/065_0001.djvu

			. 


. 


10 ZESZYTOW ROCZNIE POSWI
CONYCH KRYTYCE 
LITERACKIEJ I NAUKOWEj ORAZ BIBLjOGRAFjl 
POD REDAKCJ
 DRA STANISl.AWA LAMA 
WydawDlctwo Ksl
l2arDI Tnaskl, Everta I Mlchataklego, Warazawa, Krak. Przedm. 13 


ROK II. 


1935 


ZESZYT 2 


ODR
BNOSC POLSKIEGO OBYCZAJU 


Jan 51. B}"Stron: ..Dzieje obyczajow w dawnej Polsce". 
,\Yick 
VI - X"III). Dwa tomy. :\akladem Ksi
garni 
Trzas'.d. E\'crld i \lichalskiego. 'Varszawa 1933-3:;. \V \\iel- 
\:icj 8-ce.. str. -liO i 576. 
Prof. 13ystroll og-Iosil W ostatnich l'zasal'h ch\a o
romnt' tom
, pof,\\i{'f'on.' 
Jziejom obyczaj6w \\ dawnej Polsce. lil'/;
"f> przpszlo 1000 
troll druku w \\iclkicj 
8-ce. 

l to wi
c rozrniary nit>l.miprnit' duzt'. alp bo tf'L i trf'SC dziela okazuj... 
ogronme h0l!actwo. Sklada sie na nii} pr6ba uj{'cia W systf'matyczni} cafosc rozwoju 
pol
ki"go ohyczajlJ 11;,\ przt'strzeni przcszlo dwustu Iat, to I.naczy od koilca XVI 
v.icku poprzf'z \\ if'k XV If az do upndku nicpodlegh)!ki. A wlasnie te rlwit'scie 
(zf!ur
) lat sLanowi q okrf's, W kt6rym obyczaj polski rozwin:tt 
i\, najbujniej i wy- 
odreLnil si
 od ob
 czaju cnlf'j reszty Europ). .:\ni w \\ iehaC"h 
rf'(lnich nie mial on 
jPSZC'Lt>. ani t.pz. dzisiaj nic pu:,iada jut lej odrrbw,sci. klora go \\{}wczas charakLc- 
r)Zo\\ata. Zachodzi p
 tanie, co no\\c
o proLa La prz) niosla. 
Pojrcif> "obyczaju" je:--t u autora bard/;o ohszerne. Obj:)) nicm zjawiska z za- 
kre
u \\iedzy i \\iary. Z zakrcsu z
da 
zkolnego i literackif'go. lak sarno jak obj'tl 
nicrn !-tosunki towarz
 
kic, ubrz
rl
 cloro('zllc i rodzinne, zabawy i zaj
cia, obja\\y 
zYl'ict politycZTIf.'!!o. pra\\ nrgo i \\oj
ko\\ C1!0. 
pos6b mie:;zkania. jerlzenia i ubie- 
rania sir. prOWad7f'nic gospodar5t\\a i urzqdzf'nie kornunikacji. Kazda L. Lyeh 
dzird
in t\\orzy o:,oLn
 calo;.
 sklado\\ ct kultury i jest przedmiut
m o
obnej nauki: 
dziejbw prawa. rf'li
ji, 
zt uki, litcratury, tf'f'hniki i t. p. Jakil jp
l slosunck dzipla 
Hyslrnnia do tyc' h nclUk i eo rozumif' on przez dzieje "nhy..zaj lI" '? 
i,' okrt'slil 
tf'g"o nig-clzic tf'orf'tycznic, aIr Ladajqc trt'
l' Lc
o przt-'szlo 1000 sLronit'o\\cgo dzif'la, 
W} dajp si
, zc przyswic('ala mu nastrpuj:t..a my
I: oLyczajcm !o'<} normy rcgulujolcP 
w8polz
('ie jcdnostck - normy ogolnie prz
h'Lc i zaeho\\>)'wnne w zewnrlrznych 
sto
unkach ludzkich, alc pozbawionf' znamif'nia przymusu parish\owego. 
ic 

al('zy przf.'to \\ci;u:
a
 do dziejo\\ "ob)'("7aju" takich zja\\ isk (z zakrf.'su \\gp61- 
:}cia jCdnostek), kl6re s
 obwaro\\anc przymu5crn prawnyrn, bo le \\ykraczajq 
JUl pOza poj
cie obyczaj u i nalezj, jakiemi Sq utwory 
J 
){'zji, sl.Luki. nauki. rdi
ji i w:;zclka dzialnlno
c poliL
 l'L.na lub wojskowa o
o- 
LI
to
ci, bior4 c ych udl.ial w zyciu spolecznem. Obja\\ 
 takif' nciJ"z
 bo\\ iem bq(bto 
(II) dzif.'jo\\ kulLury. b:!di.tn tin tlzipjo\\ historji polityc7nt>j ('/
 woj=-,kow
j. al
 nie
		

/066_0001.djvu

			66 


-,"OIVA KS1
2KA 


1935. Zeszyt II. 


v.ehod7=l " zakres dzi
jO\\ nobyczaju". Odgraniczenie ..0b
Tzaju" od zbliionych 
dziedzin iycia nie bylo \\cale rzccz
 lalw:t; aulor pokonal nao
ol IClCZ4c
 
it: 
z tern lrudnosci i dal dzielo. dose 
lo
unkov.o rzadko wkra('zaj:tc
 na t.eren nauk 
sCl
iaduj:t(')Th. 
Tak 
lcroko uj
tt'm poj
ciem polskif'go oLycz
ju przerasta dzi('lo prof. I3y- 
slronia w
zclhi
 dawnif'jsz
 proby, a zwlaszcza 
J;kic' wielkiego historyka-art.yst.y 
\VI3dy
l:1wa Lozillskicgo, wydany przNl blisko :JO-Lu lat.)' p. t. "Zycic p()l
kie 
w dawnyeh wickaC'h" (1907). LOLiin
ki, wielki mistrz sto\\a i widki znawca przt'd- 
rniot.u! ujql zakrc5 ohyczaju znaf'lnie ciasniej; coprawda \\ L
 rn ciasniejsz) m 
zakre"it" dal obraz peln) tak niczr6\\ nanej bar\\ nosci. i.e rnu dnro\\nac nielat\\o. 
Od "-I.ld. Loziilskicgo rozni si
 By
tron takze tern. ze je
t duzn mniej 
klonny 
do s
do\\ warlosciuj4cych. Opi5uje przeszlo
c i Uumaczy. alf' poza pe\\ n
mi 
wyjettkarni uchyla 
i
 od roztrz:tsania, ('zy pe\\ien objaw obyczajo\\ 
- jesl chorob- 
Ji\\y luL zdro\\y. I ozin
ki mial do tego duzet :,klonnosc. i wjf'lc pi
knych i go- 
r
cych kart. jego dziela je
t podyklowanych \\Ia
nie przez dqznosc do u
t alrnia 
wart.mki spolr('zncj naszego obyczaju. 
Nasu\\a si
 rownieL porown:mie pOlni
dzy dzid('JI1 Byst.ronia a wydan
 przcd 
pit:ciu laty 3-tornowq praf':t .\.h'ks. Briie}inera p. t. "Dzicjc kull ury polskiej". Tr{'sc 
obu dziel pokrywa siQ \V pewnej rniprz
 ze sob
, gdyi wprawdli.. Driickncr prz'rl- 
stawia dzieje ..kuJtury", a Bystroli dzieje "obyczajow" - ale ohyczaje s
 przt3l.iet 
jednet ze !'kladow
-ch cZ
5C'i kult.ur
. \Iimo to podobicn
two mi
dzyobu dzielarni jf'st. 
stosunkowo male. na co sklada si-: kilka przycz
 n, a zwlaszcza odrniennosc nu"lody 
i roznica ternperamcntu aulorskicgo. 
Ietoda Briicknera jest hisloryczna. Intcre- 
suj(' go glownie ewolucja obyczajow, kladzie \\ i
c naC'i::k na prz
bif'g zrnian i na prz)- 
czyny lych zmian, "yjdsnia z zamilo\\anicm k\\cslje genetyczne, zcsta\\ia po- 
ro\\nawczo z obyczajt"m obcym, zaslana\\>ia sir nad L\\i:tzkiem obyczajow z (,31:t 
reszt
 kult.ulJ
 naszf'j. z jcj rozwojcm i upadkicm. \V przf'ciwstawicniu do tc
o 
Bystron traktujc oby('zaj l"aJcgo dwuwieko\vego okr
su, jakilll si
 /.ajql, jako f'pol\.
 
zamkni
tq, nie\\ykaLuj:wCl wi
h:,zYf'h l.rnian ewolucyjnych. 'Jit. hada (w zasadzic 
przynajmniej) ani powodow pow:-:f ania pewllcgo obyczaju. ani lwiqzku z analo- 
gicznemi zja\\ iskami obcf'mi, ani przycz) n je:.!O upadku. (
16\\ ie: w ,.zasadzif'" 
gdyt sCl \\yj
lki - jak np. opis obrzfdow \\."egelnych.) Jego st.ano\\isko jt3sl rdl"Zej 
stano\\i
kiem etnografa i 50cjoJoga anizpli hi4or) ka. \\i
c tez kladzie naci
k na 
odmienne anizeJi Bruckner p)"tania nallko\\
. Inleresuje go istnienie roznych 
grup spolccznych W obrfbie spolcczensl\\a poJskiego i odmienna psychp, jaka 
je oz)'\\ia. Stara si
 tei. 
d6wllie 0 to, aby wyja
nic czyteJniko\\i, zc w jedncj i tej 
sampj dziedzinie panowaly ro\\noczesnie roine l) py obyczaju i zc spolccz
nst\\O 
nie przpd
Lawialo wcale zwartej calosei. C) tuj:tc fakty charaklerystyczn(', st.ara 
si
 zawsz.' ujClC je jako typiczne, to znaczy uogolnir i \V ramadl 1ycia psyehiczneg o 
korporacyjncgo umiescic i wytlumaczyc. 
Dodajmy do le
o rozny tempcr..\mcnt obu autorow, a b
dziemy mieli d
lsz
 
r6znic
 pomi
dzy ich dzielami. Bruckner ma temperament bojo\\ y, interesujCl go 
kwestje niezbadan
 i 
porne, polcmizuje ch
tni
 i cz
slo. rzuca nowe a b):;t,re 
bipotezy, sta'\\ia no\\
 problematy i \\
"kf)"a no\\c pra\\dy. By!'troil lakiego trmpt'-
		

/067_0001.djvu

			1935. Zeszyt II. 


.vOWA KSI42KA 


67 


rclm
nlu nie m
l, jt":ol spokojn
 m i objekt
""\\nym badaczem, a w Spra\hlCh lrudnych 
i nic".yjasnionych 
klonny jf'st raczej po\\iedziec, ze nip 
q dot
d j:1
n
, anileli 
rvzykowac smirllc hipotczy. I tam, gdzie !:ii
 na cudzych badaniach opit'ra, i lam, 
, . 
gdzif' swoje wlasTlf' wyjasnienia przed::;tawia ('zytelnikowi, nipl'az w przcciwiClist\\ic 
do autorow dot.yrhczasowyeh, pomija cytowanic nazwisk swoich poprz??'dnik6w. 
CI) ni to ulll)"slnie, bo lileralurr doskonalc zna i umie z uif'j krytycznic korzystac. 
Bruekner goruje nad nim nif'w&tpliv.-ic wyzyskanicm wi
kszcgo zasobu irodel. 
By
tron ograniez
.1 si
 bowicll1 przN)C\\ 
zy
tkicm do zr6del drukowan)-ch 
o charakterze lilerackim i lylko Lc SPOz) lkowal niemal bez reszty. \\r zupelnosci 
w,z)skal literatur
 poelyck& od Rcja i Kochano\\:;kif'
o ai do Kra
ickiego 
i 
arusze\\i("zd. Oezy"iscip pif'r\\szc micjsce zajrnuje miedzy je
o irodlami \\-ada'\\< 
Potocki i t. z\\. \Virydarz Trcrnbcckiego, klory okazuje si
 nic\\yczerpanci skarb- 
nic,! szczegblow obyrzajowych. Obok zrodd lilerackich \\)"zyskat surniennie ziel- 
niki i ksi
gi 0 go
podarstwir, a ,\i
c np. Syrpnjusza albo olbrzymie dzido Baura. 
hOl'zysta duzo z literatury pdmit.;Lnikowpj, j
tl< Kilowi('z, Matuszcwicz, a nawel 
Ochocki. Zna i wyzyskuje broszury ulolnc, a porni
dzy nicmi cnlQ JiLeratur
 
!'m\izdrzalskij,. Nalf:'iy taki.f' podnif'
c, i.r duio szczcg616w wydobyl ze nZbioru 
vamit;tniko\\ u 
iclncewicza, klory to zbi6r posiada do dzis dnia duzQ wdrLosc zc 
\\
gl{'rlu na lal wo tam do
lfpnr. choc bardzo niekrytyeLnie wydane, rnaterjaly 
hi
toryczno-ob
 ("zajowe. Duio mniejsz
 rol
 (Jdgry\\a natomia
l mi
dzy irodlami 
autora Wj'Z) skanie lileratury kronikarskiej, pochodzolcej z oma\\iancgo okresu, 
dnak:i(' \\ 
jqlkiem. By- 
s
roil bo\\iem goruje znajomosciij, malerjalu ikonograCit,zm'go, ktorcgo Bruckner, 
pISZ:J,C swoj& rzrcz w Berlinie. nie mogl u\\zgl
dnic (7.nal go nalomiast w duzcj 
rnierze Lozinski). Jesl zaslug:} Dy
lronia, i.t' pr
crobil pod tym wzgl
dem wai.niejsze 
zhiory graficzne, jakic b:}di.to oddawna isLniaty, hij,uzlo dopiero w oslaLnich 
{'zasarh powstaly na ziemiaeh Polski. Oka?alo 8i
 przylcm, ze zgrom3(lzono tam 
ogromnij, ilose r
8unkow, drn'v.-orylow, obrazow i foto
rarij, ktore 8<1 pit'rwszo- 
I Zt jnem Lrodham dID dziej(Jw polskirgo ob)'ezaju. Z" lasze?3 rjsunki :\forLlina, na 
kt6rego historycy szt.uki z\\ffkili jut odda\\na sw
 u\\agr, wysunel
 si
 prz
 tern 
na picrw
zy plan, jako LOJ!c1lt> zr6dlo do dziejow naszej kullury :\ '"II I \\ieku. 
Pfl\\nij, cz
sc zuz
tko\\an)dl przez siebie zrodel graficznych podat Byslron 
" doskonal) ch reprodukcja(.h na kartach 
"oj('go dzif'la. 
('oi nO'\f'go prz} no!'i tl.liplo Bystronia?
		

/068_0001.djvu

			68 


NOWA KSI4ZhA 


193;), Zeszyt II. 


\ViclkQ, j('go za
lug
 sLanowi to. i.e uwzglrdnit w szcrszej ,nierze, aniieli Cz\- 
" 
niono to dotychczas, 
tosunki grup 73Wodo\\ych i etno1trafieznych. Jui. w pierw- 
SZ) m tomie i w pier\\ SZ) III jego rozrlzialc spotykamy :,i
 z ch
lfakter
 ;:,tykij ziem 
i plcmion pol:;kich, pro'\adz(lcij do wniosku. ze kraj nasz dzit'lil si
 na kilka etno- 
graficznych ohszarow. z kL6rych k3idy posiadal swnjp cent.ra kulturalnc, :;woje 
..pecyficzne wlasuo
ci psychiczne i \vtasciwosci obyc'lajowe. Jl':;t to pierwsza pr6ba 
, 
scharakteryzowania Krakowiakow, Gorali, \Vil'lkupolclU, SI4zak()w, :\Iazurow, Kur- 
piow, Podla
iakow. Litwinow z teg'O punklu wiclzf"nia. a taki.r grup ob("('
o })ocho- 
dzcnia. jak Zyu7.i. Ormianie, Tawrz
 i Cyganip. Charaktcrystyki le nit' :)
 \\ 
 czer- 
puj
cP, Iccz tylko 5zkicuwt>. ale po
lui.
 nie\\qtplilhie jako podstawa dla prz
szlych 
badan i SOl dlatego lrwal
 m dorohki.'m nauki polskiej. Do najlepszych kart dzieta 
nalez)" uj
cie :\lazow:;za, z jcgo drobn
 szlal'ht
 napot :)chlopial
 i bardLo konspr- 
watywnq, oral. c'haraktery;.;tyka Litwy, wykazuj:!l'ej cluiCl odrrbnosc p:;;ychicznll, 
a co zatcm iUlic' i kulturalnq. Znjmuj:tc
 jest rzeCZi.t, j
k ta (uhnicnnosc psychiki 
wywotuje wlajcmnp nicporozumicnia, tarcid i oskari:allid. Litw
 oskarz3 si
 0 skry- 
tose i nie5ZClt'ro
c; Zyd6w, psyehicznie trlk bard70 wyodr
hnionych z posrod 
innych grup etnicznych, traktuje si
 bctdi.to )f'k("cwazijco i humory
t) cznie, 
bCld;t.o z nicnawisciOl. Dziclo DysLronia przynosi do dziejow tare et.niczn} ch 
W obrQbic pansl\\"3 polskie
o bu
at) skarbipc faktow, spo
trLezen i \\ yjasni.an. 
BUZIl nowo
ciq jest tei. pruba eharaktcrystyki pc\\nych grup stanowych i po- 
traktowania ieh jako zaJUkni
tych spolccznych calosci, oi.ywionych swoistym 
duchcm korporaeyjnyrn. Zwlaszcza cztery gtownc st.any: szlaehta. mi('
zczanie, 
chlopi i duchov,ienstwo sij tu ObSll'rnic scharakteryzowane pod wLgl
dpm swoich 
poj
c, \\Iasciwosci psychirLnych i \\
l,worzonych przez sicbie zjawi
k spolcczn
ch. 
Bodaj po raz pien'
zv oLrz
 mujpmy pr6b
 uj
ia p
Yl'hiki :;zlrll'heekiej lub chlop- 
skiej \V Polsce. I zno\\u trzeba podkrp5Iic t i.P nie je
t Lo o:-;tCllllic slo\Vo nauki, ale 
dopiC'ro pifarWSLY krok i picrw5za wskazowka dla prly;.;zlf'j lit f'rntury tpgo przed- 
miut.u. 
Ohyczajc warstwy szlacheckif'j (i zt
cI'OIu'j z ni
 gcisle moznowladezej) zajcl) 
\\. dziclc Bystronia prz
waznOl CZ\:
f
 miej:wa. 
ajprz6d dlatego, poniewai. B
 stron 
opicra 
i
 przedcw:;z
:-t kit'm na 7rodtach litcrackich. a te odzwierciedlajCl gl6wnie 
zycif' szlacheckie XVII i XVIII wicku (wick szesnasly u\\zgl
dnia By
troIi tylko 
w bardzo mal)"ch rozmiarach). Przyczynia 5i
 jednak do t.ego takie i ta okolicznosc, 
ze od polo\\ y XY II w. do konca XYIII w. miasta pol:;kie zn
.jdujCl sir w rlobif> 
swPgo upadku, a C'htop polski pr'z('chodzi przez epokc: llaj('i\:i.
LCg-O pocldanstwa. 
\Vskutck tcgo oLyczaj 
.dachecki wyst
puje na plan picrwsLY w i.yciu narodu 
i przyUumia ruzwoj ob
.l'zaju miejskiego i rhtopskiego. l'\ie znaczy to jPrlnak, aby 
Dy
tron! opisuj
c CZjto zycic rodziny. cz)'to mipszkania, stroje, czy jcdzenic 
i go-'potlarsl\\o, nie Z\, racal uw..\
i na pew-ne wlaSciwosci iycia mieszcz3Ii
kiego 
lub rhlopskiego i nie nolo\\at ich skrz
tnit', ilt' raz
 w swoich irodlach wiadornosC 
o nich napotkal. Ale w z:-i
adzic na pierwszy plan dzi(\la wysu\\a 
ir iycie \\"arslwy 
kiel'owniczcj, od ktorcj dopicro wuot pl
'nica n
jc:zr
('ipj pr
ld, aby prz('robic si
 
zczaSf"nl na ohyC'zaj micjski i chlop
ki. Zjawi
ko odwl'otne spotyka :;iQ czasami, 
!ecz b	
			

/069_0001.djvu

			1 q35. Zeszyt II. 


NOW A KSJA
KA 


fi9 


v.lasciwy trzon narodu t\\ol"Z}la v,. wj pr.l
 najnluicj epocp 5zIachta, a udzidJ innYf'h 
v.arst\\ narodu w ksztalto'\\aniu polskiego ob)f'zaju b
-I w w. 
 VII i XVIII drugo- 
rz
dny. Z posrod szlachty znov..u gTup.. moi.nowladcow i grup.., \\
7SZf'gO ducho- 
wienstwa wylnnia siQ w tym czasif' jako tworrzyni nowydl poghldbw, poj
c 
i obyc/.ajow, kt6rc nickiedy prz{'jmujf' z zagranicy, a czasami wytwarza samo- 
dzielnic. ale klorcmi slara si
 W) przedzic i wyodr
bnic od rf'szly :-zlachty. 
Ten to ob) czaj szlaeheeki opisuje glownie i charaktRryzuje R
 
tron. wydoby- 
wajet c z niego cechy PS) ehiczn
 \\ arstwy 
zla('heckicj, roi.ni
c" jet ni.
tylko od 
innyeh grup narodu, ale ro\.\ nici. od innych narodc.w sCl.sicclnirh. Dzicjc "obyezajow" 
polskieh staj
 si
 w jf'gO uj
ciu nif'tylko zbiorcm ciekawostek ('tnograficznych, ale 
przeut.'wszystkiem zwierciadlcm psychiki r)nminujetcej grupy. Jej duma szlachpcka, 
jej \\ iara w enot) i zalf'Ly wlasnego t) pu. jcj nif'f'h
c do obcych a mala zmljomosr 
obef'go hot") zontu. jcj zamkni
cic si
 \\ f' v.la
n) m obr
bie, do ktort'!!o t) Iko drog:t 
mimikry dostdC gi
 bylo mozna, j
j zamilo\\ anic w gpnpalo
jach i Z\\ iqzkach ro- 
dzinn) ch. jej uporcz) we tr\\-anip przy \\ oln05ci i ro\
 nosci, all' tylko W 5to5unku 
do wla
nych cztonk6w - olo pmiklad duchowe
o porLrf'tu nllf'j grllpy. Ale s:t 
i inne wdine jf'j rY:5Y: zamkni('df' sir w obr
bic zah
(o ziemiail
ko-ro]nirl.ych; jej 
irracjonalizm - tak bard70 i dlisiaj prz{'z niektorydl apologelow lycia ziemian- 
skiego chwalony (\,-_ L. .Jaworski); jej nif'ch
c tJo kryt
 C) zmu nauko\\'cg'o i traklo- 
\\anie nauki jako "ieuzy 0 charakterze prakLyczllym. a liLeratury jako zabav.-ki 
okolicznosciow(\j, s&
icdzkiej czy dworskipj. nif'dCl.z&ccj wcale do doskonalo
("i 
artyslycznej, na potomnoS(
 oLrachowanej; jf'j n'ligijnosc trad) cjonalna, wi
rloj 
zcwn
trzna i df'woryju3 nil. gJ
boka; j
j pog-Iqu nn swiat w znaeznej micl'ze magiczny 
i pl'ognu:.,tykarski. ni('orlbiegaj:tc
 wc
l{' od poghldll na 
\\-jat ni{>wyk
JJ alconego 
chlopa; - 01,0 

 rysy. ktore z karl opisujetcyrh .,obyczaj" 
7Ia('hecki ezytelnik 
dziela hez \\j('k
z('go trudll \\ ydobyc moze. Jeszrze mole nif' \\ \\ ieku X'"I, po- 
traktowan) m u Bystronia nif'jako na marginesie, ale w calej pf'tni w cictgu wieku 
XVII \\yst
pujlt te rysy, ah
 nIcc stopniowcmu luniko\\ j pod konicc wieku 
Xv II I-go. .Jcleli ktos powic, 1.f' sij to rysy nicsyrnpatyczne, 0 ptytkosci kultury 
s\\iadcz4ce. to nalez
r podnit>;:r, zc nie brak W obrazif> i.ycia 
l.larheckif'!!o rys{)\\ 
nad{Or dodatnich \\ o('zach dzisiejszego ez) It>lnika. Takim ry:-,('m jpst. zaro\\no 
\\ielka z\\arto
c z\\i
zko\\ rodowych i czysto
{- obyczaju rodzinnego, j;..k Lez \\y- 
t.\VornoS(
 form obyczajo\\-yrh, zawdzi
czajetca 
\.HO
j pm'zfltck n:t
ladowaniu z)-ria 
dworskipg'o, brd
('''go przyklad
m dla cah
j 
zIa,'hLy: ohowiqzek 
o
cinno
<:i i grzf'cz- 
nosci jpsL ureg'ulowany osobnym kod,'ksf'm lowarzyskim, przppisujq('ym sposob 
uklo now , wilania i z{'gnania, calo\'11 ania i zginHllia kolan. przf'm"
w orlpowiednirh 
do ch\\ ili. picia loa
t.o'\, oddawania t) tulatur w listar h i rozmov. ach. zachov.. y- 
\\ania sif \\obcc kobiet. 
Pomimo p{'\\n
-ch pozoro\\ nif1' jest to jednak wcalf' kultura rafino\\ana" Tra- 
fiaj
 sir wpra\Hlzie p,'wne ",yj.tlkowc jednoslki, doff'.\\ n) \Htjqf'{, :;woj.t gl
bok
, 
SUbtelnQ kullurq est.etyezn=l i duchowi.l szczytuW} m przl'dstawirif'101l1 ohyczajow 
zagranicznych; ale u ogohI war
t\\ y szlachcekif'j dominujc \\ ob)'czaju d
:inosc 
do grubego zb) Lku, a \\i\:c do zb
tku orjentalnt>go, polegaj<}('f"go na (,r{'kcic na- 
lP\\n	
			

/070_0001.djvu

			70 


NonA KSl
:tKA 


193.
. Zeszyt II. 


zb
1.ku. ktory nie sloi cZfslo \\ harmonji z rz4".I.
 \\i:;tym slanem maj(llku \ w mysl 
zasady: "zastaw si
 a posLaw siQ"). \V ubiorzf', mip
zh.aniu, w jcdzeniu. w zdobicniu 
patacow ezy dworkow wszrclzif' If' r
rsy w
 sl
pllj(l. r\if'ma - poza wyjqtknmi - 
gtQbszcgu zrozumipnia dla al'lY7llln i f'
l.t.tyrlncgo uk::;ztattowania lyci... 4 o hociat 
sprowadza siQ Z J.HgTHnicy dllio dzicl szt.uki i ]H"zpmystu :utyst..ycznego. To wszysLko 
dol)"czy znowu nic wicku XV r (pozosta\\. ionf'go przez Dyst ronia Ilra hoku), ale 
XVII wif'ku i picrwszcj polowy XVIII-go. Dopicro rZquy Stan. Au
usLa wy- 
hHtr
ajCl i w t
Jn \\zglCdzie przelom w psychice narodowf"j. 
To bylyby mozp najogolnit"jsze rf.'zultaly \\if'lkiego dzif'ta Ryslronia w zakresie 
charaklerystyki obyczaju szlachf.'ckie
o. Alp w zakrc:,i., oLyrzaju spolcczenstwa 
pol5kiego jako calosci? Tu uderza przedf'\\ szy
1 kiem nif'
polrkany \\ tym stopniu 
gdzie indzil'j prz('(lziHI rniedz
 kulturCl \\) z) n spotpf'zf'n
twa i jego dolow. Pumi
dzy 
obyczajem si'ladH't'h.im i chlopskim S=l \\ prawdzic pe\\uc zblizcnia, zelwdzit(Ozajqce 
swt' istnienit' podktarlo\\i t..rad}"yjnego, irra('jonalncgo na swiat pOglqflu. a t.akzf' 
i prl.enikaniu Wi4
ltI I)if'r\\t iRst,kow obyczajowych z gory Ild dol. Al
 j...st. ogrornna 
JU.1.f.pasc mirdl.Y ub6st..Wf'Ul warstwy chlop:.;ki('j, jej n
dzlH'lIIi lcpiank:uni, j4'j lirhem 
jddlcm, jcj grubcmi zabawami, jcj prostacLwclIl w Zaf'hOWHniu giQ a obyrzajern 
warstwy szlachcckiej. Brak odrieni przejsciowych i hialus. jaki islnicjc, wypclnia 
moze lylko jcdna szlachta zdgrodowa, bli;i
7a rhlopa nii. 
7.1achcica. "Pszystkich 
ohcych uderza przedewszystkiem la przf'pas(; mifdz)' z
rif'm szlacht

 a obyczajem 
olbrzymiej masy ludowej, jako zja\\i5ko dla Polski najbardziej charakLeryslyczne. 

Ia przeto obyczaj polski. t.o znaczy glo\\rnie obyczaj szlachecki, fizjog'nomj
 
wlasn
 i swoisLt
 pietno. Duio Zf'\\ nctrznyrh jf'go cech jest zapozyczonydl z 'Xie- 
mier, Franl'ji i \Vtoch, ;) r{n\ nic duzo ze \\'schodu - zwlaszcza w okrt'sit" XVII 
i XVIII wit
ku. \h' obyrz
ljc 1'('L.nych kraj6w Europy okazuj"l wsz
dl.ip d:ti.nosc do 
WZctj('mnf'go przeuikania, do oSlnozy; nie rnoi.na wi
c tegu fakt.u zhyt nio przcce- 
niar. Natomiast. nawct element
r obyt'zajowt' ubcp zoslaj4 prz{'z warst.wQ 
zlacheckct 
przerobione i zastosowane do wlasnej jej psydaiki. 'Viclkll zaslug(l nowszych auto- 
row, a zwlaszcz.l Lozinskit'
o, Rriickm"ra i H
 stronia, jf'st rlokladnp zannlizowanie 
tego procesu oSlnozy i adapL.H'ji. 
,\ sr6d tych dziel zaj mie (bif'lo Byst.ronia 1'0\\ norz
dn(" stano\\ isko. Slaralem 
si
 powyzej scharakteryzowa.; jrgo mf'toil
 i uj(lC \V najo
olniejszym zarysie jego 
w)'niki. Sie mugleln oczy\\isl"ie uw)datnic calego bogactwd \\szechslronnej jego 
tresci. Jest to niew	
			

/071_0001.djvu

			1935. Zeszyt II. 


NOW A KS14tKA 


71 


DZIA
 


SPRAWOZDAWCZY 


SLO\\ 
IKI. EKCYKLOPEDJE, DZIEI. \ 
TnE
CI OG6LNEJ. 
Sauka Pol
ka. Jej potrzeby. organizacja 
i rozwoj. XIX. Wydawnictwo Kasy im. Mia- 
nov.-skiego, Instytutu Popierania N auki. War. 
szawa, 1934. Str. XI i 572. 

owy tom v.-ydawnictwa, prowadzonego 
wzorowo pod kazdym wzgl
dem (od doboru 
8rt
Tkutow do czcionek i papieru), zawar! kiI- 
ka ,,aktualnosci", powiedzialbym "drazliwych". 
Jan Rutkowski podal "uwagi krytyczne 0 zja- 
zdach naukowych", ktorych mielismy tyJe 
W ostatnich latach; uv.agi ai nadto krytyczne, 
lecz pomylil sit au tor, twierdZ4c, te "COB 
W orgnnizacji tych zjazd6w zaczyna szwanko- 
\\ac"; nie "zaczyna", lecz by to tak od same go 
ich pocz,tku, bo nierozlQczne z niemi. R6wniet 
na czasie q wywody J. Br. Richtera 0 ,.zagad- 
nieniach biografiki wspolczesnej". wobec fak- 
tu, ze wlasnie przyst,pilismy do wydania 
slownika biograficznego. ktory nie ograniczy 
si
 nn ostatniem pokoleniu. lecz i cah
 przc- 
szloSc obejmie. Jan Dobrzanski opisal zbiory 
naukowe wolyftskie z pierwszej polowy wieku 
(Poryck, Krzemieniec i t. d.). T. Zielinski wy- 
wodzi, ie nauka stosowana zrodzita si
 na 
Wschodzie, czysta w Grecji: przypominam he- 
katomb
 Pitag-orasa. zlOZODI}. bogom za zdoby- 
cie aksjomatu. Pomijam referaty obszerne 
o stanie nauki we \\ loszech. Rumunji i Litwie 
(ten najszczeg61owszy, str. 208-307) i kroni- 
ke polsk, (ustawy. nagrody, ruch naukowy na 
prowincji) i zagraniczn, (urz,dzenia dla post
- 
pu wicdzy). Rccenzje objt1y wyll}.cznie dzie1a 
angielskie i amer)'kan
kie. Bibljografja nauko- 
znawcza za lata 1928-1931 konczy tom. v.-y- 
rOiniaj,ey si
 i treSciQ., i rozmiarami od nie- 
jednego poprzedniego. .\. Bruckner. 


T}'dzien 0 Pomorzu. Pracn zbiorowa pod re- 
dakcjij. mgr. L. Zabrockiego. Poznan. 1933. 
Naklndem Kola 
 aukowego Towarzystwa Stu- 
dpntOw i Dyplomov.anych Wyz
zej Szkoly 
Handlowej w Poztlaniu. Str. 180. 
Mial"lJ rosn4Cego u nas zaintereso\\ ani a spra- 
wami zwi,zanemi z naszem morzem jest co- 
l"az obfitsza literntura naukowa i naukowo- 
I>Opularna, dotyczQ,cn morza i Pomorza. W sr6d 
. . 
lUeJ poczesne miejsce zajmie ksi,ika, ktorej 
tytul 'w}.mienili
my w naglo\\"ku. Ukazanie si
 


jej jest tern bardziej znamienne. ze wyszla 
ona z kol mlodziezy akademickiej, wydana 
staranicm Kola Nauk. Tow. Studentow i Dy- 
plomowanych Wyzszej Szkoly Handlowej 
w Poznaruu. a na tresc jej zloiyty si
 po Witk- 
szej cz
ki utwory autorow mlodycb. ktOrych 
nazwiska odniedawna dopiero wchodz. do li- 
teratury naukowej. Rzecz ma charakter po- 
pularno-naukowy w najlepszem tego slowa 
znaczeniu. Jest zbiorem rozpraw 10 autor6w, 
ktOrego glowny zqb stanowi. referaty wy- 
gloszone w Poznaniu, w lutym 1933, W ('7.a
 ie 
t. zw. ,.Tyi'odnia Pomona". \Vi
kszos
 ich 
stanowi. rozwazania z zakresu historji kultu- 
ralnej, poIitycznej i gospodarczej, a rniano- 
wicie prof. K. Tymienieckiego "Slowianie na 
Baltyku", L. Koczego "Dunczycy na Pomo- 
rzu w latach 1157-1227", J. Staszewskiego 
,'pomorze w latach 1806-7", K. G6rsidego 
"Siedemsetlecie prawa chelminskiego". K. Ot- 
minnowskiego "Znaczenie morza w rozbudowie 
naszcgo gospodarstwa narodowego" i M. I. 
Magdanskiego ..Hanza na Pomorzu"; do nich 
tez tresci. sw. najbardziej zbliia sit artykul 
prof. 1\1. Rudnickiego ,,\\ plyw morza na dusz
 
polsk.... Ponadto prof. J. Kostrzev.ski zajmuje 
sit prehistorj. ziem pomorskich. roztTZ,sajQ.c 
..Zngadnienie t. zw. kultury gockiej na zie- 
miach dawnej Polski". P. B. Stelmachowska 
podaje etnograficzn, charakterystyk
 Kaszub 
w artykule "Kaszuby a Polska", a p. L. Za- 
brocki daje .,Charakterystykt j
zykow. Po- 
morza". Charakter tych rozpraw jest niejed- 
nolity. Jedne z nich SQ. bardziej popularne, 
inne bardziej naukowe, jedne ujmuj, synte- 
tycznie problematy o
61niejsze. inne zajmuj, si
 
zagadnieniami 8zczeg6lov. emi. I tak prof. Ko- 
strzewski 'i\ spos6b przys
pny. choc Acisle na- 
uko,\ Y. rozprawia 0 wtdrowkach Got6w po zie- 
minch polskich i rozstrz,sa krytycznie wszyst- 
kie zwi,zane z tern przypuszczenia. Prof. Ty- 
mieniecki daje artykul 0 charakterze o
6Iniej- 
szym, zestawiaj4C najv.ainiejsze wiadomo8ci 
o roli, jaq odegraly na Bahyku plemiona le- 
chickie. i wykazujQc. ze niegdyS ..Polak-Slo- 
wianin nietylko wJadal rozleglejszem niz dzi
 
v.-ybrzczem, ale znal mone i umiat z niego 
w sposob odpowiadajQ.cy owczesnej ku1turze 
konystac". Dalsze rozprawy pp. L. Koczego. 
J. Sta"zev.skiego. K. G6rski
o. M. 
aJZ'dan-
		

/072_0001.djvu

			72 


SOW..! KSI
2KA 


1935. Zeszyt II. 


skiego s
 studjarni specjaInemi, poswi
conemi 
szczeg610wym historycznym zagadnieniom, 
ktOre, choe napisane naog61 pnys
pnie, nada- 
j, sit raczej do fachowyeh czasopism histo- 
rycznych niz do wydavmictwa tcgo typu, jakie 
rna wzbudzic zainteresowanie zagadnicniami 
pomorskiemi w szerszych kolach czytaj
cej 
publicznosci. 0 '\\iele bardziej odpowiadaj
 te- 
mu celowi artykuly pp. Stelmacho'\\ skiej, 
OtmianoVtskiego i Zabrockiego, kt6re przed- 
stawiaj,. w og61nie przys
pnej formie zagad- 
nienia zasadnieze dla zrozumienia stosunku 
Pomorza do Polski w dobie obecncj, a miano- 
wieie z'\\ ilfZki lQcz
ce Pomorze z Polsk
 w za- 
kresie j
zyka. kultury ludowej i gospodarstwa 
narodowego. 'W szcze
6lnoSci rozprawa p. 
Zabroc:kiego, poswi
ona charakterystyce j
zy- 
kowej Pomorza, ujmuje bardzo zr
cznie 
i przcdstawia narlcr przyst
pnie trudne i z na- 
tury rzeczy zav. iklane zagadnienia wzajemne- 
go stosunku gwar kaszubskicb i polskich; za- 
liczyc j,. trzeba do I12.jbardziej udatnych pr6b 
popularyzaeyjnych z tego zakresu. 
Og61ny bilans omawianej publikacji jest do- 
datni: mimo pewnego obci
ienia kilku zbyt 
specjalnemi rozpra'\\ ami przynosi ona wiele 
Zywego i interesuj
ce
o materjalu, kt6ry 
przyczyni si
 ben. 
tpienia do pogl
bienia 
w szerokich kolach inteIigcncji zaintereRowa- 
nia i znajomo
ci zagadnien pomorskich. 
'fadeusz Lehr-Splawift
ki. 


FILOZOFJA, PS)CHOLOGJA. ET'\ 1\._\. 
Za wirski Zygmunt: S t 0 sun e k I 0 
 i k i 
w i e Iowa r t 0 S c i 0 w e j d 0 r a c h u n- 
k u p raw d 0 pod 0 b i e it s t w a. Poznanskie 
Towarzystwo przy jaci6t N auk. PO Z" A.fi, 1934. 
Str. 86. 
Nazwisko Zygmunta Zawirskiego, profesora 
Uniwersytetu Poznanskiego, jest dzis glosnc 
w sferaeh naukowych Europy. Otoz w pocz
t- 
ku r. 1934 otrzymal autor pierwszQ nagrod
 
(5000 lirow) na konkursie. rozpisanym przez 
ezasopismo "Scientia", wychodzQce w Medjo- 
lanie. Do konkursu stan
lo 36 kandydat6w 
z ealego swiata. N arazie ogloszone zostalo 
VI numerze kwietniowym "Seientia" streszcze- 
nie odznaczonej pracy p. t. "L'cvolution de la 
notion du tempgu. Cat, praet zas uchwalila 
wydac Akademja U miej
tnosci w K rakowie. 
Druk rozpocznie si
 zapewne w pO(,7.
tkaeh ro- 
ku bic7Q.Cego. 


Tymczascm oglosi! autor now
 prac
 
p. t. "Stosunek logiki wiclowartosciowej do 
rachunku prav. dopodobiefist'\\'a". Logika wielo- 
wartoSciowa, ktora, oook prawdy i fals
 
przyjrnuje nieograniczenie wiele wartosci 10- 
gicznych posrednich, jest dzielem dwu uczo- 
nych, pracuj
cych niezaleznie od sicbie, logika 
polskiego Jana Lukasiewicza i logika amery- 
kanskiego Emila Posta. Zaden z nich nie okre- 
slit jednak blizej stosunku tej logiki do ra- 
chunku prawdopodobienstwa, gdzie rowniei 
mamy do czynienia z nieograniczonym szere- 
gicm stopni posrednich mi
dzy zdecydow
 
pra wdQ. a notorycznym falszem. Trudnosc po- 
godzenia obu teoryj lezala w tern, it funkcje 
prawdopodobienstwa nie s, jednoznacznemi 
funkcjami wartoSci 8woich argumentow, a tym- 
cza...cm funkcje logiczne SQ. funkcjami jcdno- 
znacznemi wartosci swoich argument6w zda- 
niowych. Autor trudnosc ron.iQ.zal w ten spa- 
sob, ii kaidej z moiliwych wartoSci funkcji 
prawdopodobiensrn a 0 dwu argumenta
 
przyporz
dkowat jedn
 tylko funkcjt lo
icznQ 
tych samych argument6w. Potrafil zatem 
stworzyc ich tyle, ile mozliy,ych wartosci przy- 
biera funkcja prawdopodobienstwa. 
Praca prof_ Zawirskiego jest wybitnym pny- 
czynkiern \\ dziedzinie tak aktualnych dzisiaj 
zagadnien logiki matcmatycznej, w kt6rej na- 
uka polska odgrywa obecnie, jak wiadomo, 
wielce znamienitQ rol
. 
I ichal Sobeski. 


!t1.ATE
1 \T) RA, l'All\I PRZYROD:SICZE. 
Hawk
 Ellison. F. U. .\. S. D z i w y p r z y- 
rod y. Z .38 rys. oraz z 109 ilustracjami na 
48 tablicach. przeloiyl dr. Feliks Rutkowski. 
Bibljoteka Wiedzy. tom 15. K akladem Trzaski, 
Everta i Michalskiego. Warszawa, (1935). 
N auki 0 zierni, mineralogja i petrografja, 
geografja fizyczna, geologja i paleontologja, 
nalez
 w Pol
ce do nauk najrnniej szerszemU 
og61owi znanych. w innyeh natomiast krajacb 
budZ4 one coraz wi
ksze zaintereso'\\anie ze 
wzgltd6w zarowno praktycznych, jak teoretycz- 
nych. Cywilizacja na
za z dniem kazdym coraz 
bardzicj uzaleinia si
 od cial kopalnych; czlo- 
'\\iek wydobywa z ziemi coraz wi
eej i coras 
nowych nadzv.:rczaj '\\aZn)'ch surowcow. kt6re 
w y p ieraj,. stare surowce pochodzenia roslin- 
nego lub zwierz
ego i umozli,\ iaj
 coraz nowe 
osilfgni
eia techniczne. Coraz gzersze zatacza- 
j
ca kregi planowosc gospodarki panstwa opic-
		

/073_0001.djvu

			1935. Zeszyt n. 


l'iOWA KSIJ'f1.hA 


73 


rac si
 musi na dokladnej znajomoSci warun- 
kow przyrodzonych. przedewszystkiem budowy 
geologicznej kraju i panujllcych w nim warun- 
kow fizyczno-gcograficznych, ktOre I,cznic 
dccydujQ. 0 rozwoju swiata organicznego, 0 bo- 
gactwie kraju i 0 kierunku jego naturalnego 
rozwoju. Tymczasem nauki 0 ziemi SI} u nas 
v. wielkicm zaniedbaniu, zostaly prawie cal- 
ko,;\;cic usuni
te z programu szkolnego. a za- 
interesowanie niemi ogolu jest minimalne. To 
rei z rado5Ci
 pov. itac nalezy ukazanie Bi
 
ksiljiki, ktOra w lekkiej. fcljctonowej niemal 
formie podaje szereg wiadomOSci z dziedziny 
geologji i nauk pokrewn)"ch. 
Zamia.rem autora "Dziwow przyrody' nie 
byt sYBtematyczny. mniej lub bardziej pogte- 
bioDY wyklad geologji; wybral on z niej sze- 
reg momentow najbardzicj udcrzaj
cych. opi- 
sal szereg zjawisk najdziwniejszych i najoso- 
bliv. szych. istnych ..dziwow przyrody"; chcial 
on przcdcwszy
tkiem oddziatac na wyobraznie 
czytelnika i wzbudzic jego zBcickawienie. 
Dziesi
c rozdzia16w ksi,tki zawieraj, tre8C 
bogatl} i roznorodn,. Picrwszy rozdziat ws
p- 
ny podaje v.;adomosci podstawowe 0 zierni ja- 
ko calosci. precyzuje jej stanowiRko we wszech- 
iwiecie i poucza. jak sie j, mierzy i waZy. 
Kr6tki. za krOtki, rozdziat nac;t
pny podaje 
elementy historji ziemi. rozwodzQc si
 niceo 
dluzej Dad fantastycznemi zwierzetami wyga- 
totemi. Dalsze rozdzialy traktuj, 0 czynnikach. 
ktOre stale przeksztatcaj, uksztaltov. anie po- 
wierzchni ziemi i kto ry III uleeaj, zczasem naj- 
PO
i.niejsze pasma Jrorskie. 0 szczytacb gor- 
skich i 0 ich srnialych i ofiamych zdobywcach. 
o trz
sieniach ziemi, ich przyczynach i przeja- 
wach. zBwieraj, opis najwiekszych katastrof, 
kt6re wielkie i ludne miasta zamienHy w pe- 
rzyne, wielkich wybuch6w wulkBnicznych i za- 
syPanych przcz nie miast, zawieraj,cych skar- 
by kul tury antycznej. Osobny rozdziai poswi
- 
cono Szczcgolnemu zjawisku gejzerow i gorll- 
cych zrodet. Pozostat, czesc ksi,zki zajmuje 
opi
 wielkich rownin, tundry i stepQw, i smut- 
ne dzieje zamiegzkuj
ych je doniedawna bi- 
z. no\\, dalej opis pustyni. ..diwi
z,cych pia- 
IIkow" i drapaczow nieba. budov. anych od wie- 
k6w przez miegzkancow miast Hadramautu 
"W pu
tynnej poludniowej Arabji. PelnQ. tresci 
kai,zk
 zamyka rozdzial. p09wi
ony dziwne- 
Inu ,,kraterowi" w Arizonie, ogromnej dziu- 
J'Ze. wybitej niegdys w 
korupie ziemskiej 
Przez uderzenie olbrzymiego rneteor:ytu, i po- 


szukiwaniom tycb doslovrnie ..z nieba spa- 
dtych" skarbov... 
Ksi,zka nie jest wolna od usterek; autorowi 
chodzilo ci,gle 0 przyst
pnosc, 0 zaciekawie- 
nie i zafrapowanic czytclnika; st
d strona opi- 
sowa ksiQ.zki jest bardzo interesuj,ca i w tresc 
bogata, naukowe natomiast wywody i uzasad- 
nienia s
 zbyt pobiezne. 
Ksi,ika, dopelniona przez tlumacza prz)"kla- 
dami z 
eologji Polski. przelozona dob
 pol- 
szczyzn, starannie i wiernie. czyta si
 latwo, 
bez uprzedniep:o przygotowania. i w niejednym 
czytelniku wzbudzi ch
 
towniejszego za- 
poznania si
 z geologja i s,siedniemi dziedzi- 
narni wiedzy_ Jan Lewinski. 


GEOGRAFJA, KR.\JOZSAWST\VO. 1.0- 
DR6tE. PRZE'WOD
IKI. 
IAPY I PLANY. 
Ccntkiewicz Cze..law Jacek: W y spa 
m g i e J' i w i c h r 6 w. Picrwsza polska 
ckspcdycja narodowa Roku Polarnego 1932/33. 
Tow. Wydawnicze "Roj". Warszawa, 1934. 8t1". 
814, fot. 34. 
Ksil).zka powyisza sklada sie wlasciwie 
z trzech czeSci. Cz
sc pierwsza przypada na 
przedmow
 prof. Dobrowolskiego, za<;lozonego 
badacza okolic bieguna poludniowego, oraz na 
przedmow
 prof. Lugeona, organizatora i na- 
czelnego kierownika pierwszej polskiej ekspe- 
dycji narodowej Roku PoJamego 1932/33. 
W krotkim zarysie, ed)"Z obejrnujtcYD1 21 str. p 
przedstawia czesc pieM\sza usilowania, zrnie- 
rzaj,ce do organizBcji polskiej ekspedycji ba- 
dawczej. 
Cz
sc druga obejmuje zy,ieile i w krotkiem 
uj
iu historj
 wypraw arktycznych oraz kroni- 
ke Wyspy :r-;iedzwiedziej. Wreszcie czesc trze- 
cia jest poniekQu parni
tnikiem odzwiercicdla- 
jllcym prac
, nastroje i ogolnc warunki by
 
towania trzech cztonk6w. wchodZQ.Cych w sklad 
polskiej ekspedycji polamej. 
Ksi,zka wyzej omawiana jest niezaprzeczal- 
nym dowodem talentu literackieg'o autora, oraz 
plodem jego silnej woli i wytrwalej pracy. 
Wyspa Xiediwiedzia, choe leZy jeszcze na 
rnapie Europy i to na bardzo ucz
zczanym 
nlaku rybackim. jest jnz jednak straq przed- 
niQ okolicy arktycznej. Jej na dwynLZ uci4iliwy 
w porze zimowej klimat. beznadziejnie dlu
a 
i niszcz,ca organizmy noc poJama pot
guj, 
w najwyz.szym stopniu nostal
de, to tei prze- 
b}"Wanie na niej przez l:l-cit> miesiecy, a w do-
		

/074_0001.djvu

			74 


NOWA KS14ZKA 


1935. Zeszyt II. 


datku intensywna praca - graniczyc moze 
bez przesady z nieprzeci
tnem bohaterstwem. 
Czyta si
 "Wysp
 mgiel i wichrow" z pew- 
nym podziwem, gdyi z kartek jej pr.Geziera 
pogoda ducha, pomimo ciJ!glych i niepokojQ.- 
cych wkolo zaburzen przyrody; poczucie obo- 
wi
zku rzetelnie wykonywanego, a posuwajQ.- 
cego nauk
 na tory dociekania prawdy, stalo 
si
 wlasciwym pionem dobrego samopoczucia 
trzecb czlonkow ekspedycji. 
Ladne opisy zjawisk atmosferycznych, 
a przytem cickawe przezycia oraz spostrzete- 
nia, dot)rcz
ce rybolowstwa i polov.-u wielory- 
bow, wrcszcie wplecione licznie opowiadania 
i t. p. nadajQ. omawianej ksiQ.zce charakter 
geograficzno-podrozniczy, posiadajacej przy- 
tern bardzo powazne i zasadnicze wartosci wy- 
chowawczc. St. Gorzuchowski. 


Ossendowski F. Antoni: Pol e s i e. PoZna11, 
1934. Wydawnictwo Polskie, R. Wegner. Str. 
206, fot. 262. 
Polesie jest zkolei 6-ym tomem z cyklu mo- 
nografij poswi
onych krajoznawstwu ziern 
i miast Rzeczypospolitej. Szeroko zakrojony 
plan wydawniczy tego rodzaju publikacji na- 
str
cza niejednokrotnie olbrzymie trudnosci 
redakcyjne, to tez moze nie nalezy si
 dziwic, 
iz z pomi
dzy publikowanych prac krajoznaw- 
czych tego wydawniclwa posiada Polesie nieco 
odr
bny charakter. Cechuje si
 ono przede- 
wszystkicm barwnem uj
iem literackiem. 
Nie mozna znowuz powiedziec, by bylo Po- 
lesie tak nieznane, jak tajemniczy Tybet lub 
N owa Gwinea i t. p., ale niema dwoch zdan, 
iz jest to teren dziwny, nadwyraz ciekawy, 
pierwotny w swej kulturze tak duchowej, 
jak i materjalnej, i w tern tkwi jego pi
kno 
i poniekQ.d eg-zotyzm, tak malo naogal przez 
nas doceniany. 
Fragment dyluwjalny wycisn
1 zasadni
ze 
swe pi
tno na rzeibie terenu Polesia. znacznQ. 
tez rol
 odgrywa i erozja wietrzna, usypujQ.c 
miejscami liczne wydmy piaszczyste, ktore 
staly si
 ostojl} osiedli ludzkich mi
dzy bez- 
miarem przestrzeni wodnej, mokradel i po- 
wierzchni lesnej. 
Wsrod dlugiego szeregu rozdzialaw opisujQ.- 
cych barwnie krajobraz Polesia, jak: toW rozIe- 
wie wod u , "Lato polskie", "Poleszuk w swoirn 
zywiole", lub ,,Kacze panstwo" - sceny rny- 
sliwskie i rybol6wstwo wysuwajQ. si
 na plan 
picl'V\'szy. Odczuwa si
 natomiast brak szer- 


sze
o rozwini
ia kolejnych form 
ospodarczej 
dzialalnosci czlowieka. 
W wielu miejscowosciach ludnosc Polesia 
pedzi rzeczywiscie bardzo mizerny zywot, nie 
znaj
c chleba zytniego, ani wartosciowszej 
monety obiegowej ponad picniij-dz niklo
 y, jed- 
nak na innych obszarach obok rybolowstwa 
lesnictwo, hodowla a nawet rolnictwo powain'l 
odgrywajQ. rol
. 
Dalsze rozdzialy w sposob ciekawy oma- 
wiajQ. przejawy kultury duchowej, podkresla- 
jQ.c zkolei ogromn
 rol
 czynnikow paiistwo- 
wych, zmierzaj
cych wytrwale do podniesie- 
nia stanu kulturalnego Poleszuka. Dawne 
prace zwiQ.zane z osuszaniem Polesia, rozwo- 
jem sieci kanalowej i t. p., majQ..ce na celu 
rozwoj gospodarczy tej polaci kraju. a poru- 
szone w rozdzialc "Lato poleskie" lub rozpro- 
szone w calosci pracy, nadawalyby si
 raczej 
do zgromadzenia w osobnym rozdziale; prze- 
mowilyby przez to plastyczniej na korzysc wy- 
silkow kulturalnych, ktorym oddawna przy- 
swiecal cel d.lwigni
cia gospodarczego Polesia 
i ulzenia doli je
o mieszkancow. 
PracQ. 0 Polesiu wzbogacila sie nac;za lite- 
ratura krajoznawcza, 0 rzecz prawdziwie ladn1!, 
ktorQ. si
 czyta z nicslabnQ.cem zainteresowa- 
niem; przytem jej tresc wewn
lrznQ. uzupel- 
nia luksusowa szata zcwn
trzna a swietny do- 
bor ilustracyj ze wspaniale uj
temi objaSnie- 
niami zasluguje na spccjalne podkreslenie. 
St. Gorzuchowski. 


.JEZYKOZ
AWST'VO I FILOLOGJA. 
. 


Stieber Zdzislaw: S t 0 sun kip 0 k r e- 
w i ens t w a j 
 z y k a w I u z y c k i c h. Bi- 
bljoteka Ludu Slowianskiego. Dzial A, Nr. 1. 
Z zasilku Funduszu Kultury Narodowej. Kra- 
kow, 1934. Sklad glowny w Ksiegarni Ge- 
bethncra i W olffa. Str. 98, z 5 mapami. 
Donieda\\ na powszechnie byl przyj
ty 
w nauce poglQ.d, ze j
zyki zachodnio-slowiau- 
skie rozpadajQ. si
 na trzy wspolrz
dne sobie 
grupy: czesko-slowackQ., lechickQ. (tj. polsko- 
pomorsko-polabskQ.) i luzyckQ. (zlozonQ. z dWU 
ogniw: gorno- i dolno-ruzyckiego). Pogl,d 
ten zachwialy nieco rozwazania J. Rozwadow- 
skiego. a dalej jcszcze posunQ.l si
 W. TaszY c - 
ki, dowodzQ.c, ze j
zyki luzyckie gcnetycznie 
SQ. 0 wiele blizsze lechickim, wobec czego na- 
lezy dzielic zachodniQ. Slowianszczyzn
 na dwie 
grupy j
zykowe: luzycko-lechickQ. i czesko-slo
		

/075_0001.djvu

			1935. 
zyt II. 


NOJVA KS14tKA 


..acq. StanoW18ko Stiebera zbliia sie bardso 
do poglf(low Taszyckiego, w aezegOIaeh jed- 
nak r6ini sie od nich dosE znacznie. Stwierdza 
on przedewszY8tkicm bardzo Scisle pokrev. ie6- 
stwo mi
dzy j
7ykiem dolno-Iu.lyckim a pol- 
Fuzyzn" kt6rc zwi
ksza jeszcze fakt, !e 
JDi
 oboma obszarami jezykowemi nie bylo 
nigdy oetrej cranicy. Posuwa
 sie od '''iel- 
topolski ku poludnio-zachodowi, nie spo- 
tykalo !lie np. je8zC%e W w. XV zadnej wy- 
raznej granicy j
zykowej, ale szereg dialek- 
tow poArednich, przechodzllcycb nicznacznie 
jeden w drugi. Ostrt granice jezykow, na- 
potiaf moina bylo dopiero pomiedzy Dolnemi 
a COm mi I.uiyeami, ktorycb gwary mialy 
jui liczne nav.i, uni. z obszarem czeskim. 
Stosunki te tJumaczy Bobie autor w ten !lpo- 
sob, !e po oderv. aniu si
 grupy czesko-"Iowac- 
kiej od pozostalych narzcczy zachodnio-sto- 
wiaflskich, gv. ary, jakicmi mowili przodkowie 
chisiejsZ)'ch dolnych i g6mych I.uiyczan, two- 
nyly przez pewien cn q jedn4 gru
 z 5...a - 
rami plemion lechickich (tj. polsko-pomorsko- 
poIabskich). StosunkOv.o wczdnie jednak dia- 
Iekt )f ilczan, pnodek dzisiejsugo jezyka 
r- 
no-hlzyckiego, oderwal sie od l'eszty par le- 
chickich, a zbJiiyl do j
zyka czeskiego; sqd 
daJuy jego rozw6j p08zedl wlasnemi drogami 
przy pewnym wplywie czeskirn. Dopiero w zu- 
pelnie pOinych czasach wskutek skolonizowa- 
nia ,.RoH", dzielq.cej nie
dy' Dolne I.uiyce od 
GOrnych, nawi4z.a1 sie na nowo kontaJrt mie- 
dzy jezykiem dolno- i g6rno-h1iyckim. Takie 
sPl'eeyzowanie wzajernnego stosunku jezyk6v. 
luiyckich, oparte na zupemie przekonywaj,- 
cern ugrupowaniu faktow je%ykowych, umoili- 
1rtla dr. Stieberowi bezpo
rednia dokJadna 
znajomosC par Jutyckich, uzyskana w ci
 
S&modzielnych studj6w dialektolog1cznych, ja- 
kie przeprowadziJ autor na l.uiycac1. w la- 
tach 1931-2, a uznpelniona skrupulatnem 
zbadaniem zabytk6w j
zykowych z XVI- 
XVIII w. Dzieki tym badaniom rozporzQdzal 
autor w swych rozwa!aniach no 
''y u
 . 0 wiele 
obfita z,J m materjalem Ii> "" . ro ",'y w i historycs- 
n''-
ko ",'yw nii WBZYSCY ;ego popnedni
 
11& tern poln, ktorzy opierali !lie pnewainie 
na rnaterjale zebranym w pra
ach niedawno 
Zmarlcgo uczone
o luzyckiego prof. Emesta 
Muki. Stieber zasto90wal na terenie lu!yc- 
kim - w sp0s6b calkiem indywidualny - do- 
!lkOl1aJe metody badan gwaromaw CA,) ell, wy- 
I'Obione w krakow-c:kiej ....szkole dialektologicz- 


-- 
,
) 


Dej" prot. Xitscha, i przy ich pom
 nietylko 
sprostowal w bardzo Wlelu punktach nie pewlle 
19b wprost mylne wiadomoki 0 budowie wielu 
par dolno- i g6mo-lutyckich, ale przepro- 
wadzil now," ich kla8yfikacj
, odbiegajllc4 
znacznie od dotychczas panujq.cych pogllld6w. 
'Wyniki swych badaii dia1ekrolo
icznych uwi- 
d 
n il autor D& pi
iu mapach dodanych do 
praey, ktOre w s p0s6 b pnejnysty iJuatruj. 
l"O'Zpn.eBtrzenienie geograficzne najwainiej- 
szych zjawisk jezykowych, slut,cych za pod- 
stawe jego wywod6w. Tym sposobem omawia- 
na praca przynosi nictylko no\\c uj
cie sto- 
sunk6w pokrewicilstwa jfzykow Jutyckich. ale 
daje urazem now, pocbta"t do dalszych 
studj6w Dad gwarami luiyckierni, ataj4C przez 
to '" rz
dzie najv.ainiej!lzych zjawisk na polu 
diaJcktologji slowianskiej lat o'ltatnich. 
T8d('URZ Lehr-SpJ8winc;ki. 


IIISTORJ.\ I TEOIU.\ LITt:n -\ Tl- R \ . 
Folkierski \\ lady slaw : 0 d C hat e a u- 
b ria n dad 0 A n hell ego. Rzecz 0 zwi,.z- 
kach mi
dzy przedmistycznym okresem Slo- 
wackieR'o a rornantyzmern francW5kim. Nakta- 
dem Polskiej Akadernji UrniejetnoSci. Kra- 
kow, 1934. 
W chv. Hi dOBC duZe
o zobojetnienia dla 510- 
wa
kiego poja" ia sie ciekav. e studjum. zdol- 
ne katdemu czytelnikowi dostarczyc now) ch 
aspekt6w na tworczOBC wielkiego poety, oraz 
pobudzic dalsze badania naukowe nad nit. 
Prof. Folkierski pon1szyl temat niemal ie 
przeorany, a jednak, jak sie okauto, nieznany 
blitej. Pochodzi to sttd, Ze autor jest 
"ybit- 
nym fachov.ccm w zakresie romantyzmu wo- 
g6le. a francuskiego w szczegolnoSci, oraz ie 
zastosowal jcijle naukowlJ metode por6wna,,- 
cq. 
.. 
Autor ograniczyl przedewszystkiem wpIyw 
Byrona na Stowackie
o na necz Chateau- 
brianda, przyczem wypowiedzial wiele uWa
 
na temat Renizrnu, kt6re s, rowniei bardzo 
ciekawe same w sobie. 'V z\\iIJzku z Anhel- 
lim i Borsztynakim sprostowal wiele blednych 
qd6w dotych ntlc owej Lyly ld. Omawiajq.c 
stosunek SJoVtaeki
o do W. Hugo, wydobyl 
wiele !lzczegot6w niezauwaionych przez Kiel- 
skiego i rownoczesnie podal nowe o8wietlenie 
estetyczne r6:tnych efektOw. W zwi,zku z A. 
De \,igny'rn wyjaSnil geneze wiersza p. t. t.Pa- 
ryt". oraz wykual. w . 
 Dpniu poeta po- 

tebil postaC' Floe.
		

/076_0001.djvu

			7G 


.VOWA KSl4ZKA 


1935. Zeszyt II. 



alezy talo'\\ac, ze autor nie znal rewela- 
cyjnego studjurn prof. W. Klingera 0 JuJji 'Ii- 
chalskiej. Sam robilcm z niego uzytck w stu- 
djum 0 poemacie "W Szwajcarji". Autor za\\	
			

/077_0001.djvu

			1935. Zeszyt II. 


NOW A KSI4tKA 


-..... 
II 


z trudnego zadania w sposob zadowalaj
cy, 
daj
c pierv.rszy w Polsce zarys l.rodlowy, 
oparty przewaznie na "autopsji", gdy daw- 
niejsi autorzy szkicow 0 tej Iiteraturze w roz- 
maitych opracowaniach Iiteratury powszech- 
nej musieli poprzestawac na kompilncjach 
wiadomosci 0 autorach, ktorych nigdy nie 
mieli w r
kach. 
Specjalne zainteresowania autora (patr'y- 
styka) odbHy si
 na rozpocz:
ciu historji lit. 
biz. od Konstantyna W., od popr'zedzenia 
okresu konstantynopolitailskiego (330-529) 
wzmiankami 0 pisarzach koscielnych w. III, 
i na obszernem przedstawieniu (str. 689-702) 
Iiteratury w. IV. 'Vprawdzie i Krumbacher 
w krotkim zarysie "Greckiej Iiteratury sred- 
niowiecznej" (w Kultur d. Gegenwart) przyj- 
muje okres przejsciowy od Konstantyna do 
Hcrakljosa (324-641), jednak czwartemu 
wiekowi poswi
ca tylko poltrzeciej strony, 
a rozp
d bierze dopiero z w. V. od Romanosa, 
ale w naukowym podr
czniku "Geschichte der 
byz. Literatur" (1 wyd. 1890, 2 wyd. 1897) 
zaczyna od Justynjana (527) i date te wystar- 
czaj
co uzasadnia. Zamkni
cie Akadernji Pla- 
toliskiej przez Justynjana. w r. 529 bylo rze- 
ezywiscie zatrzasni
ciem wrot literatury po- 
gaiiskiej. Nieliczenie sie z terni faktarni przez 
prof. Sajdaka sprawHo, ze wsrod litera tow bi- 
zantynskich musial traktowac i Juljana Apo- 
stat
 (str. 701) i Synezjusza (str. 705) i Non- 
nos a (tamze), i wspomniec nawet 0 ostatnich 
Bomerydach z V w. Wreszcie posiadanie licz- 
nych fotografij r
kopisow mow i scholjastow 
. 
SW. Grz:egorza z Nazjanzu skusilo go do uzy- 
cia tych materja16w do ilustracyj w nosci 
Wi
ksz:ej, nizby na to pozwalal zasob ich 
przedmiotow i form. 
Wlasciwa literatura bizantynska zaczyna 
8i
 z poetll- koscielnym Romanosem, z kt6rym 
autor l
czy innych poetow w. VI i VII. za 
malo rnoze poswiecajll-c miejsca Georgjosowi 
z PizYdji, wydobytemu z r
kopisow przez 
prof. Stel'nbacha. Historycy w. VI i VII rnusz
 
na chwH
 ust
pic miejsca - nowoplatonikom 
(Jamblichos, Proklos) i poganskim hermety- 
kom (str. 710), do ktorych autor dol:Jcza nie- 
organicznie autorow wyci
g6w i gramatyk6w. 

dnych w
tpliwosci dyspozycy jnych nie na- 
str
czajQ juz dalsze okresy, ustalone slusznie 
Przez Krumbachera, a i na perspektywe, za- 
chowan
 przez autora przy wymierzaniu miej- 
SCa poszczegolnym autorom, latwo siQ zgodzic. 


-- 


Dopiero "Jezyk i literatura ludowa cc (str. 
739-740) przedstawione s
 z drugiej reki nie 
bcz pewnych niedokladnosci, ale znow kon- 
cowy "Rzut oka na Iiteratur
 bizantyiisk
 
i jej znaczenie cc dowodzi gb:bokiego wnikniecia 
w problematy bizantynologji. Jednak uwaga 
(str. 757) ze "prawo i ustroj socjalno-agrarny 
(w Polscer) duzo sladu bizantyiiskiego 
wplywu pokazuj
, a badaczom przyszlym - 
wierz
 w to - jeszcze wi
cej pokazl!u, wydaje 
nam si
 zbyt ryzykowna. 
Dobrego iIustratora swych wywodow 0 poe- 
tach i niektorych prozaikach bizantyiiskich 
znalazl autor w tlumaczu wyjQ.tk6w z Grze- 
gorza z Nazjanzu, Synezjosa, Romanosa, Pi- 
zydesa i t. d., prof. J 0 z e fie B irk e n m a- 
j e r z e, jako autorze "Antologji bizantyn- 
skicj" w temze wyda wnictwie. 
Tadensz Sinko. 


Szyperski Alfons: G e 0 g r a f j a t a I c n- 
tow w i elk 0 pol ski c h. (Bibljoteka Wici 
Wielkopolskich. Tom IV.). Bez miejsca wyda- 
. 
nia. Czcionkami Drukarni A. PnJ.dzyiiskiego 
we Wrzesni. Winiete tytulow
 wyk. art. mal. 
L. Lewandowski. 1934. 8??, str. 61 i 1 nlb. 
Tytul niezbyt moze stosownie wybrany; do- 
piero po przeczytaniu kilku poczll-tkowych 
zdan broszurki moie poznae czytelnik, co 
chcial autor nim wyr&zic. Zamiarem jego bylo 
zestawienie wybitniejszych autor6w, ktorych 
wydala ziemia wielkopolska, przyczem 
uwzgI
dnH obok Poznaiiskiego z Kujawami 
takze Ziernie Kalisk
. Pozatem nietylko 0 uta- 
lentowanych autorach mowi p. Szyperski, lecz 
takze cz
sto 0 pisarzach, ktorymby trudno 
. . 
przyznac to MIano. 
Sam autor okresla zestawienie swoje jako 
luzn
 will-znnke nazwisk, niemaj
c
 pretensyj 
ani do wyczerpania tematu, ani do naukowego 
ukladu. Nie uwzglednil przytem, co rowniez 
zaznacza, calego dorobku kulturalnego Wiel- 
kopoIski, lecz tylko nauki humanistyczne w jak 
najszerszem tego slowa znaczeniu. Ale od te- 
go zaloienia nieraz odst
puje, wymieniaj
 
takze np. przyrodnikow 7 Iekarzy, teologow. 
W trzech pierwszych rozdzialach wprowa- 
dza autor uklad chronologiczny, wzgI
dnie 
wedlug pewnych kategoryj tworczosci, 
w czwartym rozdziale grupuje znow materjal 
wedlug grup regjonalnych, przyczem raz po 
raz powtarza rzeczy juz poprzednio przyto- 
czone. Rozdzial pi
ty, ostatni, obejmuje uzu-
		

/078_0001.djvu

			;
 


.\"OJrA KSI if 2/\ A 


1935. Zeszyt II. 


pelnienia. Wkoiicu podaje autor syntez
 swo- 
icb wyw odow (str. 36----46), utrzymujQc, ze 
najlepsze wyniki osi
gn
la Wielkopolska 
w zakrcsie badaii filologiczno-historyc
nych. 
nast
pnie na polu badaii przyrodniczych. Na 
trzeciem miejscu umieszcza autor literatur
 
pieknQ, na ostatniem sztuki plastyczne. 
W spisie nazwisk. uwzglednionych przez 
autora, brak nieraz bardzo powainych. np. b. 
S. Krzeszkiewicza, obu Lebiiiskich, Bronis}a- 
wa KQsinowskiego, Kazimierza Strzyzewskie- 
go, ks. Kamila Kant.aka, Sk6rzewskich, Szu- 
manow itd. itd. Z dawniejszych pomini
ci Be- 
nedykt z Poznania, JE;drzej z Poznania, Hie- 
ronim z Po:r;nania, Piotr z Poznania (XVII w.). 
Tomasz z Poznarua. 0 
zyi1skich, Dzia- 
IyDskich wc::pomina autor stanO\\CZO za krot- 
ko. 
 iejedno twierdzenie autora moznaby za- 
kwestjonowae. Na str. 33 ust
p 0 Boguslawie 
Mankowskiej wypadt niejasno wskutek zlego 
przecinkowania.. Wyznawcy Kalwina to kal- 
winiSci, nie kalwini. Okreslenie zwolennikow 
reformacji jako innowierc6w niekisle. Spos6b 
w'i rd Zania pogl1Jd6w nieraz niejasny; do tego 
tworzy autor niepotrzebnie nowe wyOiZ Y, np. 
"beztalencie"" (str. 30, 37). Rzecz cala, odpt>- 
wiednio przerobiona. moglaby bye po4danym 
przyczynkiem do historji literatury wielkopoI- 
skiej. Wiktor Hahn. 


zyczynski Henryk: Mat e r j a J y p s y- 
c h 0 log i c z new lit era t u r z e. U w a- 
gi nad wspoldziaJaniem psycht>- 
log a i polo n i sty w s z k 0 Ie' r e d- 
n i e j. Stronic 38. Lublin. X akladem Zarz,- 
du Okregu i Kola Lubelskiego Towarzystwa 
Nauczycieli Szk61 Srednich i Wyzszych. 
zy jemy w szkoJe pod znakiem korelacji: 
troszczymy si
 usilnie 0 to, by roznorodne 
przedmioty nauczania wi,zaly si
 wzajemnie 
ze sob,. Rozprawka H. 1:yczyilskiego ukazuje 
interesujq.ce perspekt ywy wsp6lpracy nauczy- 
ciela psychologji z poJonisbt. Autor anaIizuje 
podstawowe poj
ia psychologiczne oraz infor- 
muje, jakie utwory literackie dostarczaj, przy- 
kJadow, pozwalaj
cych mlodziezy pog!ebic 
znajomosc wlasnej i obcej psychiki. Znajduje. 
my wiec rozdzialy: 0 istocie jaini, wyobraini I 
fantazji, uczuciach, poiQdaniach, woli. Dla pay. 
chologa ksiQika jest dob cy m przewodnikiem; 
mniej przydatna 
ie dla polonisty, poDi&- 
waz zazwyczaj zna on i omawia przytoczony 
materjal. Nalezy zaJowac, iz pomini
to uczu- 


cia estetyczne: dokladniejsza ieh analiza 
przynioslaby korzysc polonistom. Trudno na- 
tomiast pogodzic si
 z wprowadzenicm rOzwa_ 
zan 0 "wartosci U . Istota bowiem "wartosci" 
nie jest nalury psychologicznej. WlaMnie cy- 
to\\ any przez autora Brzozowski wykazyv. al 
to bardzo przckon)"o\aj,co. 
Bogdan Suchodolski. 


HISTORJA I 
AUKI POMOCl-tICZE. 
Chl
dowski h.azimierz: Z p r z e s z I 0 S c i 
n a s z e j i 0 b c e j. Dwa tomy w jednym. 
Lw6w, wydawnictwo ZakJadu Narodowego im. 
Ossoliiiskich. Wydanie uskutecznil dr. L. Ber- 
nacki. Lwo\\, 1935, w 8-ce, str. 711. 
Zmarly w r. 1920 Kazimierz Chl
dowski. 
autor niniejszego zbioru szkicow, byl z zawo- 
du urzednikiem. Przez dlugie lata pracowal 
w ministerstwie Galicji w 
.iedniu, a 08- 
wet w latach 1899-1900 pelnB sam obo- 
wi
zki ministra Galicji. Zaj
cia urz
dni- 
cze - w ministerstwie Galicji bynajmniej nie 
absorbujQ.Ce - nie odpov. iadalY jednak jego 
naturze nav.skros artystycznej i literackiej. 
Z duzo wi
kszem zamitowaniem pisy\.. at felje- 
tony i studja, podrOtowal po 'Wloszech, zbie- 
ral sztychy i ksillzki. rozkoszowal si
 kultul1 
odrodzenia i rokoka. 
1ial takze wybit
 zyl- 
kc satyryczn
 i beletrystyczll
, a pi6rcm wla- 
dal lekko i bly=skotliwie. \Vszystkie te wlasci- 
Yoosci zlozyly sie na czlowieka 0 wysokiej 
kulturze ducha i na pisarza duzego talentu, 
rozwijajQcego v. cale plodnQ dzialalnosc. Po- 
CZ4\\szy od 1864 r. az do swej smierci, a wi
 
przez przeszlo pOI: wieku, oglosiJ mnostwo ar- 
tykulow publicystycznych oraz prac wie k - 
szych ze wszystkich niemal dzicdzin kultury. 
W ostatnich 20-tu latach zycia wydal szereg 
powaznych dziet z zakrcsu historji sztuki 
i obyczaj6w we Francji i Wloszech. a z nich 
niektore pojawialy sie w kilku wydaniach 
i cieszyly sie ogromn, poczytnosciQ, zarowno 
pomiedzy czytelnikami polskimi, jak i zagra- 
nicznymi, gdyz trumaczono je takie na obce 
jezyki. Chledowski nie byl uczonym z cechu, 
lecz byl "dylctantem U w najszlachetniejszem 
tego slowa znaczeniu, bo sztuke i kulture gl
 
hoko odczuwal i go
o kochal. Wszystko, co 
pisal. nosiJo tez znamie wielkiego wdzie ku 
i wielkiego poczucia estetycznego, a z teg o 
po"'-odu niektoremi kartami BWoich prac przy- 
pomina innego wspolczesnego mu historyka- 
artyste - "'Jadyslawa l.ozinskiego.
		

/079_0001.djvu

			1935. Zeszyt II. 


NOW A KSI42.KA 


79 


OOOk prac wydanych osobno (a jest ich kil- 
kanascie) pozostawil po sobie bardzo v.ielkll 
liczb
 artykulow i studj6w publicystycznych, 
ktore utone1y blldito w dziennikach, b
dzto 
w miesi
cznikach i nie s
 juz dzis znane. Nie 
wszystkie oczywiscie zaslu
ujQ. na przedruk, 
gdyi znaczna ich czesc stracila juz swoj, war- 
tose d1a dzisiejszego czytclnika. Ale pozostala 
jeszcze duza ich iloSe gOOna uratowania od 
niepami
i. Podj,1 sie tego zadania dr. Lu- 
d",'ik Bernacki i wydal obecnie nakladem Za- 
kladu im. Ossoliliskieh ogromny tom, liczQcy 
przeszlo 700 stron druku, w ktorym zgroma- 
dzit wszystkie praee Chl
dowskiego, rnogQce 
miee trwalsz
 wamse, a nieogloszone dotlj,d 
osobno. Tom ten ozdobil portretem autora oraz 
68 ilustracjarni, zwi
zanemi z tresci, artyku- 
16w. umieszczonych w tern zbioTowem wyda- 
nin, dobranemi umiejetnie i starannie. Opa- 
trzyl go rowniez autobio
j, autora i bi- 
bljografj, jego prac oraz indeksem 08000- 
"-"ym. 
Dziel
 te liczne szkice i studja wedle ich 
nesci, otrzymamy my 
py. J edne z nich 
!\Q przyczynkami do dziejow GaHcji pod za- 
borem austrjackirn, poczynajllc od pierwszego 
rozbioru at do polowy XIX wieku. Drugie od- 
twarzaj
 osobiste wspomnienia autora z jego 
przeiyc artystycznych i szkolnych. z je
o lek- 
tur i podrozy, jak pobyt w Pradze i w Krako- 
wie w latach szescdziesi
tyeh. jak obrazJ Ms. 
tejki, Wereszczagina. Kaulbacha. jak gra 
i osobistosc Sary Bernhardt. Trzeci, gru- 

 tworz, artykuly historyczno-obyczajowe 
(0 dawnym paszk\"iIu, 0 dawnych antykwa- 
rzach, 0 'Vcnccjankach i t. p.), tre
ciQ po- 
wierzchov. ne i feljetonowe. zewn
trznQ sw
 
form, jeszcze i teraz barwne i zajrnujllce. 
X ajwieks:q wartosc ma grupa pierwsza. 
PGswiecona chiejom Galieji. Dwa zwiaszcza 
studja: 1) 0 walce z centraIizmem t toczonej 
VI Galicji \V latach 1860--1880 oraz 2) 0 L zw. 
rezolucji galicyjskiej (uchwale sejmowej z r. 
1868, precyzuj,cej, jak pomnna wygl
dae 
autonomja Galicji) - pomimo ze zostaly na- 
ph
 '\ne przed przeszlo pol wiekiern. posiadaj
 
do dzisiaj peln, wartose. Nie wyszla do- 
ttd zadna praca posv. i
ona dziejom Galicji, 
ktoraby je w cie6 nsun
la. ChJ
owski obser- 
"owal w ?? p adkj z za kulis, ZDal roine tajne 
Spr
Z30'1lY i dyskretnie je opisal, stykal si
 tei 
beZposrednio z gl6wnymi dzialaczami i ro- 
zUrnial ich psychologje. Chociaz wiec opis je- 


go nie opiera sit na irOdJach archiwalnyeh, 
lecz raczej korzysta on ze zrode
 publicystycz- 
nyeh i z diarjuszy sejmowych oraz Rady Pan- 
stwa t przeciez ma ten opis wysokQ. wartose 
hi'storyczn'!. Podane przezen sylwetki Franc. 
Smolki, Ziemialkowskiego, Leona Sapiehy, 
Zyblikiewicza i t. p. m6gJ napisae tylko ktos, 
co tych ludzi zbliska i dobrze znal. S
d 0 wy- 
padkach i ludziach roa autor obje kt,ywIl Y, wol- 
DY 00 \\ szelkieh skrajnoSci; raczej stara sit 
tez wszystko czytelnikowi wytlumaczye nii 
os,dzic_ 
W obu tych studjach (ogloszonyeh nie- 
gdys pod pseudonimem ..J
otusa" w war- 
szawskiem Ateneum) wysb;puje ChJ
dow8ki 
jako bistoryk. Satyrykiem raezej i beletrystf 
jest w swoich "obrazkach", poSy, ieconych wy- 
borom w Galieji lub biurokratom austrjackim 
dziaJaj'iCYD1 u konca ery Bacha. Satyry to 
doskonale, peine zycia. prawdy i humoru. Za- 
konserwoVtaly pewne t)'py owczesne niemniej 
wiernie, jak je uwiecznily powieSci Lama. 
Inne szkice Chledowskiego z dziejow Ga- 
licji, oparte na materjale zrodtowym. czerpa- 
nym gl6wnie z bibljoteki Ossoliiiskich, nie 
mog, oczywiscie zadowolic dzisiejszcgo fa- 
chowo wyszkoloncgo historyka. gdyz nie sta- 
raj, si
 wyczerpac przedmiotu t lecz tyIko ze- 
stav. ic niekt6re bardziej zajrnujtce szczeg6- 
ly - ale w,y pel niaj
 zato doskonale cel, jaki 
przysmeca.l autorowi: pollczye i zabawie. Szki- 
ce 0 Kuropatnickim. 0 J. M. Ossoliliskim, 
o J ozefie Dzierikowskim i Iwov. skieh salonach 
literackich. 0 J. Sygiereie, 0 dworze Czarto- 
ryskich w Sieniawie - przynosz,! zreaz1:4 
sporo nieznanych i watnych informacyj. 
wiat 
z poczQ.tku XIX wieku wskrzeszajQ. one z za- 
pornnienia. zarowno ku poiytkowi czytelnika, 
jak leu jego przyjemnoSci. 0 ile ten czytelnik 
umie cenic barwnoSc piora., sztuk
 wyLw ome- 
go pisania, glebsz, kultnre dncha, ktorych 
dzietem S4 te karty. 
Wydawca dzicta dr. Bernacki przysluzyl sie 
tez dobrze zar6wno pami
i autora, jak 
i wszystkim mitosnikom dawnych dziejow 
i kultury literackiej, wydajQc powyzsze dzieto. 
Stan. Estreicher. 


h.ab przycki Tadeusz gen. br
 g.: K art k i 
z d z i e n n i k a 0 fie era I b r Y gad y. 
Ze szkicami. mapami i ilustracjami. Warsza- 
wa. 1934. Wojskowy Instytut Naukowo-Wy- 
dawniczy. Str. XIV - 543.
		

/080_0001.djvu

			NJ 


.\ OILl A,S/L{ZK A 


1935. 
zyt II. 


,)Cartki z chiennika u kapi ta nA Zbignie"a. 
taki bowiem Doait cen. Kasprzycki pseudonim 
.. I brygadzie - obejrnuj. dwa okresy. Pierw- 
9%1 8tanowi pe,,-nego rodzaju ws
p do calo- 
ki,. zarysowany tylko w skrOcie, j dot)'CZT 
pracy przedwojennej autora w .,zwi,zku Walki 
Czynnel' - glov."I1ie zagranicII, naprzod w pa- 
l") skim Zwi,zku Slrzeleekim. a nas
pnie w za- 
lozonym przez niego "Szwajcarskim Obwodzie 
Zwiltzku" v.. Genewie. Drugi, znacznie obszcr- 
niejszy. zaczyna si
 od pierwszych rnomenthw 
wojny swiatowej - i przedstawia juz 8ZCZC- 
gotowo dzialania I brygady od mobilizacji 
strzele
kiej i ul\\orzenia I'ierwszej Kornpanji 
Kadrowej, aZ do wyruszenia jej z Kowla nad 
Stochod - a icislej do 14 wrzesnia 1916 r., 
t. j. do dnia, w ktorym autor %Ostal wyslany 
przez Komendanta do "anzs\\-y' w celu 01"&'&- 
nizowania P. O. \\. 
Dziennik ten jest zrodlem pierwszorz(dnej 
v. agi do dziejow I brygady, poniewaz autor. 
zrazu dowodca Kompanji Kadrowej - a na- 
9t
pnie pnydzielony do sztabu brygady, gd.zie 
mia! powierzony dz.ial operacyjny. mal dosko- 
na1e VIoszystkie wydarzenia tak bojowe, jak 
i z iyt:ia wewn
tnnego brygad), i pilnie je no- 
towal w S'Wym dziennileu. 
Z dni, w kt6rycb nie dzialo sie Die wainiej- 
szego. Sf tam tylko krotkie, zwiezle zapiski; 
ale talrich okresow v. czynnern zyeiu brygady 
bylo niewiele. przev. azaj. i to bardzo znacz- 
nie - cale tygodnie a nawet miesi,ce, peine 
walk toczonych z\\ ykle w bardzo ciezkich wa- 
runkach; one lez znalazly w dzienniku ob- 
szeme opisy, poparte niejednokrotnie seisle 
wiltzlteemi sie z nierni rozkazami i raportarni. 
oraz wspolezesnemi szkicarni. 
Sotatki te, jak to z.aznacu cen. Kasprzycki 
w przedmowie, rna,M r6znol"Od.nt forme, gd7z 
pisal je pnew aini e w krotkich przerwach pra- 

y bojowej - tm. po J"OZ 5a-p"a .McYCb sie tt-go 
dnia wydaneniacb. Te tak trudne warunk1, 
w jakich po'Wstawal ten dziennik, nieraz nie 
pozwolily autorowi - na sprawdzanie niekth- 
rych wiadomo8ci czy (akt.ow, lub przedstawie- 
nie pewnych epizodow \\ sposob bardziej wy- 
czerpuj
cy. Niekt6re zapiski zostaly "na R'0- 
rQeo" rzueone tylko na papicr i nie byly wy- 
konczone, lub wog6le zaginQt'y. To tei obec- 
nie autor staral sie uzupetnic te niedokladno- 
ki lub luki - ale W sp086b bardzo tylko 
oglednY. by nie odebrae irn tej icb be:r;poired- 
...iosci - i autenty
mojd. Ponadto zaS pnero. 


bit caly pnebleg bitwy pod Lowczov.. kiem, I'Qt... 
szerz)"1 go 
n.c we i pnedstawil szczeg6l ow o. 
woda tylko, t.e nie podal tei i ir6del. Da kt6- 
rych oparl ....oj opu. 
'\\"'
 tycb ,.,karteJt4' - jak jui wytej za... 
:r:naczylem. jest bardzo doniosta, gdyt nmoth- 
wiaj
 one dokladne poznanie wszystkich wai. 
niejszych pn;ejse I br).gady w omav. ianytn 
okresie. Co "if(!ej. stanowill one na\\el w nie- 
ktorych fauch, w tych zwlaszcza, do kthrycJi 
niema urzedo\\yeh dokurnentow. jedyne fr6- 
dlo, na ktorcrn moze !lie opnec badacz tych 
ezasov. calkiern pewnie. 
Liezne szkice, mapy i fotografje - da1ej 
spis nazwisk i pseudonimow - :r; odpowied- 
niemi komenlanami - B4 cennem uzupelnie- 
niem tego podstawowego i wartoieiowego 
dziela. Bron. Pawlo.ski. 


Ketrzyn
ki Stanl'ilaw: Z a r y s n auk i 
o dokumencie pol!lkim wiek6w 
s red n i e h. T. I. Z zuilku Funduszu Kul- 
tury Sarodo"i\ej. ".arszawa, 1934. Str. VII +480. 
Pow-aiDy tom, duiego formatn. pruy wybit- 
nie specjalnej, a jednak syntetycznej. Tom.. 
bed4cY dzietern jednego uaonego, a tern sam III 
na naszej niwie historycznej - naukowe W1- 
darzenie. Xiew"tpliwie bowiern polsk. bisto- 
rjografje ostatnieh dz.iesi,tk6w lat cechuje 
naog61, przy niczbyt licznych wyjlltkach. 
z jednej strony Itprzyczynkarstwo", a z dru- 
giej prace zbiorowe, ktore z nalury rzecz, 
nie spelniajlJ warunku jednolitego uj
ia. 
ItZarys nauki 0 dokumencie polskim" prof. 
St. K
trzynC!kiego nie jest polskirn podr
zni- 
kiem dyplomatyki w sensie cbiel. Bresslau.a. 
Redlicha, czy Giry. przy tak.iern bowiem ze- 
stawieniu daje mniej, a zarazem jednak '1Irit- 
eej. Mniej - bo, jak dotycbcus, nie wycurpuje 
wszystkieb zagadnien polskiej dyplomatyki 
pnez sntematyczne zestawienie i ocene. jak 
to czyni. nankowe "Handbl1Ch
, wi
j - 
poniewai autor daje. z cat, argumentad'. 
wlasny dorobek naukowy na terenach tych 
stron zagadnien kt6re zaIed\\ ie byly poru- 
szane. Pow6d tego stanu rzeczy jasny, a lezY 
w fakcie, nnprowadzonym przez autora u wst
- 
pu, t. j. w stanie dOlychczasowej IiteratUrY 
przedmiotu. 
,(;klad ksi4tki prosty i przejrzysty. Ws
 
pem jest cenny Z&I")'"S dotyt:hezasowego do
b: 
leu naukowego n& terenie zagadnien polakleJ 
dYT . . atyki 
. - i .' wieeznej. dnrc ku ocenia-
		

/081_0001.djvu

			1985. Zeszyt II. 


NOW A KSl4tKA 


81 


nego przez prof. St. K
trzynskiego z eab
 
zyczliwoscil! i wzgl
dnosci
. U derza moze 
w tyro ust
pie pewnego rodzaju pomijanic 
wsp61pracy uczonych niernieckieh na tym od- 
cinku zagadnicii polskieh. J ak bowiem nie 
moina mowic 0 polskiej historjografji bez 
Zeissberga, 0 polskiej historji politycznej bcz 
Cara, tak niepodobna omawiac polskiej dy- 
plomatyki sredniowiecznej bez pclncgo 
uwzgl
dnienia Voigta, Stenzla, Grilnhagena, 
Pedbacha, Schultego, wczesniejsz
tch prac 
Seidl a i t. d. 
W dalsz
tm ci
gu wykladu autor wpl'owadza 
przedewszystkiem porz,!dek w poj
cia i termi- 
l1ologj
 z zakresu naszej dyplomatyki. Niew
t- 
pliwie moznaby polemizowac i spierac si
 
o pewne szezeg6ly (zaciesnienie transsumptu 
i t. d.), uskariac na brak wystarczaj
eego 
uwzgl
dnienia sprawy i roli interpolacji i fal- 
szerstw, niemniej jednak te zastrzczenia nie 
umniejszaj
 wartosei systematyczneg-o i zy- 
wego wykladu. Powyzsze rozwazania prof. St. 
K
trzyi1skicgo If!cz
 si
 integralnie z bal'dzo 
szczegolowem opraeowaniem sH
t dowodowcj 
dokumentu w naszyeh wiekach srednich. Jest 
to wlaSnie ta czt:sc, ktora daje wit:Cej, niz 
naukowy podrt:eznik, cz
sc cenna dla pr'avlni- 
k6w i ustrojoweow. Nie mozna si
 jednak 
oprzec ehQci wyraienia zyczenia. by autol' 
w ten sam spos6b opracowal kwestj
 niedy- 
plomatyezn
 wprawdzie, lecz czysto meto- 
dyczn
. 1. j. sil
 dowodow,! dokumentu srednio- 
wiecznego, ezy dokumentu wog61e, jako instru- 
mentu naszej bistorji. Postulat. b
d,!ey wyra- 
zem, obeenie cz
stych, przcjaw6w naszej 
nowszej bistorjografji, a mianowicie faktu, ze 
zaniedbywanie surowej szkoly sredniowiecznej 
coraz bardziej zaciera w opr'acowaniaeh histo- 
rycznyeh roznic
 wagi dowodu z autentyczne- 
go wspolczesnego dokumentu, a z kronikarskich 
czy pami
tnikarskich amplifikacyj. 
Niemal pol ow a dziela poswit:cona jest naj- 
\Vazniejszemu zagadnieniu sredniowiecznej dy- 
plomatyki, t. j. procesowi powstawania doku- 
mCtltu, od czynnosci prawnej, az do jej reje- 
stracji. Jest to pierwszc w naszcj nauee tak 
Zf1,sadnieze i na przestrzeni czterech wiekow 
zepraeowane omowicnic tego podstawowego 
roblematu dyplomatyki. Oezywiseie w stosun- 
leu do poszczegolnych wywod6w moznaby pod- 
nosic pewne zastrzczenia, np. autor tych slOw 
Wersj
 0 zatr'aceniu najstarszych cz
sci mc- 
t1"yki koronnej pod Warn
 uwaza za prawdzi- 


w
 i wielostronnie urnotywowan,!. Moznaby 
r'ownicz podejmowac w stosunku do calosei 
wywodow, niewygasaj,!ey wog61e, spor 0 czas 
powstania urz
du ksi,!z
cego kanclerza, moz- 
naby podkreslac, ze jednak prof. St. K
trzyn- 
ski, mimo zasadniczych roinie, zbyt uwzgl
d- 
nia ducha wywod6w s\vego tak zasluione- 
goo ojca, W ojcieeha K
trzyii.skie
o. W szyst- 
ko to razem jednak s,! kwestje, kt6re na tym 
terenie nigdy nie wygasn
t ehyba pod uderze- 
niem nowych odkryc archiwalnych, a kt6re 
w zadnej mierze nie mog
 kwestjonowac sl6w 
wst
pnych, ze praca prof. St. K
trzynskiego 
jest naukowem wydarzeniem, t
 zbieraj
c
 
i syntetyzuj
c
 podstaw
, z kt6rej na przy- 
szlosc b
dzto mog,! wychodzic, b
dito jf! uzu- 
pelniac szcze
olowe studja zagadnien dyplo- 
matycznyeh. 
Wyklad j
sny i prosty, mleJscami nawet 
wartki, mimo tak scislcj specjalnosci praey. 
Co zas wainiejsze, - autor i redaktor pracy 
panuje znakomicic nad swym materjalem, 
a niema zjawiska odwrotnego, wyst
puj
cef{o 
nieraz u naszych najznakornitszych przedsta- 
wicieli nauki, t. j. ze wkoncu materjal przy- 
Uaeza i niemal zalewa zarowno osob
 autora, 
jak jego wywody. Zupelne zas panowanie eru- 
dyty nad swym materjalem - to jcgo naj- 
wi
kszy triumf. Ol
if'rd Gorka. 


Koziero\\ ski Stanislaw D., ks. kanonik: S z c- 
matyzm historyezny ustroj6w 
par a f j a 1 n y c h d z i s i e j s z e jar e h i- 
die e c z jig n i e ;. n i ens k i e j. Poznan 
1934. Nakladem autora. Str. 256. 
Ksi
zka daje nierownie wi
cej, niz tytul za- 
powiada, bo dzicje szezegolowe kazdego pa- 
rnfjalncgo kosciola: kto go zalozyl, jakiemi 
lanami czy czynszarni wyposazyl, jak si
 pa- 
tr'onowie w cil}.gu wiek6w odmicniali, jaey ple- 
bani najdawniejsi, jakie wezwanie koseiola, ja- 
kie wsi do parafji nalez
; nakoniee znaczenie 
samej nazwy miejseowej i ciekawsze nazwy 
jej uroczysk. ,"Yszystko zas na podstawie sle- 
dzen wlasnych z dawnych dokumentow, z now- 
szyeh wizytaeyj i akt. 
Ks. Kozicrmvski, to pierwszorz
dna sila 
naukowa; jego gpecjalnosci
 badanie nazw 
topogr'aficznyeh Wielkopolski i genealogji jcj 
rodow. Nikt tak nie obj
l jak on calosci ma- 
terjal6w, samo wyliczanie ksi
g urzt:dowyeh, 
ktore wyzyskal, z archiwow panstwowych 
i konsystorjalnych, kilkanaseie stronie zaj
lo.
		

/082_0001.djvu

			S.") 
t_ 


_VOWA KS1.1tI\.A 


1935. Ze!zyt II. 


Xie zadowaIa sit 
.m emi wyp i,am j, opiera 
na nich daleko siN'&j4Ce wnioski historyezne 
i genea10gicme a WkODCU, chociat Die f"uolOC 
z zawodu, o bja"'i. wazellrie nazwy na podsta- 
wie stalych i kulych por6wnywaii; wiel
 
1eb:1i4 PI"aC4 i wprawe pne z.wy ci
Zyt wszelkie 
trudnoSci, tak, ie moma wykladom jego imia- 
10 zawierzyc. Siedm tom6w .,Hadan nazW". 
i lieme drobniejsze przyczynki zloiyly 8i
 dla 
Wielkopolski na caloiC, jake Malopolska ay 
Mazowsze ani w przybliieniu !II'J'-1:IoYci c sif nie 
m0g'4. Te doSwiadczone wety kaidej s jego 
prac puwtO n;yly si, w t".w .,s 
nutt".ZoJDi e"'. 
dawno do druku p cz.'y&o towanym a pohrieeo- 
nym brdynalo1f1 mondowi. .,szema l.)i un.... Ea- 
wiera nietylko dane historyczne. genealogicz
 
ne i to J)OKcafi ezne. ale objainia zarazem sto- 
sunki gospodarcze. wiejskie szczeg6lniej. 
Dla po8
pU naszej nauki, nietylko koiciel- 
nej. wyp ada iyczyc: raz, teby autor wydal p
 
dobny "Szematyzm U i dIa diecezji poznanskiej; 
powt6re, aby przyklad jego v. ywolat wsp6lza- 
wodnictwo Innych diecezyj polskich; bez ta.. 
kieh prac przygotowawczyeh nie ujmiemy ni.. 
gdy szczeg6J6w katolizacji polskiej. 
A.. Briidmer. 


J .-oonc.ki "acta.: W II P 0 m n i e n i a z m 
 
j ego i y c i L Przygotowali do druku Mi- 
chal Janik i FeUks Kopera. Tom pierwuy: 
W kraju. W Krakowie. 
akladem Gminy Stole 
KroL Miasta Krakow. przy utyciu zapisu t. p. 
Waclaw. Lasockiego. Str. X\ III + 495. 
Pamietniki dra Waclawa J ...oc kiego, zulu- 
ionego lekana i dzialacza spolecznego w Na- 
t
zowie. zmarlego tam w 1921 r 
 stanowi4 
cenne i intere!luj
 uzupelnienie wspomnie:6 
S 
Y.b1 0na Konopackiego. Michala BudzyDskie- 
go. arcyb. Zygmunta FeliDskiego. TadeUSA 
Bobrowskiego. Helenju.sza (I wanowskiego). 
Kazimiena Pulaskiego (.,KromD polskich ro- 
d6w szlach. Podola. W olynia, l. krainy"). Zyg- 
munta Kotiuiynskiego, Augusta Iwaitskiego 
i innych, pisZf).cych 0 Vi olyniu, Podolu i Ukrai- 
nie w pierwszej polowie ubieglego stulceia. 
Najbardziej zbIiLony gaw
dziarskim sposobem 
opowiadania do 
Iosnyeh wspomnieii Bobrow- 
skiego. unika wszakze dr. Lasoeki tego plot- 
karstwa i zlosliwych wycieczek osobistych, ja.. 
kie cechuj, powolanego w y ?? ej pamietnikana; 
zdracha wprawdzie rOwniez z.am ilowanie do 
przytaezania wiadomoSci z iycia rodzinnego 


... 


i anegdot. obyczajov;ych, lea naogot nie podaje 
nn.e g6l6w drastycznych lub azkalujllCYch. 
Z mozaiki stosunkow towanyskich. odmalo-. 
wanych niekiedy soczyscie i ze a w ad4. wyziera 
banmy. choc nieco prze1adowany oboj
tnemi 
informacjami, obraz spolecu6.stwa na RuaL 
Koligacje. sprawy maj,tko
e i rodzinne, Bpla- 
taj. si
 tu z mniej znanemi szczegolami 0 pra- 
cach spolecznych, kulturalnyc:h i politycznych. 
'\\'ydany obecnie tom pienruy ..Wspomnie6-- 
obejmuje nuy od 1835 do 1863 r. 
W rozchiale pierwszym najcenniejsu .. 
wiadomosci 0 dzialalnoSci Szymona Konar- 
Bkiego na Wolyniu i 0 popnedJ:aj
ych jego 
pract spisko.., tamze organizacjach patrjotyez- 
nych. N alezy wszakZe nadmienic. Ze pomie- 
s 
zo ne w ..Dodatkach". jako nekomo dotyclt- 
CZl'tJ nieznane: "List Gaspra Maszkowskiego". 
zawieraj,cy dzieje "Stowarzyszcnia Ludu Pol.. 
skiego na Rusi", oraz "U stawa Towarzystwa 
Patrjotycznego" - byly juz dawnicj ogloszo- 
ne drukiem (zob.: ezasopismo ..RU8Skij Archi

 
z 1909 r.; ..Przegill-d Narodowyu. Warszawa, 
1908; Sz. Konarski, ,,0 obowi,zkach Polaka". 
Wyd. H. 
Ioscicki. \Varszawa. 1918; Moscicki. 
..Pod berlem ca.r6w". 
"ars:zawa. 1924. aU. 
103). 
Xiepozbawione wartosci do dziejow sUo!- 
nictwa De Rusi S1I obserwaeje Lasockiego 
o gimnazjom iytomierskiem :z ("".c. ow jego 
w niem pobytu w latach 1849-54. N.jbogat- 
szy w treAC jest rozdzial opisujllCY stosunki 
na uniwersytecie kijowskim, do kt6rego autor 
uez
zczal w 1854--59 r.; charakterystyki p
 
d6w nurtujlJ.Cyeh wsrOO mlodziezy. 1. zw. chlo- 
pomanstwo. organizacje akademiclrie. iycie ko- 
leteliskie. stosunki towa 
YB kie. sylwetki sta- 
dentow. profesorow i 
ikow Rosjan - 
wuystko to doskonale mupemia wiadomoki 
podane w p 
b Marjana Dubieekiego i Ra- 
wity-Gawronskiego. Opowiadanie .utora iln- 
struj, Iiczne utwory literackie. sa ty cy czne, 
ob) ezajowe i polityezne wybitnycb owocze- 
snych dzialaczy i pocz,tkuj,cyeh pisarzy. Dwa 
ostatnie rozdzialy poswiecone zostaly okresowi 
poprzedzajlJCemu wybuch po\Vstania stycznio- 
wego, kwestji wlo8cianskicj na Rusi, wreszeie 
wypadkom r. 1863.go. Jest to materjal prz e - 
watnie znany z innyeh pami
tnik6w i opraco- 
wan, ale i tu :znajduj, sie interesujq.ce szc:ze-- 
g6ly lokalne. 
Tom drugi "W'spomnief1" ma obj
 f:I'_. y 


-
		

/083_0001.djvu

			KOJJA KS14tKA. 


1935. ZeszJt II. 


pobytu dra Lasockiego na wygnaniu na Sy- 
berji i w Rolji. 
Rzeteln
 i wartosciow4 ozdohQ ksi,tkl 8' 
liczne fotografje i rysunki, przedstawiajQce 
wybitniejsze osobisto
ei z tych ezas6w. eieka- 
we i charakterystyczne seeny i widoki. Aez- 
kolwiek wyda\\cy nie prostowali rnylnyeh nie- 
kiedy infonnacyj auto
 moins. jednak stwier- 
cbiE, ie, chociai pami
 go ".-.e m z.&"i\o- 
dzila, byl czlowiekiem S U'ZeC..)' w i prawdomo..- 
nyrD, "typ inteligentnego Polata z rodziny 
ziemiafulkiej na V; oIyniu, 0 8ympatjach lagod- 
nie demokrat y-=
.. yeh, wczuwaj
cego sie pilnie 
... iycie publiczne spoleczenstwa pol8kiego, 
przestnegajQCego wiernie i bezinteresov.nie 
7,""d nauki i moralnoici ch rze
 ijaiWc.iej". 
Benryk Moicicki. 


Polski Slo'W"JIik Bi 
ra flany (red. '" lady- 
slaw KODOpczynski). Tom I. Zeszyt 1. A- 
ADdr. Duza 8 str. 96. Krakow 1935. NaJdadem 
Pobkiej Akademji Umiej
osci. 
Po wieJoletnich przygotowaniach zacztl uka- 
Zywac 8ie ,,Polski Siownik Biograflany... przy- 
nosz,c w pierwszym zeszyeie program ealego 
wydawnictwa. W mysl zapowiedzi redakcji 
calosc obejmie 20 tomow, gdzie zyciorysy nie- 
iyjlleyeh os6b ,,ktOre odegnLty rol
 w tyciu 
spolecznem, politycznem i kultnralnem narodu 
polskiego.. Wlzeregowane hfd4 w SCi8tym po- 
rz,dku alfabetycznym od A-Z. Procz Pola- 
k6w. w8rod 20.000 projektowanych biografij, 
znaleic lie rnaj, rowniei ..osoby, ktore ze 
wzglt:du na 8woje pochodzenie i dzialalno
 
kwalifikuj, si
 do urnieszczenia w slownikach 
innych narodow, ale 
d4 omawiane w Pol. 
Slowniku Biogr. ze strony swego uczestnictwa 
W BpraVi'aeb narodu i panstwa polskiego... Ca. 
Jo6C IDa 
.%.c sie w cigu lat 20. ..Po ukon- 
aeniu ostatniego tomu przewiduje .i, wyda- 
!lie tom6w dodatkowych, kt6re obe;m, takie 
aztykuJy 0 oeobach dzis jnuu iyjtcych". 
Komitet redakcyjny sklada !lie z 19 os6b (prze- 
-unie historykow) oraz bardzo ob!lzemej 
..rady slo"i\"nika.., do ktorej wchodzi kilkunastu 


tawicieli Polskiej Akademji Urniejetno- 
sa i innych Towarzystw Xaukowych. 
.Sa ternat ukladu slownika moinaby wypo. 
1tJedziee kilka uwa
. I tak pierw
z.a dotyczy 
Pr'Jyj
tej zuady ci
losci alfabetu w d.-udzie- 
1 t.u UJrnach, ktOre ukazywae 8ie maj, w ci,gu 
at dVlUchiestu. Tak dhJR"i okres czuu zar6w- 
no dJa prac redakcyjnych. ograniczonych alta. 


83 


betem, jak i ella wydawnictwa, a prz.edewuyst.. 
kiem dla czytelnikow i nabywc6w tego dzieJa. 
nie wydaje si
 najdogodniejszyrn. W szelkie bo- 
wiern braki i uzupclnicnia picrwszych liter 
bt:dq. musialy kilkana
cic lat czekae na oglo- 
:5 enie ich drukiem, nie mowiq.c juz, ze 0 Rey- 
moncie, Wyspianskim i teromskim w najlep- 
!lzym razie za pittnucie lat czytac bedziemy 
w Siowniku. :s aturaJnie oceny dzialaJnosci, po- 
da\\ane w biografjach, charakte l")'
l)' ki i za- 
barwienie w mia
 lat r6wniei ulegD4 &mia- 
nom. A jui to chyba najgorsze, ze malo znaj- 
dzie sie tak srniatych, ktOrzy odwai.t si
 na 
8ub!lkrypcje caloici, nie maj-.c iadnych da- 
nych, czy zmiana \\arunk6w lub nawet smierc 
Die zaskoczy icb przed u kau., iem 8i
 ostat- 
niego tomu. Anglicy, Francuzi i inne "wielkie 
DaI"Odr c (jak je prospekt Stownika nazywa) 
mon sobie pozwolic na takie czysto bibJjo- 
tec&u e wydawnictwo, ..obee wielkiej tam iloSci 
kai4znic i instytucyj, ktore takie 81011n1iki 
przez dziesittki tat prenumeruj.. Ale U DaB - 
kto wie, czy nie bylby praktyczniejszy 8J'Stem 
..holendersl.;.., przy ktorym katdy tom jest d1a 
siebie calosci
 od A-Z w miare naplywaj'l- 
cego materjalu, a zdaje 8ie. ze najlep- 
szy bylby podzial serjo\\ y, w kt6rym na 
og61ny slov.'11ik biograficzny zlozylyby sie 
jednako w..)' Ul Bystemem opracowane slowniki 
pisarzy, polityk6w. malarzy, muzykow, woj- 
8kowych etc. Prywatni nabywcy prenume
 
waliby te serje, kt6re ich zajmuj
 bezpoired- 
nio: zamiast 500 zl. w 20 latach - zaplaciliby 
50-75 zl. w 3---4 latach, ratniej doczekaliby 
si
 konca slownika ze 8woJej specjalno'ci 
i w ten spos6b rzecz w zasadzie tak pozy- 
tec:ma, jak ,'pOI8ki Slownik Biograficzny", 
sumptem prenumeratorow, a nie zawodnemi 
cz
 subwencj&mi m6glby dojie do 8kutku. 
Dzii jednak jest to jui spraVi& przeqdzona. 
Zeszyt pierwszy przynosi materjal niejed- 
nolicie opracowany. NiektOre biografje 
 
traktowane artykulowo, inne AciSIe bio-bibljo- 
,,-raficznie, a wiec tak, jakby je wlasciwie 
w Siowniku podawac wsztdzie naJezalo. N aj- 
slabiej wyp adly charakterystyki w rodza- 
ju: "..by. jednym z najwybitniejszych i naj- 
bardziej zasluionycl1_. m
 wybitnych zdol- 
noScl i wie1kich zalet duch
 8zlachetny, be%- 
kompro micn wy, pelen dobroci zarazem, k
 
chany byl przez podwladnych. a 
7.a'1 owany 
przez Swieckich" (atr. 40) lub _.."przy c1.)'ll ily 
sie do tego osobiste zalety \\ la
icie)a, alo-
		

/084_0001.djvu

			H4 


NOW.l KSIJ'f2K A 


1935. Ze
zyt II. 


v. ieka pemego entuzjazmu i bezinteresowno- 
Sci. co w zwi:}zku z wielkQ dobrocil} j pogod, 
jednalo mu pO\loszechnlJ sympatje" (str. 81). 
Brzmi to nieco nekrologowo, i nie jest mate- 
rjatem, ktOrego szuka si
 w stowniku. 
Do bor biografij r6wnicz niezawsze si
 ttu- 
maczy. Skoro bowicm znajdujemy tu z posrod 
obcych biografje np. Aleksandra I - niewia- 
domo, dlaczego pomini
to Aleksandra II i Ale- 
ksandra III. Czyzby w mysl slow prospektu 
nie ,.odegrali jako obey znacznej roli v. iyciu 
spolecznem i politycznem spoleczenstv. a pol- 
skiego ?" 
Naog61 "Slownik Biograficzny"' jako cen- 
ne ir6dlo informacyj 0 osobach wszystkich 
czasow z dziej6w i kultm'y polskiej - czem 
wyc18,wnictwo to w rniar
 narastania tomow 
stawac sie b
dzie bezsprzecznie - powi1ac 
nalezy jak najzyczliv.iej, a redakcji zyczyc, 
aby jej starania 0 jak najobfitszy, jak najbar- 
dziej zrOdtowy i wyczerpuj,cy materjat jak 
najpomyslniejsze daly w
lI iki. St. Lam. 


Riabinin Jan: Mat c r j a I y dol u b c I- 
ski ego s low n i k a a k tow ego. Ze- 
brat... Wydawnictwa Magistratu m. l.uhlina 
N. 4. Towarzystwo Przyjaci61 N auk w Lu- 
blinie. Lublin. Sklad glowny: Dom Ksbriki 
Polskicj Sp. Akc. \Varszawa, 1934. Str. 4 
nIb + 60. 
W dniu 11 listopada 1926 roku rada miej- 
ska m. Lublina powzi
a uchwale, polecajl}- 
C4 rnagistrato\\i \lo-ydanie mono.,.afji miasta 
prz) udziale zaproszonych sil fachowych. 
U chwala powyzsza trafila w dobre r
ce i na 
grunt tradycyjnie i fachowo prcdystynowany. 
.Tc>szczc tak bardzo zasluzony i nla I..ublina 
Hieronim Lopacinski, a po nim pierwszy dy- 
rektor Archiwum Panstwowego w Lublinie, 
Stanislaw Ptaszycki - mysleli i przygoto- 
v.)'\\ a1i grunt do powstania naukowej mono- 
grafji miasta. Lablin 0 niez\lo-ykle bogatej, 
wielostronnej i przeciekawej przeszloSci wla- 
Sciwie nie posiada dotychczas swej mono
ra- 
fji, a istniej
ce (np. Alfred P. Kobierzycki: 
"Mono
rafja Lublina u L. 1901; S. Z. Sierph1- 
ski: "Obraz miasta LubIina". W. 1859 i in.) 
maj
 charakter raczej amator
ki. Wyloniona 
VI zwiQzku z uchwal
 magistratu komisja na- 
ukowa rozpoczela prac
 od wyda\\ ania "mate- 
rjalow archi\\alnych wtOrnych" i jako pierwsze 
z tej serji opublikowane zostaly w roku 1928, 
W opraeov,aniu dra Leona Bialkowskie
o: 


"Wilkierze XV-XVII wieku'.. Jako 
_ 4 "7_ 
dawnictwa ukazala si
 praca Jana Riabinina: 
"Materjaly do lubelskiego slownika aktowe_ 
go". Wybitm
, celowosc i nicodzownQ. pornoc 
tego wydawnictwa odczuje kazdy, kto do skar_ 
bnicy naszej obyczajowosci i kultur'y. jak, 
8Q. ksieg-i rniejskie, zajrzec zechce. IstnicjQce 
Teodors Wierzbowskiego: "Vademecum, po- 
dr
znik do studj6w archiwalnych dla history- 
k6w i prawnik6w polskich" U-sz:e wydanie 
z r. 1908) nie moZe zaspokoic rOznorod- 
nych potrzeb badacza archiwa1nego, jak 
rownie! niedawno v.-ydana ..Ksiega aIfabety- 
czna dawnego prawa prywatncp:o polskicgo" 
prof. Przernystawa DQ.bkowskiego (J..w6w, 
1932). Interpretacja prawa rnn
dcburskicgo, 
prawa zwyczajowego rniejskiego tworzy 
w6j 
slownik rcgjonalny - i ten wymag-a pomoc- 
niczych publikacyj. 
Autor slovmika aktoW'cgo lubelskiego opart 
sie na autentycznych, irodlowych obja
nie- 
niaeh polskich terrnin6w lacinskich. wyst
pu- 
j,cych obok siebie w dokumentach archiv.al- 
nych i "unikal w miar
 mozno
i interpreta- 
cyj wtasnych u . 
Slownik sam w sobie jest nader cennl} 
prac
, wnosz
c
 szcreg nowych, lrodlowych 
matcrjalow do historji miasta. Wystarczy 
wspomniec, ze pod wyrazem: "contubemium 
seu frstemitas alias sodalitas" zestawil au- 
tor wykaz 72 cechow lobeIskich, zwr6cil uwa- 
ge na ll}czenie sie rzemiost w jednym cechu. 
A pozatem slownik wzbogaca naszQ wiedze 
o prawie miejskiem, 0 zwyczaju ,.daleko lep- 
szyrn od prawa u . Obyczaj ten m6wi Dam 
o tern, te "gdy kto paDn
 w stan malzenski 
weimic, a umrze nie oprawiwszy jej nic, te- 
dy takowa zona bierze za wieniec - c r i n i- 
I e grzywien 30 u , albo, ze ozeniony z wdow, 
zwie !lie "cichowlazem u , albo, ze .,b a I n eat 0 r, 
chirurgus, baIwi erz , laziebnik, cyrulik, goli- 
dopa, utnydupek'. byl pomocny w obronie 
godnosei mez6w wym ownych mieszczanek lu- 
belskich. AI. Patko1lr"skt 


'Vnl

a 
tanistB": D z i e j e pol i t Y c z- 
ne Torunia u schylku Rzeczypo- 
S pol i t e j (1724-1793). Ze slowem ws
p- 
nem Wladyslawa Konopczyiiskiego. Tom I. To- 
ruii. N akladem Towarzystwa Naukowe
o w To- 
runiu. Rocznik6w Tow. Naukowego w Toruniu 
tom 39. Str. XIII + 390 + VI tablic. 
Praca p. Wa1-:
i laczy si
 z jubileuszem. kto-
		

/085_0001.djvu

			. 


1936. Zeszyt II. 


NOW A KS14ZKA 


85 


ry miasto Toruil o
hodzil
 w roku 193
, 
Swi
4C s,,"oje 700-lecle. Jubtleusz okazal Sl
 
pJodny pod wzgl
dem. na
ko,," }rm. Pr:zyniosl 
wszak zbiorowl). hlstorJ
 mla8ta Toruma, wy- 
dam
 pod redakcjl). prof. Tymicnieckie
o, dzieje 
cech6w torunskich W opracowaniu dra Herbsta, 
w druku znajduje si
 najstarsza ksieRa la\\- 
nicza miasta Torunia w opracowaniu dyr. 
Kaczmarczyka, a obok tego mamy do zanoto- 
wania prac
 p. Wa1eg i . 
Praca ta zakrojona jest na szerokie rozmia- 
ry, gdyz to, co widzimy przed sob
, obejmuje 
tylko cZeSc pierwszt pracy. Drugi tom jest 
w przygotowaniu i ma w latach najbIizszych 
ukazac si
 \\ nakladzie Towarzystwa. 
Jest rzeczl} niewl}tpliwQ, ze milosnik dzie- 
j6w Torunia przeczyta ksi
zkQ z zainteresowa- 
niem. Czy j('dnak b
dzje one rowne u kogoR, 
kto nie 7..ajmuje sie specjalnie dziejami Toro- 
nia, chocby by' nawet historykiem z zaYtodu! 
Tneba tu wyjasnic, ze ksi'}.zka historyczna 
nie moze bye przedmiotem rozrywki, i kto z te- 
go punklu widzenia chcialby wczytywac si
 
w szczeg610we dzieje Torunia, doznalby nie- 

tpJi\\ie zawodu. Ale tez nie dla takich czy- 
telnikow przeznaczyl autor SWIJ ksilJzke. Spet- 
nia ona wazne zadanie, gdyt poucza na8, jak 
wygl,daty d\ieje jednego z miast polskich (i to 
miasta pomorskiego!) na codzien. Wlasnie ta 
codzicnnosc zdarzen i dziejow jest tem, co dla 
historyka w ksi
zce p. 'Valfld przedstawia 
gzcze
oln
 waznosc. Trafnie tedy pisze prof. 
Konopczynski W pnedmowie. ze ,,autor mono- 
grafista slnsznie wyszedl z zalozenia, ii jego 
rzeczIJ. i rzeczIJ. finansuj
ceRo to wydawnictwo 
To\\arzystwa Naukowego je
t dae mozHwie 
pelni
 wiedzy, z ktorej poinj(>jsi popularyza- 
torzy WYbiorQ... 1m inte
encje'c. 
. Z t)"ch przyczyn z zaciekawieniem oczeku- 
,J@mr dalszego ci
gu pracowitej monografji 
p. Wa'
gi. Z. Wojciechowski. 
W
cI
wski('RO Stanislawa Pami
tnik. Pel- 
PUn. 8?? str. 92. 
'Vs
_,... . . 
. I 
'1& JIV......ulema te z paplerow po s"'. J JU og 0- 

 'p l . RoZa Erzepkowa na lamach pelpHnskiego 
. lelgrz co . 
p Yma . Odb1tke zaopatrzyl slowem wst
- 
R ne; ks. Alfons Mankowski, prezes torunskie- 

ci oW
rzYstwa Naukowego. Tyro opiekunom 
1'0 .awrnctwo zawdzi
cza takze potr6jny sko- 
Widz (Ill ' Ie] ' ,. ' b ' ) I . 
t)" b" SCOWOSCI, 050 1 rzeczy, lczne no- 
"by; 
asniajtce j uzupeh1ienie autobiografji 
E!g-o profesora gimnazj6w chelminskiego 


i chojnickiego", kt6ra, lubo qpisywana w p6- 
inej staroSci, w latach 1889-1891, jest szcze- 
g6}ow
 tylko po rok 1848 wl
cznie. Obejmu- 
je przedewszYRtkiem wspomnienia z dziecin- 
stwa 
pf;dzonego w Mi
dz}?rzeczu nad Obr
, 
z okresu nauki w poznanskiej szkole sredniej 
i studj6w na uniwersytetach w Bonn. Ber1i- 
nie i Wroclawiu. Nie sif;ga daleko w wiek m
- 
ski, ani mowi wiele 0 p6zniejszych zaslugach 
wychowawcy, filologa i obywateJa. Lecz 0 tej 
dzinJnlnosci 
ndzjc motemy ze swiad<.'ctw in- 
. . 
nych i z samych rozpraw Stanislawa W
cIew- 
skiego, ktOre lubo nie tego znaczenia. co brata 
ZYJm1unta, profesora W'arszawskiej Szkoly 
Glowncj a potem uniwersyteta Jwowqkiego, 
przeciei spolczesnie Rlosnem odbity si
 echem, 
jak i 
porz'}.(lzone przezen wydania kln!;ykow 
po]skich z doby bumanizmu. Natomiast dzieje 
swej mlodosci mogl jedynie sam pnedsta\\ i
, 
daj,c zarazem banme obrazy iycia prowin- 
cji i qtolicy wieJkopolskiej, tudziez obyczaj6w 
studenckich zagranicQ, w pierwszej polowie 
XIX 
tulecia. - Do roboty poHtycznej si
 nie 
garnl).t, ale 0 przYA'otowaniach do powstania 
w r. 1846 nic mogl nie wiedziec i dostal sie 
do wieziema. .,Wiosna ludow u oszo}omila go, 
ale otrzeiwila rana, odebrana pod Miloslawiem. 
Odtad wziaJ Ri
 do pracy organicznej, kultu- 
ralnej, zgodnie z zamitowaniem. Nie odmawial 
przeciez chociaz cichej pomocy poHtycznym 
i narodowym przedsi
wzi
ciom, jak wydawnic- 
twu N adwisJanina. Razit tei wladze po]sko- 
Sci
 swoj
, 
dy wzmocnil si
 nacisk niemczy- 
zny na Pomorze. - Jako emeryt, osiadt we 
Wroclawiu i u schylku zycia ukJadaJ Kronik
 
rodziny 'W(!ctew!;kich; wtedy takze rozsnuwaJ 
w'!tek wspomnien swojej mtodosci, ktore SQ. 
lekturQ. bardzo rnil
. A. 
. Skalkowski. 


PR -\ \\ 0 I X.\ rK I SPOLECZ:SF. 


Hadania nad dochod{"m Rpol(>czn,..m w Pol- 
sce. (I: Mich. Kalecki i Ludw. Landau - Sza- 
cunek dochodu spotecznego w r. 1929; II: 
Ludw. Landau - Dochody z pracy najemnej 
w r. 1929: III: Rozklad dochodow wedlng wy- 
sokosci w r. 1929). Nakb
dem Instytutu Bad. 
Konjunktur Gospod. i Cen. \Varszawa, 19;34. 
Str. 64 + 69 + 100. 
Trzy te tomiki, opracowane przez roinych 
autorow, poswi
cone s
 analizie jednego za- 
gadnienia i majIJ. za podstaw
 wyniki, usta- 
lone \\ tomie pierwszym: dlatcgo tez wlasnie
		

/086_0001.djvu

			. 


&6 


"OJV A KSI 
 'lK A 


1935. Zeszyt II. 


on jest najwazniejszy. Zaznaczamy odrazu, 
ze rezultatem wyliczeil. jest cyfra dochodu spo- 
!ecznego. v.-ynosz'lca 26 miljard. zi., co znacz- 
nie przcwyzsza cyfry, przyjmov. ane dot,d po. 
wszechnie (t. j. okolo 19 miljard. zl.), daj,c 
srednio na 1 mieszkanca 867 zl.. zarniast przyj- 
mowanych okolo 620 d. W obliczeniach daw- 
nych doch6d spoleczny v.ynosil nieca!e 14" 
maj
tku narodowego; wed tug naszych autorow 
mialby dosi-:gae ai 19 Q u . Tak znaczna roznica 
budzi odrazu w
tpliwosci co do tcgo, czy traf- 
nie uj
te zostato poj
ie dochodu spolecznego 
i Cz)" wluciwie obrane zostaly metody jego 
szacunku. Nie mog
 tu podejmowac tematO\\ 
tych w calej rozciQ,gtosci ; ogranicz
 si-: do 
wskaznnia, co wydaje si
 wadliwe. 
W ychodz
c z zaloienia, iz nie mozna ogra- 
niczyc si
 do v. yliczenia dochodu. przecbodq- 
cego przez r) nek, autorowie uwzgl
dniaj
 tei 
wartosc produkcji, idQcej na spotycie w!asne. 
Tak
 jest przcdewszystkicm produkcja roIna, 
ktOnJ oszacowano po cenach detalicznyeh, pla- 
eonych przez konsumenta miejskiego za arty- 
kuly analogiezne (z pev.-nemi - dose zreszt.t 
dowolnemi, - poprawkami). Podnioslo to war- 
tose "spozycia natul'alnego" 0 60 1 /,%, az do 
globalnej sumy 8,2 mlr. zl., gdy ta sarna 
pozycja. obliczona wedtug cen, otrzymywa- 
nyeh pnez rolnika, wynosilaby tylko 6,45 
mlr. d. Byloby to jcd}-nie slusznc, gdyby bo- 
wiem rolnik sprzedal calkowit, swoj
 produk- 
cj-:, to za pieni,dzc uzyskane m6glby nabyc 
nie tak
 samQ ilose produktOw po cenaeh de- 
talieznych, ale mniej. Da1ej dla obliczenia war- 
tos.ci artyku!ow przemyslo'\\ ych, nabywanych 
przcz wlasnosc drobnQ, autorowic przyjmuj
t 
it ..wydat1ci chlopow na podatki i wszelkie wy- 
roby przemyslowe r6wnaj, si
 ich dochodom" 
(str. 26. tom I), co jest z gruntu mylne. gdyz 
nie wzi-:to pod uwage sumy okolo 400 min. 
zl., stanowi
cej oprocentowanie roczne zad!u- 
zenia w!oScian (por. A. S. Broda: ..Zadluzenia 
drobnych gospodarst\\ II). Drugie tyle (przy- 
najmniej) na wlasnosc ColwarcznQ zmniejsza 
dla calego rolnictwa sum-: zakupow przemy- 
s!owych 0 0,8 mlr. zl. Nastepnem zrodlem bl-:- 
du - juz nietylko dla ludnosci rolniczej - 
wydaje si-: bye obliczenie akumulacji kapitalu 
bez uwzgl-:dniania amortyzacji (str. 10 i 27). 
Jedyny wlasci'\\ ie argument, przytoczony dla 
uzasadnienia tcj metody, jest.: ,,ze ocena zapo- 
trzebowania amortyzacyjnego bylaby bardziej 
dov.olna, niz gdzie indziej -rezygnujemy wit:C 


z szaeowania tcj sumy". Niepodobna jest na 
poczekaniu obliczyc sum amo rtyz. acyjnych, 
jednakze na pewno przekroczQ, one 2 mlr. zl. 
Jut ,,;
 tylko z tych trzech zrodel otrzyma- 
libysmy 7mniejszenie dochodu spolecznego 
o kilka mlr. J
zyk wykladu jest poprawny, 
lecz sty) wogole przyciezki. Jan St
ki. 


Badania nad oplacalnosci
 
ospodarstw '" 10- 
scianskich. (Sprawozdanie Wydzialu Ekono- 
miki Drobnych Gospodarstw Wiejskich w Pan- 
stwowym Instytucie Naukowym Gospodarstwa 
'Wiejskiego w Pulawach) - pod kierownic- 
twcm pro!. dr. Wit. Staniewicza i inz. Jana 
Curzytka - lata gosp. 1930:n i 1931.'32 - 
trzy tomy: str. VIII + 163; VIII + 142; 
99 + 3 tablice. Naklad Instytutu; Nr. 42 i 61 
Serji Prae Spoleczno-gospodarczych. 
Od r. 1929 'Wydzial Instytutu oglasza '9r"y- 
niki tych badall, si-:gaj'J-cych r. g. 192627, 
a prowadzonych wei
z wedlug tych samych 
metod i jednakowo ukladanych. st,d tez daj,- 
cych jedyny i niezmiemie eenny materjal po- 
r6wnawczy do poznania sytuacji gospodarshY 
drobnych (od 2 do 60 ha) w rozleR'lym okresie, 
obcjmuj,cym poez,tkowo dob
 pomysInosci, te- 
raz za
 dob
 kryzysu. Zmiana konjunktury i wy- 
nikov. gospodarczych odbija si-: w 
.Badaniach" 
tych,jak na iasmie rejestracyjnej pnyrz,du me- 
teorologieznego, dAj,c wolne od \\szelkicj ten- 
dencji a Seisle, wiec tet niemylne przekroje 
roczne rezultatow gospodarczych kilkuset po- 
siadlosci wlos.cianskich. rozrzuconych po ca- 
lym obszarze Rzeczypospolitej. Jedyne to 
w naszej literaturze ekonomiczno-rolniezej, 
a wyr6zniajQce 8i
 wybitnie w literaturze 
wszechswiatowej, wydawnictwo przynosi chlu- 

 Wydzialowi Instytutu oraz swoim redak- 
torom. daje zaS polityce rolniczej polskiej ma- 
terjal i punkt wyjscia 0 wartosci nieocenionej. 
J akte talowae trzeba, te nasza polityka ag rar - 
na sensu stricto nie rozporzQdza takim sa- 
mym materjalem objek tywn YM, opieraj,c si
 
wciQi przedevtSzystkiem na pneslankaeh po- 
litycznych i spolecznych, z natury swej subjek- 
tywnych i w4tpliwyeh! 
Wobee ogromu pracy, wlozonej w szesc do- 
t,d opublikowan)9ch tomow (nie Iicz4C osob- 
nych monografij pp. N owickiego, Sowinskieg o . 
Pytkowskiego, Dziedzica, Brody i Antonie11V- 
skieR'o,opartych przewaznie na tych samych V/Y- 
nikach eyfrowych), wobec niezmiernych trudno- 
sci. zwi,zanych z pozyskiwaniem jednoliteg o
		

/087_0001.djvu

			1935. Zcszyt II. 


NOW A KSl4ZKA 


87 


xnaterjalu rachunko'Yt ego, nakoniec wobec dotkli- 
wych utrudnien, pol
zonych z o
niem ko- 
sztO\\o obIiczen i druku, slabn:t v. szelkie niemal 
zarzuty, jakieby stawiac moina wydawnictwu 
temu. Jcicli wi
c godzi si
 wysun
c jakies 
objekcje krytyczne, to w danych warunkach 
ograniczylbym je do dw6ch tyIko: 1) trzeba 
star&C sie koniecznie 0 pozyskanie materjalow 
rachunkowych z wiekszej nit dot.td ilosci go- 
spodarstw (zwlaszcza iz ilosc ta stale sie 
zmnicjsza: z 804 w r. g. 1927/28 spadla na 
437 w r. g. 1931/32), i to glownie z typowych 
dla Polski gospodarstw od 3 do 10 ha, przy- 
czem mniejsze i wieksze gospodarstwa winny 
sluZyc tylko za miemik porownawczy; 2) na- 
leialoby zaniechac zbyt daleko posunietej ana- 
lizy rachunkow, co dotyczy zwlaszcza wielu 
zestawicn w rozdzialach: "gospodarstwo do- 
mowe lC , ..gospodarstwo prywatne", ..dochody, 
spozycie i oszczednosc", gdyz do ustalania 

"Dioskov., np. 0 npodziale rozchodow goww- 
kowych u (na potrzeby prywatne) i t. p., ma- 
terjal jest v. tej chwili zbyt s7..czuply, wyniki 
wi
c musz
 miee charakt.er zbytnio pl'zypad- 
kowy w t}Tch dzialach, tak bardzo zmiennych 
indywidualnie. SQdzilbym, ie zamiast takich 
obliczen naleialoby raczej - jako odpov. iednik 
do ,,dochodu spolecznego" - 'Yt
rowadzic gl
b- 

 anBHze stosunku rozmiarow produkcji do 
jej kosztow d]a roznych typow 
ospodarstw 
wlo
ciaii.skich. Potwierdzony przez ..Badania u 
fakt obniiania 
i
 docbodu spolecznego na ha 
w mia
 zwi
kszania sie obszaru gospodarstw 
sam przez si
 nie daje jeszcze wystarczajtcego 
kr:rterjum do oceny znaczenia spotcczne
o 
. . 
roznych kateA'oryj 
ospodarstw wedtu
 ich roz- 
leglo
ci: dopiero w zestawieniu z rozmiarami 
produkcji oraz jej kosztami i nakladem gospo- 
darczym nabralby wlasciwej wymowy. Cyfry, 

otycqee tych zagadnien. w "BadaniBch" 
Ultotnie znajdziemy, chodziloby jednak 0 ich 
Po,,?Qzanie systematyczne, a to pod k
tem py- 
tanla istotnego dla spolecznosci: jak osiQ
n
c 


Xirnum produkcji przy minimum naktad6w. 
c
Z
I
 juz \\ arunki tak si
 ukladBjQ, Zc w tej 
\VIII zagadnienie to moZe bye badane tyIko 
"" granicach gospodarstw do 50 ba (ehociai 
'Yyltcz - . 
eDie gospodarstw folwarcznych da 51-: 
u
prawiedliwic chyba tylko brakiem srodkow 
Pleni
zl') h . d 
nak _ yc na rozszerzenie ankiety), to Je - 
K tUe nalezy go zaniedbywac. 
1"01 
kol\Viek chce zabierae glos w sprawach 
!UcZYch (a kto wie. czy i nie v.og6le w spra- 


v.ach gospodal'czych), musi UW S,7.AC ,,Bad a.niR." 
Instytutu za irodlo podstawowe i opierac sie 
na nich stale. M6wi, one wi
j, nit nam- 
mowniejsze ,,artykuly" 0 nedzy rolnictwa. Do- 
cbod rolniczy na gospodarstwo wynosit w r. 
1927'28 zl. 4037, w r. 1931/32 d. 1212; przy- 
ch6d czysty na ha d. 210 i zl. 10; renta ma- 
j
tkov.-a 6,8% i 0 7 08%; zarobek za 1 dzien pra- 
cy czlonka rodziny (doroslego) 3 d. 16 gr. 
ide fie y t (d 0 p tat a) 1 d. 4 gr.; docbOd 
spoleczny na ha 443 zt. i 183 zt; wartosc przy- 
chodowa maj
tku rolnego na 100 zl. wartosci 
inwentarzowej 102 zl. ide fie y t 7 zl.; spa- 
zycie DB gospodarstwo 4068 zl. i 2214 zl.; ma- 
jQtek og61ny w r. 1927 28 wzrOsl na gospodar- 
stwo 0 659 zl., w r. 1931/32 zmniejszyt siQ 
o 579 d. Jak istniec dalej? Czy to trwac mo- 
ze? Sygna1izowana w ,)3Bdaniach" tcndencja 
do stabilizacji w r. g. 1932/33 otwieralaby na- 
dzieje, gdyby zachodzila na poziomie wzgl
- 
nej, bodaj najszczuplejszej oplacalnoSci; jed- 
nakie stabilizacja ta odbywa 8i
 na poziomie 
n i e 0 p I a c a 1 n 0 
 c i . . . . . Jan Stecki. 


\\reinfeld Ignacy: S k arb 0 w 0 8 cpo I- 
s k a. WydBnie IV. Str. 224. Warszawa, 1934. 
\\r yda wnictwo Bibljoteki Prawniczej. Zeszyt 
1-3. 
Czwarte wydanie dziela dr. WeinfeldB, przed- 
stav. iaj
ce caloksztalt spraw skarbowych 
w Polsce, doczekalo si
 tak szerokiego uj
cia. 
ze autor uwazal za stosowne rozdzieJic nowe 
w)'danie jui na dwa torny. W pierwszym (ze- 
szyt 1--3), kt6ry niedawno sie ukazal. om6- 
v. it pokrotce historj-: skarbowoSci polskiei. 
przepisy prawa skarbowego, wtadze hierar- 
chiczne, sprawy budzetowe, kasowosc, wydatki 
i dochody panstwowe, dlugi, 8prawe polskiej 
waluty. v.,oreszcie w zeszycie trzecim - podat- 
ki, a specjalnie podatek od nierochomoSci. 
gruntowy, od lokaJi, od plac6w budowlanych. 
przemyslowy, dochodo\\-y, wojskowy, od kapi- 
talow i rent, oraz danin
 maj
tkow, i la- 
sow
. 
Do nastepnych zeszyWw, kt6re maj, oka- 
zac sie wkrotce. pozostawiono: cIa. akcyzy, 
monopole, majlJtek panstwa, finanse komunal- 
ne i inne. Poprzednio cato
 mieScila sie w jed- 
nym tomie. 
Fachowcorn "Skal'bowosc u dr. W. jest dobrze 
znana. Jest to jedyne skondensowane ir6dlo 
do naszego ustawodawstwa skarbowego, umoz- 
liwiaj,ee ogarni
cie caloSci wraz z materja-
		

/088_0001.djvu

			b
 


.\'OR'A KS142KA 


1935. Zeszyt II. 


lami i odpowiedniJl IiteratuMJ. 'W nowem wy- 
daniu materjat zostat jeszcze b. rozszerzony 
i sklasyfikowany, ulatwiajQ.c orjentacj
, szko- 
da tylko, ze tom obccny, zaczynaj
c 
i
 dose 
egzotycznie, nie posiada slowa wsl
pnego 
z wyjdnieniami, jest bez skorowidza itp. Je- 
dynie spis rzeczy umieszczony zostal orygi- 
nalnie na 3 i 4 stronie okladki; nie rzuca sie 
on w oczy, nie moina go tei odrazu wynaleiC. 
Prawdopodobnie b).fa to futurystyczna mysl 
autora - nie '" iem. czy Fozcz
sliwa. 
Zeszyt 1-.3 U\\ zf{It:dnia bici
ce prz.episy 
ustawodawczc do marca 1934. 
J. (telcz)'nski. 


POLITYK.\. prBLICYSTYKA. 
Seidler Teodor: J e d nos t k a. pan s two, 
r z 'i d. \\"arszawa, 1934, str. 95. Hoesick. 
Cieka\\ a przca publicystyczna. poswi
ona 
zagadnieniu indywidunlizmu i uniwersalizmu, 
zwlaszcza na terenie zycia poHtyczncgo. Przc- 
ciwstawienie indywidualizmu i uniwer
alizmu 
autor przejmuje od socjologa Otmara Spanna, 
jednak rozwija je \\ sposob samodzielny. 
W ys
puj
c zdecydowanie przedw indywi- 
duaJizmowi i parlamentaryzmo\\;, au tor docho- 
dzi do wniosku, ze wladza w panstwie PO\\ in- 
na bye !'prawowana przez trzy kr
Jri: 1) kr
g 
administrujl.}.cy (fachowcy), najIiczniejszy, 2) 
krl.!g rz
d7
cy, mniej Iiczny i 3) kr
g nnczcI- 
ny, najmniej liczny (eIita) - z wodzem na 
czele. 
Gdyby autor pnemyslal uniwersa1istyczny 
pogb
d na Swiat do korica, to zapevme wyci
- 
JmQlby z niego jeszcze jeden wniosek, najbar- 
dziej 10g1czny, mianowicie \\ niosek ..mon ar- 
chicznyu. przeciei sam autor twierdzi, ie 
"kuIt w uniwersaliimie czolowych jednostck 
nie mote miee nic z indywiduaIistyczncgo 
balwochwa1, stwa 
dzie mial on zav,.sze zna- 
rniona tnmscedentalne, 
dzic to kuIt jakgdy- 
by personifikowanej idei panstwa U (str. 80). 
W punktach bardziej szczeg610wych rozwa- 
zania autora i okre4Ienia SQ. niekicdy dowolne. 
W szystko, co si
 autorowi porloba, jest uni- 
wersalistyczne. 'V!'zystko, co si
 nie podoba, 
jest indywidualistyczne. 
Imperjalizm i faszy%m 511, wediug autora, 
doktrynami indywidualistycznemi. S::)dzic na- 
lezy, Ze jest raczej przeciwnie, gdyi obydwa 
te kierunki qdaj, zupelne
o podporz4dko" a- 
nia si
 jednostek celom panstwO wynl . 


Trodno rowniei zgodzic si
 z autorem, te 
zasadQ uniwersalizmu jest prawo do rOwno- 
Sei wszystkich obywatcli w paiistwie. S
dzi
 
nalezy, ie zasadQ. uniwcrsalistyczn'l jest nie- 
tylo rownosc, co hicrarchja. Sam autor twier- 
dzi, ze "pogI
d uniwersaIistyczny panuje 
wszechwladnie przez cale sredniowiecze, wy_ 
raia si
 on w feudalizmie. w poj
iu lenna 
i ograniczonem prawie wlasnoSci'. (str. 15). 
Pomimo pO'\\o"yzszych wQ.tpliwos.ci stwierdzi
 
naleiy, Ze k<;iQzka napisana jest z talentem 
i zashJguje na przeczytanie. 
A. Petetiatkowicz. 


Znamierow
ki Czeslaw: W i ado m 0 fi c i 
e I e men tar n e 0 pan s t w i e. Warsza- 
'\\a, 1934. Str. 123. 
Autor tej ksi
iki, profesor Uniwer:ytetu 
Poznanskie
o, nalezy do tych niE'licznych pi- 
sarzy z dziedziny prawoznawstwa i nauk spo- 
Jecznych, kt6rzy odznaczaj, sifi) jasno
cil)., sci- 
slo
ci
, odpowiedzialno
ciQ. i samodzielnoscill 
mysli. Te cechy umysJowosci autora wystQ- 
pujQ w Y nt. znic w nowo napisanej przezefl 
ksi4ice, kt6rt omawiam. Dlatego tet ksiQike 
te czyta sie z przyjemnosci
 i poiytkiem. 
,.Wiadomosci u przeznaczone Sll dla szersze- 
go 
rona Iudzi inteIigentnych, interesuj,cych 
siC zagadnieniami politycznemi. Autor pn- 
gnie umozliwic tym lunziom samodzielnQ. 
orjcntacj
 w faktach tycia paiistwowego przez 
zapoznanie ich z zasadniczemi poj
iami z tej 
dziedziny. 
Ksi,ika nie porusza zagadnien aktualnych; 
tre
 jej ograniczona jest Seisle do kwestyj 
teoretycznych - takich jednak, kt6re stano- 
wic mOR' punkt 'wyjscia dla rozwazaii 0 ty- 
wych sprawach panstwowych. 
Zkolei troche informacyj 0 reaIizacji zamie- 
rzcnla. 

asamprz6d autor, poprzez rozwaiania 
o zbiorowosci, stosunku spolecznym, grupie 
i spolecznoSci, zapoznaje czytelnika w spos6b 
oryginalny z panstwem. N ast
pnie poruszone 
zostalo za
adnienie !lpoJecznos.ci panstwowej 
i jej stosunku do panstwa. \V zwil).zku z tem 
pozostajQ cickawe rozwa7ania 0 narodzic. DaI- 
sze us
py s
 poswiecone dzialaniom pa:r1stwo- 
wym i ich celom oraz wladzy panstwowej, po- 
j
tej jako warunek wykonywania tych dziaJan 
w spoleczenstwie. Potem autor omawia orga- 
niza
je wJadzy, ustr6j demokratyczny (inte- 
Tl'Suj
r"e wyja
nienie. d1aczego demokracja
		

/089_0001.djvu

			1935. Ze
tyt II. 


NOW A KSI.-1ZKA 


8!J 


jest oligarchjQ.), wybory, parlje i icb rol-: 
w ivciu paiistwowem. SZereg us
p6w konco- 
. 
wych poSwi
ony zostal konstytucji, prawom 
obywatelskim i organom wladzy panstwowcj. 
Takic s
, zgruba bior'i c , zagadnienia, po- 
nlSzone w tej niewielkiej interesuj'ICej ksi
- 
ceo Autor przedstawia je nietylko jako praw- 
nik, ale tcz jako socjolo
 i psycholog. 

.arto 
 ksi,p;k-: uwainie przeczytac i prze- 
myS1ec. "Iozony trod oplaci sie sowicie. 
S. Zawadzki. 


Znaniecki Florjan: The S 0 c i 0 I 0 
 y 0 f 
the S t rug g I e for Porn era n i a. To- 
run, 1934. Instytut Baltycki. Str. 68. 
W pracy tej prof. Znaniecki po zdefinjowa- 
niu socjolo
icznej konc??'pcji panstwa, ludu 
i narodu, robiQ.c przegh
d tysiQ.cletnego kon- 
fliktu miedzy Iudami slowianskiemi i teuton- 

kiemi na wybrzezach Baltyku, rozpatruje 
obec!n
 sytuacjt:, gdy dcha presja mi-:	
			

/090_0001.djvu

			90 


NOTVA KSl4ZKA 


1935. Zeszyt II. 


roslych, ktorzy dostarczyIi mu wypowiedzi 
z przypomnienia wlasnych dawnych przezyc. 
sledzimy tu rozwoj zainteresowan czytelnika- 
dziecka, ukochanic swiata basni, potem robin- 
sonady, walk indjanskich bohaterow, wreszcie 
swiata zakazanego. Pod wplywem budzenia 
si
 instynktu seksualnego w wieku pokwitania 
chlopca, po odkryciu wlasnego ja, nastf;puje 
zamkni
cie si
 w sobie i cichy bunt przeciw lu- 
dziom doroslym oraz chf;C larnania wszystkiego, 
co narzucone, co ma charakter rygoru, prze- 
pisu i t. p. W owczas to jedynym godnym 
zaufania doradcQ. mlodziezy staje si
 wlasnie 
zakazana ksi
zka. Rozne zresztQ dzialajl.) tu 
przyczyny, jak np. chf;C zdobycia za wszelkQ 
een
 niedozwolonych wiadomosci z zycia plcio- 
wego, ch
c do przezyc erotycznych i sensacyj- 
nych i t. p., ale takze i z
dza rozwi
zania pew- 
nych dr
czl!cych problemat6w z dziedzin zycia 
religijnego, spolecznego, politycznego, nauko- 
wego i pozbycia si
 wogole dlugiego szeregu 
roznych wQtpliwosci, targaj
cych rnlode dusze 
do dna. Dlaczego nie udziel
 tu pomocy mlo- 
dzieniaszkowi, czy dziewczynic, rodzice, kate- 
checi, wychowawcy, tylko - zakazana ksiQz- 
ka... kryminalna, sensacyjna, pornograficzna, 
pscudonaukowa, komunistyczna, antyreIigijna, 
oto pytanie, ktOre nasuwa si
 czytelnikowi roz- 
licznych zwierzcn rnlodziezy! Ostatecznie!gdy- 
by to byly jakies dzicla wielkie, genjalne, ktO- 
rcby poza tern, co ujemne i szkodliwe, dawaly 
jakl.}. korzysc, ktoreby mogly np. zach
cic do 
czytania na szerszQ skal
, zapoznac z realnem 
zyciem, informowac racjonalnic 0 kwestji sek- 
sualncj i grozl.}.cych mlodziezy niebezpieczen- 
stwach, przygotowac wreszcie do przysztej roli 
zyciowej - ale mlodziei czytuje miernoty pod 
wzgl
dern artystycznym lub naukowym, i to 
wlasnie jest straszne! 
Jak temu zlu przech\dzialac, jak zorgani- 
zowac prac
 w szkole powszechnej i sredniej 
nad czytelnictwem mlodziezy, mowi dr. Kuchta 
w ostatnim rozdziale 0 charakterze praktycz- 
nyrn. 
yczycby sobie nalezalo, aby kazda szko- 
la polska pomiescita w planie swej pracy wy- 
cho\\awczej wytyczne, podane przez autora, 
tej naprawd
 wartosciowcj i pod s taw o- 
w e j pracy w zakresie poznania psychologji 
czytelnik6w w okresie dojrzewania. W ]\:sil.)zce 
podaje autor obszern
 bibljoJ;rafj
 przedmiotu 
w j
zyku polskim, niemieckim, francuskim, 
wloskim i angielskim. K. Krulin5;ki. 


Szkolnc schroniska wycieczkowe. Informator 
VIII. Rok 1934. Wydawnictwo Ministerstwa 
Wyznaii Rcligijnych i Oswiecenia Publicznego. 
Warszawa, 1934. Sklad Glovmy: Ksil.}.znica- 
Atlas. Str. 246 + 10 nIb. + mapa szkolnych 
schronisk wycieczkowych. 
Minist.erstwo W. R. i O. P. publikuje Corocz- 
nie wydawnictwo, ktore pod skrornnym tytu- 
lem informatora 0 szkolnych schroniskach wy_ 
cieczkowych zawiera bogatt! trese, wykracza- 
jQc,! znacznie poza ramy samych informacyj. 
Rocznik osmy tego wydawnictwa poswif;cony 
jest w calosci zagadnieniu wycieczek szkol- 
nych, ktOre - jak wiadomo - w nowoczesnym 
systemie szkolnym odgrywajl.) bardzo powaz- 
n
 rol
 dydaktycznQ. i wychowawczll. 
Po ornowicniu w artykule wst
pnym warto- 
sci wychowawczej wycieczek, "Inforrnato
' 
podajc szercg wiadomosci 0 szkolnej akcji tu- 
rystyczno-krajoznawczej. Mi
dzy innemi jest 
tu tabela, ktora swiadczy wymownie 0 inten- 
sywnem dzialaniu naszych wladz szkoInych 
w zakrcsie oiywicnia szkolnego rucbu wy- 
cieczkowego. Z tabeli tej wynika, ze kiedy w r. 
1927 mielismy zaledwie 41 schronisk 0 800 
16zkach, a liczba wycieczek wynosila 58 0 2172 
uczcstnikach, to w r. 1933 mamy juz schro- 
nisk 152, 16iek :1814; wycieczek bylo 5.356, 
uczcstniczylo zas w nich 76.496 osob, kt6rym 
udzielono 123.322 noclegi (w r. 1927 - 2.448 
nocleguw) . 
Tendencj
 wladz szkolnych jest jednak nie- 
t.ylko ilosciowe wzmozenie wycieczek szkol- 
nych, ale jeszcze bardziej zalezy im na podnie- 
sieniu ich jakoSci. Do tego celu zrnierza szereg 
zarzl.}.dzeii. i inc;trukcyj, ktore znajdujemy 
w omawianym tomiku. N a szczegolnQ. jednak 
uwag'
 zasluguj
 bardzo wartosciowe "wska- 
zowki dIa organizujllcych wycieczki i w
- 
drowki po kraju", wskazowki tern cenniejsze, 
ze ujrnujl.}. spraw
 praktycznie. podajl.)c jedno- 
czesnie literatur
, w ktOrej moina znaIeze icb 
teoretyczne uzasadnienie. 
Osobne rozdzialy poswi
cono ochronie przy- 
rody (piora prof. dr. Wladystawa Szafera), 
ochronie zabytkow sztuki i kultury (Jerzy Re- 
mer) oraz potrzebie badania kultury ludowej 
(Kazimiera Zawistowicz). Nast
pujc omowie- 
nie aktualnego dzis w zwiQzku z refonnl.) szkol- 
n,-! zagadnienia wycieczek spo}cczno-gospodar- 
czych, poczem marny interesujlJ.ce dane 0 ko- 
lach krajoznawczych mlodziezy szkolncj w Pol-
		

/091_0001.djvu

			]935. Zeszyt II. 


NOW A KS/4,tl(A 


91 


:- 


see i 0 organizacji schronisk wycieczko\\ ych 
dla mtodziezy zagranicQ.. 
Zakm\czeniem pierwszej CZ
Sci ,,lnformato- 
n" jest rozdzial 0 "Osiedlach i domach "'-aka- 
cyjnych szkolnych". Jest to pierwszy oficjalny 
i calkowity spis osiedli szkolnycb w Polsce 
z podanicm krOtkiej charakterystyki kaidego 
z nich i z fotografjami wainiejszych osiedli. 
Jak ze spisu wynika, jest obecnie w Polsce 26 
osiedli szkolnych i 16 szkolnych domow waka- 
cyjnych. 
Wykaz schronisk, stanowiQcy najistotniejszQ 
cz
 publikacji, obejmuje zgo
 100 stron 
petitu. Po Warszawie, ktorej poswi
ono osob- 
ny rozdzial, nast
puje kolejne omowicnie po- 
szczegolnych wojewOdztw, i to w ten sposob, 
Ze najpierw podaje si
 najwazniejsze wyciecz- 
ki i miejscowosci godne zwiedzenia, potem wy- 
kaz literarnry przewodniczej, wreszcic wykaz 
5cbronisk szkoln).ch z najwainiejszemi 0 nich 
informacjami. 
Informacje te SQ. zaS tego rodzaju, ze maj, 
one wartose nietylko dIa wycieczek szkolnych, 
ale i dla organizatorow wszelakicgo ruchu tu- 
rystycznego w Polsce. 
Publikacji tej. zewszechmiar wartoSciowej, 
jedcn tylko mozna zrobic zarzut: oto nierow- 
nomiernosc pewnQ w opracowaniu omowionych 
na ws
pie zagadnieii zasadniczych. Jedne 
artykuly ujmujQ. je gl
boko. inne zbyt pobiez- 
nie. W szczegolnosci naleiaJoby - na
zem 
zdaniem - unikac w teg-o rodzaju wydavmic- 
twie. ktOre przeciez i w I'f;ku mlodziezy znalezc 
siQ moze i pov,.inno, powiedzen. kt6re y.,.ywolac 
mag, u niedo
 uswiadomionego czytclnika 
efekt odmienny od nie'\\q tpliwie zamierzonego. 
. Refleksj
 tak
 nasun
lo nam np. nas
pu- 
JQce zdanie: ,,Nie wolno nam jednak zapomniee, 
ie.. W?eszcie dIa obrony Ojczyzny dobry jez- 
dzicc. kolarz, narciarz czy wioslarz. a nade- 
\Vszystko dobry piechur 
dQ poiyteczniejsi. 
nii mol ksi,ikowy" (str. 7 i nast.). 
Drobne te usterki nie umniejszajQ jednak 
\VartoSci calosci tej pubJikacji, kt6ra jest ccn. 
:
 pnewodnikiem dIs pedagogow i milosni- 
0,," krajoznawstwa. Emanuel t.ozinski. 



SI
tKl DLA DZIFCI I }ILODZlEt'L 
P BUrd
cki Feliks: Lot w s t rat 0 5 fer -:. 
;
8ka. i 
wiat Wsp61czesny. Bibljoteka Mlo- 
W 1ety . N. 24. Naklad Gebethnera i Wollla. 
arszawB. 1934. Str. 72. 


Na dzielko niniejszc, napisane przez znanego 
popularyzatora najnowszych zdobyczy wiedzy 
przyrodniczej, skladaj, si-: dwa czynniki: hi- 
storyczny i opisowy. Historyczny zawiera si
 
w dwoch pierwszych rozdzialach oraz w dwoch 
ostatnich. Zaczyna p. Burdecki od wspomnie- 
nia 0 najdawniejszych wzlotach w atmosfel'f;, 
od slynnej pr6by brad Montgolfierow w dniu 
19 wrzesnia 1783 roku, 0 pierv. szych ofiarach 
aeronautyki, ktOrych dJugi szereg rozpoczyna 
Pilatrc de Rozier \\ roku 1785. Konczy relacjf) 
Z ostatnich podr6iy w stratosfer
: przcde- 
v. szystkiem prof. Piccarda. a takie lotnikow 
sowieckich w roku 1933. wreszcie napomyka 
i 0 innych probach. ai do 1m ietnia r. z.. nie 
zapominaj,c i 0 wyczynic polskich bohaterow 
lotnictwa: kpt. BUr%)-nsklego i pOl'. Hynka 
w dn. 28 lutego 1933 r. arodkowa cz
sc ksi
- 
zeczki poswi
ona jest opisowi ciekawych i ta- 
jemniczych zjawisk stratosferycznych: obloki 
swiecQce, promienie kosmiczne, jonizacjs atmo- 
sfery i t. d.. ktorych zbadanie jest wlasnie ce- 
lem tych niebezpiecznych podroiy uczonych 
europcjskich. ..Lot w stratosfer
" przeznaczo- 
ny jest dla mlodziezy kIas Iiccalnych. wymaga 
bowicm pewnego przygotowania z dziedziny 
fizyki i chemji. Forma stylowa poprawna. 
styl jasny. Henr}-k Galle. 


Morcinek Guslaw: D u ii ski e s e r c e. 
Polska i Swiat Wspolczcsny. Bibljotcka Mlo- 
dziez).. X. 23. N akJad Gebethnera i W olfla. 
""arszawa. 1934. Str. 68. 
\V dobrze pomyslanej i umiej
tnie prowadzo- 
nej bibljotece dla mlodziezy p. t. ..Polska 
i Sv. iat Wspolczesny' wiele juz znalazlo si-: 
dzieJek pozytccznych. Liczb
 ich pomnaza wy- 
. 
mieniona w naglowku ksi,zeczka. w ktOrej 
znany poYt iesciopisarz opowiada 0 swoich wrB- 
zeniach z wycieczki do Danji. P. 
orcinek 
zwraca gJowna U'\\'ag
 nie na szczeg61y kra- 
jobrazowe. ale na tycie i obyczajc narodu. 
'Viedziony przytem trafnym instynktem wy- 
chowawczym, podkresla te strony ,,serea dun- 
skie
o&'. ktorych przenie
ienie oa polsk'J R'le
 
uwata (i slusznie!) za szczegolnie poz,dane. 
A wi
c: karno
 spoleczna i lad. dobrot1iwo
. 
uczciwosc, uprzejmosc. prostota, patrjotyzm. 
przejawiaj,cy si-: nawet w drobiazgach zycia 
powszedniego, !;zczegolnie zas - dobroe i la- 
godnosc W obchodzeniu si
 ze zwierz
tami. nad 
czem si
 najbardziej rozwodzi. Obcuje z ro- 
dzin, dunskf). podziwia porz,dek nIchu ulicz-
		

/092_0001.djvu

			(r"> 
, - 


\"OJrA KSl42KA 


1935. Zeszyt n. 


nego, od";edza mi
dzynarodo"y uniwersytet 
Iudowy, zalozony przez biskupa Grundtvi
a, 
Staszica duiiskiego, przebywa wreszcie kilka 
rlni na :Carmie kolonisty polskicgo, "husman- 
da" Potyraly. KsiQzcczka bardzo sympatyezna, 
pisana iywo, me bez pewnego liryzmu. "Duil- 
skie seree u nadaje si-: pod kaidym wzglf:dem 
do bibJjotek szkolnyeh dla rnlodziezy gimna- 
zjaInej. Ht"nryk Galle. 


I ITERAT.-RA I)I
I\
A. 
D
bt'owska l\Iarja: No e e i d n i e. Po- 
wiese. IV. Wiatr w oczy. Cz

c pierwsza i dru- 
ga. Warszawa, 1934. Wydawnictwo Jakoba 

fortkowieza. Str. 310 i 336. 
Ostatnia cz
sc tetraJogji psyehologiczno-oby- 
czajowej }[arji D
browskiej przedstawia krcs 
ziemianskieh dziejow rodziny Niecheieow, za- 
konczonych pi
knym epizodem smierci no
u- 
mila, a poprzcdzonych na tie wizyty sQsiedz- 
kicj spostrzezeniami 0 przezyciu sie stanu szIa- 
checkiego. "Ten 5\\ iat - ocenia go autorka 
ustami BOR'Umila - jest zamkni
ty ze wszyst- 
kieh stron. Nie ma na nie tadnego wyjScia. Tak, 
ten swiat nie wyszedt ze siebie i doni
d nie 
doszedl u . W slo\\ ach tych stresciJa D
browska 
\V lapidarnym skrocie socjologieznQ. kwintesen- 
cj
 swej powiesei. Dlugi szereg zagadnien hi- 
storjozoficznyeh i ogoolnoludzkich znalazl sze- 
rokie uwz
J
dnienie w rozmowach i rozmy
la- 
niach Agnieszki, nasycaj,cych powiesc tresciQ 
filozoficznQ, podan4 zazwyczaj w sposob zywy 

 zajmuj4cy, ale przyUaczaj,C4 epick4 budo- 
w
 caloSci. Ta rozlewnosc utworu, spo
gowa- 
na nadto przez rozbicie glownego w
tku na 
dwa niezaleine a rownolegle prowadzone te- 
. 
reny akcji i pozatem na szercg drobni
jszych 
cpizod6w, nie wplywa jcdnak ujemnie na osla- 
bienic uwagi ezytelnika, trzymancj w napi
- 
ciu dzi
ki wnikliwej odkrywezoSci psychoIo- 

icznej i umiej
tnoSci jej wyzyskania w iywo 
postawionych sytuacjaeh osobistyeh i scenach 
zbiorowych. Spokojny i prosty sty}, nawi
zu- 
j,cy do tradycyjnych wzorow realizmu pozy- 
tywistycznego, upi
kszajl.i liczne aforyzmy, 
przcmawiajQce do umyslu (nie do wyobraini) 
czytelnika powszeehn4 aktualno
cil). swej tre- 

ci. l,agodny choe niepozbawiony akcentow 
zlo
liwych humor przcjawia si
 w charaktery- 
stykach oB6b i zbiorowisk spolecznych. W os tat- 
niej cz
sci ..Nocy i dni U zdarzaj
 sie us
py 
raczej kronikarskie, 
"iarlcz
('e bodaj 0 wy- 


ezerpaniu oddechu epiekiego, ale zape'vne wy_ 
wolane konieeznosciQ skrotow w okresie akcji 
powieaciowej bezposrednicj, zwi
zanej z jej 
Uem historycznem. To tlo wys
puje plastycz- 
nie dopiero w zakoilczeniu, przedstawiaj
cem 
pierwsze chwile wielkiej wojny. Bombardowa- 
nie Kalinca (czyli Kalisza) przez Niemcow 
i gTomadna w
dr6wka ludnoSci zaskoczonej 
barbarzyilskiem obliezem wojny, odlworzone 
w doskonalej perspektywie osobistych przeiyc 
postaci powieSciowych, zostaly wybomie zwi,- 
zanc z Iosami i charakterystyk, Barbary w jej 
wdowiem i rnacierzyiiskiem osamotnicniu. Epi- 
zod z wys
puj
em tu jeszcze jednem wspo- 
mnieniem Toliboskiego, idealu mlodosci Bar- 
bary, nalezy do najpifkniejszych fragmentOw 
tetralo
ji. l\aj)epsz
 siJQ talentu autorki jest 
zdolnosc drobiazgowej analizy psychologicz- 
nej i jej dynamieznego przedstawiania w prze- 
zyciach jednostek, w ramnch zycia erotyczne- 
go i rodzinn{>g'o. W calofici wS7ak.lc "Noce 
i dnie u nie 8pelnHy tych oczekiwan, jakie 
w powieSci Dabrowskiej dopatrywaly si
 re- 
welacyjnego dziela, rozpoczynajQceR'O now, 
epoke IiterackQ. Raczej zamyka ono epok
 
dawn
, ale bez wzgJ
du na swe relatywne zna- 
czenie artystyczne i na\\et na pcv. ne niedo- 
ci
gni
ia Iub nierownosci, cykl powiesciowy 
Dij.browskiej jest zdarzeniem Iiterackicm bar- 
dzo wybitnem. Ten rozlegly obraz uparlku ro- 
dziny szlacheckiej nasuwa tematyezne porow- 
nan:e z ,,Buddenbrookami u Tomasza :\fanna, 
ale rowniez (0 czem me nalezy zapominac) 
z .,1forituri u J. I. Kraszewskiego. 
Kazimierz Czacho\\ ski. 


Grau-WandmaY(1r Alek
ander: Pod e i
- 
z are m z lot a. Powidc wspolcze
nft. z zy- 
cia Polakow w Ameryce. Lw6w, 1934. Bibljo- 
teka Kresowa. Str. 374. 
Zaczyna si
 jak rozdzial z ,,za ehlebem" 
Sienkiewicza. Rodzina emigranta poIskiego 
Modrakowskiego, w,ywi eziona przez szalbier
 
czego a
enta do Kanady i porzucona bez ra- 
tunku, ginie z n
dzy. Szcz
sciem odnalazJ j, 
na dworcu w l\lontrealu i scrdecznie si(! nit 
zaopiekowal mlody Polak, attache przy kon- 
sulacie austrjackim. Dalsze losy rodziny Mo- 
drakowskich jut z
ola odmienne, niz Wawrzo- 
na i 11 a T).si w noweli Sienkiewicza. 'Iatka 
umiera. ojeiec cieiko praeuje fizycznie i eiula 
grosze, wreszcie ginie od nieszcz
liwego wy- 
padku pny budowiC' torn kolejowego, S)-"TI zas,
		

/093_0001.djvu

			1935. Zeszyt II 


VOII A KSI.iZKA 


odziedziczyv. SZ} po nim niev. ielk
 sumke, po- 
mnaza j
 wielokrotnie dzi
ki ielaznej pracy 
i przedsi
biorczosci, no i - szcz
sliwemu zbie- 
gowi okoliczno
ci. Wkoncu zostaje miljone- 
rem, z polskiego wyrostka Stasia Modrakow- 
skiego przedzierzgn
wszy si-: w amerykanskie- 
go businessmana, Stanleya Modry. 
Jak niespodziewane Silo narodziny bajecznej 
fortuny Modrego, tak na
ly i jej upadek. Mi- 
IjoDY nie daj
 mu szcz
Scia. Pogon za coraz to 
Dov.emi zyskami wyczerpuje jego sHy. a nie 
znajduje wytchnienia. ni spokoju w tyciu ro- 
dzinnem. 1;ona romansuje z jakims wloskim 
B,,-anturnikiem, corka upija si
 do nieprzy- 
tomnosci po nocnych barach z innym hochsta- 
plerem, a tcsciowa, 70-1etnia staruszka, obca- 
lov.-uje po k
tach dorodnego szofera. Modry 
ma jui dose tego sabatu roz\\-ydrzonych chuci. 
Wszystkiemu v.inno przeklf;te doto, pozbywa 
go sie witc z lekkiem sercem, os tsmA wiaj
c 
z caJego swego majQtku - po skromnem za- 
bezpieczeniu wtasnem i rodziny - fundacje na 
rzecz robotnikow. poszkodowanych w nieszcze- 
sliwych wypadkach przy pracy. Tak chcial 
uczcic pami
c nieszcz
sliwcgo ojca. 
Dot
d powie
c Uumaczy si
 dose jasno za- 
r6wno pod wZgI
dem idcowym. jak i artystycz- 
nym: autor chce przeprowadzic mysl, ie ma- 
j,tek, chocby najwi
kszy, nie daje szcz
Scia 
bez podstaw moralnych. a przeprowadza jl! 
W szeregu scen i sylwetek ludz'k;ch, z
znie 
skresionych, najwidoczniej podpatrzonych z iy- 
cia. I to jest naprawd
 ciekawe. 1'\ atomiast to, 
co si
 daIej dzieje, przestaje zupclnie intere- 
sowac: Przygody i dlugic rozmowy bohatera 
z przygodnymi znajomymi w Paryzu, Berlinie. 
Wiedniu, a wrcszcie w upragnionej ojczyznie_ 
?runt doswiadczeft i przezyc osobistych tutaj 

a\Vnie opuszcza autora. kt6ry zamiac;t ludzi 
1 \Vypadkow rzUC8 jui tylko blade cienie. Tego 
J>ow:inien sie '" prz).sdoSci najstaranniej wy- 
strze ' 
gat. Henr} k Galle. 


I'-aszkiev. ic7. Jaroslaw: C z e r won eta r- 

 z e. 
aktad Gcbethnera i Wolffa. Warszawa 
934. Str. 394. 

owy utw6r powicsciowy autora "Panien 
Z Viilka" uderza napozor nieoczekiwanym 

tetn u pisarza i poety. odznaczaj,cego 
c:

 I P
dewszystkiem 
 Y ni fino'Wanym psy- 
Ie 0 og;
em i nawskros nowoczesnym inte- 
Ie 
h
em, do tematu historycznego z od- 
g ego sredniowiecza poIRkiego. I nie wystar- 


93 


czylb)r zapewne nieda\mY przyklad "Krysty- 
n) corki Lawransa" Sigridy Undset, ktorej 
tak "'
'ysmienicie udalo sie pol
czyc gl
bok
 
intro
pekcj
 psychologicznq z niezwykie 
barwn
 i zywiolowo bujnl! atmosferQ zycia 
sredniowiecznego, gdyby h\aszkicwicz nie od- 
kryl \V postaci i dziejach Henryka ksi
cia 
sandomicrskicgo calego splotu najbliiej go 
obchodz'lCych zagadnieii. Dogl
bnie subjek- 
tywny stosunek autora do podj
tego zadania 
tworczego odbit si
 zapewne na "Czerwonych 
tarczach u nadmiernem unow0e2esnieniem z je- 
dnej strony, z drugiej zas historycznie nic- 
uzasadnionem wyidealizowaniem piastowskie- 
go ksi
cia. Bytoby wszakze bl-:dcm mierzyc 
dziclo sztuki sprawdzianem naukowych po- 
gh}dow historycznych. Przez mikroskopijnie 
nastawione m
drca szkielko i oko wylowic 
moina, jak si
 to juz zdarzylo, rozmaite nie- 
istotne drobiazgi i zbudo'\\ac z nich akt oskar- 
zenia, oparty na rzekomo niczbitych faktach, 
ale z gruntu niesprawiedliwy, bo przeoczaj,cy 
i wielki artyzm utworu, i gl
boko przemySla- 
nc uj
cie zagadnieft oA'olnoludzkich. W pomy- 
sle tworczym "Cl:crwonych tarcz" przebijaj
 
si
 wyraznie dwa naczelne w
tki indywidu- 
ainych zainteresowaft autora. Pierwszy z nich 
stal si
 biograficzn)"Jn osrodkicm budowy po- 
wieiciowej. ". postaci k8i
ia Henryka znalazl 
I waszkiewicz idealne dla siebie medjum do 
dociekan psychologicznych nad hamletyczl14 
natu
 czlowieka, trawionego niepospolitem 
bogact\\ em swcgo zycia wcwn
trznego, ale 
niczdolnego do czynnej realizacji swych roz- 
lcgolych zamys16w. Jest to bal'dzo typowy i do- 
gt
bnic tragiczny problemat pi
knoducha, 
rozwini
ty przcz Iwaszkiewicza na tIe wielo- 
rako skomplikowan)..ch konfliktow zyciowych 
i z niepospoliq wnikIiwo5ci, analizy psycho- 
logicznej. Drugi. rownolegly \\ 
tek, najScislej 
z tamtym zv.itzany, \\")r-w'odz.Qc si
 z indywi- 
dualnych losow i przeiYc ksi
ia Henryka, 
rozszerza si
 do problematu kulturalno-histo- 
rjozoficznego, jakim jest stosunek Polski do 
Europy. N asza "m lodszosc" cyv. ilizacyjna, po- 
kazana w kontrastowem swictle dziejowego 
zarania, znalazla w powiesci Iwaszkiewicza 
os'\\;etlenie przenikliwe i wielostronne. (
a- 
'\\iasem v.-tr
c
. ii w zwi
zku z wydan
 swie- 
io w przektadzie polskim powie5ci
 Aleksego 
Toistoja 0 ,.Piotne Pie" szym" nasuwa si
 
tu szereg zestawien, zasluguj
cych na blit- 
sZ4 uwag
 naszej publicystyki). Z historycz-
		

/094_0001.djvu

			4 


-'"OUlA KSIAzKA 
. 


1935. Zeszyt II. 


nej rzeczywistosei piastowskiej Polski dziel- 
nieowej \...'ylaniaj
cy si
 nadto problemat cal- 
kowania ezy rozpraszania. nurtujij,cy my
l
 
ksi
eia Henryka i roztrz=:)sany przez niego 
wielokl'otnie a z rozmaitych aspektow, wyty- 
cza i pogl
bia kierunek filozofiezno-ideowy 
powiesei, staj
c si
 zarazem doskonale wyzy- 

kanym wyznaeznikiem kompozycji artystycz- 
nej. Rozlegle Ho gcograficzne akeji powie- 
seiowej dalo autorowi sposobnosc do licznych, 
nader pi
knych opisow, dobrze zespolonych 
z og6ln
 strukturQ. utworu. Przedstawiony 
w nim epicki obraz owezesncgo zycia w Pol- 
sce i Europie ma peine i subtelnie wyeienio- 
wane barwy prawdy obyczajowo-psyeholo- 
giczncj. Kompozycja wszechstronnie przemy- 
slana i bardzo starannie opracowana odzna- 
cza si
 wybornym umiarem rzetelnego artyz- 
mu. Odr
bn
 uwag
 zwraca j
zyk powieSci. 

wietna proza I waszkiewieza posiada tu cha- 
rakter wr
cz muzycznego pi
kna, aczkolwiek 
wzorowy uklad zdania i przejrzystosc logicz- 
nego biegu mysli w niezem nie zostaly przez 
to uszczuplonc. Kazimierz Czachowski. 


Klosowski J6zef Nikodem. T a ii e z 
 c a 
k arc z m a. Powiesc. Wydavmietwo Literac- 
ko-Naukowe. Krakow. 8??, 184. 
Nietylko w dziedzinie Btroj6w darnskich pa- 
nuje moda. Szaleje ona r6wniet w literaturze. 
Nieinaezej nalezy sobic tlumaczyc rozpano- 
szenie si
 obecne powiesci quasi spoleeznej 
o patosie radykaInym, niekiedy rewolucyjnym. 
Modzie tej ho1duje i p. J. N. Klosowski. 
Mlody Piotr Saga opuszcza rodzirn
 wiosk
, 
gnany nadziej
 zrobienia swietnej karjery mu- 
zycznej. "\Vkrotce daje si
 poci=:)gn
c zepsu- 
tym kolcgom, wloczy si
 po kawiarniaeh i lu- 
panarach, entuzjazmy artystyeznc gasi w ra- 
mionach przygodnych ulicznie. Wyrzucony 
z domu swego dobroczyiiey za flirt z jego 15- 
letni
 cork
, zostaje skrzypkiem w nocnej 
tancbudzie. Po milosnej przygodzie z pi
knll 
tancerk
, ktOr
 szybko znudzH, gloduje, eho- 
ruje, az oprzc si
 dzi
ki pomocy sPolecznika 
Grudy w trupie RybaU, jak dwie krople wody 
podobnej do Reduty. 
T
sknola za tancerkQ., kt6ra tymczasem wy- 
szla za neofit
 barona Rozenberga, sci
ga go 
W okolice jej letniej siedziby na Polesiu. Wsp61- 
ezuje z n
dz
 strasz1iw
 Polcszukow i oburza 
si
 na zgnilizn
 mOTalm
 Rozenberga, ktOry 
otaczal si
 harem em dziewczQ.t wiejskich, ob- 


darzaj
 je zresz4 sutym posagiem. Poezcm- 
dla wyr6wnania zapewne tej krzywdy spolecz- 
nej - uwodzi zacnll i milQ. Nastk
 i rzuca j
 
bcz wi
kszych skrnpul6w, choc uratowala mu 
zycie. Dopiero dalsze niepowodzenia w War- 
szawie zmuszaj
 Sag
 do wyruszenia do oj- 
czystego Zablocia w postaei wlocz
gi-zebraka. 
Nasuwal si
 p. Klosowskiemu temat nie- 
zbyt moze orygoinaIny, leez dajQey pole do 
popisu. 0 zwiehni
iu utaIentowancgo syna 
ludu pod wplywem pokus zycia wielkorniejskie- 
go. Zmarnowal go sw=:) plytk2). retorykQ. anty- 
kapitalistyezn
, godn
 niedoksztaleonego p6l- 
inteligenta. Nagwalt ehce nam przedstawic 
w roli ofiary ustroju i ,.brzuchatej" bUrZua- 
zji swego Sag
, ktOry jest niedol
g
 i wy- 
kolejeneem bez charakteru i elementarnego 
poczucia moraIne go. przy niebywalyeh jednak 
pretensjaeh "artystycznyeh". 
Niclepiej sprawa si
 ma z literack
 warto- 
sei
 powiesei. Ksi=:)zka pisana jest rzekomo 
modernistyezn
 siekanin
 zdan druzszych 
i krotkich - bez orzeczenia, nawet tam, gdzie 
chodzHo 0 epizody wymagaj=:)ce szerszego 
tchu. Oto kilka przyklad6w tego bombastycz- 
ncgo stylu: "Kosei mu miazdzyla t
sknota"; 
"zaspokojenie pragnicn. kt6re nurtowaly go 
ods a m e j k 0 I y ski"; "w sieni huczaly 
ci
zkie loskotliwe kroki"... pi
tnastoletniej 
gimnazistki... Pelno tu niecodziennych meta- 
for i obrazow, wi
e "kartofle p a I' got a I y 
na ogniu", a znowuz - "j a r got a I y kola 
poci
gu, kt6ry z a r z a I, j a k r 0 z b r y- 
k any z r c b i e e". Ptactwo wydaje w powie- 
sci upareie "c w i erg 0 t". rami
 zas ulicz- 
nicy "d y m i pot e m". Niezawszc bywa 
autor w zgodzie z gramatyk
 i skladniQ... 
,.0 bosk! Orfcju", "a dzisiaj zas"-wola p. Klo- 
sowski. I trudno si
 dziwic, ze Saga, kt6ry 
naprzemian "zarl" ksil!zki i wzrokiem "zal'l'. 
pohtag
 taneerk
 - wobec "charkotu pine" 
w sali "nap
znialej od czarnych plam wi- 
dz6w'. - drzy z "rzadkiego" niepokoju. 
A przeciez zdal'zaj2} si
 tu i owdzie przcbly- 
ski zdolnosei - urywki wcale ladnyeh opi- 
sow natury. I tylko dlatego p05wi
eamy tyIe 
miejsca tej z gruntu poronionej powiesci. Je- 
dynym ratunkiem dla p. KlosowBkiego byJoby 
wyzbycie si
 falszywej frazeologji radykali- 
. 
zujllcej, tkJiwego sentymcntalizmu i modneJ 
maniery stylistyeznej dla odszukania wlasnej 
drogi w rzetelnym i szczerym trudzie pis8r- 
skim. E. W oroniecki.
		

/095_0001.djvu

			1935. Zeszyt II. 


NOW A KSl42KA 


0- 
Ol.) 


Kurek JaIn: G r y pas z a Ie j e w N a- 
p raw i e. Powiese. N aklad Gebethnera i W olf- 
fa. Warszawa 1935. Str. 274. 
powiesc awangal'dzisty krakowskiego i bo- 
daj jedynego autentycznego futurysty pol- 
skiego zyskala juz sprawiedliwe a najmocniej 
dzis autorytatY'V"'"TIe uznanie, gdyz Polska Aka- 
demja Literatury uwienczyla za niq. autora 
tegorocznQ. nagrodQ. "dIa mlodych". Jest to 
powiesc 0 n
dzy i ciemnocie wsi i 0 szarzyz- 
nie zycia w zapadtem miasteczku na Podhalu. 
Teren to odmalowany z rzeczywistoSci, a wra- 
ienie swiezej bez.posredniosci widzenia pod- 
nosi jeszcze poetycka sugestywnosc obrazo- 
wania, z jakQ. autor opisuje kraj i przyrod
. 
Kurek roa nietylko zdolnose plastycznego od- 
czuwania oglSldanych zjawisk, ale rowniez 
swiadomie doskonalonQ. umiej
tnose artystycz- 
nego organizowania swych wizyj. Jednym 
z najpi
kniejszych przykladow tego talentu 
Kurka jest dialog dwoch chorow, wsi
kaj
- 
eych w szemrzl!cQ. noc Podhala. Z wybitnie li- 
rycznem napi
ciem uczuciowem b,)czy si
 
u Kurka konkretnosc zmyslowego widzenia 
swiata i ludzi. 
adna z osob 'wyst
puj=lcych 
w powiesci 0 Naprawie nie '\\ryroznia si
 po- 
nad inne, ale kazda z nich jest wybornie zr6z- 
nicowana i utrwala si
 na dlugo w pami
ci 
ezytelnika. Jest ich zas liczny szereg z roz- 
maitych srodowisk, od wiejskich tubylcow N a- 
prawy, poprzez malomiejskie spoleczenstwo 
Jordanowa, pokazane chyba w komplecie, ai: 
po przybysz6w z Krakowa, wraz z tamtymi 
wsi
kaj
cych w powszechne Uo wspolnej doli 
prowincjonalnej. W rzueonych miejscami prze- 
krojach zycia spolecznego nie unika tez Ku- 

ek refleksyj socjologicznych, ale wprowadza 
J
 
awsze z powSciSlgliwym umiarem, dopel- 
n1aJQc w ten sposob ogolnQ. charaktcrystyk
 
przedstawionego bytu ludzkiego. Byt to az 
ponury w swej szarzyznie i az bolesny w swej 


dzy. Bo mowi Kurek 0 Podhalu, ze "to nie 
Jest Zi eml ' a d d . " . d1 . 
o ro zema' naJwyzeJ a wycle- 
cZek k . ' 
b ', raJoznawczych. Tak. Z n
dzy trzeba ro- 
l e . b 
nJ" ... .. 
ok eo... Poprzez to mebo, JakIe wldzl tu 
W 
 turysty, przedarl sie Kurek do miejsco- 
eJ rZecz
.. t 
. b ka .. . . 
n t " ...lS OSCI, a y po zac JQ. w nagleJ, 
a l.1r r 
. a lstycznej prawdzie. W szcroko zakro- 
JonYnl b . . 
fut 0 raZle epickim wybuchowa dynamlka 
ne ul"Ysty nie przeslania tworzY"'"a realistycz- 
na
O' 
alizm to wprawdzie widziany okiem 
l)eg
rahsty, czyli przez pryzmat subjektyw- 
tetnperamentu pisarza, ale tem suge- 


stywniej narzucaj
cy czytelnikowi wraZenie 
prawdy zyciowej i tem silniej poruszajl!cy su... 
mieniem spolecznem. Warto zas przypomniec, 
ze nie inaczej juz lat temu piecdziesil!t ksztal- 
towal sw
 wizje chlopskiej ciemnoty Prus 
w "Placowce". Ale u Kurka niema tego, co 
u Prusa, dystansu objektywizmu. zywiol oso- 
bistego liryzmu bynajmniej sie tu nie ukrywa,. 
lecz rozlewa si
 po calej powiesci wartkim 
strumieniem poetyckiego wzruszenia. Obraz 
spoleczny, jaki Kurek w powieSci swej przed- 
stawil, jest krancowo, beznadziejnie pesymi. 
styczny, ale nurtuj
cy gl
binami prSl-d uczu- 
ciowy, az bolesnie napierajl!c na tamy sta- 
wiane przez. naturalistyczn
 prawd
 ponurej 
rzeczywistosci, domaga si
 innej prawdy, tIe- 
j
cej blednemi ognikami na dnie dusz ludz- 
kich. Podskorna obecnosc owej prawdy roman. 
tycznej nagrzewa wewn
trzn
 temperature 
powiesci, nasyca j
 gorejQcym plomieniem 
idei, jak:}. jest walka 0 lepsz
 przyszlosc. 
Czynnik ten wznosi niew
tpliwy talent pisa- 
l.za na wysoki poziom artyzmu. 
Kazimierz Czachowski. 


Meissner Janusz: La t a j 
 c y d jab e I. 
Tow. Wydawnicze "Mr. 1934. 8" str. 271. 
Autor oglosU swoj
 jedenast
 ksiQzke (zbi6r 
nowel), poswi
onQ pr.lewaznie lotnictwu. 
Sam jest lotnikiem, z zawodu swego czerpie 
literackie tematy z niezaprzeczonym talentem 
i duzQ. rutyn=l. W przedmowie zapewnia, ze to,. 
co si
 pisze obecnie 0 lotnikach i lataniu, sta- 
nowie moze jedynie "notatki" terazniejszoSci. 
Lotnictwo ma olbrzymiQ. przyszlosc, dlatego 
i beletrystyka lotnicza moze si
 "rozrastac 
w nieskonczonosC". 
U waga sluszna, lecz pod warunkiem, Ze od... 
powiednio do rozwoju techniki lotniczej be-- 
dzie wzrastal zakres przezyc i emocyj z niq. 
pol
czonych, i ze si
 podniesie rowniez skala 
artystycznego odczuwania tego rozwoju. Lotnik. 
ktOry moze bedzie mogl kiedys opuszczac sie, 
jak orzel, na najwyzsze szczyty g6rskie, wzbo... 
gad niezawodnie zasob swych wrazen. Lecz 
rownoczesnie udoskonalanie lotnictwa w kie- 
runku zapewnienia mu najwiekszego bezpie- 
czenstwa moze pozbawie wielu lotnikow (cy- 
wiInych) tych wstrzQsaj
cych mornentow, 
ktore tak cz
sto przezywajQ. obecnie. 
Zdaje mi si
, Ze zasiQg beletrystyki lotni- 
czej jest z natury rzeczy dose ograniczony,. 
zwlaszcza jesli chodzi 0 wrazliwoBc czytelni-.
		

/096_0001.djvu

			96 


NOWA KSlrlZKA 


1936. Zeszyt II. 


... 


ka. Trzeba chyba bye samemu lotnikiem, by 
nie odczuwac pewnej monotonji w opisach 
chocby najcudowniejszych wyezynow w prze- 
stworzach. Tu powolam si
 na zjawisko po- 
krewne - beletrystyk
 mysliwsk
. lIez to 
mamy opisow podchodzenia gluszca lub to- 
kow cietrzewich? J ednak jak niewiele z tego 
pozostaje w naszej wyobraini! J ak trudno 
w tych opisaeh uniknQc nuzQcej jednostaj- 
nosei! 
Nazajutrz po przeczytaniu ll-tu nowel p. 
Meissnera, zaledwie trzy, moze cztery ryso- 
waly mi si
 wyraznie w pamieci. Inne zlewaly 
sie Vi jeden zamglony obraz wiruj'lcych samo- 
loww. Czyzby powodem tego byl niejednolity 
poziom al'tystyczny tych utworOw? Bynaj- 
mniej. Lecz w opowiadaniu 0 kapitanie Crois- 
set motywy moraIne i psyehoIogiczne, skla- 
daj
ce si
 na podziwu godnQ rycerskosc tego 
lotnika, uwydatnily si
 tak sUn ie, ze chaos 
blyskawicznych skret6w, zeslizg6w i korko- 
ci
gow arcytcchniki lotniczej nie zdolal mi 
ich zam
cic. Albo druga, doskonala no,"--ela 
p. t. "Trzy zwyci
stwa"... Tutaj juz zadna 
maszyna, zadne warcz
ce skrzydlo nie mQci 
gry nami
tnosci i uczuc ludzkich. 
Opracowanie Iiterackie nowel, pomimo kil- 
ku mniej interesujacych tcmatow, jest bez za- 
rzutu. Jako przyklad wystarczy przytoczyc 
pi
kny i oryginalny opis pola widzenia z szy- 
buj,!cego samolotu w nowcli "Pierwszy lot": 


"Popielate linie dr6g biegly r6wnolegle do burt kadlu- 
ba, odskakiwaly niespodzianie wbok, Jub przem1.kaly pod 
samolotem na drun strom:. Drobn}'m kroczkiem podkla- 
d6w 
piesznie przydreptal tor koleJow}'; Inn",J w same 
oczy blasklem, przewinal sic: przez wiadukt i uciekl do 
lasu. zabieralac za soba kJaniajace sie nJsko tclegraflczne 
slupy. II 


Dar umiej
tnego ozywiania martwych 
przedmiotow i trafna, precyzyjna przenosnia- 
urozmaicajQ jasny i zwi
zly styl opowiadania. 
Humor w "Trzech zwyciestwach" najprzed- 
niejszej klasy - obniza si
 w "Kwiatach" 
i "Na ostrowach". Ckliwa nowela "Glos" 
swiadczy dowodnie, ze nie jest to "genre" p. 
Mcissnera. Przcm)rslaw M
czewski. 


Prus-Faszczewski Tadeusz: Car y c a M a- 
r y n a. Epos historyczny. Wydavmictwo Sta- 
nislawa Cukrowskiego. 

arsza,"-a, 1934. Dwa 
tomy w jednym. Str. 312. 
P. Prus-Faszczewski pozazdroscil snac sla- 
wy "ielkim tworcom literatury, jak: Puszkin, 


Schiller, Krasinski Zygmunt, a i -- Adolf No- 
waezynski, i si
gn
l po temat do tajemni- 
czych a romantycznych dziejow Dymitra, do- 
mniemanego syna cara Iwana Groincgo. Na 
t
 star
 nut
 trudno bylo now'! melodje Viry- 
spiewac, zwlaszcza jesli kornus w duszy nie 
albo malo co gra. 
Co si
 tyczy strony historyeznej "eposu" p. 
Prus-Faszczcwskicgo, nie bedziemy z doku- 
mentami w reku spra wdzali 8cislosei dziejo- 
wej jego obrazow, bo - gra nie warta swiccz- 
ki. Postaeie historyczne, zarowno pierwszo- 
planowe, jak: sam Dymitr, Maryna Mni. 
szchowna, Jerzy l\'lniszech, wojewoda sando- 
mierski, jak i epizodyczne: krol Zygmunt, nun- 
cjusz Rangooni i w. in., zarysowuj
 si
 bardzo 
blado, w niczcm niemal nie zaznaczaj,! swo- 
jej osobowosci. 
Gorzcj nicrownie przedsta,"-ia si
 strona po- 
wiesciowa utworu. Motywem zasadniczym 
jest tu wzgardzona milosc m
znego oficera hu- 
sarskiego, Krzysztofa Jordana, kasztelanica 
przcmyskiego, do Maryny. Ale ten amant bo- 
haterski wcale nie po bohatersku sobie po- 
czyna. Mnicjsza juz 0 to, ze na schadzk
 rni- 
losnQ przybywa zakuty w peln
 zbrok i z hel- 
mem na glowie, jakby nie mo
l sobie zna- 
lezc wygodniejszego kostjumu, ale robi burd
 
l\:Iniszchowi VI jego wlasnym zamku, kiedy in- 
dziej uderza goo w twarz dloniQ, odzianQ. W lu- 
skow	
			

/097_0001.djvu

			VOWA KSI4tKA. 


1936. Zeszyt II. 


hutniezej, ludov. ych podaD gormczych! _ Do- 
pr&'lfdy mogtoby .i
 wydawa
, ie tak" rzecz 
zdolna bytaby napiBa
 tylko Szezucka, IIpecja- 
listka od XVII wicku, od slq.skie
o folkloru! 
A tymczasem to utw6r r6widnika Skargi 
i Szymonowicza, zapatrzony jeszczc w stylo- 
we wzory Rejowe i Klonowiczowe. W dydak- 
tyzmie swoim, w formie wierszowej, w me- 
.Jgladzeniu j\"%J'ka nie przescigD41 OD swych 
wlOr6w, owszem pozostal za Diemi wtyle; 
.,ienz.e raTn ytaj" .i
 bidz ('
 tochowskiemi 
l')'1D&JDi, btdz p61..c nu
"..m i. pn7POminaj,,- 
ermi pOiniejsu prace Q w otw6rne wielkiego 
protektora polskiego g6mietwa. Staszica: jt- 
zyk na szcz
ie me ma staszicowllkich dziwo- 
halt'ow, ale jest wiemym obrazem iywej mo- 
wy potocznej, w kt6rcj nie brak i prowincjo- 
nalizrn6w slQ.skich, nie brak zrcsztQ, i nalccia- 
loici niemieckiej tcrminologji c6rniczo-hutni- 
ezeJ. Po gruchie toczy sie czesto ten poemat: 
nie dziwnego. 
 p
ie 0 twardym gruncie 
; twardym materjale w Dim mowa. Sam jest 
kopalni, attyciekawych szezeg616w dIa jezy- 
bw,.. wcy. dla hiJ5tl)ryka. d1a etnocrafa. Poda- 
n1a 0 skarbmku oraz innych duchach 
i . pee t r a e h przypo mina. j" nam. ie wiek 
XVII Jest dose daleki raejonalizmowi, nawet 
Cd,. ehodzi 0 Judzi b,d:?? co b,ch oBw1econych; 
el.kawe s, - z czeskich ir6d
! wyrosle - 
podania 0 Kroku I Botaku. Cz
s
 pocmatu, za- 
wieraj,ca fachowc wiadomosci z zakresu hut- 
nictwa. z Datury Bwej najmniej ..poetyczna", 
&&10 z historyczno-kuJturalnego punktu wi- 
dz.nia aajcieu\\'sza. Dopiero pod koniee 
uttroru odzywa sie ... RoidzieMkim poeta: 
1Iatfp ..0 ielezie. kt6re m0C4 ..oj, ... cnocie 
a ?? lOdnoSci bid, metal D& Swiecie przecho- 
d ... 
Z1 m6glby aobie A motto obrac legeDdame 
:.a 
ko"'e, it Polacy najbardziej w te- 
te lIe koehaj.. A I..,&. ...Iasnv konterfekt" 
( .. J'"' .. J 
W}zerunklem nazwalby go Rej) iycia kuzni- 
CZego jest sercem pisany; wida
, ie przemawia 
tu hutnik Z dziada- p radziada w dztele" swem 
ro! . t ' " 
.
 1111 OWany; jedmy I swoisty humor (0 bra- 
"'t"rlhv. 
Ie Wulkana z Bachusem etc.) nastraja 
etYtelnika do sympatycznych ".lIpomnien 
o autone. 
ka Zabnet 
 ikie ..wykOP&D.,-. zostal a u- 
..
rk6tr 
ynej blbljoteki, jaka go pnecho. 
.. Jest unlbtem ... zn-ne niu blbljogra- 
te 

 ale i umkatem. cdy chodzi 0 temat li- 
r::: I ?? XVII .-ieku _ ehyba ie jaki szpe- 
zn6. nam co
 nieznanego w tej dzie- 


97 


dzinie wykry je i oglosi w tak wzoro...em wy- 
daniu. w jakiem podal go lIZerszemu iwiatu 
dotlkonaly znawca bteratury staropolskiej 
i mcstrudzony propagator Iiteratury polskiej 
wobec zagranicy. prof. Pollak. I mozna ksi
z- 
ke: t
. ,"ydanq. - obyczajem Kuglina - tak 
wytwomie. uzna
 r6wniei za dzielo propagan- 
dowe. Oto bowiem stwierdza ona n ajw y na - 
Diej, ie pomimo wielowiekowej rozl,ki 
IJPk 
wci4i ,Jl
Jjm ywal kultura1ne switzki a Pol- 
sq, e:zul sie do niej P dJ"u.a] etny etnieznie, 
rozo yty ,.. aJ si
 w polskiej literaturze- 
i czynnie, wed1e awej mocy, do literatury pol- 
skiej sie przyldadal. Jozef Birk.nmaJer. 


Hog ala Jan: W i e J k a mas k a r a d a. Po- 
wieS
. Vlarszawa 1935. Trzaska, Evert i Mi- 
chalski. Str. 323. 
Aby nalezycie docent
, na czem polega zna- 
czenie tak nazwanej przez Orzeszkow, cieka- 
woid umyslowej dla tw6rczoici literackiej. 
przykladem nader pouczaj,cym jest zestawie- 
Die .. Wielkiej maakaradT' RogaIi z "Rod1in.t.. 
Slonhmkiego. Wsp61nym przedmiotem obu 
tych utwor6... jest updn.ienie rasy. zaktuali- 
zowane ... id
logJi hitJerowskiej. Z niew
- 
pliwym taIentem napisana komedja Sionim- 
skiego zapomoclt paradoksalnie nacrornadzo- 
nych sytuacyj unaocznia zyciow, absurdalnoAC 
"rasizmu", ale oAmieszajQc, prze'lizguje lIie 
po powierzchni, podchwytuje tylko pozorne, 
albo i stwarza fikcyjne argumenty, wyjaskra- 
wia i upraszcza widunie rzeczywistoki, 
w gruncie neczy rozprawia sit z doktryIUI Ie- 
dwo po}owicznie. Die dociera do dna sprawy. 
ROJt&la sw6j ebperymeDt powiekiowy na te- 
mat rasixmu rozwil14l duio ....zeehstronniej 
i gl
biej wnikql ... isto
 zagadni nia, aez- 
kolwiek r6wniei za przedmiot ....ego doiwiad- 
cunia wziq.1 rodzine, w kt6rej nagromadzil 
nawet znacznie wifksz", nii Sionimskl, roz- 
bietnoA
 charakterow i pogl,d6w, unikaj,e 
jcdnak zalaman likcyjnych, a konkretyzujQc 
swe nieodparte wnioski na podslawie najreal- 
niej postawionych fakt6w. Zjazd rodziny Bor- 
ch6w, ktbra, romslszy sie a teco Bamego 
pnia. rozga1ezila .ie pod rozmaite stopnie sze- 
rokoki geogra1iczneJ i na mine terenJ' naro- 
dowokiowe. a ... kt6rej konarze niemi??kim 
rodq sie k:raDeowe przeciwie6stwa iDd)'Wi- 
dualnyc:b 1JSpOsoblet\ i przekonafi, jest argu- 
mentem naprawd
 niezbitym. wykazuj,cym 
\\ spos6b doskonale pomys1any i tywo posta-
		

/098_0001.djvu

			98 


NOW A KSlrlZKA 


1935. Zeszyt II. 


wiony absurdalnosc urojonej doktryny. Gdy 
Sionimski tylko osmiesza, Rogala doszcz
tnie 
Wlicestwia rasistowskie roszczenia. Chociaz 
autorowi "Wielkiej maskarady" nie dostaje 
owej zdolnosci dramatycznego dynamizowania 
charakterow i sytuacyj, jaka u Slonimskiego 
pokrywa braki powierzchownego ujmowania 
zagadnieii. W spOlczesna rzeczywistosc niemiec- 
ka w powiesci Rogali zostala nadto PI'zeswie- 
tlona na innych plaszczyznach kulturalnych. 
Widowiska pasyjnc w Obcrammcrgau i teatr 
wagnerowski w Bayreuth, dwa pokazowe 51'0- 
dowiska ducha narodowego kultury niemiec- 
kiej, daly autorowi sposobnosc do ujawnienia 
kultury tej gl
bokiego zalamania. W tych epi- 
zodach "Wielkiej maskarady" bodaj najbez- 
posredniej wyst
puje rozlegla wiedza autora 
i jego zywy stosunek do licznych zagadnieii 
kulturalnych. Ten wlasnie moment ciekawosci 
umyslowej nadaje po",;e5ci Rogali odr
bne 
pi
tno pogl
bienia, z jakiem autor ujmuje na 
gor
co chwytan
 aktualnosc zdarzen. przeja- 
wia si
 to rowniez w nieco gorzej wyrazistym 
epizodLie, w ktorym zostal pokazauy Hitler 
sam z sob
, zanim jeszcze zdobyl pelul,& wla- 
dz
 nad panstwem niemieckiem. \V calej 
wspolczesnosci niemieckiej dostrzcga Rogala 
rozbieznosc mi
dzy celami jawnemi a ukry- 
temi, mi
dzy tem, co si
 proklamuje, jako ha- 
slo, a tern, czego si
 pragnie w rzeczywisto- 
sci, slowem, jak
s mistyfikacj
, czyli "wielk
 
maskarad
". Taki obraz spolecznej prawdy 
zostal w powiesci oddany z sugestywnl,& wyra- 
zistosci
. lVIniej zadowala w
tek romansowy, 
zanadto rozbity, za slabo zwi
zany. Ale 
i w nim s
 doskonale epizody i mocno posta- 
wione charakterystyki. 'V pamir;ci czytelnika 
najlepiej si
 utrwala zywo odtworzona deka- 
dencka postal: Knuta Borcha. N a odr{!bn
 po- 
chwal
 zasluguje polszczyzna Rogali, prosta, 
czysta i nH.prawd
 pi
kna. 
Kazimierz Czachowski. 


Schroeder Artur: W I a t a l' n i. Powiesc. 
Krakow. Wyd. Literacko-Naukowe. Str. 312. 
Niewiele lat upJynelo od owego czasu, kiedy 
to J erzy Bandrowski w poslowiu swej "Zoloj- 
ki" (1928) stwierdzal, ze beletrystyk
 morsk
 
reprezentuj
 u nas tylko dwa dzicla: "Tam, 
gdzie si
 Wisla koiiczy" Gru
zeckiego i 
erom- 
skiego "Wiatr od Plorza". Przez te lat kilka 
dzial ow wzbogacil si
 znacznie, 0 czem mozna 
si
 przekonac z sumiennej bibljografji, ()gla- 


szanej w "ROCZlliku Gdaiiskim". S
 tu i dziela 
o powazniejszym zakroju, jak Grabinskiego 
"Klasztor i mOl"z
((, a nadewszystko S. Balic- 
kiego "Dziewi
ta fala". Ostatnia z tych ksi
- 
zek stanowi eta}) wazny, moze przelomowy 
w naszej literaturze morskiej; nie jest to juz 
ani beletrysty
z!1C dziclo propagandowe 0 rno- 
rzu, ani proba stylistycznego rzezbienia w no- 
wo-odkrytym materjaJe, ale powiesc morska t 
w ktorej mOrzC i srodowisko nadmorskie sta- 
nowi element nieodzowny, wrosly organicznie 
w fabul'
, jako cos, co si
 sarno przez si
 1'0- 
zumie i me wymaga objasnien. Mozna si
 
w tern dopatrywac pewnych zwi
zkow z Ham- 
sunem, zwlaszcza ze taki domysl bylby po- 
twierdzony osnow:}. utworu i jego stylem. 
Rzecz ciekawa, ze i w po",;esci Schroedera, 
ktora po "Dzicwiqtej faH'" jest now
 wazn,,! 
pozycj
 w polskiej beIetrystycc morskiej, SQ, 
peYv-ne jakby hamsunowskie motywy. :Mam tu 
na mysli nietyle trageuj
 przczyc erotycznych 
Karola, He rac7.ej kapitalnfJ, postac Marynarza. 
kwry - jak August Jordomscjler - zyje ci
- 
gl
 podniet
 b
dz nowych pomyslow, b&di no- 
wych kl'amstw na temat swej przcszlosci. Tak 
od hamsunowskiego bohatera, jak i od naszego 
Ig-arza-Zag}oby rozni si
 on jednakze sw
 Tol
 
w utworze: jest bowiem raczPj zlym duchem 
i winowajc
 tragicznych powiklaii, niz czynni- 
kiem tworczym, a odezwania si
 jego, choc 
nieraz peln
 zYWE:go humoru, nie przyczyni8j
 
si
 bouaj ani razu do "odpr
zeniau nastroju; 
wr
cz przeciwnie, z nich wlasnie wyplywaj, 
najpos
pniejsze zdarzenia. Mniej demoniczny 
i przebiegly niz Jago, przecie w dramacie za- 
zdrosci malzCJ1skiej podobne osil)ga cele. Dra- 
mat ow bylby naprawd
 silnym dramatem, 
gdyby nie niepotrzebne dluzyzny opisowe ora7- 
zbyt skrupulatne przetrz
sanie mysli bohate- 
row (zwlaszcza Karola), w czcm nie brak 
i nieuniknionych powtarzan. N ajbardziej nui, 
wspomnienia wspolnc Adama i Anny, snute 
jednym ci
giem przez szereg stronic, a me- 
tod
 podstarzalych juz film ow wsuni
te w sam 
srodek fabuly, nieprzygotowane dostatecznie 
zawczasu przez wypadki poprzednie; rozpo- 
cz
cie tych wspomnien manier
 iscie literackf}= 
"J ako dzieci kochalismy si
" i t. d. (poczem 
nast
puje systematyczne "curriculum vitae"), 
brzmi sztucznie i po staroswiecku, 
Powiesc nie jest bez wad, ale s
 to wady 
zwyklc u tych, swietnych nieraz, nowelisto\V, 
ktorzy dopiero w poZnym stosunkowo okresie
		

/099_0001.djvu

			1935. Zeszyt II. 


NOWA KSI42KA 



m 


sVtego zycia wzi
li sie do tworczo
ci powicScio- 
...ej we wlaSciwem tych slow znaczeniu. '\\' kaz- 
dym razie zapo'\VJadat si
 \V Schroedene po- 
. ". . .. 
wiesciopisal'z t
gl. 0 sWlezem spoJrzemu na 
S\\ iat. 0 szerokiej skali srodkow artystycznych. 
Tcrn Vt i
k8ZY tal, ze odszedl od nas przed- 

czesnie W okolicznosciach tak tragicznych... 
Juzef Birkenmajer. 


Sokolicz Antonina: C y s a r ski e c i 
 c i e. 
powicsc spolcczna z lat przclornowych 1863- 
1869. Warszawa 1935. Tow. "
).d. IIRoj... Str. 
892. 
Powiesc Antoniny Sokolicz sklada si
 
l dwoch niewspolmiernych cz
sci. Czesc pjcrw- 
sza. zajmujijca zgor
 300 stron. jest wlasciw
 
powiesci
 BpoleczlUl 0 roku powBtania stycz- 
niowego. Autorce nie chodzilo tu bynajmniej 
o jeszcze jednQ. wizje powicscioWIi o\\ej chwili 
dZlcjowej, lccz rzekomy temat historyczny 
obrala sobie za prelckst. pod kt6rym przemy- 
ca ideologjQ spotccznJ),. jakiej naowczas byc 
jeszcze nie rnoglo. Wybitnie publicystyczny 
zamiar wyradza fikcj
 powie
iow. w 5posob 
wybicgaj,cy poza moZ1iwo
i czysto Ii terac- 
kiej oeeny. Jest to literatura stoso\\ana swia- 
dornie do cclow agitacyjnych. Wymaga wi
c 
i;prawdzianow, jakich J1a wyznaczonem tu 
miejscu wprowadzic si
 nie da. Aby nie nara- 
zie 8i
 na mozliwy zarzut stronniczosci. dyk- 
towanej wlaiinie tendencjq. politycznQ., zbyt 
w. y ra1.nie wyst
pujQ.cQ. W omawianej powiesci. 
mech rni wolno b
dzie odwotac sie do faktu, ze 
ponure widma konflikt6w spotecznych z doby 

\VBtania styczniowcgo b)Tty jui niejednokrot- 
DIe przedmiotem literackiego opracowania. ze 
Z wysokim artyzmern dokonali tego zadania 

romski, Strug, \Vielopolska. Bartkicwicz 
1 m. R
wizjonistycznc stanowi
ko autorki ,.Cy- 
s8rskiego ciecia" nie znajduje jednak oparcia 
:",
 YWistoSci spoleczno-dziejowej i ten 
z ..do m y falsz msci si
 dotkliwie na kompo- 

CJl aftystycznej. N ajlepiej si
 to uv. idoczni, 

 y por6wna si
 t
 powiesc z ,.Kordjancm 
:i ch
memu Leona Kruczkowskicgo. Mozoa 
k! n'e zgadz8c z niewQtpliwQ jednostronno- 
h

 I>Okazanej przez Kruczko\\ skiego prawdy 
ten o
 d Ycznej, ale musi 5i
 przyznac, iz pisarz 
I
 S w . . 
1 'ft. . 1 oJQ opart na realnym gruncle 
nCle it . 
W C J
 w form
 sugcstywnego arty L;mu. 
niz
 YB
rskiem ci
ciu" eksperyment rewizjo- 
waru:k historycznego nie udal 5i
. bo W tych 
ach udac sif nie mogi. A szkoda, bo 


w powiesci Antoniny Sokoliez zdarzajQ sie 
iednak fragmcnty. swiadcqce 0 jcj nieprze- 
cietnym talencie literackim. "-yrainym za
 
dowodem tego taIentu jest druga cz
sc powie- 
sci, luino z pierwszQ. zwiQzana i stanowiQ.ca 
wlasch, ie odu.:LnQ, nowelistycznQ. ealosc. Ta 
ehlopska ,,sielanka". jak rodzajowo okreAlic- 
by moina ow epilog "Cysarskiego ci
iau. ma 
J1iepodrabiane barwy artystycznego pi
kna. 
Kto wie jednak, czy w tej forrnalnic narzuca- 
jQcej si
 tu nazwie .,sielankowosci" nie od- 
krywa si
 przyczyna, ktora z\\ ichn
la u pod- 
staw kompozyej
 cZfsci pierwszej. Oto wy- 
daje 9i
, Ze poglQd na swiat autorki jest po- 
niekJ),d sielankowy, zc nie posiarla ona kon- 
krctncgo zmyslu rzeczywistosci spolecznej. 
I dlatego wlasnie ambitny zamiar napisania 
powicsci historyczno-spoleeznej gruntownie 
zawi6dl. Kazimierz CzachoW'ski. 


Szelburg-Zarcmbina "
wa: K r z y L. c z p a- 
pie r u. Warszawa, In34. Tow. Wydaw. .,R6j". 
Str. 228. 
N 0'9.7 tom autork! .,Chusty Sw. 'Veroniki" 
i .,Sygnalow" przynosi utwory dwojakiego 1'0- 
dzaju. Charakter artystyczno-literacki ma 
wstl';pny cykl opowiadan p. t. HOczami dzicc- 
ka". \V tych pi
ciu nowelach, wewn
trznie zlQ.- 
czonych razem wrazeniarni jednego dziewczc- 
cia. dala Szelburg-Zarembina swiadectwo doj- 
rzalego artyzmu wysokiej miary. 
",ietna kon- 
kretyzacja tworzywa reaHstycznego, doskonaly 
wgl4d w dusz
 dziecka, zdoInosc sugestywncgo 
odtwarzania swicZcgo 
pojrzenia na otaczaj
cy 
'wiat. znakornicie wytrzymana perspektywa 
psychologiczna i celowy umiar ekspresjonizmu 
na pograniczu Bubjektywnego Iiryzrnu a objck- 
t ywu ej epiki otrzyrnaty ramy tematyczne 
o w
tkach pom)Tslanych oryginalnie. skompli- 
kowanych az niepokojQ.co i przedstawion)Tch 
z wybitnie dramatycznem napi
iem. Z wiel- 
kirn taktem. nar6wni dydaktycznym. jak i arty- 
stycznym, wprowadza autorka momenty mo- 
raIne, wynikajQcc bezposrednio z bie
u i zy- 
ciowego oblicza zdarzcn i b
dq.ce wprost srod- 
kiern wyznaczajQ.cym eharaktl'r)ystyke psycho- 
logicznQ. i poniekQ.d socjologicznQ.. Istotna 
u autorki sklonnosc do moralistyki spolecznej 
wyst
puje J1atomiast w pozostalych szkicach 
tego tomu. W znacznej cz

ci s
 to reportaze 
publicystyczne. ale przcpojone liryzmem oso- 
bistego wzruszcnia, doglebnem wsp61czucicm 
dla lud%kiej niedoli i oskartycie1skiem obune-
		

/100_0001.djvu

			100 


NOW A KSl4tKA 


1935. Zeszyt II. 


niem wobec niesprawiedliwosci lub krzywdy. 
Nawet sobie samej czyni autorka wyrzut: 
nWszystkie zbrodnie swiata dziejQ si
 z moj
 
wiedzQ, przy moim wspoludziale". To poczucie 
winy Pilatowej ma wyraz rzetelnej i serdecz- 
l1cj szczcrosci. Nie wynika stQd 'wszakze, aby 
autorka umiala znalezc odpowiedi na niepoko- 
jQcc jQ zagadnicnia. 'V obec powszedniego dnia 
odI."odzonej ojczyzny powtarza za Siowackim 
pytanie: jaka? Z pokazanych fragmentow zy- 
cia spolecznego, dobranych z niedoli nizin lub 
z sali sQdowej, posrednio wyst
puje bolesny 
zawod na widok idealu, ktory si
gnQI bruku. 
\V swej publicystyce zajmuje autorka postaw
 
nawskros romantyczn'l. Rzekoma literatura 
faktu odslania tu swe podtoze kraiicowo ideali- 
styczne. N a zakoiiczenie tych swoich "Krzyzow 
z papieru" dala autorka dwie nowele symbo- 
liczne. "Literatura" \\'Taz z "OpowiesciQ 0 Sa- 
lusi" jest nieeo mglista. N atomiast w "Bia- 
Iych goh:biach u realistyczny obraz zycia otrzy- 
mal bardzo pi
knQ i peln'l wymowy point
. 
Kazimierz Czachowski. 


TEATR, MGZYKA I sPIEW. 
Gliilski nlateusz: S k r jab in. Bibljoteka 
Muzyczna pod redakcjQ Mateusza Gliiiskiego. 
Nakladem Stowarzyszenia Pisarzy i Krytykow 
Muzycznych. Warszawa, 1934. St1'. 84. 
Aleksander Skrjabin, kompozytor rosyjski, 
znany u nas z utworow symfonicznych wyko- 
nywanych w FHharmonji Warszawskiej ("Eks- 
taza u , "Prometeusz", "Boski poemat", "Sym- 
fonje" i in.), a znacznie mniej z utworow for- 
tepianowych, znalazt w osobie redaktora "Mu- 
zyki" p. Mateusza GIiiiskiego polskiego mono- 
grafist
 pelnego entuzjazmu. 
Polskicgo czytelnika Skrjabin interesuje 
przedewszystkiem swoim stosunkiem do Szo- 
pena, ktOrego nictylko uwiclbial, Iecz nawet 
nasladowat z calern przekonaniem, ze idQc 14 
drogQ, dojdzie do rezultatow, jakich inni na- 
sladowcy Szopena nie osiQgn
li. Oczywiscie, 
chodzi tu 0 wyzyskanie harmonicznego pier- 
wiastka muzyki szopenowskiej, kt6ry dawat 
si
 r01.winQc, bo wszakze wszystko, co zasto- 
sowane wyjQtkowo raz i drugi, sprawia wra- 
tenie oryginalnosci, powtorzone w rozmaitych 
modyfikacjach dziesiec i s10 razy, musi z tej 
"wyj
tkowosci" wyh....orzyc powszcdniose. na- 
cechowanQ charakterem juz bardzo odr
bnym, 


zblizajQcym si
 nieraz do dziwactwa. Swoj
 
czese dla Szopena posuwal Skrjabin az do 
tego stopnia, ze nawet ulubionQ form
 tegoz 
taneczn'l przyjQl, i wsrod swoich dwustu utwo- 
row, zawartych w 74 opusach, pozostawil 21 
mazurkow. Gdy przed laty kilkorna jeden 
z mlodszych pianistow produkowal u nas na 
cstradzie Filharmonji tworczosc Skrjabina 
w rozwoju jej chronologicznym, bylo mozna 
zauwazye to pokrewienstwo muzyki jego z szo- 
penowskQ., a nadto i ten fakt, ze w miare roz- 
wijania si
 indywidualnosci wlasnej, szopenow- 
skic ccchy zanikajQ, nie czyniQc rnuzyki Skrja- 
bina ani jasniejszQ, ani sympatyczniejsz'l. 
Autor monografji, mi
dzy rozmaitemi wlaSei- 
wosciami tworczosci Skrjabina. chce w niej 
widziec i czystosc idcalnQ, i umilowanie kIa- 
sycznej formy. Tego wrazenia jednak na wi
k- 
szosc stuchaczy kompozycje Skrjabina nie wy- 
wierajQ a natomiast dajQ im cz
sto uczue az 
do zbytku sZarzyzn
 fiJozoficznego podkladu 
swego, ktory rzadko kiedy pozwala muzyce 
rozwijae sie jasno, jak tego w Jiteraturze mu- 
zycznej liczne mamy przyklady. 
e umysl 
Skrjabina bogaty byl i ruchliwy, 0 tem wQt- 
pic nie mozna. Z niepokojem gorQczkowym 
snul przez cale swe niedlugie zycie (1871- 
1915) plany tworczej pracy, 8i
gaj1}ce fanta- 
stycznej idei odrodzenia ludzkosci przez muzy- 
k
... I sarna sztuka miala wzrosnQc w tcj dro- 
dze do szczytow niebywalych, skupiajJ),c do po- 
mocy wszystkie srodki mozliwe, a wi
 dzwi
k, 
swiaUo, barwy, slowo, dynamik
 a nawet Z8- 
pachy i srnaki... Wprawdzie proba wywolywa- 
nia barw jednoczesnie z muzykQ nie powiodla 
sie, 0 czem duzo pisaly dzienniki onego czasU. 
Skrjabin nie ustawal jednak w pracy, marzyl 
o swem "Misterjum". i gdyby nie 
mierc przed- 
wczesna, bylby moze swiatu pokazal apoteoz
 
nadczlowieczej mocy, jak sobie to wyobratal 
wcz;ytany w Nietzschego i wslnchany w niekto- 
re utwory - Fr. Liszta. 
Mateusz Glinski wprawnQ r
kQ skreslil kr6t- 
ki zyciorys Skrjabina. budzQc w czytelniku 
sympatj
 dla artysty, przez caty czas walcz
- 
cego ideowo ?: zyciem i materjaIn'l jego stro- 
nQ. Szkoda, ze mimo wszelkie usilowania auto- 
ra, polowa ksiQzeczki, ozdobionej ladnemi ilu- 
stracjami i wydanej starannie, poswi
cona mu- 
zyce rosyjskiego kompozytora, nasuwa ciQgle 
uwadze czytelnika mysl, ze dzielo muzyczne, 
kazde bez wyjQtku, nie lubi, 87eby 0 niem duto 
mowie, chocby nawet jak najbardziej po lite-
		

/101_0001.djvu

			1935. ZesZyt II. 


NOW A KS142KA 


101 


racku, a lubi natomiast, ateby bylo jak naj- 
wi
cej i jak najuwazniej - sluchane. 
St. N iewiadomski. 


SZTUKI PLASTYCZNE, ESTETYKA. 


Brz
kowski Jan, Leon Chwistek, Przeclaw 
Smolik, Wladyslaw Strzeminski: 0 s Z t u c e 
now 0 c Z e s n e j. \Vyd. Tow. Bibljofilow 
w Lodzi, 1934. Str. 93. 
KsiQ.zka sklada si
 z cztel'ech feljetonow. J. 
Brz
kowski mowi 0 nowej sztuce na Zacho- 
dzie, L. Chwistek 0 tragedji naturalizmu, P. 
Smolik 0 sztuce i rzeczywistosci a \V. Strze- 
miilski 0 najnowszej sztuce w Polsce. Kaz- 
dy z autorow starn si
 na sw6j sposob wyka- 
zac, ze podstawy dotychczasowej sztuki ru- 
n
ly bezpowrotnie. Na tern zalozeniu oparci 
gloszQ. aulorowie, iz sztuka dzisiejsza winna 
zerwae z wszelkim realizmem, B artysta zapo- 
mniec 0 wszelkiej sprawdzalnej i poznawalncj 
widzialnosci. W olno im wprawdzie tworzye 
"kornpozycje z form realnych, wzi
tych z zy- 
cia codziennego, ktorych wzajemny stosunek 
jest nierealny". Niemniej wskazane S'l rowniez 
"dyssocjacje form i nowe ich syntezy nie we- 
dlug ich pierwowzoru, zaczerpni
tego z natu- 
ry, lecz wedlug ich wartosci plastycznych 
i ich wzajemnej grawitacji". Roi si
 tam 
od "form dynamicznych", "praktycznych reali- 
zacyj malarskich napi
c dynamicznych linij", 
,,standaryzacji i stabilizacji form" i innych 
tyro podobnych nieobowi
zuj
cych powiedzen. 
L. C h w i s t e k dostrzega bezplodnose do- 
tychczasowego realizmu w sztuce i stara si
 
uzasadnic "sztuke wyobrazeniow
, ktora jest 
W samem zalozeniu jawnem zaprzeczeniem 
naturalizmu". J akby wynikalo z lonu broszu- 
ry - "malarstwo wyobrazeniowe u ma bye iden- 
tyczne ze sztukq. "abstrakcyjn
" . Chwistek 
W dalszyrn. ciQ.gtl uzasadnia, ze sztuka dni na- 
szych a 'Wraz z niq. artysci przezywaj
 tragedje 
Z powodu .,bczwladnego trzymania sie dawno 
PrzeZVl y . . 
Clezony
h pr""..es
d6w" . Tym przes
dem 
natura Za h . k . t 
 
. c wyca Sl
 on 8ztu 
 pryml ywow 
\ale jakich ?), kt6rej wielkosc widzi w tern, "zc 
opanowal l . W In ' . d " L. . ta 
zupe OSCI zaga mema :;Wla 
nec
Ywi s 
-" J:. . . 
 

go 1 mogh cal
 uwage po
wleCIC 
zagadn. . 
. 1emom czysto artystycznym". Okre
le- 
:e 
 nie wYdaje [lie ani dose icisJe, ani dosta- 
CZnle UZa d . . .. ta 
n' sa nlone. J cszcze dZl'WnleJsze s - 
oW1sko . . . 
b zaJtnuJe autor wobec sztukl Rern- 
randta. . V . 
1 elasqueza, w kt6rej dostrzega "naJ- 


wyzszy triumf naturalizrnu U ! D
zyli bowiem 
ci artysci wedle Chwistka tylko do rzeczywi- 
stosci i pojmowaIi j
 "jako grub, materj
 
odart
 z wszeikich iluzyj, w jak
 ubrac j1! mo- 
te wyobraznia u . - "Lekcewaz
 kompozycj
 
i kanony harmonji barwnejU (? !). Szkoda, ze 
tych bezwzgl{!dnie nowych sQdow autor nie 
stara si
 w jakis sposob uzasadnic. W calej 
rozprawce uder1.a brak zdecydowanego kryte- 
rjum w ocenie zjawisk artystycznych, doty- 
cz
cego zarowno sztuki dawnej, jak i naj- 
nowszej. 
Argumentacja S mol i k a uniemozliwia 
wszclk
 dyskusje. Bezmala od pierwszc
o 
zdania do ostatniego. "Przyroda nie rna [or- 
my; jest w swej istocie i tendencji bez- 
ksztaUna i bezladna". "Przyroda, jako ma- 
terjal ludzklej woli, d'lzy do bezladu i bron] 
si
 przed gwalcicielem, narzucaj'lcym jej sw6j 
lad i ksztalt, usiluje zapanowac nad jego wol
 
i zniweczye jego dzielo, a tam, gdzie udajc si
 
jej zatriumfowac nad ludzkim intelektem 
i wol
, powraca natychmiast do chaosu". I tak 
do konca. 
Podobnym tonem i nastrojem przemawia 
Wt Strzeminski, czyni to tylko w spos6b je- 
8zcze bardziej apodyktyczny. 
Stanislaw Machniewicz. 


Cieslcwski Tadeusz syn: \V I a d y s Jaw 
S k 0 c z y I a s, i n i c j a tor i t w 6 r c a 
w s pol c z e s n ego d r z e w 0 r y t u w P 0 I- 
s c e. In 8??, str. 136, 80 ilustracyj (1 drzewo- 
ryt). Naklad Stowarzyszenia P. A. Gr. Ryt. 
Warszawa, 1934. 
Ksi
zk
 obecnl). zaliczylbym do najs
- 
sliwszych i najuzyteczniejszych manifestacyj 
uczuc taIu, podziwu i wdziecznoSci, jakie obu- 
dzil w spoteczenstwie naszem przedwczesny 
zgon s. p. W. Skoczylasa. 
Vlychodz
c z j
drnic zakreslonych zalozen 
technicznych, p. T. Cieslewski uzasadnia nie- 
zbicie, ze autor cyklu .,Zb6jnik6w tatrzan- 
skich", nadajQ.c impuls i wskazuj
c drog
 luz- 
nym poczynaniom r6znych artyst6w w tej dzie- 
d:z.inie, stworzyl wspanialy nurt oryginalnego 
drzeworytu polskiego, ktorego rozglos pne- 
kroczyt juz dawno nasze granice. 
Krok po kroku widzimy ewolucj
 tego zJ- 
wiolowcgo w swej prostocie i mocy talentu. 
Poznajemy podloze rodzime i Iud owe, z jakiego 
czerpal, by przetworzyc ten surowy materjal 
w cykle epickie 0 trwalej nrtystycznej warto-
		

/102_0001.djvu

			1935. Zeszyt II. 


.L\"OIJ"A KSl4tKA 



 


102 


. 


sci. Swoisty realizm, dekoracyjnos
 monumen- 
talna i plastyka bryly przy wczuciu si
 w od- 
r
bn'l, sarnodzieln'l w y 111 0\" 
 sztuki drzeworyt- 
niczej skladaj
 sie na j
drny 0 podsta\\ie 
architektonicznej styl Skoczylasa. 
Role jc
o, jako inspirntol'a, organizatora 
i pedagoga, ktory umiat wzniccac ogiciI swie- 
.ego zapatu \\ s\' ych pupilach, szanuj,c ich 
niezaleznosc indY'" idualnQ, T. Cieslewski cha- 
rakteryzuje z tern wi
kszem cieplem i trafno- 
sci
, ze sam nalezy do najzdolnicjszych uczni 
J;gaslcgo l\Iistrza. 
Zaopatrzona w 80 reprodukcyj dziel W. Sko- 
czylasa, w wykazy drze\\ oryt6w. klockow za- 
chowanych, ksiQzek ilustrowanych przez W. 
Skoczylasa, bibljografj
 litelatury przedmiotu 
(wlqcznic z czasopismami) - ksi
zka T. Cie- 
slewRkiego syna gromadzi cenne matcrjaly 
i oswietlenia dla przyszlych badaczy. 
 api
ana 
:z: werw
 i tcmperamentem raso\\ego pisarza, 
stanowi jec.Jn'i z najpiekniejszych i najgrun- 
to\\niejszych prob s).
tezy tw6rczosci wiel- 
kiego art
.sty. 
Estetyczny uklad graficzny tego tomu, od- 
bitego na doskonaJym bezdrze\\ nym papierze, 
prz
"11osi zaszcz)rt autorowi. nakladcy "Rytowi U 
i pI ofesorov. i Praco\\-ni Salczjanskiej, St. Chro- 
stow"Ikiemn. Edward ,,' oroniccki. 


RZE\IIOSLO. 


D\!brawslli Francis7ek: In t r 0 1 i gat 0 r- 
s two w "z k 0 I e. Podrecznilc metodyczno- 
1 raktyczny dla nauczycieli robot reczn)'ch. 
'''ydanie II, poprawione i uzupelnione, z 160 
_"ycinami w tekscie. Lwow, 1934. Paiistwowe 
Wydawnictwo Ksiij.i;ek Szkolnych. 8., stron 
VIII + 80. 
Pvsrod nicwielu, slabych przytem podr
cz- 
/likow, jakie ukazaly sit w zawodowem pis- 
miennictv. ie polskicm, oma\\ iany na tern miej- 
scu v.yroznia si
 powaznicjszcrn podejSciem do 
przedmiotu. DodntniQ. tez cech
 jego jeqt nie- 
wprowadznnic ryzykownych sposob6w, ktorych 
skutki wyrz
dzaj, podwojnQ szkode: ksiQzce, 
poddtmej niewlasciwej operacji, i metodzie wy- 
,.,owaniB. Jednak i ten podr
cznik musi wy- 
wolac zastrzezenia. Przeznaczony dla nnuczy- 
deli rob6t r
cznych, niedose uwypukla tc ZR- 
t!mlnienia wchniczne, ktore moglyby uqpraw- 
. : ,,)klad t ...) p1 
 .. .iotu w :- .. L' ,1"'0'- 


ksztalcQcej. Z dzial6w podr
cznika najmniej 
uchybien pod tym v.zgl
dem zawicrd cz
se IV: 
.,
 iczcnia "st
pne do introligatorstwa"_ Ale 
i ten dZ1al nalezalo uzupelnic zagadnieniami 
technologiczncmi, ktore w nauce rob6t recz- 
nych winny mice wit;cej miejsca, niz to za- 
kresla im podrfi!cznik. Nustcpna cz
sc V: 
.,OprawB k'iiQzki" zmUSZB do dah,z).ch 7a- 
strzezen, i to nietylko dlatego, ze podany tam 
sposob przerasta mozliwosci wykonania 
w szkole. Pocz
lki)we lazy oprawy ksiQzki po- 
dane SQ. tak, i.i; mozna je uwa
ac za rzct('lnl}. 
podstawe pod trwall} opraw
. Przytem i c
yn- 
nik w).cho\\ awczy, tak wainy przy nauce ro- 
bot r
cznych, ma tu S\\oj udzial, a i ten dzial 
ma luki, tak naprzyktad brak jcdnej z pod- 
stawo\\ ych czynnosci w przYA'otowaniu ksiQiki 
do oprawy t. j. "Przckladanie arku
zyu. Odpo- 
wiednikicm tego nie moze b
'c ust
p: "Rowna- 
nie". bo jest powierzchowny, je--=Ji nie dyle- 
tancki. 
Xicznajomosc- g\\ary warsztato'\\ej i dowol- 
ne Uumaczenic terminow hJczQ sie z cytowa- 
niem obcych zdan (bcz podania Lrodla), ktore 
otrzymuj
 inne znaczeme, gdy przestawiono 
skladnie, albo termin \\ Jasci"..y zastapiono do-- 
wolnym wyrazem. W
klad dalc;zych faz opra- 
wy ksiQzki jest oparty na kilku ro:inych me- 
tooad1, nicdajl}.('ych si
 1e sob:} pogod,lic. 
\\.skutck czego zalamuje Ri
 typ prowadzon
. 
n-e "st
pnych razach. obniiajQc gj
 do po<:po- 
litego typu w koncowych. 

ie omav. iam pO
v:>talych cz

ci podrt:czni- 
ka 0 tcmacie ogolni
j!"1.}"". Jest to jcdnak nie- 
dopatrzenic nauczyciela, jesli mowiQc 0 mate- 
rjalach, pisLe 0 papierze: "Pierwsza histo- 
ryczna \\ zmianka 0 wyrobie papieru w Pol<:ce 
przypada na rok 1812 ..." Powszechnie wia- 
domo, ze w wieku X VI miclismy kilka czr n - 
nych papierni. Znamy z tc
o wieku kilkudzie- 
si
ciu papierl1ik6w z naJ;wiska, a nawet juz 
w w. XV czynna byla papiernia w Pradnilnl 
Duchackim pod Krakowem. 
Jesli w w).da\\anych podr
cznikach zdanaty 

i
 dllze dowolnosci, to wina tego leiy w mnj,- 
cern obywat
lstwo mniemaniu, ze wiedz
 tceh- 
nicznQ mozna posiQ
c bez umiejetnosci rzernio- 
sla, jakiem niegdys bylo introligatorsh\ o. Sie 
mamy wyzszych szkot rzemiost, lub cho
b1 
kurs6w majsterskich. jp.k prowadzonych na 
wzor obcy przed wojn
 w Krakowie. Niech to 
bf:d1i(' u!\prawiedhwipniem takich l1odl"
CZn1- 
". Bona" C'nturn Lenart.
		

/103_0001.djvu

			1936. Zeszyt II. 


NOWA. KS142KA 


103 


- - 


WOJSKOwO
t, :\IARYSARK.\. 
LOTXICT\VO. 
Sikor
kj "Iad)slaw. gen. d)w.: P r z y s z t 8 
W 0 j n a, j e j rn 0 z I i w 0 S c i i c h a r a k- 
t e r 0 r a z z w i Q. z a n e z n i m zag a d- 
n i en i a 0 b r 0 n y k r a j u. \Val'szawa, 1934. 
Wydawnictwo Bibljoteki Pra\\niczej. 8??, str. 
226...... 2 tabl. 
Dzielo gen. Sikorskiego jest pierwszem 
\V pismiennictwie Polski odrodzonej, obejmu- 
jQcem caloksztalt Lagndnien, zwi
zanych 
L mozliwosciami wojny, organizacjl} i przygo- 
tov.aniem obrony narodo\\ej, hipotetyczn)'m 
obrazem przyszlcj "ojny i jej pro\\ adzenia. 
Jest zarazem drugiem takiern dzielem v. calej 
historji pismiennictv. a polskiego: piCl wszem 
bylo Tnrnowskiego Con s i I i u m l' a t i o- 
n i s bell i cae (1558). To daje mian; donio- 
I")sci zja", iska. Po cztcrech bezrnala '" iekach 
I.;e zmienila si
 postawa moralna polskiego 
pisarza wojskowego i "wojennego cztov. ieka" 
wobec wojny. Autor oswiadcza, ze "wojnt: na- 
lciy zwaIczac bezwzgl,,'onie w!'o;zyst1\.iemi do- 
..t
pnemi nam srodkami, jake nies1cz-:scie 
',. ..zko
i"; zarazem jednak odrzuca slept 
wian: w zapewnienie pokoju przez slab
, po- 
zbawionQ, egzekutywy, Lige Narodow i przez 
::Iystemy pakt6w; wskazuje na wszystkie czyn- 
niki polityki swiatowcj, pracuj
ce na rzecz 
nov.ych konflikt6w zbrojn
'ch, i domaga si-: od 
:r rod6w, milujQcych pok6j, stworzenia sily 
pot
znej i skoordynowanej ku obronie pokoju 
i prawa. Nieinaczej myslal Tarnowski. Nieina. 
lzej pncyfista Morlrzewski, gdy przC'strze
a}, 
ie ,.okazja czyni zlodzicje u . Nieinaczej wielki 
wodz o!!ltatnie
o roku wojny S\
 iato" ej, mar- 
.zalek Foch, gdy os\\iadczal: "Au des
us de la 
. lerre il y a la paix Cl - ale 
kojmie te
o 
pokoju widziat w sHe zbrojnej tych. co go chcll 
utrzyrnac. Podstawa to gl-:boko zakorzeniona 
\v mysleniu polskiem, a zarazem na" !;kras za- 
bOdnio..europejska i chrzescijanc:ka. Zaatako- 
'.; I 0 niQ autora jeden z zasluionych nasz).ch 
Keneral6w, zastrzegajQc si??: przeciw zasadni- 
:
1TIU pot-:pinniu wojny. Istotnie, zyjem)" 
\' czasach. gdy nietylko ludziE' wojny. ale niE>. 
Arz y nac I . , . d ' . . 
ze mc) panstw I naro ow uwazaJQ 
.a .8We powolanie apostolstwo brutalnej sHy, 
I o

y ..z 
o
ami w z
bach i bomb" w .
arici4l. 
k chodzl Jednak 0 zastrzezenia polskle w 5to- 
un. u do tez gen. Sikorskie"'o , znchodzi tu ra- 
zeJ . !"oo 
. nJeporozumicnie. Pot
piajl!c bowiem ,..oj. 
n a p8.Stnicz. 2ute>r UV..I a gotO\\"O
1 ., 


obrony wiasnej za n8js\Vi
tszy obowiQzek n8- 
rodu; po staremu tez uznaje, ze sytuacja 
obronna rnoie bye nieraz najskuteczniej roz- 
"i
zana przez natarcie. 
Ksi
zka daje gruntowny. a niepokojQcy prze- 
gll},d potozenia politycznego wspOtcz(>snego 
nam s\\ iata. przeglQd zbrojen i przygotowan 
wojennych. poczem m
z stanu oddaje pioro ge- 
neralowi. 1\ ast
puje kreslony trzezwo. z uni- 
kaniem wszelkiej przesady, obraz tych sit. tych 
narz
dzi wnlki i zniszczenia. tych metod dzia- 
Jania, ktare, jak dzisiaj konkretnie mozemy 
jut stwierdzic, rozwinie jutrzejsza wojna, woj- 
na "intee-ralna" w sensie szcl""zym. nit. \\ szyst- 
kie poprzednie, mobilizuj
ca wszystkie sily 
zywe i materjalne narodow i godz
ca we 
wszystkic osrodki zywotne przeciwnika. Obraz 
niewQ.tpliwie pos('pn
', choc jakte oaleki od 
apokaliptycznych rojeii, w ktorc obfitujc pu- 
blic).styka, traktujQca 0 PTZ) szlej wojnie. 
Xiech nikt nie ludzi si
. ze moze to by
 "ein 
frischer, frohlicher Krie
u. Ale niech sie tci 
nilc:i nie ludzi, ze wojne przyszlosci mozna za- 
improwizowac. Z analiz)" jej mozli\\osci wy- 
]>Iywa w wywodach autora calkowity program 
organizacji i prz)"gotowania obrony narodo- 
wej; wskazania i postulaty tem powazniejsze, 
tern ci
zszc. im narod, kt6ry nie chce stac Bi
 
ofiarQ napasci, slabszy jest gosporlarczo, im 
mnicj rOZ\\ ini-:ty ma przemyst. mogijcy slu- 
tyc celom wojny. Od swego '" skrzeszenia PoI- 
ska daje ciQgle dowody ofiarnoSci narodu 
w spra\\ie obrony panstwa. Dzielo gen. Sikor- 
skiego jest uzasadnieniern tej ofiarnosci i wska- 
zuje zarazem, czego nalezy dokonac. by ofia!'). 
te byty o\\ocne. 
Rozwaiania nad przY8zhi '" ojn
 z punktu 
\\ idzenia wodza i sztuki wojennej. zamykaj
ce 
dzielo, rnajQ odpowiednik Vi' bogatej powojen- 
nej literatul'ze obcej (11p. S err i g n y: R e- 
fIe x ion s sur I'a r t de g u err eC4; 
CuI m 
 ., n: S t rat e g i e"; See c k t: 
,.G e d a n ken e i n e s Sol d ate n" i "L a n- 
rl e s v e r t e i dig u n g"; Mar c k s: ..N a- 
t arc i e i 0 b r 0 n a w w i elk i e j w 0 j- 
n i e U ; D 0 u h e t: "I I d 0 m i n i 0 del 
a v i aU); jednakie niema bodaj dziela, ktOreby 
pokusilo sie 0 synteze tak w5zechstronn
 i po. 
ruszylo tyle zagadnieiL w sposob tak plodny 
myslo\\ o. Ka7dy z rozdzial6w drugiej cz

ci 
ksiQzki 
t'nerala Sikorskiego moze i powini('n 
stac si
 punklcm wyjscia wiclkiej dyskusji 
.1. . _ .....:. . 1 P '. \\).woJac
		

/104_0001.djvu

			10.1 


NOWA KS1421(A 


1935. Zcszyt II. 


artykuly dopelniaj
ce, czy polemiczne; mogl- 
by bye rozwiniety w ksi
zce osobnej. Pragn
e 
nalezy, by hojny posiew mysli autora przy- 
niost w naszem pisrniennictwie wojskowern 
1>lon stokrotny. M. Kukiel. 


MEDYCYNA, HIGJENA, FARMACJA. 
Dietetyka, pod redakcj
 prof. dra J. K. }>ar- 
nasa (Lwow), prof. dra F. Malinowskicgo 
(Warszawa), doc. dra St. Kleina (Warszawa), 
dra L. Justmana (Warszawa) i mag. przyrody 
i dietetyki Marji Morzkowskiej (Warszawa). 
Nakladem 'Varszawskiej Ajellcji 'Vydawniczej 
"Delta" Sp. z ogre odp. WarszaWR, 1934. Str. 
701 + IV. 
W spaniala ksiQ.zka wypelnia dobrze dawno 
odczuwanQ. luk
 w nauczaniu i praktycznem 
stosowaniu dietetyki, ktora dotQ.d nie jest wy- 
kladana na zadnym z naszych wydzial6w Ie- 
karskich a zasluguje zupelnie na to. Poza rna- 
lerni pracami, rozsianemi po pismach lekar- 
skich, i malym podr
znikiem "Dietetyki U dra 
Galewskiego, nie bylo w polskim j
zyku dzie- 
la, obejmujQcego caloksztalt tej nowej galE;zi 
nauk lekarskich, ktora jako nauka pomocnicza 
nauk klinicznych duze uslugi oddaje przy IOz- 
ku chorego a rowniez i zdrowym ludziom, chcQ.- 
cym uniknQ.c chorob z niewlasciwego odzywia- 
nia si
. 
KsiQ.zka jest opracowana zbiorowo przez 
caly zesp61 autorow, znanych dobrze na polach 
ich specjalnosci, - B mirno to nie traci na jed- 
nolitosci i przejrzystosci. Z wyj
tkiem witami- 
now, ktore przez zbyt wielu autorow zostaly 
opisane, czy tylko uwzgl
dnione, powtarzaii 
jest bardzo malo, B istniejQce nie raz
, gdyz 
nikomu nie zaszkodzi powtorzenie sobie waz- 
nych szczegolow dietetycznych. Mirno talc licz- 
nych szczegol6w, uklad ksiQzki jest bardzo 
jasny, celowy i praktyczny. Calos
 rozlozona 
jest na trzy cz
sci, a mianowicie: 1) dictetyke 
og61nQ, 2) szczegolow, i 3) zasady naukowe, 
techniczne i praktyk
 sztuki kulinarnej. Wy- 
klad jest prosty, naogol niczbyt ciezki, Seisle 
naukowy i przytem przyst
pny dla wszystkich 
lekarzy a nawet inteIigentniejszych laikow, 
nieobeznanych dokladnie z wszelkiemi nauka- 
mi, nn kt6rych opiera sie dietetyka. 
W cz
sci pierwszej prof. dr. J. K. Parnas 
(Lw6w) i doc. U. J. K. dr. WI. Mozolovtski 
(Lw6w) opracowali "Podstawy chemiczne i fi- 
zjologicznc dietetyki", dr. Marceli Landsberg 


"Gospodark
 wodnlJu, dr. Jerzy GJass (Wal'- 
szawa) "Gospodark
 rnineraln
 i kwasowo- 
zasadowQ ustroju z punktu widzenia dietctyki" 
a doc. U. 'V. dr. Gustaw Szulc "Pokarmy", dr. 
Ludwik Justman (Warszawa) opisal "Odchy- 
lenia dietetyczne 11 zdrowych i chorych", a prof. 
dr. 'Vactaw Moraczewski (Lw6w) "Diety spe- 
cjalne 0 szerszcm zastosowaniu". W szyscy 
autorowie wywi
zali si
 ze swych zadan do- 
brze, choc poglQdy Parnasa i Moraczewskiego 
na rol
 alkoholu w diecie nie godzQ. si
 z now- 
szemi wynikami badan naukowych. 
W drugiej cz
sci szczegolowej, ktora obej- 
rnuje roznoredne diety w poszczegolnych cho- 
robach, dr. Bronislaw Wejnert (\Varszawa) 
opracowal krotko "Dietetyk
 Bchorzcii przely- 
ku", dr. Ludwik Justman (Warszawa) "Diete- 
tyk
 schorzen zolQdka", doc. Seweryn Cytron- 
berg (\Varszawa) "Diet
 w schorzeniach je- 
lit", doc. Jakob \V
gierko (Warszawa) "Dietf 
w chorobach wQtroby" a dr. Stefan Rudzki 
(Warszawa) "Diety w chorobach plucnych", 
ujmuj
c jako jedyny z autorow historyczny jej 
rozw6j. Doc. Teofil Kucharski (Poznaii) opi- 
sal "Leczenie dietetyczne schorzen ukladu krlJ- 
zenia", dr. Marceli Landsberg (Warszawa) 
"Dictctyk
 chorob nerkowych", dr. Bronislaw 
Komorski (\Varszawa) "Dietetyk
 schorzen 
drog moczowych", doc. U. W. Eleonora Rei- 
cher "Dietetyczne leczenie cierpien stawo- 
wych" oraz na koiicu tcj drugiej cz
sci "Od- 
zywianie sportowc6w". Doc. Leon Karwacki 
(Warszawa) opisal "Dietetyke chor6b zaka:!- 
nych" , doc. St. Klein ('VBrszawa) "Dietetykf 
schorzen krwi Cl , dr. J erzy Glass "Dietetykt 
a witarniny", doc. U. J. Aleksander Orzarski 
opracowal "Cukrzyc
U, doc. J. W
gierko "Oty- 
lose i wychudnienie u , dr. MareeIi Landsberg 
i dr. Jakob Pensow (Warszawa) opisali "Diett 
w schorzeniach gruczotow dokrewnych Cl , prof. 
St. Wladyczko (Wilno) i dr. J. MarkiewicJ: 
(Warszawa) "Dic
 w schorzeniach nerwo- 
wych", nast
pnie doc.. Seweryn Cytronber
 
"Diet
 w nowotworach zlosliwych U , dr. Jerzy 
Glass (Warszawa) ..Dietetyk
 wieku starsze- 
go", doc. Remlgjusz Stankiewicz i dr. JerzY 
Wiszniewski (Warszawa) "Dietetyk
 wiekt\ 
dzieci
ego", a doc. U. W. Hpnryk Gromadzki 
"Dietetyk
 ciI}.Zy". Wkoiicu prof. Feliks Ma- 
linowski (\Varszawa) opisal "Dietetyk
 cho- 
rob sk6rnych i wenerycznych U , doc. Jer1.Y Rut- 
kowski "Diet{! w chirurgji", prof. BolesJa
 
. 
Szarecki (Warszawa) .,Wplyw diety na f!01 e -
		

/105_0001.djvu

			11135. Zeszyt II. 


NOW A KSl.itKA. 


10;) 


Die sie zlamania kOSci u , a prof. W. H. Mela- 
noW's}..; (W arszawa) ,,zagadnienia dietetyki 
w okuJistyce". 
W trzcciej czesci dziela prof. E. Poiarski 
(Paryz) opracowal ,,Laknienie fizjologiczne 
i psychiczne oraz zasady naukowe przyrz
dza- 
nia pokarmow", oraz mag. dietetyki Marja 
Morzkowska (Warszawa) opisala szczegolowo 
i z duzem uzasadniemem "Metodyke gotowa- 
Dia, przyn:
y i zabiegi t.echniczne u , jak r6w- 
Did "Kuchnie dietetyczn, dawniej a dzis 
i organizacj??; kuchni szpitalneju. N ast4:pnie 
prof. dr. E. Poiarski (Paryz) podal "Sklad, 
podzial i wartosc wzglednlJ posilk6w". Wkoncu 
mag. dictetyki Marja Morzkowska (Warsza- 
wa) opisala "Wyzywieuie zwykle czyli t. zw. 
die
 norma1n
". i podala ukladanie jadlospisow 
i przepisy kuliname. J ako dodatek. umieszczo- 
no sp6tnionQ. prace prof. Franciszka Groera 
(Lw6w) p. t. "Dictetyka zywienia w stanach 
alergicznych u . 
Jak wid
imy, trcsc dziela bardzo bogata, sy- 
stemat)'cznie ulotona a przytem gruntowna. 
K
iliZk.. wydana estetycznie na dobrym pa- 
pierze, ma przejrzysty i wyrainy druk i przed- 
stawia sie imponuj,co oraz do kupna bardzo 
zacl1f:cajllCo. JedY11' jej slablJ stron, jest zbyt 
wysoka cena na obecnc czasy przesileniowe, 
eharakteryzujQce sie brakiem gotowki u leka- 
ny. Jest jednak nadzieja. ze mimo trudnosci 
bZdy lekarz w ni
 sie zaopatrzy. gdyz jest 
OI1a jedyna i w praktyce bezwzglednie po- 
tr'zebna. Frand8zek Ksawery Cieszy
ski. 


Wr
icrko Jakob dr. med.. docent Unlw. 
Warsz. 0 c u k r z y c y i j e j Ie c zen i u. 
Monografje Lekarskie dla Lekarzy-Praktyk6w. 
Zeszyt 6 8. Str. 96. Czerwiec-sierpien, 1934. 
WYdawnictwo Lekarskie .,Eskulap'.. 
Bardzo potyteczna praca. bezwzglednie po- 
tnebna lekarzom-praktykom w leczeniu nie- 
\V.I)
p1iwie najbardziej przewleklej i najtr\1d- 

leJSZej W prowadzeniu choroby, jakl) jest cu- 
nYca. M onografja oparta jest na gl
bokich 
studjach teoretycznych chemji fizjologicznej 
Oraz na dostatecznie szerokiem doswiadczeniu 
Praktyclnem, kt6re j
 bardzo ozywia i uprzy- 

pnia .
Ia lekarzy-praktyk6w, zdala stoj,cych 
teorJl. Pisana jest zywo i jasno. nie jest 
))l'Zecilj. . 
1111 . . zona balastem cytat. wyj
tych z olbrzy- 
d eJ hteratury cuknyczej, a uklad jej jest bar- 

 P
jrzysty i nader praktyczny. 
P1erwszym rozdziale autor omowit pojf- 



 


cie ogolnc 0 istocie cukrzycy, kt6ra dopiero 
w ostatnich dziesi,tkach lat zostala dosta- 
tecznie gleboko poznana. W drugim podat pod- 
stawo\\e wiadomoSci chemiczno-fizjologiczne 
o wf;glowodanach. W trzccim rozdziale autor 
opisal 8am
 istote cukrzycy, wazniejsze jcj 
objawy oraz postaci kliniczne. Czwarty roz- 
dziat poswitcil kwasicy cukrzyczej, uzasadnia- 
j,c j, powstawaniem w ustroju cial ketono- 
wych i gl
bokiemi zmianami w chemizmie 
ustroju pod wplywem ketonow, ktore dajlJ cai)- 
obraz kwasicy cukrzyczej, naog61 tak groine; 
dla ustroju ludzkiego. Najmniejszy, pi
ty 1'0%- 
dzial zawiera niedocukrzenie krwi, ktore l1a- 
ogol jest niedoceniane, a najwi??;kszy i ostatni 
rozdzial poswiecony jest leczeniu cukrzyc)' . 
kt6re dla lekarzy-praktyk6w jest najwazniej- 
sze i dJatego zupelnie slusznie \\ :s..pelnia blisko 
dwie trzecie czesci calej monografji. Prze'\\aznie 
dosyc zlozone leczenie wymaga wiec podzialu 
chorych cukrzyczych na r6zne typy i slusznej 
oceny wplywu, jaki wywieraj
 dlugotrwaty 
cukromocz i przecukrzenie krwi na og61ny 
stan i samopoczucie chorych. Obok insulinu- 
wania. najwazniejszej i glownej cz
sci leczenia. 
jak, stanowi
 diety, autor poswi
it slusznie 
dose duio miejsca, uzasadniaj
c je teoretycz- 
nie. Uwzgl
dnil rowniez rolE; glod6wek w le- 
czeniu cukrzycy i podal szczeg61owo zasady 
leczenia kwasicy cukrzyczej oraz przypadkow 
cukrzycy. powiktanych innemi chorobami. Le- 
czenie curnycy w uzdrov.;skach i w przychod- 
niach znalazlo oddzieIne om6wienie. 
Szata zewnetrzna wszystkich monografij le- 
karskich dla lckarzy-prnktyk6w jest doat 
skromna i druk ich nieco za drobny. Nio 
zmniejsza to jednak bardzo ich poiyteczno8ci 
i me ujmuje ich treSci wewnetrznej, ktora 
w niniejszej monografji jest wyj4tkowo dobra 
i polecenia godna wszystkim Jekarzom. 
Franciszek Ksawery CieszyRski 


PRZEMYSl.. I HA
DEL. 


Latanowicz Stanislaw: T a j e m Die e i f a I- 
s z e r s t w a (str. 239) iRe w i z j a k s i e- 
go w 0 S c i i b i I a n 8 II (str. 368). Pozna
. 
1934. Wtasny naklad autora. 
Pan Stanislaw Latanowicz wydal jednoczeli- 
nie dwic swoje prace: "Tajemnice i falszerstwa 
ksiegowosci i bilansu.' i "Rewb:ja ksiegowoSci 
i biJansu w zasadach j praktyce". Prace te 
uzupetniaj
 si
 nawzajem i do pewnego stop-
		

/106_0001.djvu

			Ion 


... 


NOWA KSl42KA 


1935. Zeszyt II. 


nia traktowane bye mog
 jako jedna calosc. 
W pracy pierwszej autor na wst
pie zaznacza, 
ze "falszowanie ksiE,l.g i dowodow rozpocz
lo 
"i
 prawie rownoczesnie z w
rnalezieniem ksi
- 

owosci wogole". Juz w 1549 roku B. Vt. 
$chweicker w
rdaje dzielo "Zwifach Buchhal- 
ten", ktore zawiera "opis zlego prowadzenia 
ksiE,l.g i falszywych dowodow". Od tego czasu 
ralszerstwa niet
rlko nie ustat
'. ale rozpo- 
wszecllllil
r si
 bardzo. P. Latanowicz, jako za- 
przysi
zony rzeczoznawca i rewizor ksiE,l.g, 
wskazuje nam na sposoby popelniania naduz
rc, 
ich prz
rczyny oraz udziela rad, w jaki sposob 
postepowac nalez
r, zeby naduz
rcia w
rkrywac 
: im zapobiegac. 
Aczkol wick ksi
zka zawiera duzo szczegolow 
znanyeh, widac. ze jej autor posiada duzy za- 
sob \Vicdz
r. N iedosc znac tajniki postepo\Vania 
falszerzy, nie wystareza ich demaskowanie, 
pamietac nalezy, ze "najlepszcm Iekarstwem 
przeciwko naduzyciom wszeikiego rodzaju jest 

organizowanie rachunkowosci i kontroli 
w taki spos6b. azeby naduzyciom zapobiec 
j personelowi nie dae wogole sposobnosci do 
popelniania bledow lub czynow karygodnych". 
Najwlasciwszij. metodE,l. przeciwdzialania du 
jest dobra organizacja. Mozemy zapewnic 
autora "Tajemnic i falszerstw", ze jego prace 
'PI duzej mierze s
 cennemi przewodnikami dia 
organizatorow ksiegowosci. Ten sam cel 
()
i
gnie bowiem i druga jegoo ksiazka "Re- 
wizja ksiegowosci i bilansow w zasadach 
i praktyce U , w kt6rej p. Latanowicz zebral duzo 
e::ennego nlaterjalu, omawiajQc: przepis
r praw- 
ne, historje, zasady i systerry ksi
gowosci, 
inwentarz i bilans, orgamzacje biura i ksi
g 
buchaltcryjnych, analize bilansu, zasady oraz 
t
chnik
 rewizji. 
Przy przepisaeh prawnych niepotrzebnie 
autor podaje w
rmagania kodcksow handlo- 
w
rch b. panstw zaborcz
rch. S
 to szczegoly 
J1aIcz
ce do historji, ktore w aktualn
rm po- 
dreczniku zaciemn'iaj
 spraw
. Podany zas te- 
tYlat kalkulacji nie odpowiada jej dzisiejszym 
lcorjom. Nie zgadzamy sie z autorcm co do 
negacji ksiegowosci przebitkowej. Ma on zu- 
pelnq slusznosc, gdy m6wi 0 bladze "tworcow" 
,'oznych systemow i 0 jej obecnych niedoma- 
,"
aniach - niemniej nie nalezy ludziom prze- 
- zkadzae na drodze do post
pu. Ksiegowosc 
t-,rzebitkowa po zwalczeniu pewnych trudnosci, 
'.tore dzis istniej
, moze miee duze zastosowa- 


nie. Poruszone usterki s
 stosunkowo drobne 
i nie zmniejszaj
 wartosei ksi

ki, sk
din
d 
bardzo pozyteeznej. C. Lagiewski. 


ROLNICT'YO, LEs:NICT'VO, OGRODNIC. 
T\VO. HODOWLA, WETERYNARJA. 
Sonde) Jan Kaz., dr., in.l.: G 0 S pod a r- 
stwo wloscianskie a kapitalizm 
(z przedm. prof. dr. Ad. Krzyzanowskiego). _ 
nibljoteka Polskiego Tow. Ekonomicznego we 
Lwowie - 1934. Str. VIII i 172. 
Okreslenia, najezeseiej uzywane. najrzadziej 
tez podlegaj
 przeswietlaniu, a tresc ieh zacie- 
ra si
 tak, jak lieo monety, b
d
cej w CiJ1.gl
lm 
obicgu. Dlatego, gdy zachodzi potrzeba u
ycia 
okreslen takich w toku rozumowania, wypada 
poddac je analizie i wydobyc ich znaczenie 
istotne. Podobnie ma sie rzeez z okresleniem: 
"kapitalizm H . Poj
cie zrozumialc, jako katcg'o- 
rja historyczna, m
ci si
, gdy chcemy je prze- 
ciwstawic niektorym typom gospodarki wsp61- 
czesnej. i stE,l.d tez, powiedzialb
rm, wypl
rwa 
bl
d w ujecnl zagadnienia, wskazanego przez 
t
rtul tej ciekawej i niew').tpliwie pouczajQcej 
pracy dr. Sondela. 
Caly tok wyktadu wywoluje wralenie, iz 
autor chce podnieSc gospodarstwo wloscianskie 
do godnosci samodzielnego i swoistego typu, 
zasadniczo i, ze tak pov.riem, genetycznie od- 
miennego od gospodarstw kapitalistycznych 
(w rolnictwic: folwarcznych); a wrazenia tego 
nie oslabiaj2). uWBgi, ie "w
rzsze gropy gospo- 
darstw wloscianskich przybieraj
 juz charak- 
ter gospodarstw napol k3pitalist
rcznych" (str. 
30), ze "gospodarstwa wloscianskie u nas l1ie 
SQ w ealcj swej masie ani w
rl
cznie kapitali- 
styczne. ani wyl
czne akapitalistyczne" (st1". 
45), ze "kapitalizm przenika nasze gospodar- 
stwa powoli i stopniowo. ale przenika je coraz 
wiecej" (str. 90) i t. p. Niewl!tpliwie gospodar- 
stwa wloscianskie Sa} czems innem. niz kapita- 
listyczne przedsi
biorstwa rolnicze, lecz od- 
rniennosc ta nigdy nie jest absolutna, Iecz tyl- 
ko stcpniowana w z..deznosci od tego, w jakiro 
stosunku i w jakiem nasileniu wyst
pujf! w nich 
momenty akapitalistyczne. Form ustrojowycb 
spolecznych - a wiec i gospodarczych - cal- 
kiem czystych niema wogole, wi
c i t. zw. 
gospodarstwo rodzinne Czajanowa (ono wla- 
snie stanowi nie przewodni
 pracy dr. Sonde- 
la) nie jest faktem realnym, lecz tylko kate- 
g'orj
 myslow
. Bo jesli nawet istniejQ. (nie-
		

/107_0001.djvu

			1935. Zeszyt II. 


NOW A KS'-1ZKA 


107 



- :. 

 


,tpliwie) gospodarstwa chlopskie, nieposlu- 
guj,ce si
 w('ale robocizm
 najemnJJ (co dr. 
Sonde I slusznie uwaza za najistotniejszJJ ce- 
chef odro:iniaj
cij je od przedsi
biorstw kapi- 
talistycznych), to przeciez i one albo bc;d:} Cz{!- 
sciowo praco\\aly dla wymiany, nie zas d1a 
samozaopatrzenia, albo b
dJJ uwzJi!'l
dnialy 
,q produkcji 8\\ej kwestj
 zy!':kownosci, albo 

Q w miar
 moznosci "nasilaly produkcj
 
kapitalcm" - co wszystko wprowadza jc 
w ppwnej D1i(>rze w orbit
 kapitalizmu i na- 
rzuca im jego kryterja i jego wlasciwosci go- 
;;x:.)darcze. 
Ale natomiast wszystko, co autor mowi 
Q dynamice gospOOarstw drobnych, 0 ich zy- 
dowej odpornosci, 0 ukladzie ich sil wewn
trz. 
liych - lubo nie jest tak ju.t zhyt nowe, jest 
przeciei sluszne, przekonywajlJce i wyraziste, 
otwiera tez i dla mysli badawczej, i dla poli- 
tyki gospodarczej rozlegle horyzonty. Tern bar- 
dziej zalowa
 trzeba, ze doktrynerstwo 8zkoly 
rosy jskiej wycisn
o tak mocne pi
tno na kon- 
strukcji tej pracy. Doktrynerstwo to wyroi.- 
nia niekorzystnie wlRRnie Czajanowa, ktory 
z objektywnego analityka przedzierzgn
l sie 
w do
atycznego teoretyka - stajlJc na 00- 
wrotn).m biegunie, niz marksi
ci, dla ktorych 
, 
znow gospodarstwo wloSciaiiskie jest tylko za- 
nikaj
cym i zasluguj,cym na dobicie przezyt- 
kicm. Ale 7.walc7ajl)c ich, pocot bronic za 
W5ze]klJ cen{! Czajano\\ a? Poc6z da]ej kryty- 
kowac tycb ekonornistow niezale:inych, ktorzy 
w "oryginalnym rosyjskim w y n alazku" nie 
umieli dopatrzyc si
 iadnego osobliwego obja- 
wienia! . 


NaIeiy zauwazyc, it dr. Sondel nie posiada 
j
zyka rosyjskiego, wszystkich bowiem bez 
wyjQtku pi38rzy rosyjskich cytuje z wydan 
niemieckich, co jeszc
e mniejsza rzecz, nato- 
mia8t gorsza jest, ze wS7.elkie wog61e cytat)', 
nieraz bardzo dlug-ie, podaje w tekscie nierniec- 
kim. Jest to Z\\yczaj zly nietylko dJatego, ii 
wielu czytelnik6w mote znow nie posiadac nie- 
mieckiego, Iccz takze, it czyni nuz
cem czyta- 
nie kshzki. Stl)d te:i pochodzQ dziwol:)9:i w ro- 
dzaju tcgo, ze m6wi si{! 0 "zestawieniach Ku- 
czcnkowa dla okr
gu Ssura5hsk" (str. 38) - 
oto, jak wygllJdajJJ nazv;y rosyjskie w tekscie 
pol
kirn ! 
Do zyczenia wiele pozostawia korekta, lecE 
niemniej chyba i j
zyk autora. "Czem wi
- 
cej - tern wi
cej", IV przypadck przy prze- 
czeniu ("co jednuk nie uwazarn za wlasciwe U ), 
. .. . cc t 
..rozumu;
 zam. "rozumlem , argumen y "na- 
pro'" abone" - 010 kilka t3"lko przykladow. 
Xiedobrze jest tez uszt y W Il iac styl na ViZO- 
rach niemieckich. Przytocz
 dwa zdania: 1) 
"Kapitalizm nie jest zdolny do takiej produk- 
cji, jakiejby si{! po nim spodziewac na]czalo, 
S2Jdzlj.C po zdolno
ci produkcyjncj srodk6w pro- 
dukcji"; 2) "Co nac>za teorja rna wyja
nic, to 
przebieg oznaczenia potrzebne
o do ich prze- 
pro\\ adzenia Yo" y m iaru kapitalu i intensywnosci 
pracy, jak i tego calkowitego kwantum robo- 
cizny, ktore rcalizuje rodzina W Bwej gospo- 
darc7ej, jednoJitej dzialalno
ci, wynikaj
cej 
z bilansu pracy i spotycia". Och! a prof. Krzy- 
Zanowski po'\\ iada, ze autor kierowal si
 zasa- 
d
 Horacego: ,,Nonum prematur in annum" t 
JaD Stecki. 


1\ 


R 


o 


Bibljoteka Zakladu Narodowe- 
go i m. 0 s sol i it 8 k i c h. W dzielach sku- 
talogOwanych numer biezQcy doszedl do L. 


. -95. Razem druk6w jest 193.416 (przybylo 
',_ ) dziet, 288.660 (prz)bylo 5119) tornow, 

 l$.9.9 (prz) bylo 5633) wolurninow, w tern 
lnkunQbul6w 317, a drukow XVI wieku 6064 

\7 5167 tomach i 4864 woluminach. Nicskata- 
b 
gOWanYch okolo 100.000 tornow. Czasopism 
let" h 
b . 
cYc 2054 (ubylo 186, a przybylo 481). 
..(,. oPisO w okolo 10.000, w tern zinwentaryzo- 
. rtYch 6000 (przybylo 52) w 6165 wolumi- 


N 


Ii 


A 


I 


nach, dyplomatow pozycyj 2010, sztuk 2140 
(przybylo 18), autogrnfow okolo 7600, w tern 
zinwentaryzowanych 6298, map 2367, muzy- 
kaljow 735. Oprawiono drukow 626, popra'" io- 
no 66 tornow, 278 r
kopisow oprawiono lub po. 
prawiono. Oddzial r
kopis6w wydal w nakla. 
dzie Towarzystwa przyjaciol Ossolineum In- 
wentarz R
kopisow Nr. 6600-6000 w kopji ma. 

zynowej. W r. 1934 kor7ystaJo z Pracowni 

8ukowej przez 252 dni os6b 7626 z 15.007 
dziel w 24.651 tomach i 1814 rekopisow. Do 
dornu \\")TPOZ) czono 5075 dzipJ ,\ 6072 toroac"
		

/108_0001.djvu

			lOt) 


NOW A KS14tKA. 


1936. Zeszyt II. 


3062 osobom. R(!kopisow wypozyczono do in- 
nych instytucyj 179. Kwel'end naukowych za- 
latwiono 97. Biuro wymiany wydawnictw 
otrzyrnalo od 145 instytucyj 708 dziel: i perjo- 
dykow w 894 tomach i zeszytach, wyslano 621 
tornow 94 instytucjom. Bibljoteka im. Gwal- 
berta Pawlikowskiego liczy drukow 22.332, r
- 
kopisow 290, dyplomow 232, autograf6w 4270, 
map 678, numizmatow 3688, rycin 24.827. 
M u z e u m i rn. XX. L u b 0 m i r ski c h 
Jiczylo w r. 1934 wedlug inwentarzy: przed- 
miotow archeologiczno - historycznych 3972, 
obrazow 1319, rzcib 473 plus 1 depozyt, rycin 
i sztychow 29.540, w gabinecie numizmatycz- 
nym 21.540 sztuk, fotografij 7050. Bibljoteka 
rnuzealna liczyla dziel 3118 w 3620 tomach. 
Przyrost zbiorow w r. 1934 wyrnza si(! na- 
st
puj
co: przedrniot6w archeologiczno-histo- 
rycznych 21 sztuk, obrazow 3, grafiki 467, nu- 
mizmatyki 47, fotografij 457, ksi,zek dziel no- 
wych 207, kontynuacja 20, rzeib 2. Depozyty 
przybyle: z depozytu Cienskich obraz6w 22, 
grafika 674 plansz i 24 alburny. PracujQ.cych 
w pracowni naukowej Muzeum bylo w r. 1934 
776 osob, zwiedzilo Muzeum 6420 osob. 
1\1 u z e u m XX. C z art 0 r y ski c h 
w K r a k 0 w i e w sprawozdaniu za rok 
1934 wykazuje powazny wzrost frekwencji za- 
rowno w pracowni bibljotecznej, jak w salach 
muzealnych. Bibljoteka miala w tyro roku 
3071 odwiedzin (gdy w poprzednim tylko 
2363), wydano do uzytku 5170 ksi,tek i reko- 
pis ow (gtty w poprzednim tylko 3609). Liczby 
powyzsze wskazywaJyby, te po zaJarnaniu sie 
w roku 1933 studja w zakresie nauk hurnani- 
stycznych ozywily sie znacznie. Frekwencja 
w salach muzealnych wzrosla do 15.166 osob 
w 719 grupach (w roku poprzednim 13.466 
os6b w 643 grupach), co oznacza przyrost 
12.6%. Zbiory bibljoteczne powiekszyly 8i
 
o 417 dziel (w roku poprzednim 0 189). Wcie- 
lono do nich szereg cennych r
kopisow, wsr6d 
ktorych zwraca uwage 101 list6w monarszych 
3 XVI-XVIII W., 24 Iisww wzgl
nie zapisek 
Stanislawa Augusta oraz bardzo bogaty ko- 
pjBrjusz IBud6w wielkopolskich (sredzkich) . 
W zbiorach muzealnych przybylo, przewaznie 
drogQ. kupna, kilkadziesiQt cennych okazow, 
z kt6rych wym ieniarny: swietny, choc niedo- 
konczony portret Doroty z ks. Jablonowskich 
Irs. Jozefowej CzartGryskiej, prawdopodobnie 
pendzla J ohna Hoppnera; portret Ludwiki 
z Mniszch6w ks. Samuelowej Czartoryskiej 


(druga pol. XVII w.), interesuj
cy zwlaszcza 
ze wzgl
du na stroj portretowanej; minjatura 
portretowa ksi
zny Czartoryskiej (niewiado- 
mego irnicnia, z pierwszej pol. XVIII w.), 
dzielo wybitnego artysty, zapewne francuskie- 
go. W dziale rysunk6w przybyl lawowany tu- 
szem portret Adama Kazimierza Czartory- 
skiego przez J. Richtcra. 'V reszcie powrocil 
do Muzeum przeniesiony przed 60 laty do pa- 
laeu w Sieniawie portret Eleonory z Wald- 
steinow ksi
zny Michalowej Czartoryskiej, I"e- 
windykowany z Rosji, dokQd byl wywieziony 
w r. 1915. Prace wewn
trzne polegaly na kon- 
tynuacji nowego katalogu alfabetycznego dru- 
k6w (postQ.pii 0 4324 pozycje, osiJJgaj
c Iiczbt 
65.000), na porzQ.dkowaniu materjalow r
ko- 
pismiennych niezinwentaryzowanych (konty- 
nuowano prac
 nad wielkiem archiwum gospo- 
darczem sieniawskiem) i wykonczaniu kry- 
tycznego inwentarza r
kopisow, oraz dalszego 
tomu katalogu szczegolowego. Zindeksowano 
2.200 rysunkow i rycin, zawartych w r
kopi- 
sach i drukach bibljoteki. Przeprowadzono 
w zbiorach bibljotecznyeh i muzealnych kilka- 
dziesiQ.t kwerend naukowych dla uczonych pol- 
skich i obcych. 
Bibljoteka dawn ego Bank\l 
Pol ski ego przeszla w r. 1899 na wla- 
snose Bibljoteki Uniwersyteckiej w Warsza- 
wie, dotychczas jednak nie bylo moznosci ska- 
talogowania jej i udost
pnienia. Dopiero 
w ostatnich czasach poddano jlJ sprawdzeniu 
wedlug starych inwentarzy, zebraniu i usta- 
wieniu w jednlJ calosc. Bibljoteka Banku PoJ- 
skiego powstaia w trzeciem dziesi
ciolcciu 
ubieglego wieku z inicjatywy i staraniem dy- 
rektora a nast(!pnie wiceprczesa Banku, Hen- 
ryka hr. Lubienskiego, jako ksi(!gozbior po- 
mocniczy do prac inwestycyjnych i przemY- 
slowych. Dziejom i zawarto
ci Bibljoteki daw- 
nego Banku Polskiego wyczel1mjq.cy refera t 
poswiecil bibljotekarz Tad. Nowakowski dnia 
17 stycznia r. b. na miesi
cznem posiedzenJU 
Warszawskiego Kola ZwiQzku Bibljotekarzy. 
G 0 S C sow i e c k i w War 8 z a w i e. 
P. Arosiew, preze8 WUZA sowieckiego, insty- 
tucji urzedowej, rnaj,cej na celu organizo ws - 
nie stosunk6w kulturalnych z zagranicQ, ha- 
wi
c w poJowie stycznia r. b. w Warszawie, 
zetknQI si
 ze spoieczenstwem polskiem na 
pl'zyjeciu w ambasadzie sowieckiej oraz w pa- 
lacu Staszica, gdzie wygiosH odczyt 0 obcc- 
nym stanie zycia kulturalnego w Z. S. S. R.
		

/109_0001.djvu

			1935. Zeszyt II. 


NOW A KSI-1ZKA 


109 


""" 


G 0 j c i e s k and y D a w 8 e y w P 0 I- 
see. Karol Gustaw Fcllenius, znany polonista 
szwedzki i dzialacz na polu stosunk6w kultu- 
ralnych polsko-szwedzkich, bawit w Polsce 
w drugiej polowie stycznia r. b., wyglaszaj
c 
\V Warszawie i w Wilnie odczyty z dziej6w hi- 
storji stosunk6w polsko-szwedzkich, zwta
zcza 
VI r. 1863. W tyrnze czasie gosciem Warszawy 
byla literatka finska Helmi Kroun, kt6ra 
odc
 w Pen-
Iubie poswieci1a wsp61czesnej 
literaturze fh1skiej. 
K s i 
 z k a w R a d j u - W 8 t Y c z n i u. 
Nowosci beIetrystyczne w cyklu cotygodnio- 
y,ym "Co czytac u omawiali: Leon Piwinski, 
dr. Tad. Makowiecki i Roman Zr
bowicz. 
W ramach rccenzyj "Ksi
zka i wiedza u wy- 
3t
powali: R. Zrebowicz (0 ksi
tce Landau'a 
..Paderewski U ), Jerzy Orda z Wilna (0 dziele 
,.Rnch regjonalistyczny w EuropieU).l\I. \Vanko- 
wicz (0 ({en. Slawoj-Skladkow
kiego ,,Benjami- 
nowie 191711) i prof. St. Suminski (0 "Badaczach 
zycia" Locy'ego). Cotygodniowego przegl
du 
wydawnictw dokonal prof. H. MOScicki, przegll!- 
du prasy rolniczej - raz Irena Niewodniczan- 
ska z Wilna, a '\\"ydawnictw rolniczych - r6w- 
niet raz Tad. Sawicki. \Vreszcie w jednej z eo- 
dziennych pieciominut6wek .,Jak pracujemy 
w Polsce u (29. I) Zenon Skierski dal kr6tki 
reportaz z czytelni Bibljoteki Uniwersyteckiej 
w Warszawie p. t. "Przyjaciele i sprzymie- 
rzency". Szczeg61nie liczne byly w styczniu 
odczyty i Bzkice Hterackie. Wymienmy je chro- 
nologicznie: 15. I. Zofja Nalkowska "Widze- 
nia bliskie i dalekie u (0 .'pr6chni e &l Berenta). 
19. I. Janusz Stepowski ,,Jak powstaje pi
kna 
biIJzka u i prof. Zygmunt SzwejkoW"ski ..Prus 

.nowem oswietleniu", 22. I. Stan. Adamczew- 
s 1 ..Powstanie styczniowe w tw6rczo
i te- 
;omskie go ", 26. I. Henryk Zbierzchowski "Ho- 
e Narodzenie ze StanisJawem Przybyszew- 
s
im". 28. I. ks. Alfons Mankowski z Toru- 
nl; hTradycje naukowe na Pomorzu", 29. I. 
: adB" Rogowicz ..Czy literat moze zyc z Ii- 
1 ratury'. i 30. I. min. M. J aroszyiiski ,tAktu- 
B. ne zagadnienia samorzQdu u (m. in. 0 projek- 
Cle 
sta b '. . 
I{ a 
y. IblJoteczneJ). 
t Zlmlcra IIIakowicz6wna 0- 
rZYmal 
za a '" r. b. panstwow
 nagrod
 literackl! 
ict. caloksztalt dotyehczasowej swej tw6rczo- 
d ...
 a g rod 
 m I 0 d y c h" Polskiej Aka- 
!tnJl L" 
.Jain lteratury otrzymal 27 stycznia r. b. 
Kurek Za powiesc "Grypa 
7aIeje w Na- 


prawie u . Pierwszy laureat ,,Nagrody mlodych" 
liczy lat 31, jest krakowianin
rn i magistrem 
filozofji Uniwersytetu Jagie))onskiego, gdzie 
studjowal polonistyk
, zajmujQc sie jednoczei- 
nie romanistykQ. Debjuto,wal w "Zwrotnicy' 
poezjami. tlumaczyl wiersze Marinettiego. 
Pierwszy tom poezji p. t. "Upaly' wydal w r. 
1926, pierwsz4 powiesc p. t. .,Kim b)'1 Andrzej 
Panik" - w r. 1926. drug, - "S. o. B..' w r. 
1927. Tomy wierszy: ..spiewy 0 Rzeczypospo- 
litej" (1930), "Mohigangas" (1934). powiese 
"Mount Everest" (1933), wyr6zniona przez 
sekcj
 polskI! Komitetu Olimpijskiego, i poe- 
mat .,Usta na pomoc.' - zyskujQ Kurkowi 
imir: nieprzeci
tnego pisarza "Awangardy.'. 
Nag rod y K a s y i In i e n i aMi a- 
now 8 k i ego przyznane przez Komitet 
w styczniu r. b.: a) 2.000 d. z funduszu im. 
J. N atansona za najlepsz, prace z dziedziny 
nauk bumanistycznyeh, ogloszon
 w ci
gu 
cztcrolecia 1929-1932, prof. dr. Tadeuszowi 
Since za "Literature grcckQ." (Krak6w 1931- 
32); b) 2.000 d. z tegoz funduszu za prac(I 
z dziedziny nauk matematyczno-przyrodni- 
czych prof. J6zefowi Paczoskiemu za "Lasy 
Bialowiezy" (Poznan 1930); c) 400 zJ. z fun- 
duszu im. W. Sawickiego za prace z dziedziny 
nauk humanistycznych lIelenie Radomskiej- 
Strzcmeckiej za "Monografje tekstu definicji 44 
(Warszawa-Lw6w 1931); d) 400 zl. z tegoz 
funduszu za prace z dziedziny nauk matema- 
tyczno-przyrodniczych prof. dr. Lucjanowi 
Grabo\\skiemu za ,,0 konwergencji poJudni- 
kowej W odwzorowaniu elip!!oidy' (Lw6w 1929); 
e) 450 zl. z funduszu im. Zenona Pil
kiego 
za prace z dziedziny historji narodu polskiego 
i literatury: prof. dr. Janowi Stanislawowl 
Bystroniowi za "Dzieje obyczajow w da wnej 
Po1sce" (Warszawa 1932). prof. dr. Wacla- 
wowi Borowemu za "Kamienne r
kawiczkiu 
("Studja 0 J. Kochanowskim". Warszawa 
1930--32), Stanislawowi Adamczewskiemu za 
.,Sene nienasycone" (Rzeez 0 :teromskim. 
"
argzawa 1929). doc. dr. Wladyslawowi Tom- 
kiewiczowi za ...T eremiego Wisniowieckiego" 
(Warszawa 1933); f) 900 zt. z funduszu Rudz- 
kiego za prac
 z zakresu nauk historycznych 
prof. dr. Ludwikowi Kolankowskiemu za 
,.Dzieje W. Ksiestwa Litewsklego za Jagiello- 
no",". (Warsza",'a 1930). 
Now e c z a 8 0 pis map 0 I B k i e 1934 
r 0 k u s
 dose lieane. Z najwazniejszych publi- 
kacyj naukoW)'ch wym ienmy: ..Binletyn Go-
		

/110_0001.djvu

			110 


.a"OWA KS142KA 


1936. Zeszyt U. 


.podarezy" (Warsza'\\a), ,,Biuletyn :Yedyczny" 
(W-wa), "Czasopismo Adwokatow Polskich u 
(Lwow), "Demiurg" (W-\\a), ,,Front Pracow- 
nika Umyslowego" (\V-wa), "Kwartalnik Po- 
tasowy" (W-wa), "I.Qka i Torfowisko" (W-wa, 
Sarny), ,,1\IarchoW' (W-wa), ,,:Miesi
cznik Li- 
teratury i Szt.uki" (W-wa), "Na Przelomie" 
(W-wa), "Nowa KsiQzka" (W-wa), "Nowosci 
Radjotechnicznc" nV -wa), "Polski Wyscig 
Pracy" (W-wa), "Potas" (W-\\a), "Praga Go- 
spodarcza" nV-wa), "Reduta" (\V-wa), "Spra- 
wy Morskie i Kolonjalne" (\V-wa), "Ster" 
(W-v.a), "SzpargalY' (\V -wa), "Teatr' I 
(W-wa), "Teatr w Szkole" (W-wa), "Turysta 
w Polsce" (W-wa), "Tygodnik Artystow" 
(Krakow), "Verbum" (W-\\a), "Weterynarja 
Wspolczesna" (\V-wa), ,,'Viadomosci Gospo- 
darcze" (\V-wa), ,,\Viadomosci Prawniczc" 
(LOdi). "Wiadomosci 
eglarskie" (W-wa), 
"Wiadomosci z Zakresu Ubezpicczcn Spolecz- 
nych" nV-wa), ,,'\Vspolczesne Lecznictwo Far- 
maceutyczne i Fizykalne" (\\P -wa), "Zagadnie- 
nia \Vychowawcze" (W-wa), "Ziola Polskie" 
(W-v.a). "tycie Sztuki" (W-wa), ,,tycie Li- 
terackie" (Poznan). 
Polska Akademja Literatury 
po"" olala w styczniu do praey nowQ sekcj
, 
a miano\\icie - spraw zagranicznych. 'We- 
8zli do niej: prezes Waclaw Sieroszewski, 
Juljusz Kaden-Bandrowski, Zofja Nalkowska, 
Tadeusz Boy-
elenski i prof. 'radeusz Zielin- 
aki. DOl'adc
 prawnym Akadcmji zostat proku- 
rator warszawskiego S,du Apelacyjnego Kaz. 
Rudnicki. 
Polska Akademja Umiej
tno- 
, c i, z inicjatywy Ministerstwa W. R. i O. P., 
podj
la prace zbiorow, polskich towarzystw 
naukowych nad ostatecznem ostaleniem 000- 
wi
zuj,cych przepis6w ortografji polskiej. 
SZereg komisyj w Krakowie, Lwowie i War- 
szawie pI'zyst,pil do opraco\\ ania poszcze- 
&,6lnych rozdzial6w, a wytyczne og61ne ustaJil 
'flIT styczniu b. r. zjazd krakowski, zwolany 
przez Akademje. 
Polski Instytut Wsp6lpracy 
z. Zag ran i c I) na wa)nern zebraniu do- 
rocznem powolal nowy zarzQd w nastepuj
eym 
sktadzie: prezes dr. H. Gruber - prezes Pocz- 
towej Kasy OszczednoSci; wiceprcze
i - prof. 
Z. Cybichowski, dr. B. HetczyDski, prezes Naj- 
wyzszego Trybunalu Administracyjnego, oraz 
senator J. Targowski; sekretarz - prof. J. 
ltlakowski; skarbnik - pOS. L. Tomaszkiewicz; 


czlonkovo'ie - mee. W. Lypacewicz, naczelnlk 
w)dziatu prasowego w M. S. Z. \Yiktor Skiw- 
ski, oraz red. W. Stpiczyiiski. 
Z b i 0 I' g I' a fie z n y Bib 1 jot e k i U n i. 
we r s y t e c k i e j w Warszawie wzbogacit 
siQ ostatnio tekQ, odnalezionQ wsrod nieupo. 
rZQ.dkownnej czesci rekopis6w, zawierajf1c
 
notatki archit.cktoniczne, rysunki, szkice i t. p., 
dotyczQce Warszawy, Lublina, RZeszowa
 Bia- 
Jcgostoku i innych miejscowosei Polski. Z ma. 
terjato\\ warszawskich zwracaj, u\\ age Tyll- 
mana a Garneren szkice do koseiola czernia- 
kowskiego fundacji Lubomirskich, sala klasz- 
toru kapucyn6w z trumm
 Sobieskiego i t. d. 
oraz szereg szkicow do architcktury O. O. ka- 
pucynow. 
Carnegie Corporation of New 
Y 0 r k w Bwem sprawozdaniu za r. 1933 1 '34 
podaje sum
 swych wplywuw na 6 miljon6w 
dolarow, z kt6rych, jak zwykle, wyplacila 
dlugi szcreg subsydjow instytucjom nauko- 
wym i oswiatowym. M. i. naleiy tu wymienic: 
pol miljona dolarow stalej rocznej dotacji dla 
American Library Asociation (zwi
zek bibljo- 
tekarzy). 638 tysi
y dolar6w dla American 
Law Institute, 300 tysiecy dolarow - cD. 
Institute of International Education i t. d. 
Jam e s Fen i m 0 r Coo per doczekat !i
 
petnej bibljografji opisowej swych dziel - 
w opracowaniu Roberta E. Spillera i Filip" 
C. Blackburna (nakladem nowojorskiej fir- 
my R. R. Bowkar). 
:M a p a lit era c k a A mer y k i jest jed- 
n, z najbardzicj oryginalnJ..ch publikacyj kar- 
tograficznych. Unaocznia ona miejscowosci 
i okr
gi, wslawione urodzeniem lub dzialal- 
nOSci
 wielkich autorow amelj.-kanskich, jak 
r6"miez tereny akcji arcydziet Iiterackich. 
Pi
knie opracowana graficznie przez Paula M. 
Paine'a. tytulem s'\\ym ("The Booklovers' map 
of America U ) i wykonaniem przemawia do 
mHosnikow ksi,zek. Tenze autor opraco\\ at 
rO\VJ1iez kolorow, mape wielkich odkryc i pO- 
droiy p. t.: "The map of great adventures cc . 
N a t ion a ley c lop e d i a 0 f A mer i. 
can B i 0 g rap h y, cz)'li amerykatiski slo??- 
nik biograficzny, rozpoczlli obecnie serif 
wspolczesn,. 1\ ajno\\ szy jej tom obejmuje if- 
ciorysy iyjq.cych czolowych przedstawici e1i 
kultury amerykanskiej na litere D. CaloSc jest. 
zamierzona na mniej wi
ej 4.000 biografij,ob- 
j
toSci po 600 do 3.000 sl6w katda. 
o g 0 I n 0 a mer y k a Ii s k a k 0 n fer e n-
		

/111_0001.djvu

			1935. Zcszyt II. 


NOW A KSI4
KA 


11J 


c jab i b I jog r a f i c z n a. odbyla sie w I!- 
:+opadzie 1934 r. w Hawame na zaproszeme 
r
du kubaiiskiego. 
S low n i k d a t his tor y c z n y c h mial 
dotychc
as najlepsze opracowanie angiel
kie, 
mianowicie Haydna. Obecnic ukazalo sie tego 
rodzaju dzielo w Stanach Zjednoczonych, ze- 
stawione przez Miss Hellen Rex Keller. 7a- 
wiera ono w ukladzie chronologicznym oraz 
indeksach rzeczowych najwaZniejsze daty 
z nowoezesnych dziej6w kultury. Tom I tcgo 
kalendarza historycznego jest po
i
ony Eu- 
ropie, tom II - Ameryce. Jest to typ dziela 
informacyjnego, many nietylko w Anglji 
i Ameryce, lecz i w Europie, zwlaszcza 
w NiE'mczech, jakiego naszej literaturze cn- 
cyklopcdycznej dotychczas brakujc, nawet 
chocby tylko w stosunku do Polski. 
Instytnt badawczy do spraw 
prasowych i wydawniczych po- 
wstaje w Salzburgu prz
' tworzonym tam uni- 
wersytccie. 
Dun ski e bib I jot e k i g m inn e dzia- 
iajt na zasadzie nowej ustawy z r. 1931, 
ustalaj,cej minimum swiadczcnia gminy na 
75 koron rocznie, do ktorego to wydatku auto- 
matycznie dostosowuje sie subsydjurn pan- 
stwowe. W roku 1933/34 otrzyrnaly one zc 
skarbu 1.060.507 koron. Z tego 117.299 kor. 
prz)"J)ada ns Kopenhage, a 43.929 kor. "1a bi- 
bljoteki szkolne, rowniez podlegaj=tce ustawie. 
Sa rok 1934,6 budzet paiistwowy przewiduje 
kor. 1.081.529, czyli 0 21.000 kor. wiecej, ktore 
prze
n8Cza sie na nowQ bibljotek
 w Aarhaus, 
maj:t.Ct bye przeksztalcon=t jut w roku nast
p- 
nYIn na centrale okr
gow,. Siec bibljotek 
rminnych \\ynosila w r. 1933/34 jednostek 
859 C\v tern 3 w stolicy, 79 - w innych mia- 
;taCh, 777 - na wsi) , 0 2.340.632 tomach, 
.283.417 WYpozyczeniach. Gminy asygnowaly 

.603.160 koron, inne instytucje - 291.762 
. 
., Bkarb - 1.003.295 kor. przepisowo 

 7.212 kor. subsydjow jednorazowych. \V 1'0- 
n tYtn powstaly 4 nowe gmachy bibljoteczne. 
"S u 0 In enS 0 t i I a see (
olnierz Fhiski), 

 -an perjodyczny armji finskiej, wydal 11 
o 
pada 1934 r. numer, poSwi
ony Polsce, 
! aszaj
c jednoczesnie na temat tego zeszy- 
.\1 8nk. 
fin . lete konkursow, z nagrodQ 160 rnarek 
8
 Skl:h. W odezwie ws
pnej redakcja na- 
je. p
J'ce slowa poswi
a Polsce w rocznic
 
J nlepodl I . 
krea. eg OScI: "By w skromnym swym Z8- 
Ie bye 'WYrazicielem uczuc frnskich obron- 


cow kraju i uczuc bezgranicznego podziwu 
i uwielbienia dla Polski, jak i w checi rozsze- 
rzenia u czyteInikow swoich znajomosci Pol- 
ski i jej szlachetnego narodu, czasopismo ar- 
mji fiiiskiej "Suomcn Sotilas" Vw"Ydat ten Pol- 
sce poswiecony numer specjalny". 
B a u del air c'a n i e z n any lis t do 
J
rome'a Pichona z 4 marca 1844 roku oglasza 
w tegorocznym styczniowym zeszycie "La Nou- 
velle Revue Fran
aiseu Jacques Crepet. LiCit 
ten dotyczy "Mysteres Galants des Theatres 
de Paris", anonimowo v.ydanych w tymze 1'0- 
ku przez Le Gallois, szkicov. pelnych anegdot 
skandaIicznych i rzeczy powainiejszych. Cre- 
pet na podstawie analizy glowne autorstwo te- 
go pamflctu przypisujc Baudelaire'owi i naj- 
charakterystyczniejsze jego ustepy przedru- 
kowujc. 
R y sun kiF rag 0 n a r d a do bajek La- 
fontaine'a ze zbioru Henri Beraldiego, 0 ktorym 
pisalismy w jetJnym z poprzcdnich zeszytow. 
zakupiono z licytacji dla Bibliothequc N atio- 
nale za dwa miljony frank ow ze skladek pu- 
bIicznych, zorganizowanych przez specjalny 
komitet z najwybitniejszymi uczonymi i poli. 
tykami francuskimi na czele. 
Dru
i 
wiatowy Kongres Bi. 
bljotekoznawczy i Bibljogra- 
f i c z ny, jak juz informowalismy, odb
dzie 
sie w tym roku \\ Hiszpanji w okresie od 20 
do 30 maja. Od 20-go do 25 maja obradowac 
on bedzie w Madrycie (z przerw
 jednodnio- 
WQ. na zwiedzcnie Salamanki), od 26-go do 
28-lZ'o - w Scwilli. a nast
pnie w Barcelonie. 
gdzie zjazd zostanie zamkni
ty 30-go maja. 
Program przewiduje pi
 posiedzen plenar- 
u)ch oraz prace w 7 sekcjach. Jedno plenum 
bedzie specjalnie poswi
cone sprawom mi-:- 
dzynarodowcgo wypozyczania, jako g16wnemu 
tematowi kongresu. Reszta rnaterjalu dysku- 
syjnego i infonnacyjnego b-:dzie podzielona 
mi
dzy sekcje: bibIjotek oswiatowych, bibljo- 
tck specjalnych, bibljotek naukowych, wy- 
ksztalcenia bibljotekarzy, wsp61pracy bibljo- 
tek, bibJjotekarstwa i bibljografji hiszpan- 
skiej. Ponadto w specjalnej sekcji bedzie orno. 
wiona spraWB nadprodukcji czasopism. prze- 
wodnictwo zjazdu obejmie Amerykanin dr. 
w. \V. Bishop, prezes Miedzynarodowej Unji 
Bibljotckarskiej, a prace organizacyjne pro- 
wadzi sekretarz gcneralny tejze Unji dr. T. 
P. Sevensmll.. dyrektor BibIjoteki Ligi N aro- 
dow. Jako j
zyki urz
dowe, 8' uwazane: an-
		

/112_0001.djvu

			112 


NOWA KSl
tKA. 


1936. Zeszrt II. 


gielski, francuski, biszpanski, niemiecki i wto- 
ski. 
"D erA n g r if fU, dziennik, wychodz'iCY 
dotychczas w nakladzie partji NSDAP pod re- 
dakcj:) Goebbelsa. z dn. 1 lutego staje si
 or- 
ganem "Frontu Pracy" na miejsce dotychcza- 
Bowego organu "Dcr Deutsche". 
Antykwarska firm a niemiecka 
L u d wig R 0 8 e nth a 1 swi
cila w pazdzier- 
niku 1934 r. 76-Jecie Bwego istnienia, kt6re 
m. 1. zaznaczylo si
 wydaniem 183 bardzo ce- 
nionych katalogow. 
,.A u s I and s d e u t s c h e Die h tun g 
in Vergangenheit und Gegen\\art"' - oto te- 
mat wystawy, kt6r
 niedawno urz,dzono we 
Frankfurcie nad Menem. Znalazlo si
 na niej 
m. i. sporo publikacyj poetyckich niemieckich, 
wydanych w Polsce. 
"B e r I i n e r Tag e b I a t tel wraz z sze- 
regiem innych wydawnictw przeszedl na wla- 
mosc koncernu, na kt6rego czele stojll Dresd- 
ner Bank i bank Haniy'ego. 
Bibljofilska nowela niemiecka 
miala wzbogacic literatur
 w wYll iku konkur- 
5U literackiego, ogJoszonego przez GescIlschaft 
der Bibliophilen. Wyniki byly bardzo slabe: 
. nagrod, nie odznaczono ani jedncgo utworu, 
jedynie zakupiono pi

 prac. 'V pol:)czeniu 
II kilku dawnemi utworami wydano je w zbio- 
ro wyUl tomie dla czlonk6w towarzystwa. S, 
to utv.ory nas
puj,cych autorow: O. F. Ba- 
bler, M. Goddberger, F. Briigel i O. Stoessl. 
Bib 1 jog r a f j 
 art y k u I 6 w 0 i n- 
t r 0 I i gat 0 r s t w i e, za wartycb w czaso- 
pismacb niemieckich "Zeitschritt fOr BOcher- 
treunde U i "Archiv t. Buchgewerbe u. Ge- 
brauchsgraphik" od pocz
tku ich istnienia - 
w opracowaniu P. Kerstena umieszcza w zesz. 
8 z r. ub. "Archiv f. Buchgewerbe u. Ge- 
brauchsgrapbik" . 
Bib I i 0 tee a Phi I 0 log i cae I ass I- 
e a - wychodz
ca rocznikami od lat prawie 
60-ciu, jako dodatek do ,.Jahresbericht iiber 
die Fortschritte der klassischen Altertums- 

issenschaftU wydaJa w r. 1934 tom 69, kt6ry 
reje5trujc literature z zakresu filologji kla- 
sycznej za r. 1932. 
"D i e B ti c her e i" - ukazuje si
 od ro- 
ku jako miesi
znik, poswi
ony niemieckie- 
rou bibljotekarstwu oSwiatowemu. Powstal on 
z pol:)czenia dw6ch oddawna istniej,cych cza- 
sopism: ,.Biicherei und Bildungspflege" 
; ..HE"ft
 fur Biichereiwesen". Wydawnictwo 


= 


to jest wsp6lnym organem nast
puj,cych in- 
stytucyj: Zwi,zku Niemieckich BibIjotekal'Zy 
Oswiatowych (Verband Deutscher Volksblblio- 
thekare), t. z. Kresowej Obslugi Bibljotekar_ 
skiej (Grenzbiichereidienst) oraz krajowych 
urz
d6w bibljotekarstwa oswiatowego. Wy- 
dawc:) jest dr. Fr. Schriewer z Frankfurtu 
nad OdrQ, redaktorem naczclnym Lily Zweek 
z Berlina. ,V roczniku pierwszym na Rpeeja1- 
ne zaintere80wanie zasluguj
 artykuly, po- 
Swi
one takim kwestjom. jak: bibljotekar- 
SNO a narodowy socjalizm, nowy ustr6j bi- 
bljotekarstwa pruskiego, 2 rozprawy 0 bibljo- 
tekarstwie na pograniczu wschodniem, 6smy 
Zjazd Doroczny Zwi:)zku Bibljotekarzy O
wia- 
towych w Gdansku, kilka wywod6w w sprawie 
bibljotek W Rlutbie pracy, W slu
bie niemczyz- 
ny zagranicQ, w sluzbie propagandy w Zagl
 
biu Saary i t. p. 
Historja cenzury na a1ltBku. 
opracowana monogratlcznie i wydana w r. 
1934 przez 'V. Klawittera ("Geschichte der 
Zensur in Schlesien". Breslau. Deutschkundli- 
che Arbeit.en. B. Schlesi8che Reihe Bd. 2), 
jest interesuj:)ca rowniet i dla na8, poniewai 
bada kwestj
 na cnloscl terytorjum przedwo- 
jennego 
IQska niemieckiego, a wi
 obeimuje 
I obecny polski Gorny AIQsk. 
Wypotyczalnie ksiQzek w Ntem- 
c z e c h, jako prywatne prz.edsi
bior!twa do- 
chodowe, w okresie 1925--33 iloSciowo wzro- 
sly z 464 do 2768. 
. . 
Prawo wlasnoici autorBkleJ 
w N i e m c z e c b zostalo z dn. 4 
rudnia ub. 
r. przedluione z lat 30 na 60, dostosowuj,c si
 
w ten spos6b do przepis6w obowb
zujQcych 
w innych krajnch. 
Akta poIicyjne DostoJewskie- 
go z okresu 1872-75 odnaleziono w archi- 
wum kancelarji gubematora nowogrodzkie- 
go. Dotyc
 one nadzoru policyjnego nad 
"emeryto\\ anym podpulkownikiem Fedore
 
Dostojewskim", gdy wyjetdial on na dlutszY 
pobyt z Petersburga do Starej Russy i jedno- 
czesnie stant sie 0 paszport zagraniczny 
w celach zdrowotnych. 
Aktualny stan bibljoteka r . 
s t \\" a sow i e c k i ego i czytetnictwa omS. 
wia W og61nych zarysach w 17 rocznic
 rewa- 
lucji 'W. Kirow, krewny zamordowanego S. M. 
. .. 
Kirowa, w Nr. 10 ,,Krasnago Bibliotekan a 
z 1934 r., st\\ierdzaj'lC ogromne postepy, po- 
czynione w ub
e
lym roku. Ciekawe 54 dape
		

/113_0001.djvu

			1936. Zeszyt II. 


\'OWA KSI-1ZKA 


113 


5tatystycznc, przytoczone w tym artykule Ki- 
rowa, zatytulowanym "W nogu s oktiabriom"'. 
A wiec: Biee bibljotek oswiatowych stalych 
i ruchomych wynosila w r. 1932 jednostek 
110.000, zas6b ksillzek w nich wzr6s1 z 9 mi- 
ljon6w tomow z roku 1911-go do 124 miIjon6w 
w r. 1932, a masa czytelnicza liczy 16 miIjo- 
n6w. Albo: Petersburg w roku wybuchu woj- 
ny mial 14 bezplatnych bibljotek z 66.000 
ksi
iek i 11.460 czytelnik6w, gdy I eningrad 
posiada okolo 400 takich czyteh1 0 3 miljo- 
nach tomow, z kt6rych korzysta okolo miIjona 
Judzi. 
K s i Q z k 
 pol s k Ii w Z. S. R. R. opra- 
cowsla bibljograficznie F. Fryszmanowa, 
wsp61pracowniczka Miliskiej Bibljoteki Pan- 
'Itwowej. 
Stosunkom wydawniczym w Ro- 
s j i Sow i e c k i e j poswi
iI T. Draudin 
ksi
tt.:
, zatytulowanl} "Oczerki izdatielskogo 
diela w S. S. S. n." 
S v e n H e din, znakomity podr6znik 

edzki, obchodzit 19 lutego r. b. 70-lecie 
urodzin, ktory to jubileusz szwedzkie Towa- 
rzystwo Antropologiczne i Geograficzne uczci- 
10 wydaniem mi
dzynarodowej ksi
gi pami,t- 
kowej. 
Szwedzkie bibljoteki o8wiato- 
w e rozwijaj, si
 na zasadzie nowej ustaw-y 
bibljoteczncj z r. 1930-go, obejmujl)cej nie- 
tylko bibljoteki gminne, lecz rowniez szkolne, 
o:
pitalne, ruchome, zwil)zkowe i t. p. Panstwo 
w r. 1933-4 subsydjo".alo je sum, 800.000 ko- 
ron, co - z powodu kryzysu - nie osi
ga sum 
ustaw, przewidzianych. Frekwencja nato- 
misfit - w zwiQ.zku z bezrobociem - ogrom- 
nie wzrosla: z 13 t / 2 miljona wypozyczen w r. 
1932 - na prawie 15 miljonow w r. 1933, t. j. 
o 9.8%. Charakterystyczne, te poczytnosc Ii- 
teratury ksztalcl)cej podniosla si
 0 16,1 %, 

 Pi
knej tylko 0 8 %, i dIa dzieci i mlodzie- 
zy - 0 6,4%. 
Bibljografja biei,ca wloska 
.JkaZUje lie od trzech lat p. t. "La Scheda 
Curnu1ativa Italiana. Indice-Dizionario trime- 
'{trale ed annualc per autore, titolo e sog. 
'
etto deUa produzione libraria in lingua ita- 
1ana", w opracowaniu Amerykanina T. W. 
l
tingtona, a staraniem wloskiego mini- 
..tef'!hva oswiecenia. Wykaz ten reprezentuje 
Yp bibljoRrafji t. zw. krzyzowej (w jednym 
;kladzie alfabetycznym _ hasla autorskie, 
Ybl owe i przedmiotowe). 


Bib 1 jot e k a W a t y k a Ii s k a urzQ.dzila 
w roku bieqc) m po raz pienvszy kursy bi- 
bljotekarskie, trwaj,ce od listopada 1934 do 
czerwca 1935. 
Pami
ci kardynala Franciszka 
E h r 1 ego, zmarlego przed niesperna ro- 
kiem znakomitego jezuity, bylego prefekta 
Bibljoteki Watykanskiej, wielk. rozpraw
, 
oceniahcl). szczego}owo caloksztalt jego dzia- 
lalno
ci naukowej i organizatorskiej, poswi
ca 
Karl Christ w styczniowym zeszycie "Zentral- 
blatt'u fur Bibliothckswesen u . 


"y J A
NIENIE. 


W I'eCeDZji, amieuczoDe) . .No. ) Ksh,toe- Nr. 9. R J. 
1114 sir. !113, dr. K Lewicld iUedokl."Dle pned8ta
nl po- 
dz.a' n. nkresv. Jakl pnepro....dz,'..m WI aWt.) pracy .Ko- 
AcllJI prawoBlawny. RzeczpoApolilu P,)lsk".. Uprzejmle WJ4:0 
pro8z
 W Sz.. P. Redaktora 0 luskHwe wydlUkowanie 
w ..No.. eo) Ksi
" oloiejazego zeslawienizs. 


L.wic:tI It. dr. ..No.. 
KIII..1k." R. I. 1834. zeaz 9. 
sU. S93. 
". .T
 przostrz.... (1370- 
163;Z' dzlell utor na czlf'ry 
okrea).. 11 kl6rych pI rWt>ZJ 
Obt!JJDDI8 c:zaay p'1.staoia 
melropoljl do anJI floreo
 
klej 


I)l'Ugl obejmujc C z a 8 )' 
JagleUotJakle. 


Ok rea tnea 10 apadell: 
melropoL)1 do lID)' brzes.kie) 
1_ r. 


Wreazcle oz...rty mieAci 
SI
 c ra-.a J1 1
-I632, t.) 
od l1IeleR.lo
o WUne8Ze- 
nla metr..polJI do km\ca n.- 
dO", plerwszego Wazy co 



 yDfckl K., JtoAc:i61 
pra.u3bt...O) . ah. IX. 


tot okre8: .,p. 1I\'t.1 mif' me- 
bopalJi p1'8w. .a.uet" obeJ- 
maJe Wldd XIV i XV. 


II okres: "Metropnlja pra- 
wo8lawna" W p a 1'1 a I wi e 
Jaglelloo6w pnypadana caa 
ialuieD:Ia odrebDt'}. prus 
Pathlwo Polakie 1IZII8Def, 
hlelar
hJI pra.osIawne) ad 
poczlI tk u XVI c. do 
r. 169r1- 
III flkre.: ..Upadek me- 
tropol)I" zamyka "
 . 
- 
I1Icach 0 d r. 15 J6 do I iJO. 
L) W CUlSie allp bn......e) 
al d.) nit'legaln
go ..Iu"%&- 
al'nla h.e.alchji p awolda". 
Dej pl'Zt"Z patrjarch
 T..Ordd. 
IV okrea: ..NIt"leacelne 
.....rzeu...o.e metl'l}poIJi" 
rozdU a .., 011 r. 1820 do 
r. 183i'" 


Za kryterla podzlatu lIIut,. ml fakt p')wlllanht. Anln 
lab WZO')WI...ni" metrop')lli Recenaeot niezapelnie dokhdDle 
:lrozumial ....J
 pocb ala. a gr&Olce otue.o. . wltk no6ci 
.) padll:6" prz.edat..... n.i...1eJ Ie. Pragt1.\lb)w. aby t.) 'p 0- 
alowaniH m l1 Rfo uslrzee c7.yt..ln'ik6. ..'iowej Ksi<\1k,ft przed 
mvlneml Wloloskaml 0 m'1lm pod7.ulle nn okr\!sy, do jakich 
Inng
 do}A6 na podstawie .prawozd':lIJia dr. L
wicklego_ 
K. Chodyn cJd 


POZ:laA, d. 4 J. 1
i.
		

/114_0001.djvu

			114 


NOWA KSlrl,ZKA 


1935. Zeszyt II. 


B 


B 


J 


o 


I 


L 


I. SLO'VNIKI. ENCYK LOPEDJE, DZIELA 
TREsCI OG6l..NEJ. 
Encyklopedja Powszechna dla W szystkich. 
Z. I. 8?? 1-144. W. 1936. Trzaska, Evert i Mi- 
chalski. Calosc w 6 zeszytach . . po 4.20 
Encyklopedja Powszechna Ultima Thule. Pod 
redakcjf! dr. St. Fr. Michalskiego. Z. 140 
(t. VII). 8?? od 449-612. W. 1935 3.80 
II. BIBLJOGRAFJA, KSI
GOZNA 'VSTWO, 
ARCHIW A, BIBLJOTEKI, l't1UZEA. 
Galiez Jan dr. Bibljoteka Polska Teologow 
Wroclawskich w Olomuncu i Widnawie. 12?? 48. 
Cieszyn 1934. Dziedzictwo Bl. J ana Sarkandra. 
1.- 
Katalog dzialowy Bibljoteki Towarzystwa 
Wiedzy Wojskowej \Vilno. 8?? 176. Wilno 1934. 
Sekcja Bibljoteczna Towarzystwa Wiedzy Woj- 
skowej, Kolo \Vilenskie . . . . . . 1.20 
Ksi
zka harcerska, 1910-1936. Katalog wy- 
dawnietw harcerskich. 8?? XII, 177. W. 1935. 
Harcer. Biuro Wyd. ....... 2.50 
Materjaly do bibljografji plsmiennictwa ko- 
biet polskich do r. 1929. Nauki matematyczno- 
przyrodnicze i nauki stOSOWE ne, pod redakcj
 
dr. Marji Lorjowej. 8?? 274. Lwow 1934. Od- 
dzial Lwow. Polsk. Stowarzyszenia Kobiet 
z Wyzszem Wyksztalceniem. Ski. D. K. P. 12.- 
Paszkiewicz Marjan O. Bibljoteka Jasno- 
g6rska. 8?? 6 nIb. Cz
stochowa 1934. 00. Pau- 
lini. 
Siemieniewski Stefan. Wyb6r ksi
zek rlo bi- 
bljotek Katolickich Stowarzyszen Mlodziezy. 
8?? 38. Poznan 1936. Ostoja. 
Statystyka drukow 1933. 4?? 28. W. 1934. Gl. 
UrzQ.d Statystyczny. Statystyka Polski. Serja 
C., z. 16. . . . . . . . . . . . 1.20 
Zaremba-Guziftska Jadwiga. Jak pogl
bic 
zainteresowanie czytelnicze u bezrobotnych. 
8 D 80. W. 1934. Sekeja Pomocy Bibljotecznej 
dla bezrobotnych War. Kola ZwiQ.zku Bibljo- 
tekarzy Polskieh. 


III. TEOLOGJA, HISTORJA I ORGANIZA- 
CJA KO
CIOLA, DZIELA TRE
CI RELI- 
GIJNEJ I DEWOCYJNBJ. 
Akeja katolieka a rodzina. 8?? 7. Poznaii 
(1936). Naez. Inst. Akc. Kat. Szkola Czynu, 
N. 23 . . . . . . . . . . . . . -.10 
Bobisz I1defons ks. dr. Wyktad codziennego 
pacierza i katechizmu. Kazania kateehizmowe, 
opracowane na podstawie tekstu pacierza usta- 
lonego przez XX. Biskup6w Pol. T. I. Pacierz 
codzienny. Znak Krzyza 
w. Modlitwa Panska. 
Pozdrowicnie Anielskie. 8?? 382. Lwow 1935. 
Sklad Apostolski Tow. Bib!. Relig. . . 6.80 
Borowski :l\Iarjan. Kosciol polski, I. 8?? 32. 
W. 1934. Wyd. miesi
cz. ,,Kultura Ducha". 
D. K. P. .... . - 40 
...... . 
Chcesz wspierac misje? Materjal na wie- 
czornice i akademje misyjne. 8?? 304. Poznan 


G 


F 


A 


R 


A 


J 


1934. Nakt Rad. Kraj. P. D. R. W. i P. D. 
sw. Piotra Ap. 
Chmielewski Stefan. Koscioly katolickie po- 
wiatu leszczynskiego. 8?? 14. Lcszno 1934. Dru- 
karnia Leszczynska ....... -.60 
C(zyiowski) B(ronislaw). Wiara w Boga 
a wielcy przedstawiciele wiedzy. 16" 30. Kra- 
kow 1934. 'Vyd. Ks. Jez. Glosy Katolickie, 
N. 408. 
Dt}browski Klemens O. Co moze dzis pro- 
boszcz uczyraic? N a podstawie roznyeh wrazen 
napisal. 8?? 36. Lwow 1936. SkI. K. s. W. -.30 
Diessel Gerard ks. J ezus Eueharystyczny 
naszym podczas ziemskiej podrozy przewodni- 
kiem. S70esc kazan 0 N ajsw. Sakramencie. 
Z niem. przerobil O. Ireneusz Kmiecik. 8?? 98. 
Lwow 1934. 00. Reforrnaci. 
Dro
a Krzyzowa. Z dawnych modlitewnik6w 
na nowo oprac. prof. X. S. B. 16?? 71. Poznan 
1936. K. s. W. . . . . . . . . . . -.40 
Dzieje duszy ezyli Zywot sw. Teresy od 
DzieciQtka Jezus i od Najsw. Oblicza, karme- 
litanki bosej przez niQ samQ skreslony, 1873- 
1897. Listy Poezje. Cuda. Przeklad z franc., 
z ilustr. Wyd. VIII. 8?? 462. Przemysl 1934. 
S.S. Karmelitanki Bose . . . . . . 6.- 
Faber O. F. 'V. Dobroc. 8?? 80. Poznan 1934. 
N ac70clny Instytut Akcji Katolickiej. Ku1tura 
Katolicka, VI. ......... 1.26 
Figarski Leon ks. Wysokic Kolo. Histo
j
 
Kosciola i cudownego obra7ou Matki BoskleJ 
Wysokolskiej, 250-lecie sprowadzenia obraz u . 
12 U 55. Radom 1934. Komitet Parafjalny. 
Fischer Stanislaw. Matka Boska Bochensk
 
i jej kuIt na tIe zycia religijnego w da.wneJ 
Boehni. 8?? 128. Bochnia 1934. W. Hillen- 
brand. D. K. P. . . . . . . . . . 1.50 
Franciszek SaJezy 8W. dr. Kosciola. Zasady 
i rady na kaZdy dzien roku. 16?? 148. Krak6w 
(1936). Ksi
g. Katolicka ..... :-.
(\ 
Giewartowski Teofil. Koscioly Ewanglebc. 
kie w Polsce, z uwagi na ich wlaseiwosei ustro. 
jowe i narodowosciowe. 8?? 46. Poznan 1933. 
Zwi
zek Obrony Kresow Zachodnieh. Odb. 
70 Straznicy Zachodniej, 1933 . . . . 1.- 
Kaczorowski H. ks. Wakacje alumna. 1
 48. 
Wloclawek 1934. Ksi
g. Powszechna. 
Kazimierowicz H. ks. dr. Religjoznawst
o 
w zastosowaniu duszpasterskiem. 12?? 36. Lwo'\V 
1934. Odb. z Gazety Koscielnej. 
Klosy z Bozej Roli. Cz:rtania duehowne clla 
mlodziezy na wszystkie dni roku. Opraco
1 
z wtoskiego ks. Antoni Kotarski. go 40. vy. 
1935. Wydaw. Salezjanskie. . . 
Kong-res Eucharystyczny Ziemi Sierad7okleJ, 
d. 9, 10. VI. 1934. Ks. W. P. 8?? 38. Sieradz 
1934. . 
Kotarski Antoni ks. Ob. Klosy z BoteJ 
Roli. 
Krzesinski Andrzej ks. dr. Wspolczesna ni

 
wiara. Ronfereneja wygloszona. dnia 21 p8Z
		

/115_0001.djvu

			1935. Zeszyt II. 


NOW A KSl4tKA 



 


dliernika 1934 w ko
iele _ a
d.. sw. Anny 
v; Krakowie. "yd. 
-gle, nlezmlemone. 
 31. 
Pozna n 1935. K. A. \\. . . . . . . . 1.30 
l.ubien'tka Elibieta. Sam na sam z Bogiem. 
ISO 27. W. 1936. Wyd. .Ks. PalIotynow -=-.3
 
Yag niez A. kpt. wOJsk. franc. Odpowledzl 
zd
owego rozumu !la za
uty, oszczer
twa, 
brednie i uprzedzema wspolczesne przecn
.ko 
religji tatolickiej. Z franc. przelozyl .-\. Zgler- 
c:ki V. yd. 3-cie. dopelnione. ae 165. Wilno 
(1935). Wyd. Dziela Matki Boskiej PowoJaii. 
D. K. P. . . . . . . . . . . . . 1.- 
Majewski Alujzy ks. Wi
cej wnosci. 8?? 63. 
W. 1935. Wyd. Ks. Pallotynow. 
Mut D. W. P6jdzrny drog
 krzyza. 0 chrze- 
scijanskiem derpieniu. Podul do druku ks. 
Stanislaw Szpetnar wedtug 3-go wyd. niem. 
w JarosJawiu w roku J ubi), 1934-5. 
 221. 
Kielce 1934. Sluzeb. N. Seres Jez. K. ,. W. 
1.30 
Padnez WladysJa w ks. dr. Ko
ciot Katolicki 
w wnlce z alkoholizmcm W odrodzonej Polsce. 
8' 14. Poznan 1934. Katolicki ZwiQzek Absty- 
nentow. 
Perro1 Lud. ik O. K ajswi
tsza Panna wzo- 
rem cicho.ki i pokory. 
 230. Krakow 1934. 
Wyd. Ks. Jez. . . . . . 1.80, opr. 2.80 
Petrani A. ks. Perly kosztowne. Mysli r6. 
ianc()we dIn kaplanow wedlug dzietka O. 
Meyers - Die Kostbare Perle. 12?? 176. W. 
1934. W yd. SSe Loretanek. 
Problem cierpienia. X. M. Cz. I. 12- 148. 
Grudzitdz 1934. Drok. Rzemicslnicza . 3.- 
Pronski Marjan ks. Panna chrzescijanka. 
16' 63. Krakow 1936. 00. Redemptorysci. 
-.30 
Pyialtlki Leon ks. Zjednoczcnie z Bogiem 
rFe
 cnoty chrze
cijan8kie i zakonne. Rozmy- 
S- anla lub czytania na w8zystkie dni roku. 
\111. 687, 720. Krakow 1936. SkI. K. i. v;. 
2 tomy 12.- 
, Rodzina a wy
howanle. 
 6. Poznan (1935). 

aczelny IDstytut Akcji Kat. Szkola Czynu, 
. 24 . . . . _ ,. . . . . . .. . -.10 
. S
lamucha Jan ks. Dow6d ex "motu" na 
18tnl e n i e Boga. 80 (2. Lw6w 1934. Odb. z Col- 

tanea Theologica, XV. 
K!
,,:orko"8ki St. b. Ciebie Boga chwaJimy. 
rel!

 do nabozeilstwa liturgicznego i Pie
ni 

gIJn
. se 704. W. 1934. SkI. Autor . 1.16 
Chr ttszhcht Juljan ks. :!ycie i nauka Jezusa 
ton YS{US a w zarysie wedlug dziela O. Lebre- 
Det . J. 32?? 104. Tuch6w 1934. Wyd. Homo 
. . _ 80 
"'. .......111...... 
1 e
).
ki Henryk b. Chrystus i swieci. 16?? 
A
:;l
JSce Piastowe 1935. Tow. sw. Michala 
W .n1ola . . . . . . . . . . . -.20 
\Vy o't

iak Edward ks. Socjologiczne podsta- 
czel: CJI katohckiej. 
 37. Poznan 1934.. N2. 
ka At 
?stytut Akcji Katolickiej. Bibljotecz- 
lad cJ! Katol., N. 11. 
Pozna 
lUa mezczyzn w Akcji Katolickiej. 
 6. 
8.lko}: C
1935}. Nacz. Instytut Akcji Katol. 
Ynu, N. 22 . . . . . . . -.10 


115 


IV. FILOZOFJ.-\. PS\'CHOLOGJA, ET\ KA. 
Bornstein Benedykt. Architektonika 8wiata. 
T. II. Logika geometrycZnQ-81'chitektoniczna. 
8 0 201. W. 1936. Autor. SkI. G. W. Bibliotheca 
Universitatis Liberae Polonae. Sere B., N. Illl 
(24. II) . . . . . . . . . . . . 6.- 
Chodkiewicz K. Narodziny 
wiata. 7arys 
kosmogonji oku1tystycznej. 8?? 22. Krakow 
(1934). Bibljoteka Wiedzy Duchowej. D. K. P. 
1.20 
GOrski Artur. Ob. Mysli wybrane. 
M)"sli wybrane wygtoszone przed mikrofo- 
nem Polskiego Radja. Zebrat Artur Gorski. Na- 
klad drugi. 8?? XIX, 202. W. (1936). D. K. P. 
3.60 
Ry
hlewska Helena. 0 typach reaktywnych. 

 25. Poznan 1934. Pozn. Tow. Psycholog. 
R,. tel )Iarjan. Badania nad zapamietywa- 
niem barw. 8?? 28. Poznan 1934. Pozn. Tow. 
Psycholog. 
V. 
IATE:\IATYK..:\, NAUKI PRZYROD- 
NICZE. 
Acta bioloJriae experimentali8. Vol. VIII. 
7 tablic. Redaktor K. Bialaszewicz. ae 327. W. 
19334. Instytut Nenckiego .. .. 25.- 
Babik Jacek dr. Hodowle szkolne a wody 
pomorskie, z 88 rys., 4 tablice. 
 24. Torun 
1936. Autor .......... -.60 
Biernacki :\lieczyslaw. Geometrja analitycz- 
na przestrzenna. \Vedtug wykJad6w wygloszo- 
nych na Uniw. Pozn. w r. 1930fl. Opracowal 
J ozef Rzaniak. 
 252. Poznan 1934. Kom. 
Wyd. Kola Matem.-Fizycz. Stud. Uniw. Pozn. 
Brehm A. :!ycie zwierz,t. Tom I, z. 1, z 78 
ilustr. w tek
cie, 2 tablice kolorowe. 4?? 80. 
W. 1936. Trzaska, Evert i Michalski. Calosc 
w 2 ton'lach (12 zeszyt6w) . . . . . 66.- 
Zeszyt w prenumeracie 5.50 
Darwin C. S. Nowe pogl,dy na materje. 
Ptozeloiyl Z. Chelmoilski. Przejrzal i uzupelnil 
Ludwik Wertenstein. 46 rys. w tekscie. 5 ta- 
blic. 8?? 280. 'V. 1935. J. Przcworski. Bibljo- 
teka Naukowa, t. 7 .. . . . . . 6.- 
Dyakowski B. 0 
wistaku, kt6ry juz za zy- 
cia mieszkal w muzeurn, z 6 ryc. 8?? 80. PoznafI 
(1935). K. s. W. Bibljoteczka Przyrodnicza. 
Stopien I. DIa wszystkich, 
. 242. Serja C. 
1.80 
Roczniki Chemji. Or
an Polskiego Towarzy- 
stwa Chemicznego zalotony przez Jana Za- 
widzkie
o. Redaktor 'V. 
wietostawski. Sekr
- 
tarze rednkcji: A. Dorabialska i S. teromskl. 
Rocznik 1934, t. XIV, Z. 6-8. Zeszyt pOBwie- 
cony uczczeniu trzydziestoIecia pracy nauko- 
wej Pana Prezydenta Rzpltej Polskiej prof. dr. 
Ignace
o Moscickiego, z i1ustr. ae od 339- 
1435. W. 1934. Polskie Towarzystwo Chemicz- 
ne, z funduszu Komitetu Uczczenia 30-1ecia 
Pracy Naukowej I. Mo
cickiego . . . 15.- 
Rostufinski Jozef dr. Przewodnik do ozna- 
czania roslin w Polsce dziko rosn,cych. \Vyd. 
7-rne, pOVoiekszone, obejmuj,ce: Rodniowce 
i rosliny nasienne. Z. I, tekst. Z. II r}"C.. 440
		

/116_0001.djvu

			1I6 


SOIVA KS14ZKA 


1935. Zeszyt n. 


rys. s- vnI, 167. Lw6w 1934. Zakl. Narodowy 
im. Ossoliiiskich ........ 2.60 
Samsono,," ic::z Jan. Objasmenie arkusza Opa- 
t6w (ogolnej mapy geologicznej Polski w skali 
1:100.000), pa
 45, slup 33, z 2 fig. i 3 tabl. 
SO 117. W. 1934. Pan. Inst. Geologiezny. Sklad 
Kasa im Mianowskiego. Pan. Inst. Geolog., 
z. 1. 
Skupienski ).'ranciszek dr. Album wazniej- 
szych grzyb6w spotykanych na podkladaeh 
kolejowych. 20 tablic kolor., z 32 rys. 8- 15. 
W. 1934. Wydaw. Minist. Komunikacji dla 
uzytku sluibowego. 
Sokolowski Jan Bogumil dr. fit Ptaki ziem 
polskich. T. I, z. 3. 4?? od 91-144. Poznan 1934. 
Liga Ochrory Prz)TOdy w Polsce. 
Sokolowski Marjan. Ochrona las6w, koso- 
drze\\iny i hal, jako srodek zaradczy przeciw 
powodziom.8" 11. (Wilno 1934). Odb. z Wszech- 
iiwiata. 
Stuglik Zdzislaw. l\laterjaly do poznania 
fauny rnotyli SIQska (Macrolepidoptera). 6 ta- 
blic i mapka. 8 0 100. Katowice 1934. Muzeum 
sl
skie. WydnVtnictwa Dzial III, N. 7. 

cislowski Cz('c:;.'aw. Prezydent Rzpltej pro!. 
Ignaey Moscieki jako badacz naukowy i wyna- 
lazca. 8?? 33. Plock 1936. Tow. Naukowe 
w Plocku. v'.yd. Bci Detrych6w. G. W. . -.80 
". eyberg Zy
munt dr. prof. 
wiat kryszta- 
16w, z 250 17
. 8?? 298. v'-. 1935. Mathesis Pol- 
ska. Z Dziedziny N auki i Techniki. t. VIII. 
ODr.12.- 
Wiadomo
ci )latematyrzne. t. 
XXVII. Re- 
daktor i wydawca S. Dickstein. ae 170. W. 1934. 

kt. K. M. .. ........ 12.- 
- T. XXX, III. Redaktor i wydawca S. 
Dickstein. 8?? 167. W. 1935. Ski. K. M. . 12.- 
\"1. GEOGRAFJA. KRAJOZNA\VSTW'O, 
P()DR6
E, PIIZE'VODNIIU. MAPY 
1 PLANY. 
Bandrowski Jerzy. 0 malern mia
teczku. Li- 
sty z Gost)-"11ia. 8?? 73. \\'rze
nia 1934. Bibljo- 
teka Wiei \Vielkopolskich. t. VII . . . 2.- 
Blok diagram N. 5. Czarnohora z cZ
Sei, 
Beskidu Huculskiego. 
arciarska mapa pI a- 
styczna. Konstrokcja i rysunek J an Sarnicki. 
Trese tur)"styczna dr. Adam Zielinski. Krak6w 
(1935). Tow Krzewienia Narciarstwa. SkI. 
D. K. P., Ruch . . . . . . . . . 1.- 
Borkowski Janusz i Stfpkowski Stefan. 
12.000 mil morskich na "Dane Pomorza". 
RO 63. W. 1936. Wyd. Zorzcl . . . . 1.20 
Czeluskin. Oparta na dokurnentach opowiesc 
o czeluskinowcach. 0 dwoch rnicsiQcach zycia 
ndwaznych sowieckich podr6znik6w polarnych 
na dryfujQ.cej krze i 0 uratowaniu ich przez 
bohaterow Zwil).zku Sowieckiego. Redaktor- 
kon!;truktor SicrJ!ej Tretiakow, autorzy-mon- 
tazy
c:i: L. Muchanow, .M. Goldberg, S. Di- 
., )wskij. Przektad W. Broniewskiego, z 69 rys. 
" 231. \\'. 1935. Wydawnietwo Minerwa. 7.- 
Dikowskij S. Ob. Czeluskil1. 
I>ymarski Frsnciuek ks. i Boffmann-Kr)- 
stynczyk Z) ymunt. Sztokholrn i okolice, z 5 
mapkami i 9 r)"C. Dodatek: Rozmowki i slow- 



 


niczek polsko-sz'\\e
zki. ge. 176. P"'znait 1935. 
Autorzy. Ski. G. ". PolskI Przewodnik. t. II. 
Galon Rajmund. Dolina dolnej Wisly 2j
 
ksztalt i rozwoj na tle budowy dolnego Powi. 

la, z 9 rye. i rnap
. 8?? 112. Poznan 1934. SkI 
K. A. Badania Geograficzne, z. 12-13 . 3.50 
Geografja. Wiclka - PO\tszechna, z 39. 
4?? od 145-197. W. 1935. Trzaska, Evert i 'H. 
chalski ............ 4.9' 
Trese: Lewinski Jan dr. - Afryka poludnio 
",'a, z. IV. 
Goldberg }I. Ob. Czeluskin. 
Gordzialkowski Henryk. Czarny sen. Pny- 

ody i przeiycia w Kongo belgijskiem, z 16 
ilustr. i mapk,. ae 168. Lwow 1934. K. A. Do- 
okola Ziemi, t. 7 . . . . . . . . . 3.- 
Gorzuchowski Stanislaw dr. Panstwa bahyc- 
ckie i pomocno-europejskie. Paitstwa wsehod- 
nio-baltyckie (Lima, I.oma, Estonja). Pan. 
stwa p6hlocno-europejskie (Fennoskandja 
i Norwegja, Szwecja i Finlandja), z 66 i 103 
i1ustr.4?? 52, 129. W. 1933. Trzasko, Evert i Mi- 
chl!-lski. Odb. z \Vielkiej Geogra!ji Powszech- 
neJ. 
Huxley Aldou
. Dr\\-i,cy Pilat. Przeklad 
Marji Godlewskiej i Stanislawy Kuszelewakiej. 
8?? 314. W. 1936. R. . . . . . . . . 8.- 
TreSe: Indje i Binna. Kraj Malaj6w. Ocean 
Spokojny. Amer) ka. 
Katz Richard. Pogodne dni wsr6d brunat- 
nych ludzi, z 33 ilustr. przeklad Zofji Peter- 
sowej. ae 268. W. 1935. J. Pneworski . 9.- 
Kielcze,,"ska Marja. Osadnictwo wiejskie Po- 
mOTza, z 17 rys. Kulesza Witold. Zarys st - 
sunkow fitogeograficznych i fitosocjologicz- 
nych nad polskicm morzern. 8?? 63. Poznan 1934. 
Ski. K. A. Badanin Geograficzne, z. 14 . 1.60 
J{ lemensiewicz Z. Bieszczady. od pTzel
czy 
'Vyszkowskiej po prze1ecz I.upkowsk" z ilustr. 
8?? 123. Lwow 1934. Polski Zwi,zek Narciar- 
ski. SkI. G. W. Krakow. Przewodnik narciar- 
c;ki po Karpatadl i Tatrach, t. III . opr. 2.so 
Konic Stefanja. V,Yypra",a uczni6w VI Ie). 
szkoly po" s7echnej do Afryki. ae 23. W. 19M 
I{oraakowski Stanislaw kpt. i WOydyn8 
Jnzef pore Abisynja. z ilustr. i map2J. S- 50. 
W. 1933. N aki. Sekcji Geograficznej To".. 
rzystwa "riedzy v,- ojskowej, Bibljoteka Slut. 
by Geograficznej t. 13. 
Kozierowski Stanislaw ks. Atlas naZW geo- 
gTaficznyeh Siowianszczyzny zachodniej, z. _I.. 
arkusz Slupsk, Kolobrzeg, Pila, Szczcc 1n . 
1 :300.000. folio 24. Wydanie osobne. pozna6 
1934. Bndllnia geograficzne Prace Instyt
tQ 
Geograficz. Uniw. Pozn.. wydewane pod kte- 
l'unkiem pro!. Stanislawa Pawlowskiego. ,
y- 
danc z zasilku !undacji Nauka i Praca un. 
H. 
wi
cickiego i Funduszu Naukow. Senatu 
Uniw. Pozn. 
Kulesza \\Y_ Ob. Kielczewska M. 
Larouy WI. Nad bI
kitnym Niemnem. 
 
wodnik po N owoS!Todczyinie rniekiewiczo""': 
skiej. 1 map".!, z ilustr. ae 79. 
owogrode
 
1934 Xaklad W. Wierniewicz i W. Laro u 1.
		

/117_0001.djvu

			1935- Zeszyt II. 


NOJJ-A KSl
tKA 


11, 


Lepecki Bohdan Teofi1. W miastach i pu- 
tzach Ameryki Poludniowej, z ilustr. So 255. 
:. (1934). Bibljoteka Polska. . .. . 
.50 
Le__inski Jan prof. dr. Ob. GeografJa, Wlel- 
ka Pow. z. 39. 
Milewski TadeuHz i l\1eissn
r Janusz. Przez 
eT
i i hammady Sahary, z .16. rye. So 176. 
Lwow 1934. K. A. Dookola Zleml, t. 12. 3.40 
'Iortkowirz Hanna. 1\a drogach Polski, z 50 
linorytami Tadeusza Cieslewskiego (syna ). go 
$45. W. 1934. Tow. Wydaw. 12.-, opr. 15.- 
:\1 uchanow 1:... Ob. Czeluskin. 
:-;ankc Cze
18"". Europa w drugiej polowie 
X\ I w. Mapa 1 :3.000.000. Okres walki z refor- 
macja i sZt.zytowej pot
gi tureckiej. Lwow 
19:35. .K. A. POdklejona na pl6tnie z wnlkarni 
60.- 
_ Europa srodkowa XVII w. Podzialka 
1:1.500.000_ "apa. Lwow 1935. K. A. Podkle- 
jona na plotnie z \\ alkarni. . . . . 60.- 
Piernikarczyk Jozef. Potlziemia tarnog6r- 
skic. 8?? 32. Tarnowskie Gory 1934. Naklndem 
ltliasta. 
..uck. Kajstarszy grod nad zatok, Pucka. 
Komitet redakcyjny: St. Kamski, ks. Edw. 
Fittkau, Alf. 
wierkosz, Alojzy Haftka. 
o 64. 
Puck 1934. Nakl. Tow. Upi
kszenia m. Puc- 
ka. K. 
. \..,.. . . . . . . . . . . 1.25 
Rummel Juljan. Sen 0 Gdyni, ilustr. M. Ar- 
cj,zewskiego. go 29. Gdynia 1934. GdyJiski 
ZwiQzek Propagandy Turystycz. . . . -.60 
Schwf'itzer Albert prof. dr. \Vsrod czarn}.ch 
na rowniku. Przeklad z nicmiec. Zofji Peter- 
lo\\ej, z ilustr. S- 263. W. (1934). Wydaw- 
nictwo 
owoczesne . . . . 6.-, opr. 8.- 
Tarnowski 'I ichat. Zamarle stolice Cejlo- 
nu. Notatki z podrozy. Z 16 rys. i 2 mapkami. 
8 u 152. Lwow 1934. K. A. Dookola Ziemi t t. 14. 
3.- 
:V:erch). Rocznik 009\.\ i
ony gorom i g6- 
fa szczyinie. Pod redakcjQ prof. dr. Jana 
G\\a!!JertB Pawlikowskief!o i prof. dr. Wale- 

io Goetla. 8 0 224. Rok XII. Krakow 1934. 
1,0 ...Tow. Tatrzanskie. SkI. G. W.. . 3.- 
ta resc : Pawlikowski J. G. - Z dziej6w poezji 
To trzanskiej. Prehistorja. PieniQiek J. - 0 gi- 
t"
Ym stroju ludowym i ostatnich jego wy- 
c",orcach. Szczepanski J. A. - Dzieje wsp61- 
.

sJego taterniclwa zimowego. Krzytanow- 
a l 'k- l\a 8zlakach tatrzaiiskich poszukiwa- 
fI
 
. 8!b6w_ Zborowski Jut. - Zapomniany 
s
 
oz!1lk tatrzanski (Teodor Mundt). Da- 
no
Skl S. W. -, PoIska v..yprawa alpiniRt
cz- 
\\_
ukowa w 
ory Ampryki poludn. Kromka. 
i>k. 
CZ} nski Wlad) slaw. Informator wieluii- 
I 

. 140. Wielun 1935. Wieluiiska Bibljoteka 
\\J.o
alna Nr. 1. . . . . . . . . 2.- 
lach 1n . d ''''alenty. Anglja. Miedzy 1 1\ 3 dl. 
znllit' r 53 a 64 szcr. pn., z ilustr. So 192. Po- 
z 9 934. Ski. K. A. Badania Geograficzne, 
. \\_ --! 1 . . . .. ...... 6.- 
t i'
razeni8 z podroiy misyjnej do Japonji, 
ltJih 

r. 
 133. Niepokalanow 1934. Centrala 
Pilk:l
n 
le
okalanej. Bibljotcka Milicji Nie- 
eJ r. 2. ........ -.40 


VII. ANTROPOLOGJA, ETSOLOGJA I ET- 
NOGRAFJA. RELIGJOZNAWSTWO, PRE- 
HISTORJ.\. FOLKLOR. 
Boulton \\. H. Wiecznosc 
iramid i trage- 
dja Pompei, z nowych badan archeologji, 
Z 72 ilustr. Przclotyl i wst
pem opatrzyl 
prof. uniw. dr. Kazimierz Michalowski. 8. 
>"11, 253. \V. (1935). Trzaska, Evert i Micha1- 
sl..i. Bibljoteka 'Wiedzy t. 10. 12.-, opr. 15.- 
Bystron J. S. Ob. Piesni ludowe. 
Cinciala A. Ob. Piesni ludowe. 
Illawicz.ka K. Ob. 
I
sk. 
Pieniviek Jozef. 0 ginQ.cym stroju ludo- 
wym i ostatnicb jesz-o w
 6rcach, 2 tablice 
barv.-ne i 16 rycin. So 30. Krakow 1934. Odb. 
z 'Vierchy R. 12. 
Pie
ni ludov.-e z polskiego slQska. Z r
lm- 
pisow zebranych przez ks. EmUa Szramka 
oraz zbiorow dawniejszych A. Cincialy i J. 
Rogera wydal Jan St. Bystron, z. II. Piesni 
o zalotach i rnilosci. SU od 99-539. Krak6,.. 
1934. P. A. U. . . . . .. . 5.- 
Rog(>r J. Ob. Piesni ludowe. 
Rosinski Boleslaw k
. Emigracje europej- 
skie do Stanow Zjednoczonych pod wzgl
dem 
antropologicznyrn t z 7 ryc. w tekScie i 4 tabL 
8 ft 47. Lwow 1934. Tow. Naukowe. Archiwum 
Tow. Naukowego. Dzial lIlt t. VI, z. 12. 2.- 
shJsk. Pie
ni na 1, 2 i 3 glosy, wybral i uto- 
:iyl Karol Htewiczka, t. I. S- 20. Katowice 
(1935). Ksi
f!arnia i Drukarnia KatoHcka. Bi- 
bljoteczka Piesni Rcgjonalnych pod redakcj, 
K. Hlawiczki Nr. 1. . . . . . . . -.70 

zram(>k Emil ks. Ob. Pidni ludowe. 
W ojtarowiczowa Ludwika. 'Vierzenia, prze- 
sl)dy i zwyczaje zwi
zane z ksj
:iycem w oko- 
Hcach Nieswieza t Stolpe i Iwieilca. 8- 21. 
I..odi 1934. Tow. Opieki nad Zabytkami Ludo- 
znawczemi i Archcolog. w I..odzi. 


\ III. J
YKOZXA\\'ST'YO I FILOLOGJA. 
lIajkin 'Wsie?oolod. 'Wypisy rosyjskie akcen- 
towane. 8?? 60. Wilno 1934. Tow. 'Vyd. Pogon. 
SkI. G. 'V. . . .. .... 1.40 
I\.. HISTORJ -\ I TEORJA LITER-\TlJRY. 
Birkcnmai(>r Jozef. Sienkie\\-1cz a alQsk. S- 
2R. Cieszyn 1935. Odb. z "Zarania al
skiego" 
1934. 
Cp"inski Stanislaw. 0 gwiaidzisty diament 

orwida. 8?? S3. \Vilno 19a5. Autor. SkI. 
K. s. 'W. 
Natanson Wojciech. Chwyty i zachwyty. go 
262. Krak6w 1934. S. A. Krzyzanowski. 
D. K. P ........... 2.50 
t) cnnski Henr) k. Brodzinski - teoret}'I.: 
sielanki. Kartka z dZiej6w poetyki polskiej 
i z dziej6w rniwersytetu Warszawsk. se 14. 
Lublin 1935. Odb. z PrQ.du. 
X. HISTORJA I x.\rKI PO:\fOCSICZE. 
B:Jczko1lfski 'Ytodzimierz. Wsch6d a Pol<:!ka. 
So 25. 'V. 1935. ',"ydav.. Kwart. Wsch6d. Odb. 
zc 'Vschodu 1934. G. W. . . . . . . -.SO 
Drzezinski St. dr. Biskup podkanclcrzy Piotr
		

/118_0001.djvu

			SOWA KS1.12KA 


1935. Zto8zyt II. 


118 


romieki na tIe swej epoki. 8?? 24. Krakow 1934. 
Wyd. Ks. Jez. 
Buj", idowne \nna. Oddiwi
k wiosny ludow 
na polnocnym wschodzie Rzeczypospolitej. 
Spisek braci Dalewskich. 8?? 23. Wilno 1934. 
Dziennik Urz
rlow. Kurator. Okr
g. Szkol. 
Wilenskiego. 
ChrzastowRl{i Zdzislaw. Na Murman. 8?? 161. 
'V. 1935. G. K. W.. . . . . . . . 8.90 
D,broVt'ski Jan prof. {;n. dr. Wiclka wojna 
1914-1918 na podstawie najnowszych ir6del 
i dokumentow, zec;zyt I. 4?? 1-64, z i1ustr. W. 
1936. Trzaska, Evert i :Michalski. Calo
 okolo 
12 zeszytOw po . . . . . . . . . 5.60 
Depowski Jozef ks. dr. Katedra na Wawelu 
w swietle historji i pierwsze Hlady renesansu 
VI Krakowie. Bronarski LudVtik dr. Wspom. 
nienia z pracy nad roOOtnikami polskimi 
w Szwajcarji. se 20. RopczYt:e 1934. Ks. dr. 
J. Depowski. 
Einhard. 
ycie Karola Wielkiego, z ory
i. 
nalu lacinskiego pnelozyl, wst
pem i obja.s. 
nicniami zaopatrzyl Jan Parnndowski, 6 ilustr. 
\V tckscie, 1 plansza i 1 mapa. 8?? 87. Warsza- 
wa-Lw6w 1936. Pan. Wyd. Ksi
zek Szkol- 
nych . . . . . . . . . . . . . 1.60 
Faist Juljan. Pami
tniki. Ob. Dzial XX. 
Fischer Stanic;Iaw. Kazimierz Wielki, jego 
stosunek do Boehni i Bochenszczyzny. S- 91. 
Bochnia 1934. Tymcz. Wydzial Powiat. 
VI Boehni. \\". Hillenbrand. D. K. P. 1.50 i 2.- 
Hahn Feliks dr. Hotel pod "Wesotym Kur- 
kiem". Wfipomnienia wojenne lekarza., z 14 
rye. ge 97. Lw6w 1935. Autor. Ski. D. K. P. 
3.- 
Horoszkiewicz R. W. W picrwszym pulku. 
Notatki legjonisty. 8?? 106. \V. 1936. Wojskowy 
Instytut N aukow. O
wiat. . . . . . 2.- 
Jelinek Emil ks. Sylwctka Kalwina na tIe 
reformacji. 8?? 120. W. 1934. Kolegjum Kol5ciel- 
ne ZOOru Ew. Refor. . . . . . . . 1.- 
Kronski AlckRander. Strat obywatelska m. 
st. 'Varszawy 1915 r. 8?? 47. W. 1934. Zwiltzek 
B. Czlonkow Strazy Obywatelskiej m. st. 
Warszawy 1915. 
Lewak Adam. Gi!nerat M. R. La Fayette 
o Polsce. Listy. Mowy. Dokumenty. go XX"t., 
214. "". 1934. G. W. . . . . . . . 10.- 

Iankowski Antoni dr. UprzywiIejowane sta. 
nowisko wielkich mocarstw w XIX i XX w. 
ge 83. Krakow 1934. Wyd. Ks. Jez. 
1\Ioscirki I
nary prof. dr. tycie i dziaJalnoM 
na polu nauki i techniki, z rye. 4?? 157. "r. 
1934. Nakl. Komitetu U"czczcnia 30-lecia Pra- 
cy Naukowej prof. dr. Ignaceg'o Mo
cickiego, 
Prez. Rz. Pol. Skt. Kasa im. Mianow. 4.- 
Tresc: Kwiatkowski Eug. into - Wy
cig pracy 
prof. I. MOScickiego. 
wi
toslav.ski W. prof.- 
I. MOSeieki jako uczony, badacz i wYll alazca. 
Suchov.iak L. dr. - tyciorys i dzialalno
 
prof. dr. Ig. Moscickiego. Modzelewski Jan 
dr. - Wspomnienia z pobytu Prezydenta we 
Fryburgu Szwajcarskim w latach 1900 do 
1913. Kwiatkowski Eug. inz. - Okres rho- 
T'zowski w iyeiu prof. Ifl:. MOScickic2'o. 


- 
- 


1922-6. Wasilewski Ludwik dr. ini. - Tecb. 
niezno-naukov.e praee prof. Ig. MOScit:lrlego 
na polu przemyslu nieorganicznego. K1il'g K 
prof. i Lesnianski W. - 0 dzialalnosei na
 
ukowej i technieznej prof. I. Moscickiego 
VI dziedzinie technologji bituminu naftowe. 
go. Drewnowski Kaz. prof. - Prace 1. Mo- 
l5eickiego z zakresu teehniki wysokich napi
 
w swiet1e poglQd6w 6wezesnych i obecnycb. 
Spis prac ogloszonyeh przez prof. Ig. Mo- 
Scickiego. 

liem' ski Wadaw, ks. rektor koScioia 
rmentarne
o. W arsza
ski nymsko-katolicki 
cmentarz s\\. \Vincentego na Brodnie 1884- 
1934, z ilustr. Celem upami
tnienia 50-Iecis 
cmentarza v.-yda} Franciszek Karpinski, pre- 
zes Dozoru Cmentarzy Rz..Katol. w Warsza- 
Me. 8?? 81. W. 1934.. . _ _ . . . . 4.- 
Niepodle
toSc. Czasopismo poswiecone dzie- 
jom polskich walk wyzwolenczych w dobie po- 
powstaniowej pod redakej, Leona Wasilew- 
skie
o, t. XI, z. 1 (27). 8?? 160. W. 1936. In- 
stytut Badania Najnow. Historji Polski. 8.- 
Trese: Ziotorzycka M. dr. - Antoni Berezow- 
ski na galerach w N owej Kaledonji. Pr6chnik 
Adam dr. - Pocz,tki polskiej propagandy 80. 
t:jalistyeznej w Poznaniu z epoki ustaw wy- 
j,tkowyeh przeciw socjalistom. DybczyfLSki 
Tadeusz dr. - '\ioje wspomnienia wi
zienne. 
Tempka WI. dr., Szczepaniec St. inze, 
rn' 
"ki M. dr. - W ojskowy zwiltzek rewoluCYJnJ 
"W olnoSe". Mongirdowa 
Iarja - Jeflcy.p
 
lacy w obozaeh panstw centralnych na tIe 
koncepcji tworzenia arrnji polskiej w la
 
1916-1918. Zygmuntowicz Z. - Boleslaw LI- 
manowski w 
wiet1e akt austrjackich. 
Pawlowski Bronistaw. Historja wojny po
- 
sko-austrjackiej 1809 r. 8?? XVIII, 651. 'W. 
1936. G. K. W. . _ . . . . . _ . 8.50 
Polski slownik hiograficzny. Torn. I, z. I. od 
A - do Anrlronicus. 4 0 1-96. Krak6w 1936. 
Pol. Akad. Umiej
tn. t. I, z. 1-5. . . 25.- 
lub za z. 1 i 6 zl 12.-, z. 2, 8, 4: po zl 6.- 
Calosc obejmie okolo 20 tom6w. Rocznie jed en 
torn (pi
c zegzytow). . 
Rafacz Jozef prof. Ln. dr. Dzieje i ustr6
 
Podhala Nowotarskiego za czas6w dawneJ 
Rzeczypospolitej Polskiej, z rnapq. ge 214. 
'V. 1935. Wyd. Kasy im. Mianowskiego 6.:- 
Ryswirki J. Rok 1863. Powstanie styczn

' 
we. 1E>- 
4. W. 1935. Universum Nr..2 25 
D. K. P. 1 G. W.. . . . . . - . . . 

ieczk: Tadc
8z dr. Ostra Brama twierd

 
WIlna. 8 12. WIlno 1936. SkI. K. s. W. -'. 
Skorzepianl{a 1\telanja. Feliks Oraeze",!\k
. 
rektor Krakowc;kiej Szkoly Gl6wnej. se 2
: 
Krakow 1936. Tow. Milol5. Historji i Zabyt'k 
 
Krako,,"a, Bibljoteka Krakowqka Nr. 84 4.- 
Slo,," nik starozytnosci Rlowi8ncokich. Zesz
 
probny z przedmow, Fr. Bujaka, 2 tabl. y 
XI, 50. Komitet redakcyjny z ramienia e- 
deracji Tov.arzystw Hi
torycznych Eu
Pf 
W
chodniej. W. 1934. Kasa im. Mianowskie
' 
150-1ecie konsekradi kMciola 00. Bazyl

. 
now w ".arcozawie 1784-1934. 16' 8. W. 19'10 
-.
		

/119_0001.djvu

			1995. Zeszyt II. 


NOW A KS1
2KA 


119 


w
clewski Stani
Jaw.. Wspomnienia .0 Zy- 
gmuncie W 
lewskml, Jego pochodzemu, ro- 
dzinie i zawodzfe naukowym. Wydal ks. Al- 
fons Mankowski. se 45. PelpJin 1934. Nakt. 
Rodziny. 
Wielka wojna. Ob. Dllbro'Wski J. 
Wisniewski Edmund. Wepomnicnia ochot- 
nika Legji Wrzesinskiej. Rok 1920. 8?? 76. 
Wne
nia (1936). A. Pr
dzyi1ski. . . 2.- 
Wodnicki \Iieczyslaw. tolnierz polski po- 
przez wieki. 26 tablic rysunkow. 4- 7. W. 1935. 
SkI. G. K. W.. . . . . . - . . . 16.- 
W6jtowicz WI. J. Dziejo Pragi Warszaw- 
skiej od czac;;6w najdawniejszych do obccnych. 
J przedmow
 posla into J. Srednickiego. S- 88. 
W. 1934. Nakladem Wydawn. "Glos Pragi'. 
3.- 
Zai:)czkowski St. dr. prof. II istorj ografj a 
po)ska wiek6w 
rednich. Skrypt wcdlug wy- 
klad. 8 0 76. WHno 1934. Agenda Wydaw. Kola 
Hi
t. SI. U. S. B. . . . . . . . . 3.- 
Zawidzki Jan prof. Wspomnienia. Wydanie 
po
rniertne ze slowem wst
pnem prof. K. 
Smolenskiego. z 46 rys. 8?? XXXII. 194. W. 
1934. Nakladem J. G. Zawidzkiego. SkI. Kasa 
im. ltIianowskiego .. . 2.- 


XI. PRA WO I N A t"KI SPOLEC J.SE. 
Berger Adam dr. secJzia. UsiJowanie prze- 

tfPstw nieumyslnych. Uwagi do art. 23 A 1 
1 20 k. k. z 1U32. 8 0 19. Lublin 1934. Towa- 
nystwo Prawl1.iczc w Lublinie. Studja Dad 
kodeksem kamym 1932 T., z. V. . . 1.- 
. - WspO}sprawstwo. Uwagi do nieistnie- 
J,cego w k. k. z 1932 przepisu. 8 0 23. Lublin 
1934. Towarzystwo Prawnicze w Lublinie. Stu- 
dja nad kodeksem kamym 1932 r., z. III. 1.60 
Blorh J. Ob. Kodeks pracy. 
XIChmurskJ \ntoni dr. Nowa konstytucja. S- 
o . 318. W. 1936. SkI. G. W.. . . . 6.- 
Diamant Pinku
. Ob. Ksiegi handlowe. 
Dunaiewski 1\1. Ob. Podatek dochodowy. 
Federa-riin Efraim dr. Ob. Ksiegi handlow??'. 
Gar,,'icz 1\. Ob. Koszty qdowe. 
Gawlas WI. Ob. Prawo upadlosciowe. 
.GrodYDSki Tadeusz. Bud!ety Francji i Nie- 

Jec W dobie kryzysu. 8 0 49. Krak6w 1936. 
d
wa
ystw!) Ekonomiczne. SkI. D. K. P. Wy- 
8
 ow. Ekonom. t. 79. _ . .. 2.- 
, ub ,,!. Ob. R??'Jn]lamin wyborczy. 
!S . nstru
cJa 8zczegolowa dla mieiskich komi- 
k
J .re
n:yjnych i r??'
ulamin czynnosci h ch 
Z;lSYJ. 8 0 .66. W. 1935. Samorz,d. Inst. Wyd. 
J 
e
 Mlast Polskich. 
Kon
lk . ,,- a
la.... Ob. Prav. 0 upadlosciowe. 
lpo} a1eclu :\Iichal i Landau I.udwik. Doch6d 
dYcz
zny w r. 1933 i podstawy badan perjo- 
1936 nY
h nad zmianami dochodu. se 48. W. 

ZYch '!1stytut Badania Konjunktur Gospodar- 
!1J'Tn 1 Cen. Badania nad dochodem spolecz- 
K "91 Polsce t. 4_ _ _ _ . .. . 1.- 
f)pra a enda.rz informator sQ.dowy na 1'. 1935, 
kie
owah Jerzy Kirkiczenko, Marjan Kracz- 
Riblj c:. Kazimierz Rudzisz. 8?? 440. W. 1935. 
o eka Prawnicza . . . 6.-. o))r. 6.-- 


Kasy oszczecJno8ciowo-budowlane. Oh. Dz. 
XXI. 
Kodeks karny i prawo 0 wykroczenia
h. 
Rozpof'Z4dzel.ie Prez. Rz. z d. 11. VII. 1932 
z komentarzem i orzecznictwem S,du Najw. 
do d. 30 listopada 1934. wraz z przepisami 
wprowadzaj4cemi i utrzymanemi w mocy 
przepisami uchylonych kodeks6w kamych, 
opraco\\ali prokur. SQ.du Najw. Jerzy Nisen- 
son i p. o. prokur. S4du Najw. Mieczyslaw 
Siewierski. Wyd. 2-gie uzupelnione. se 272. 
XLIX. W. 1935, Gazeta Adm. i Pot Pall. 
Opr. 7.- 
Kodeks prac). Dodatek 4-ty. Ustawy i roZ- 
porzQdzenia. Orzecznictwo S
du Najwyzszego 
1933-4. Opracowal Jozef Bloch adw. S- 176. 
'V. 1935. SkI. D. K. P.. . . . . . . 6.- 
Kodcks usta..- podatkowych z orzecznfc- 
twem, rozporz,dzeniami wykonawczemi i prze- 
))isami zwiQzkowemi W opracowaniu dr. Emi- 
la Steina i dr. Arnolda Thalera. z przedmowa 
prof. dr. Adama Krzytanowskiego. 16- XXI, 
649. Krakow 1935. SkI". 
1. Udzialowa Spolka 
\Vydaw. Podreczna Bibljoteka Prawnika 
Nr.2. . . . . . . . opr. 9.-, hr. 7.- 
Kodeks zobowi,zait. Komcntarz. przepisy 
"prowadzajQce, wyciQgi z motyw6w u
tawo- 
dav.czych. ustawy dodatkowe. T. II. Opraco- 
wali Jan Korzonek. s
dzia i Ignacy Rosen- 
bluth. s
dzia. 8?? od 1286--2536. Krak6w 1935. 
K8i
gamia Powszechna . 12.-. opr. 16.- 
Korzonek J. Ob. Kodek8 zobowilizall. 
Koszty qdowe. wyna
rodzenie adwokato..... 
taksa za czynnosci komomik6w. Teksty rozpo- 
rZl!dzen. Tabele podr
zne. Tabele scienne. 
Opracowa} m
r. Norbert Garwicz. S- IX, 166. 
Krak6w 1936. Ksi
garnia Powszechna. Bibljo- 
teka Tekst6w Ustaw, t. 18 . . . opr. 4.- 
Ksif
i handlowe wedlug kodeksu handlowe- 

o, ordynacji podatkowej i przepisow kamych 
z komentarzem i orzecznictwem zebrali i opra- 
cowaIi dr. Rfraim Fede
riin i Pinkus Dia- 
mant. Przedmow
 zaopatrzyl dr. Ig. Mahler. 
Re XI, 199. Krak6w 1935. Sklad Udzialov.a 
Sp61ka Wydali\"T1icza ....... 8.150 
Lan
od Rudolf dr. Fikcje skarbowe, fikcje 
liskalne w 
\.. ietle prawa gospodarczego. Re- 
fleksje i wnioski z praktyki i tcorji. 8?? 60. W. 
1935. Bib1joteka Prawnicza . . . . . 2.- 
- Ob. U
tawa 0 podatku dochodowym. 
Lifauf'r Jan Jakob. Komentarz do procedury 
cywUnej. Suplement zav.ieraj,cy nowe prze- 
pisy i nbjasnienia oraz orzecznictwo kasacyjne. 
80 86. W. 1936. Bibljoteka Prawnicza . 5.- 
I..uszczewski 'Vadaw. Pisma z teorji ubez- 
pieczen. Przygotowal do druku. wst
pem 
i przypisami opatnyl K. Krzeczkowski. S- 130. 
W. 1934. Powsz. Zaklad Ubezpieczen Wzajem- 
nych . " ......... 2.76 
Margulies Leopold St??'fan. Ob. Ordynacja 
podatkowa. 
Xamitkiewicz Jan. Kodeks handlowy. Ko- 
mentan. T. II. Czynnosci handlov. e, art. 49B-- 
697. S' 368. W. 1935. Tow. ".yd. MlodJ'ch 
Prawnikow i Ekonornist6w. Ski. IC R. 12.- 
Opr. 14.-
		

/120_0001.djvu

			120 


NOW A KSI42KA 


1935. Zeszyt II. 


N amitkiewicz Jan. N owe prawo handlowe 
obowi
zuj
ce od 1 lipca 1934. Wyklady 1-11. 
8?? 77. 'V. 1934. P. Zw. Zaw. BuchaIterow. 
Nisenson Jerzy. Ob. Kodeks karny. 
N owe przepisy 0 kosztach s,dowych. Rozp. 
Prez. z d. 24. X. 1934, wraz z rozporzij.dze" 
niem wykonawczem Min. Spraw. w sprawie 
uiszczania oplat s
dowych i 0 oplacie za dor
- 
czenie. Obszerny skorowidz alfabetyczny. 8?? 64. 
Lwow 1936. Dr. M. Bodek . . . . . 1.- 
Oleksy 'Vlad:rslaw. Zbiorki publiczne. Obo" 
wi
zuj
ce przcpisy prawne, zebral i wst
pem 
opatrzyl. 8?? 22. 1935. Ostoja. 
Ordynacja podatkowa. Komcntarz. Orzecz- 
nictwo. Motywy ustawodawcze. Okolniki. Prze- 
pisy zwi:}.zkowe. Opracowal Lcopold Stefan 
Margulies. 8?? VII, 694. Krakow 1935. Ksi
g. 
Powszechna . . . . . . . . Opr. 16.- 
Podatek dochodowy. W skazowki praktyczne 
dia platnikow podatku dochodowego, opraco- 
wane przez Marjana Dunajewskiego. Wyd. 
6-te, zawieraj
ce: Jednolity tekst ustawy 
o panstwowym podatku dochodowym, doty- 
cZQce przepisy ordynacji podatkowej, rozporzli" 
dzen Prez. Rzecz., Ministra Skarbu, okoinikow 
Min. Skarbu i wyrokow Najw. Trybunalu 
Admin. oraz komentarz. 8?? 612. W. 1935. SkI. 
F. H. ............ 8.- 
Podwinski Stanislaw i Typiak Piotr. Wska- 
z6wki dla radnych gromadzkich. 8?? 60. W. 
1934. Zw. Zawod. Prac. Sam. Teryt. . . -.60 
Poliszewski M. Ob. Przepisy 0 kosztach SQ- 
dowych. 
PraWf) upadlosciowe wraz z przepisami 
wprowadzaj
cenll prawo upadlosciowe i Prawo 
o post
poVi
miu ukladowem z komentarzem 
uwzgl
dniajQcym przepisy Kodeksu zobowiQ" 
zan, wzgl. Kodeksu cywilnego obow. na zie- 
miach zachodnich Rzecz. Polskiej, Kodeksu 
bandlowego oraz przepisy Kodeksu post
po" 
wania cywilnego. Opracowali Wladyslaw Ga- 
wlas, s
dzia i Waclaw Jonsik. s
dzia. 8?? 352. 
Poznan (1934). W. Wilak . . . opr. 12.- 
Preliminarz budzetowy Rzpttej Pol. na okres 
od 1 kwictnia 1935 do 31 marca 1936. 8?? 699. 
W. 1934. N akt Minist. Skarbu. 
Prokop Mikolaj Izydor. Historja bczpicczen- 
stwa ogniowego w Krolcstwic Polskiem w Ia- 
tach 1831-18
5. 8?? 84. ,Yo 1934. 'Vydano z za- 
silku Po\Vsz. Zakladu Ubezpieczen Wzajem" 
nych. SkI. F. H., D. K. P. . . . . . 4.- 
Przepisy 0 kosztach s
dowych. Rozporz. 
Prezyd. Rzecz. z d. 24. X. 1934. 8?? 52. W. 
(1936). SkI. D. K. P. . . . . . . . -.80 
Przepisy 0 kosztach s
dowych. Rozporz
- 
dzenie Prezyd. Rzecz. z d. 24. X. 1934 i Rozpo- 
rz,!dzenie wykonawcze. Zaopatrzyl lcomenta- 
rzem Mieczyslaw Poliszewski, s
dzia. 8?? 159. 
Lwow 1935. Dr. 
L Bodek . . . . . 2.50 
Przepisy 0 kosztach s
dowych. Rozporz
" 
dzenie wykonawczc. 0 oplacie za dor
czenic. 
o oplatach sl!dowych, notarjalnych i pisarzy 
hipotecznych. 0 taksic za c7.ynnosci komorni- 
ka. Taryfa adwokacka. 8?? 97. Krakow 1936. 
Skt Udzial. Spot \Vydawn. Podr
czna Bibljo- 
teka Prawn.. N. 6 . . . . . . . . 1.60 


Przcpisy 0 ubezpieczeniu pracownikow UIn)- 
sJowych. Ubezpieczenie emerytalne i na wYpa- 
dek braku pracy w opracowaniu J ozcfa Zie- 
linskiego. Dodatek: Tekst przepiso
 ustawy 
o ubezpieczeniu spolecznem, zmienionych roz- 
porz
dzeniem Prez. z d. 24. X. 1934. 8?? XXIII 
605, 48. 'V. 1934. Nakl. Izby UbezpieczE'n Spo
 
lecznych. SkI. D. K. P. Bibljoteka Izby Ubez- 
pieCZell. Spolecznych, t. III . . . . . 7.- 
Ramotowski Juljan. Ubezpieczenia gradowe 
w Polsce. Praca dyplomowa wykonana w Za- 
kladzic Polityki Agrarncj. S. G. G. W. 8?? 120. 
W. 1934. Nakl. Przcwodnika Ubczpiecz. 2.- 
Rcgulamin wyborczy do rad gminnych nR 
obszarze wojew. zachodnich i poJudniowych. 
Rozp. Ministra Spraw 'Vewn
trznych z d. 6. 
XII. 1934. ZestawH Michal Holub. 16?? 48. Ro- 
hatyn (1935). Wydaw. J. Szkolnik. Bibljoteka 
Ustaw Gminnych, t. 28 . . . . . . -.50 
Regulamin w}"borcz:r do zarz
du gminne
f) 
na obszarze woj. poludnio,\,,"ych i zachodnich. 
Rozp. 
1in. Spraw Wewn
trz. z d. 6 grudnia 
1934. Zestawil i opl'acowal M. Holub. 16?? 48. 
Robatyn (1935). J. Szkolnik. D. K. P. Bibljo- 
tcka Ustaw Gminnych, t. 29 . . . . -.50 
Reinhold Jakob dr. Orzecznictwo do kodeksl1 
Postl;powania cywilncgo, cz. I za lata 1933--4. 
z dokladnym spisem alfabetycznym oraz do- 
datkiem zawieraj
cym nowele do K. P. C. z d. 
6. VIII. 1933. 27. X. 1933, 4. I. 193-1. 8?? 32. 
I..wow 1931. Ksi
g'arnia Nowosci . . . 1.- 
Rocznik polityczny i 
ospodarczy. 1935. 
'Vyd. 4-te. 8 P 1016. 'V. 1935. Polska Agencja 
Telegraficzna . . . . . . . . opr. 15.
 
RosenblUth .T. Ob. Kodeks zobowi
zan. 
Rosmarin Stefan dr. Sukcesja na uprawnie- 
nia przemyslowe. Studjum prawno-publiczne. 
8?? 53. LWQW 1934. Instytut Administracyjn)' 
Uniw. J. K. Skt. GubI'ynovdcz i Syn. Wydaw. 
Instytutu Admin., N. V. 
Rozporz
dzenie 0 podatku od nieruchomosd. 
Ustawa 0 podatku od lokaIi. Tckst jednoIitr 
obowiQzuj
cy od d. 1. X. 1934, wraz z rozpo- 
rZQuzcniami ,'\'ykonawczemi oraz orzecznic
 
twcm Najw. Trybunalu Admin. 16?? 69. W.1935. 
Ksi
g. Prawnicza. Kieszonkowa Bibljoteka 
Ustaw, N. 31 ......... 1.;>
 
Rozporz
dzenie Prezyd. Rzecz. 0 wtasnoS C1 
lokali. Ob. S
kowski K. 
Sfkowski I{az. Rozporz
dzE'nie Prezydent
 
Rzecz. z d. 24. X. 1934, 0 wlasnosci lokah 
z objasnieniami. 8?? 62. W. (1935). Bibl. poIska. 
1.65 
S' ewiersld Mieczvslnw. Ob. Kodeks karny. 
SI(orowidz gmin- Rzeczypospolitej poIskiej. 
Ludnosc i budynki. N a podstawie tymczaso- 
wych wynikow drugieg-o powszechne
o spi
t1 
ludnosci z d. 9. XII. 1931 r. oraz powierzchnill 
og-61na. Cz. III. 'V ojewodztwa poludniowe. 4" 
19. W. 1935. Gl6wny Urz
d Statystyczny. 
Statystyka Polska. Serja B. z. 8. f. . _.80 
Somerstein N atan. Rola zobowiQzania mo- 
ralncgo w nowoczesnej cywilistyce. Przyczy- 
nek do 11auki 0 zobowi
zaniach niezupelnych. 
Rozprawa doktorska przyj
ta przez Rad
 Wy- 
dziaJu Prawa Uniw. J. K. we Lwowie. 8?? 191.
		

/121_0001.djvu

			1935. Zeszyt II. 


l\OWA KS142KA 


121 


- 


L\\OW 1934. Zaklad Prawa Cywilnego \V'ydz. 
Pra wa Unhv. J. K. Wyda". Zakladu Prawa 
cywiln., 
. 2 . . . .. .... 3.- 
St8t

t,. ka CCD. T. VI, z. 3. 1934. 4?? od 129- 
194. w. 1934. Glowny Urz
d Statygtyc 

y. 
Stein J"mil. Ob. Kodeks ustaw podat. 
Szczerbic Sz. dr. Ob. Ustawa 0 oplatacb 
stenlplowych. 
Szymanski Zdzi
law dr. Organizacja akwi- 
zycji w zaklaJach ubezpicczen. 8?? 62. \V. 1934. 
SakI. P
ev.odnjk Ubezpieczeniowy. 
Tarno,", ska Wanda. Warszawa dziecku opu- 
szczoncmu. Z Domu Wychowawczcgo im. ks. 
B3udouin'a, z przcdmowll dr. Czcslawa \Vro- 
czynskie
o. 8?? 76. W. 1934. Polski Komitet 
Opiek.i nad Dzieckiem. 
Thaler Arnold. Ob. Kodeks ustaw podat. 
Thon \Ibert dr. adw. Z zagadnicn ochrony 
prnwa z rejestlacji znaku towarowcg.:>. 8 0 21. 
W. 1934. SkI. D. K. P. .. ... -.80 
Typiak P. Ob. Pod\\ inski S. 
Ln
er Stanislaw dr. Xotarjalno
 kontrak- 
tOw naftowych. 4?? 11. Lw6w 1934. Krajowe 
Tow. Naftowe. Odb. z Przemyslu Naflowego. 
1.- 
['staYt. 0 opl.tach stemplow)ch. Rozporz'l- 
dzenie wykonawcze. Przepisy zwi:tzkowe. 
OrU!cznictwo. Opracowal dr. Sz. Szczerbic. 
SD. X!V, 367. Krakow 1935. Ksi
g. Powszechna. 
Blb]Joteka Tekst6w Ustaw, t. 12 . opr. 6.- 
l'sta"'a 0 pait.stwo,,') m podatku doc:hodo- 
'If>rn. Komentarz. Opracowat dr. Rudo]f Lan- 

rod 
dw. 8?? XIX, 327. W. 193:;. Bibljoteka 
rn.wmcza . . . . . . 12.-, opr. 15.- 
. 
stay,a 0 panshro"'ym podatko od lokali 
I n1cruchomosd. Tekst jednolity obov. i,zuj,cy 

 1 pafdziernika 1934, wraz z rozporzQdze- 
Diem 
ykonawczem. 160 69. 'V. 1936. Ksi
g. 

rawnlcza. Kieszonkowa Bibljoteka Ustaw, 
4. . .31 ............ 1.60 
I.;sta".a 0 panstwow) m pod
tlm przemyslo- 

).IJI. !ekst jednolity obowi,zuj,!cy od 1 paz- 
kZlermka 1934 r. wraz z rozporz,dzcnicm wy- 
onawc
cm. 160 190. W. 1935. Ksi
g. Prawni- 
CZa. Kleszonkowa Bibljoteka Ustaw, N. 4. 
2.- 
Ul'itawa 0 podatku ad nieruchomosci oct lokali 
b

z 

tawu 0 ulgach dla nowowznoszonych 
C% ow 1 wroz z rozporz:td7eniem wykonaw- 
ern. 8?? 111. Poznan 1935. \\'1. Wilak. D. K. P. 
t 1.40 
not st.awa 0 podatku od zaiec zawodowych dla 
l1ychtJuszy, komornikow i pisarzy hipotecz- 
. 8?? 22. Poznan 1935. \VI. Wilak. D. K. P. 
W . -.60 
Ro '
O k "'ICZ J. i Zierhoffer A. 
wiat w cyfrach. 
K cz!u 19
5 8 podl. VII, 72. Lw6w 1936. 
E' 
. Rocznik Instytutu Kartograficzncgo im. 
\r e li era . R. IV . . . . . . . . 3.80 
Po1V !sch Karol adw. Polskie prawo 0 post
 
anlU uktadowem. 80 71. \V. 1934. SkI. F. H. 
Wska'owk. dl I ' . . I . . h 3;6
 
Pro I a '\\' aRCICle I lUeruc omOSCl, 
wac!7
c
'('h uprOS7czone ksi
gi rachunkowe, 


w sprawic pokwitowaii z odbioru komornego 
(kwitarjusz). 8??. (W. 1935). SkI. G. W. 1.60 
Zay, adzki Jouf dr. Zarys gospodarczej po Ii- 
tyki komun
lnej. \VykladY w Szkole Kauk 
PoIitycznych w \Varszawie w r. 1934/6. 8?? 103_ 
W. 1935. Nakt. Samorz
du Miejskiego. Z za- 
gadnien gospodarki samorz,du terytorjalnego. 
4.- 
- Zasady opieki spolecznej. Wyklady 
w Szkole Nauk Politycznych w Warszawie 
w r. 1934/5. 8 u 190. W. 1935. Wydaw. Samo- 
rz,du Miejskiego. Z zogadnien gospodarki 8a- 
morz,du terytorjalnego, II . .. . 5.- 
Zbiorki publiczne. Ob. Oleksy WI. 
Zielinski J. Ob. Przepisy 0 ubezpieczemu 
pracownikow umyslo" ych. 



II. IJOLIT\ KA. PCBLIC\ STYKA. 
Dembin!'ki lIenryk. Osobowo5
 publicZll0- 
prawna samorzQdu w swietle metody dogma
 
tyczncj i socjologicL.nej. 8?? 149. \Vilno 1934. 
SkI. K. 
. w. . . . . . " .. 4.- 
Fa) Bernard. Roosevelt i jego Ameryka. 
Przelozyla Irena Pannenkowa. se 292. \\. . 
1935. R. . . . . . . . . . . . . 10.- 
Izycki Aleksander. Z pola walki 0 leps7e ju- 
trow z przedmowlj. Hanny Xal
cz-Ostrowskicj 
Szymaiiski
j. se 48. W. 1935. Pol. Tow. Walki 
z Alkoholem, Trzezwosc. 
Knickerbocker H. U. Europa w mundurze. 
Przelozy! tlr. J. P. Z8j
czkowski. 8 u 230. W_ 
1935. M. Fruchtman . . . . _ . . 6.- 
Krajewski Lud" ik. Podstawy ustroju Trze- 
ciej Rzeszy. 8?? 65. \V. 1936. F. H. . . 2.- 
Lity, inow )Iaksim-:Uoksimowicz. Walko 0 po- 
k6j. Tlum. Bl'onislaw Ryzewski. 8?? 21. Lw6w 
1934. ".yd. H. Schlossberg. 
\Iakowski Janusz. Na przelomie pokolen. 
ge 58. Poznan 1934. Awangarda Panstwa Polsk. 
SkI. D. K. P. Bibljoteczka ZwillZku Mlodych 
Narodowc6w, z. 4. . . . . . . . . 1.- 
'1lodzianowski E. Faszysci francuscy. 16?? 64. 
W. 1935. Uni,.ersum. N. 104. G. W., D. K. P. 
_9-;' 
._'Or 


Niesiotowski Andrzej dr. 0 ideologjadt po- 
Jityczno-spolecznych. Rozwatania zasadnicze. 
se 40. Poznan 1935. SkI. K. s. W. Odb. z Prze- 
wodnika Spolecznego . . .. .. 1.20 
Pawlak WI. \\ychowanie dla mas! 8?? 21. 
L6di (19:15). Druk. Nakladowo. Ski. D. K. P 
-.60 
Sadkiewicz Jouf. Zadania Polski dzisiejszt'j 
VI moich referatach. se 25. (
wiecie n. W.) 
1934. Ksieg. Fr. Domachowski . . . . 1.- 
Siemienski J6zef. Trzydziestolecie 1904- 
193-1. Przcgll).d zagadnieti polilycznych. R7CCP' 
wygloszona d. 3. XI. 1934. na Zjezdzi
 Kole- 
ienskim prawnikow z IV kursu prav.a Cniw. 
'Varsz. roJ.,,
 8zkolnego 1903j(J4. 16- 16. W. 
1935. I.ibroria Kova . . . .. . -.60 
Skilnar Stanislaw. Biro-Bidzan, republika 
zydowska. 8?? 62. \\'. 1935_ . . . . . -.2i 
Skiwski J. E. Xa przelaj. se 256. Vol. 1935. 
G. W. ............ 5.20 
Starz)'''Rki Roman. Agencje informacyjne. 
Dzicjc, stan obecny i znaczcnie prasow)'c"
		

/122_0001.djvu

			12"2 


NOWA KSl4ZKA 


1935. Zeaszyt II 


agencyj telegraficznych, 1835-1935. se 60. 
W. 1935. Polski ZwiltZek "'.ydaw. Dziennik6w 
i Czasopism. WydawniCtvia, t. 111 . . 4.- 
'Vi,cko,,"a Marja. Piszmy do Polak6w na 
()bczyinie, z ilustr. go 61. W. 1935. N. K. 1.60 
Zaranski Jerzy. Sergjusz Kirow. Zamach 
w Leningradzie. 16?? 64. 'V. 1935. Universum. 
N. 103. G. W., D. K. P. . . . . . . -.26 
tbiko9tski Antoni. Szkice antyklcrykalnc. I. 
16' 40. Zamosc 1935. Stowarzyszenie Obrony 
WolnoBci Sumienia w Polsce. SkI. D. K. P. 
Bibljoteczka Czasopisma 'W olno
 Sumienia, 
N. 1. . . . . -.40 


XIII. \\'YCHOWA
IE I SZKOL
ICT\\O. 
Biegeleisen Broni"ilaw. )'letody statystyczne 
w psychologji. Podrecznik dia psycholog6w, 
}lsychotechnikow i pedagogow. 8?? VII, 304. 
Krak6w 1935. Naukowe Tow. Pcdagogiczne. 
SkI. K. A. . _ . . . . . . . . . 9.- 
Bykowski-Jaxa Ludwik. Poziom inteIektual- 
ny mlodziezy polskicj i zydowskiej w naszych 
gimnazjach. 8 0 27. (Poznan 1 !:)35 ). K. s. W. 
Odb. z kwarta1nika Psychometrja . . 1.- 
Claparede Ed. dr. prof. Jak rozpoznawa
 
uzelolnienia uczniow. PrzeJozyla dr. Justyna 
Jastrzebska. Przedmowe napisal prof. St. Ba- 
ley, z 17 rys. 8?? 295. Lwow (1935). K. A. Bi- 
bljoteka Przeklad6w Dziel Pedagogicznych, 
1. 17 ............ 6.80 
KaI('ndarz Nauczycielski na r. 1936. Wydaw. 
rok IX. gu 292. W. 1935. Zarz
d Glowny Zw. 
N aucz. Pol. .......... 1.60 
Karp Cz. Rysunek na I szczeblu pNgramo- 
wym, z 41 rys. 8 0 92. \V. (1936). G. W. Jak 
realizowac no\Ve programy 8zkolne. N. 26. 
1.90 
Kotula Karol b. Jan 
liwka. Pionier pol- 
skiego szkolnictwa na abfsku Cieszytiskim, 
3 12 ilustr. S- 166. W. 1933. Autor. Odb. 
.. Glosu Ewangelickicgo . . . . . . 4.- 
Rowid Henryk. 
rodowisko i jego funkcja 
wychowawcza w zwi
zku z programem nauki. 
8 8 64. Krakow 1986. G. W. Odb. z .,Chowanny". 
1.60 
Sobocin8ki Boleslaw. Informator 0 studjaeh 
i egzaminach z nauk filozoficznych na Uniw. 
Warsz. 8?? 24. W. 1933. Kolo Filozof. Stud. 
'L'niw. Warsz. . . . . . . . . . . 1.- 
".) rh01
 awe rhrzeScijanskie jako problem 
duszpi\Sterski. Praca zbiorowa. Dorobek V kra- 
jowego kursu duszpasterskiego w Krakowie, 
19-22. I
. 1933. se 242. Kielce 1934. PrzegI,d 
Homiletyczny. 
Z os..:
ty pozaszkolnej w okr
gu szkolnym 
lubelskim, N. 2. Sprawozdanie z dzialalno
ci 
Oddzialu Oswiaty Pozaszkolnej Kuratorjum 
O. S. I..ubelskicgo za r. szk. 1933/4. 8?? 139. 
Lublin 1934. Oddzial Oswiaty Pozaszkolnej 
Kur. Okr
gu Szkol. Lub. D. K. P. . . 2.- 
Z
'lberberg Jakob. Szkolnictwo powszechne 
"oN Austrji pod rz
dami socjal-demokratbw. 
-\ustrjacka szkola podstawowa. se 131. w. 
- 936. N. K. Bibljoteka Dziel Peda
ogiczn}.
h. 

. 47 
. . .. . . . . . .. . . . 3.- 


--::. 



IV. "VClIOW A
IE FIZY
 GRY 
J ZABA ,,-\. SPORTY. 
Chmielowska l\larja. Wykapka. Podreczna 
harcerskiego wycieczkowania. 8?? 132. W. 1935 
Harcerskie Biuro Wydawnicze . . . . 1.70 
Faeeher Stanislaw. Kurs jazdy na nartacb. 
Wskazowki dla instruktorow i uczni6w. WYd. 
2-gie. Metoda zalccona pl'zez Komisje Sporto. 
w
 Polskiego Zwi
zku Narciarskiego dla uzyt. 
ku zwi
zkowej akcji szkoleniowej. 8?? 169. Kra. 
k6\\ 1936. Tow. Kn:ewienia Narciarstwa. Ski. 
G. W. Bibljoteka Narciarska T. K. N., t. 6. 
4.- 
Hoek Henry. Brewiarzyk narciarski dla mej 
przyjaci6tki. z rysunkami Beli Jacobs. Pne- 
klad dr. P. Sandauerowej. se 84. Lwow (1935). 
Ksi
garnia NowoSci ..... opr. 3.90 
Jankowski Jan inz. I..yiwiarstwo, z 211 rye. 
8?? 245. W. ]936. SkI. G. K. W. . . . 6.80 
Krygier Wlodzirnierz. Hokej na lodzie, Z 27 
rye. 8?? 94. W. 1936. G. K. W. Bibljoteezka 
Sportowa, N. 36 . . . . . . . . . 2.80 
Leip J an. Pouczenic dia przyjaci61ki tegla- 
rza. Przeklad dr. A. Sandauerowej. se "i8. 
Lwow (1935). Ksieg. Nowo8ci . . opr. 890 
Zielliiski Adam. J ak zostaC narciarzem. Wis- 
domoSci wst
pne 0 sprz
ie narciarskim. 8' 32. 
Krak6w 1936. Tow. Krzewienia Narciarstwa. 
Ski. G. W. Bibljoteka Narciarska, t. 5. -.;5 


XV. KSI

KI SZKOL
E. 
Auerbach M. i (;olias M. Gramatyka greeka 
dla szkot srednich ogolnoksztal
cych. 8 u 264. 
Warszawa-Lw6w 1936. Pan. Wydaw. Ksi4' 
zek Szkolnych ......... 4.1" 
Baum Vicki. Jape im Warenhaus. Novelle. 
Opracowal i objasnieniami zaopatrzyl Alfred 
Jesionowski. se 39. Lw6w 1935. K. A. Bibljo- 
teczka Niemiecka, s. II, t. 46 . . . . -.'Ii 
Cazin l.aul. Decadi au la pieuse enfance. 
Opracowala Anna Czezowska. ge 34. Lw6w 
1935. K. A. Bibljoteczka Francuska, z. 6. -.
 
Cicero Marcus Tullius. Mowa W obroDlt 
poety Archiasa. Wydal i objaSml Jan Sme
 
ka. 8?? 132. Lw6w 1934. Filomata . opr. 3.- 
Jesionowski Allred. Ob. Petites histoires. 
Petites histoires et anecdotes. Recueillies ed et 
adaptees a l'usage de la jeunesse, par Alfr 
Jesionowski. 8?? 42. W. 1935. Pait. Wyda w . 
Ksi4iek Szkolnych. Lecture8 am l),a n tes, 
.6
 
Rachunki w iyciu g08podyni i oby" ateDd. 
Zbior zadait arytmetycznych dla 8zk61 pl"ZY; 
sposobienia gospodarczego. szk61 gospodf11 
wiejskich, szk61 doksztalcaj
cych zawodowych. 
kurs6w dla doroslych oraz dzial6w gospoda r - 
czych przy ienskich szkoJach zawodowych. 
Opracowaly: Zofja Czerny, dr. Marja Kolaez- 
kowska, dr. Mcianja I:..ychowska, Marja Stras- 
burger. 8?? 202. W. 1935. SkI. Bibljoteka P()lsk
 
4.u 
Stemler Jouf. Nauka czytania. Pomoc ell. 
osoby, uczl)ccj czytac analfabe
, z obrat
r 
mi Wandy Romejk6wny. 8' pool. 32. V;. (193.20 
Pol. Macierz Szkolna . . . . . . . -
		

/123_0001.djvu

			NOWA KS14tKA 


1986. Zcszyt II. 
Teuner Lisa. Der FussbaU. Eine 
eschiehte 
Grossstadt und Gegenwart. Skrocone wy- 

e BzkoJne. Opra
o""al dr. 
u
enjusz Vl
j- 
eik. S- 32. Lwow 1935. K. A. BlblJoteczka Nle- 
miecka, s. II, t. 44 . . . . . . . . -.6
 
tura\\-icz Aleksnndcr. Zarys trygonomctrJl 
!askiej z 31 rys. 8?? 10;J. Bydgoszcz 1936. 
ksi
ga
ia Bydgoska N. Gieryna. 4.- 
X\I. KSI 
tKI DL.\ DZIECI I }U..ODZla\. 
Cervantes de Saavedra :\'liguel. Przy
ody 
don Kichota. W przekladzie z hiszpaiiskiego 
i opracowaniu dr. Edwarda Boye, z 16 rys. 
wedrug G. Dore'go. 8. 192. Lv.ow (1935). K. A. 
4.- 
FischerOwna Anna. 
Iaryjka. Obraz scenicz- 
BY w 2 odslonach. ge 47. (Krakow 1934). Zv.i'l- 
Jek SodaJicyj Marjaiiskich Uczenic SzkOl ared- 
nich w Polsce. 
- U st6p Niepokalanej. Obraz sceniczny 
'IV 8 odstonach. 8?? 47. (Krakow 1934). Zwi,zek 
Soda1icyj Marjaitskich L c:z.enic Szkol 
rednich 
w Polsce. 
JU8zkiewiczowa 
laria. Fambo, malpka i ja. 
Wspomnienia z Mandzurji. Wyd. 2-gie. se 79. 
W. 1936. N. K. . . . . . . . Kart. 2.- 
Kurczak Janusz. Kajtu
 czarodziej. Powiesc. 
8' 314. W. 1936. Autor. SkI. Tow. Wyd. 3.50 
Kart. 4.50 
K wie??:inska \lina. J ak to mali podr6tnicy 

tdrowaJi po stolicy. se 95. 'W. (1936). Blusuz. 
Kart. 2.80 
)Ialicki Roman. Bohater.Jka wyprawa. 8?? 32. 
W. 1934. Wyd. Nowa Litcratura. PrzygodY 
i Podr6ze f N. 25 . . . . . . . . . -.25 
ltlalecki K. Tajernniczy skarb. 8?? 32. W. 1935. 

owa Literatura. Przygody i PodrOze, N. 31. 
-.25 
Mix Tom. :\Ioje przygody no. Dzikim Zacho- 
dzie. go 32. 'V. 1934. Wyd. Nowa Literatura. 
Przygody i POdr6ze, N. 28 . . . . . -.26 
(Siemiei!.ski L.> Wieczory pod lip, czyli Hi- 
storja narodu poJskiego opowiadana przez 
G!'t.egona, z pod Raclawic. Wyd. ll-te f pop
- 
.Ione i powi
kszone. ge XIX, 307. Krakow 
1935. Cdzialowa Sp. Wyda'\\o-nicza. Kart.. 6.--:- 
"ojton Wladyslaw ks. Apostol pdlSkl. 

ramat w 3 aktach, z prologiem, epilogiern 
I a.p0teoz
. 8 0 46. Krakow 1935. Wyd. Ks. Jez. 
Zb10r UtworOw Dram. dla Mtodziezy. 

urakowska Zofja. Sharby. Powiesc dla mlo- 
dz:eiy. Wyd. 2-gie. 8 9 179. W. 1935. T. W. 
br. 3.- 
2'Cki-Matacbowski L. Na szlakach wichrow. 

 32. W. 1936. Nowa I.literatura. Przygody 
I POdr6ze, N. 30 . ... .. -.26 


XVII. Wi DA \,"SICT\\' A POPCLARSE. 
B
eQiasz Jouf. Stary rok w opalach. \Vi
lka 

\VJa SwiQteczna dla teatrow. a
ato
klch, 
.. rnuzYkl} i 
pie\\okarni. 8 0 32. MlcJs
e Plasto- 
e 1935. Tow. sw. Michala Archamola. -.60 
d \likuta 'brjan. Sobotka. lnscenizacja obrz
- 
u IUdowego. 80 20. Krak6w 1934. 'Wyd. Malo- 
Po1llkit'go Zwi
zku Teatr. i Chorow "loscia:6- 


lZ3 


skich. Bibljoteka Malop. ZwiQzku Teatr. i Ch6- 
r6w Ludowych w Krakowie, N. 1 . . . -.70 
Reimschnessel Juljan. Bog sie rodzi. Jasellta 
w 3 aktach z tekstem muzycznyrn. se 60, 7 nIb. 
(tywiec 1934). SkI. Ksieg. R. 
a:uzela. 
St
pow8ki Janusz. Hcca w Jazwmach. Gro- 
tesko. teatralna w dw6ch odslonach na ternat 
pociesznych wierzen 'W znachorstwo i zabobo- 
ny. se 38. 'W. 1936. Wydaw. Zwil}zku Te
tr6w 
Ludowych. Bibljoteczka Teatralna ZWl4zlm 
Teatrow Ludow., N. 16. G. W. . . . 1.- 
Sur", itto 
I. Olszauskas. 16?? 65. ,'t. 1934. R. 
Hibljotcczka lIistoryczno-Geograficzna f N.238. 
-.20 


XVIII. LITERATCRA PI
NA. 
Alexander Arno. Dokt6r X. Powie
 krymi- 
nalna. Przeklad Andrzeja Mag6rskiego. 8?? 242. 
W. 1934. Plomien . . . . . . . . 3.- 
Aleksiejew Gleb. Dom w Moskwie. Powiese. 
Przelozyl z rosyjskiego Zygmunt Zar. 8?? 142. 
\V. 1936. Wydaw. Literatma "spolczesna. 
SkI. G. W. . . . . . . . . . . . 2..50 
Balzac.. Kobieta trzydziestoJetnia. Komedja 
ludzka. Przelotyl Tadeusz teleiiski (Boy). se 
186. W. 1935. Bibljoteka Boya . . . 6.60 
- Kontrakt slutiny. Pulkownik Chabert. 
Korncdja Judzka.. Przetozyl i ws
pern opatrzyl 
Tadeusz telenski (Boy). Wydanie nowe. 8 11 207. 
W. 1936. Bibljoteka Boya .... 7.- 
Baom Vicki. Zamach (Feme). Powiesc. Prze- 
klad Eug. Solskiej. se 281. W. 1936. S. Cu- 
krowski ........... 6.- 
Bialynia Antoni. Pierwszy b6j. N owe)a. 
8?? 16. Torun 1934. Autor. 
Br
bwicz St. Ludzie zniktd. Powiesc. 8- 266. 
'W. 1935. S. Cukrowski . . . . . . 6.- 
Chri8tiansen Sigurd. Dwaj iywi i umarly. 
Powiesc. Przcklad Kaz. Bukowskielro. se 248. 
W. 1936. Plomien . . . . . . . . 6-- 
Czerkawska M. Ludzie i Ii
ie. (Poezje). 
8- 82 Krak6w 1936. D. K. P. . . . . 2.- 

ping \Varwick. Kapitan Sorell i syn. Po- 
wiesc. Cz. II. Z angiel. przeloiyla R. Centner- 
8zwerowa. se 410. 'V. 1935. Plomien . 8.- 
Dobrowolski 81. Ryszard. Nad Xorwidem- 
Poezje wybrane. se 22. '\\"'. 1935. Instytut \V yd. 
"Sfinks". SkI. D. K. P. . . . . . . .1.- 
Farnol Jeffery. MiloSl\ i mlodosc. PowleS
. 
przeklad Haliny G
dkowej. 8- 349. W. 1936. 
J. Przeworski ......... 6.- 
- 0 honor kobiety. Powiesc. Z angiel. prze- 
loty} Mareeli Mark. se 266. Lw
w-Wa
za- 
wa-Krakow (1936). Wyd. Poloma. D. K. P. 
6.- 
Gerlecka Re
ina. Czlowiek sentyrnentalny. 
Poezje. 8?? 17. W. 1
34. D. K. P.. . . . 1;20 
Gibbs Jerzy. IronJa losu. POWle8C. Z anglet. 
przeloiyla Lili Hanusz. se 256. W. 1935. S. Cu- 
krowski . . . . . . . . . . . . 6.- 
Giet
ud Val. Skarb carow. PrzeIoiyla Laura 
Odov.ska. se 218. W. 1935 R. . . . . 3.- 
Glyn Eleonora. Szalony ksiQ.ze (His hour). 
PowieSc. przeklad z angiel. Felicji Zieliiiskiej. 
se 208. Lw6w (1935). W)'daw. Globus. G. \Y. 
D. K. P. . . . . . . . . . . . . 6.-
		

/124_0001.djvu

			NOWA KSI4,ZKA. 


1935. Zeszyt n. 


12-! 


Guenther Agnes. 
wieta i jej blazen. Po- 
wiese. Wyd_ 5-te. go 634. W. 1934. Ludwik Fi- 
szer .............. 1.85 
Jastrzebski R}szard. sredniowiecze. (Poe- 
zje), z ilU5tr. S" 30. Wrzesnia 1934. BibIjoteka 
"'ici 'VicIkopoIskich, t. VI . . . . . 1.60 
Jesicnin Ser,:rjusz. Spowiedi chulignna i inne 
poczje. Z rosyjskiego spol8zczyJ Kazimierz 
Andrzej Jaworski, z 10 linorytami w tekscie, 
z przedmow, Sergjusza I{ulakowskiego. 8 0 4S. 
Chelm 1935. Bibljoteka Kameny, N. 3. 2.- 
Krzyv.icka Iren&. Walka z milosci,. Z cykIu 
,,Kobieta szuka siebie". So 238. W. 1935. R. 
6.- 
Landon Herman. Klub szesciu. Powiesc. 
Przelozyla 'Z angiel. Lili Hanusz. go 256. W. 
1935. S. Cukrowski ....... 6.- 
London Jack. Cora nocy. Przelozyl z angiel. 
Jerzy :\larjusz Taylor. 8?? 12S. W. 1934. Bi- 
bljoteka Romansow i Powie
cL 
Trese: Cora nocy. Szalenstwo Johna Harned. 
Przygoda w Mill Valley. Odwaga pani Setlif- 
fer. 
- Mcksykanin. N owele. Przelozy) z angie1. 
Jerzy Marjusz Taylor. 8?? 141. W. (1934). Bi- 
bljoteka PowieSci i Romansow. 
Trese: Meksykanin. W ojna. N a pokladzie. ,,"y- 
miar spra\\ iedliwosci. Zernsta. 
L09tell Joan. Kolebka na g!
binie. Powie
c. 
przeklad J. Sujkowskiej. 8?? 27
. W. (1935). 
Bibljoteka GrC'szo\\a (G. \V.) . . . . 2.90 
l\1achtinJ.'ter Leon. My 'Z badv. Powiesc-repor- 
taz. 8?? 207. W. 1935. KsiQgarnia Popularna. 
5.- 
!\Iauriac Fran
ois. PustYIaia miloiici. Po. 
\\iesc. Przeloz)'i Gabrjel Karski. 8 0 195. \Var- 
8za"-a-Poznan-Krakow-Lv.ow (1935). Pol. 
Tow. Przyjac
ol KsiQ.zki . . . . . . 5.50 

Iaurois Andre. Instynkt szcz
scia. przelo- 
tyl Stefan Skariyilski. So 221. \\". 1935. R. 
6.- 

lickiewicz Adam. Pan Tadeusz czyli 08tat- 
ni zajazd na Litwie. Historja szlacheckB z r. 
1811 i IS12, W 12 ksiegach, wierszcm. Opra- 
eowal dr. Stefan Essmanowski. 8?? 386. W. 
1934. Instytut Propagandy Pan. Tw6rczej. 
Bibljoteka Kultury Panstv. oWt:j, N. 1 . 1.50 

ligot R. Kobieta-8zpieg. Powie
. 8?? 221. 
\V. 1935. Plomien .. ..... 3.- 
Panfierow F. Komuna nedzarzy. Powiesc. 
Przeklad z 20 wyd. rosyj. Kazlmierzk :Mali- 
IIzewskiego. ge 368. W. 1935. \VydBW. Znicz. 
G.. w. ,...... ..... 10.- 
Pawlikowski \Jichat. \Vierzt;r w jednegl} Bo- 
ga. Poemat z "Hymnow st!"zelistych U pierwszy. 
8' 20. :\Icd:rks 1934. Nakl. Bibljoteki 
ledyc- 
kiej. SkI. D. K. P. .. ..... 1.20 
Pietak Stanislaw. Alfabet oczu. 8?? 39. Lu- 
blin-War!izawa 1935. Autor. D. K. P. Bibljo- 
teka Poetycka "Diwigar6w", N. 1 . . 3.- 
Pilniak Dori". Sobowt6ry. Powiesc. przelo- 
iyl "'Iadyslaw Broniewski. S' 386. W. 1935. R. 
8.- 
Prus Bol(,8Ia.. (Aleksander Glowacki). PIa- 
e6"\\"'ka. \Vyd. XIV. 8' 280. W. (1935). G. ,V. 
Pisma Boleslawa Prusa, t. X . . . . 6.- 


Putrament Jcrzy. Wczoraj powrot. Wienze 
z lat 1932-1934. 8') 30. 'Wilno 1935. Zwi
ZE.' 
Zaw. Literatow Polskich. Grupa literacka ,,1:a- 
gary" . 
Res F. Z naszej zymjy 
lunskej. (Poezje). 
8 0 19. Katowice 1935. Ksieg. i Druk. Kat. 
G. 'V. D. K. P. . . . . . . . . . -.80 
Romanski Marek. Zlote sidla. PowieM. 
 
268. 'V. (1935). Wydaw. "Nasza Powiesc". 
6.- 
Sinclair l;pton. W nie"\\"'oli milosci. Przeto- 
zyla Antonina Sokolicz. 8. 358. 'V. 1936. R. 
S.- 
Szolochow Michal. Cichy Don. Tom V. Prze- 
10z).1 W. Rogowicz. 8' 2J9. W. 1935. R. 3_- 
Szukiew-icz 
Iaciej. l\Iaja. Sztuka w 4 aktach. 
8. 192. Krakow 193-i. F. Ebert . . . 3.- 
Szyca J. ks. M
ka Panska. Dramat biblijn1 
w ij aktach. przedstawiaj
cy ostatnie chwile 
zycia Zbawiciela naszego. Wyd. nowe. 8 11 64_ 
(Poznan 19J4). 
Timofiejew Grzegorz. Inny horyzont. Poezje. 
So 63. LOdi 1936. Drukamia Naklado\\a. SkI. 
D. K. P. . ...... .. 3.- 
Werfel Franciszek. Muza.Dag. Powiest. 
przeklad Olgierda Micro," skiego. 8' 331. W. 
1935. Ars. . . . . . . . . . . .. 8.- 
W) czOll..o9t ska-Snr:rno".a Janina. 'Varsza. 
\\iBnki. Uustracje Zofji Jakimowiczowny, wi- 
niety ""andy Sa\\ickiej. So 277. \V. (1935). 
Tow. "'ydaw. Bluszcz ... .. 3.- 
XIX. TEATR, 
IUZYKA I 
PJE\V, 
KI
El\'IATOGRAF. 
Ferri Rena. II ollywood. MiBsto filmu. 16 11 
64. \V. 1936. Universurn Nr. 102. D. K. P.. 
G. '\\'. ........ . . -.2& 
ltla) mer Tadeusz. Piesni inscenizowane na 
1 glos, z inscenizacj, Jadv. igi Mierzejewskiej. 
se 34. W. 1935. Nasza Ksi
garnia. Z praktyki 
ezkolnej X r. 2-1. . . . . . . 1.20 
- 
piewnik Hani, na 1 g108, z fortepianem. 
do 10 Pie
ni inscenizowanych. 8 0 pod!. 12. W. 
1935. Nasza Ksi
garnia . . . . . . 1.- 
Porado\\ski Stefan Bolcslaw. Og6lne wia- 
domosci z akustyki do uzytku szkol muzycz- 
nych. SO 2S. Poznan 1934. Autor. SkI. K. 
. W. 
2.- 
Simon Ludwik. Dykcjonarz teatr6w pol- 
skich czynnych od czas6w nBjdavmiejszych do 
r. 1863. go XXIII, 148. W. 1935. Ski. K. A. 8.- 
X
. SZTCKI PLAST'\ CZ
E, ESTET\ K \. 
Falat Juljan. Pamietniki, z fotograf. go 209. 
V:. 1935. F. H. . . . . . . . . . 6.-: 
Historja 8ztuki. Hamann R. Dzieje sztukl 
od epoki starochrzescijanskiej do czasow obee- 
nych. 'Valicki 1\1. i Starzynski J. Dzieje sztu- 
ki polskiej. Z. IX. 77 ilustr. w tek
., 1 wktad- 
ka czterobarwna, 1 wktndka rotograw. So od 
841-920. 'V. 1935. !\1. A. \V prenumeracie 5.--: 
\V alicki 
1. i Starzynski J. - Dzieje sztukl 
polskiej. Z. X. 138 ilush., 1 wkladka rotogTs??'. 
So str. od 921-1016. W. 1936. M. Ard. W pre- 
. 5- 
numeracle ........ .' 
Kruszynski Tadeusz ks. Jerzy Pencz z "",0-
		

/125_0001.djvu

			1935. Zeszyt II. 


NOW A KSl42KA 


]25 


rymbergi jako tworea . 
alowidel 
tyku 
w kaplicy Zygmun
ws
!eJ. 8' .3
. 'W. 1934. 
Odb. z Biuletynu HlstorJl Sztukl I Kultury. 
Wycz6lkowski. Tablic 10. 8- 14. Bydgoszcz 
1934. Muzeum Miejskie. 
XXI. TE(,IINIKA, RZE}IIOSf.O. 
Dfb!>ki Kazimierz ini. Zwyczajne rzeczne 
roaxirna odplywu rzek polskich. Z pracy refe- 
rowanej w \\'arszawie w sierpniu 1934, na 
UifCiz)'11arodowym Kongresie Geograficznym. 
Z przedmowlJ inz. Tad. Zubrzyckiego, z ma- 
p
. 8' 21. W. 1934. Autor. Instytut Hydrogra- 
.iczny Minis. Komunik. . . . . . . 4.20 
Dolin!>ki Jaroslaw dr. in.i. twiczenia szkol- 
ne z dziedziny gazu wcglowego. Praca ta uzy- 
skala I nagrod
 na konkursie ogloszonym 
przez ,,zrzeszenie gazownikow i wodoci
gow- 
cOw polskich". Z 62 rys. 8- 57. Krak6w 1934. 
Zrzeszenie Gazownikow i Wodoci
gowcow Pol- 
wch. ............2.- 
Domy mieszkalne Funduszu Kwaterunku 
Wojskowego. Sprawozdanie 1930--1933, z ilu- 
atracjami. Folio 247. W. 1934. SkI. G. K. W. 
16.- 
Fedorowicz J6zef prof. dr. ini. Fundamen- 
:owBnie. wedlug wykladow w wydziale inzy- 
nierji Polit. War. opracowal inz. kom. Stani- 
!law Puzyna. Uzgodnione z Albumem rysun- 
tow z kursu "Fundamentowania" (wydanym 
w r. 1932, wedlug wykladow prof. J. Fedoro- 
wicza, folio 25, 206 rys. Nakl". Kola Inz. L
- 
dowej St. Pol. War.) 8 0 531. W. 1934. Komisja 
WYdaw. Tow. Brat. Pomocy Stud. Polito W. 
J atInsem. . . . . . . 15.60, opr. 17.20 
. 
Ide Jerzy inz. Szyny dtugie spawane na 
linJach koleJowych, z 17 rys., 4 tabI. 8 0 69. 
W. 1934. Wyda\\. Panstw. Wyb6rni Prochu 
2.- 
. Guuhlbauer Jeuy in:i. Ob. Prace nad mOo 

I,dzami. 
Kalendarz-notntnik - kieszonkowy "Prze- 

yslu Skornego" na r. 1935. Podr
cznik tech- 
klczny. :lrodlowy informator podatkowy. Wy- 

 zr6del zakupu. 8 0 XXIV, 400. Poznan 
1
35. Wyd. "Prasa KupieckOoPrzemyslowa". 
Opr.4.- 
,('Kalendanyk na 1935 r. 1
 144, 128. W. 
. 'J5. Stowarzyszenie Elektrykow Polskich. 
Opr.2.50 
Vi Ka1lY Oszczfdnosciowo-Budowlane. 4 0 14, 25. 
B: 
934. Dom Osiedle. Mieszkanie. D. K. P. 
';.bIJotcka Pol!lkiego Towarzystwa Reformy 
leszkaniowej. Ser. I N. 4.. . . . . 2.- 
11 '!'r: dc : Burghardt Br. dr - Kasy Oszczed- 
OOScI0v:.OoBudowlane. Greniewski H. dr.- 
n.perac
e oszc
dnoScio\\ 0 - budowlane. Gre- 
o f1rSkl H. dr. - Zabezpieczenie pozyczek 
iatczednosc.-budowI. Greniewski H. dr. - 
sy oszcz
dno!iciowo-budowlane. 
p Knapski Karol inz. Obudowa opuszczana. 
wogl
biunie szyb6w w g6rotworach luznych 

o
o8nYch. 40 37. (DQbrowa Gornicza) 1934. 
K 1\'lech1ski Zdzislaw dr. Ochrona miasta 
'Ia rako
a przed powodzi
. Referat wygloszony 
PoSledzeniu rady miejskiej na ratu"zu kra- 


kowskim 11. X. 1934. 8' 23. Krakow 1934. Ra- 
dziecki Klub Pracy Gospodarezej. 
Lange Teodor Stefan kpL Budowa i obslu- 
ga sicci telefonicznej O. P. L. Wyd. 2-g-ie. 8' 
121. W. 1934. Zarz
d Glowny Ligi Obrony 
Pow. i Przeciwg. 
Loskiewicz Wladyslaw in.i. Ob. Prace nad 
mosiQdzami. 
Norm)' jasnoiici dla wn
trz. Tablice jasno- 

ci zaleconych. 8' 23. W. 1934. Stowarzyszenie 
Elektrykow Pol. ...... _ . 1.50 
Xosowicz Michal ini Ob. Prace nad mosi
- 
dzami. 
Ochenkowski Andrzej. 75 schematow od- 
biornikow krysztalkowych. 8 0 34. Miejsce Pia- 
stowe 1934. Autor. SkI. Ksi
g. Tow. 8W. Mi.. 
chala Archan. D. K. P. . . . . . . 1.- 
Porfbski Eu
enjusz ini. Technika w gospOo 
darstwie domowem. Instalacje, z 56 rys. 8' 
124. Poznan (1935) K. 8. W. Bibljoteka Mlo- 
dego Technika wychodzi pod redakcj, Leona 
Rudawskiego t. I. . . . . . . . . 2.- 
J>race nad mosilldzami. Prof. dr. inz. Wla- 
dyslaw Loskiewicz, inz. Jerzy Guschlbauer 
i inz. Michal Nosowicz. Cz. I. Serja A. Wplyw 
temperatury i czasu wytarzania na strukturv 
i niektore wlasciwosci mechaniczne blachy 
mosi
inej Z:\fS. 67 33, zwalcowanej na zimno 
w rozmaitym stopniu (od 1 do 65%). Spra- 
wozdanie z prac, wykonanych na terenie Za- 
kladu ?Ietalo,,-afji Akad. Gorn. w Krakowie. 
36 tablic z rys. 8 0 126. W. 1934. Instytut Da- 
dan Materjal6w Uzbrojenia. . . . . 10.- 
Pr7episy zabezpieczenia kotlow o
rzE'Wnn 
wodnych. Projekt. 1 tablica, 7 rys. 8 0 13. W. 
1934. Kolo Ogrze\\nikow w Stow. Techn. Pol. 
w Warszawie. 
Puz)na St. ini. Ob. Fedorowicz J. 
Trechciitski Roman. inz. prof. Fale usta- 
lone w obwodacb elektrycznych. Wedtug "y- 
klad6w dla oddzialu pr
dow !llabych "ydz. 
Elekt. Polito Warsz. 8- 61. W. 19
5. Kolo Elek- 
tryk6w St. Polito Warsz. SkI. Bratnia Pomoc 
Polito W. ........... 4.- 
W)szynski O. V. dr. Nowy aparat polowy 
do oznaczania porowatosci efektywnej pia- 
skowcow ropnych i gazowycb. 8' 32. Warsza- 
wa-Boryslaw-Lwow 1934. Karpacki In!;ty- 
tut Geologiczno-Naftowy. IHuletyr 
. 23. 2.50 
Zaremba Wladyslaw inz. K?rozje koUow pa- 
rowych i ic:-t zwalczanie. Odczyt wygJo!lzony 
w Stowarzy!;z
niu Inzynierow w Poznaniu 
i Bydgoszczy. 8?? 32. Poznan 1934. Stowarzy- 
szenie Dozoru Kotlow. 


'l(XII. WOJSKOWOst'. \fARYXARK.\. 
LOTXICTWO. 
Dee \, lad) slaw kpt. Intendentura 7 dv\\;- 
7ji piechoty w wojnie 0 wywalczenie granic 
Polski. Szkic historyczno-taktyczny z zakre'lu 
operacyjnej sluzby sztab6w, 6 map SO 56. W. 
1934. Dodatek do PrzeglQdu Intendencki(>j:!'o. 
GIJ'Iicwicz Stefan major. Podr
cznik tE'l'eno- 
zna\\ stwa dla podoficerow. Wyd. V poprawio- 
ne. 8 0 202. W. 1935. G. K. W. Bibljoteka Pod- 
. 4'icera t. I. . . . . . . . . . . 4.-
		

/126_0001.djvu

			12t; 


hOW A KSl42KA 


1935. Zeszyt II. 


Instrukcja 0 broni policji panstwowej. Cz. 
I. Karabin i karabinek Mannlicher wz. 96. 
Wyd. nieurz
owc, 3 tabI. 8' VII, 56. W. 1934. 
Gazeta Adm. i Polic. Panstw. . . . . 1.- 
Karczc\\ ski Antoni ,,,. Inz. Bron malokali- 
browa. Zarys teorji 8trzalu, konstrukcja i wy- 
konanie. H tablic, 1 tabela. 8 0 311. W. 1934. 
Panstw. Wytw6rnia Uzbrojenia. Bibljoteka 
Prac Badawczych Pan. Wytw. Uzbr. N. 2. 
LokucieJewski Janusz. Pr8C8 Polski na mo- 
rzu. 8' 16. W. ]934. Zwi,zek Pionierow Kolo- 
njalnych Oddzialu Ligi ltlorskiej i Kolonjal- 
nej. D. K. P. ......... -.30 
Organizacja portow morskich ze szcze
ol- 
nem uwzgl
nieniem Gdyni i Gdanska. Pod 
redakcj, J. Borowika i B. Nag6rskie
o, z 2 
planami port6w. 8 0 VI, 150. Torun 1934. In- 
stytut Baltycki. SkI. Kasa im. Mianow.. 7.50 
Trese: Nagorski B. - Porty morskie i miasta 
portowe. - Administracja portowa. Dobrzyc- 
ki Boguslaw - Kolejnictwo na terenie portu. 
Falatowicz Wiktor - Sluiba celna w porde. 
'darchwinski Andrzej - Strefy i sklady wol- 
noclowe. Kosclnik Bol. - Administracja por- 
to gdynskiego. Na
6rski Bol. - Administra- 
cja portu w Gdansku. 
gowski St. - Urz,- 
(lzenia portu gdyiiskiego. Jezioranski Kaz. - 
Eksploatacja skIad6w portowych w Gdyni. 
NagOrski Bol. - UrzQdzenia portu gdanskie- 
go. Dobrzycki Bog. - Ur.l,dzenia kolcjowe 
w Gdyni i w Gdansku. Falatowicz Wiktor - 
Rozw6j sluzby celnej w porcie Gdyni. T. t. - 
Sluiba celna w Gdansku. 
Praglowski .\leksander pulk. Taktyczne 
- 
czenia grupy szwadron6v.. Mapa i 25 oleat. 8' 
167. W. 1935. Wojskowy Inst. 
auk. Oswiat. 
5.50 
Ilomeyko Marian. Wskazowki dla powola- 
nych do pell1ienia sluzby obserwacyjno-mel- 
donkowej przy obronie przeciwlotniczej kraju. 
Wyd. 8-cie poprawione. 8?? 36. W. 1934. Za- 
rzlJd Glowny Ligi Obrony Pow. i Przeciwgaz. 
Rze
ki Jan mjr. Llp:znoM i dowodzenie 
w piechocie, z map!). 8' 139. W. 1934. Bibljo- 
teczka przegll!dn Piechoty t. 2. 
Wojtyga Adam mJr. Lotnictwo wojskowe. 
Popularny podr
znik omawiaj,cy zadania 
lotnictwa wojskowe
o. 8' 127. W. 1934. Za- 
rz,d Gl6v.ny Ligi Obrony Pow. i Przeciwg. 


XXIII. PtIl:nYCYNA. IIIGJENA. 
FARM 4.CJ \. 
Art" iiaski E. dr.. \Iedyiaski WI., Jankow- 
ski SL Nerwice reaktyvme. 8' 42. W. 1934. 
Wyd. Rocznika Psychjatryczneg', SkI. D. K. 
P. Monografje Psychjatryczne 
. 11.. 3.- 
Tre
: Artwinski E. dr. - Uwagi metodolo- 
giczne w sprawie nerwic reaktywnych. Me- 
dyiiski WI. dr. - Nerwica urazowa a zdolnosc 
do pracy. Jankowski St. dr. - Orzeczmctwo 
slJdowo-lekarskie w sprawach urazowych re- 
aktywnych. 
Borawski WI. inz. Ob. Poradnik dla 8zpitaIi. 
Borowiecki Stefan prof. dr. Klasyfikacja 
zsburzen psychicznych reaktywnych i ich sto- 


Hunek do t. zw. nerwic. 8' 21. W. 1934. "y_ 
daw. Rocznika Psycbjatrycz. Skl. D. K. P. MOo 
nografje Psychjatryczne, 
.. 10 . . . UiO 
Goldbort A. dr. 0 khmcznym przebiegu 
oraz etjologji Thrombo-Angiitis Obliterans 
choroba Leo Buerger'a. 8' 112. Wilno 1935. 
Autor. ............ 5.- 
.Jankowski Jan dr. Pierwsza pomoc w na. 
glych w}>padkach. 8 0 29. Radom 1934. Komi- 
sja K61 Mlodzieiy Pol. CZerw. Krzyia. 
Kalendarz farmaceut)czny na r. ]935. Rocz- 
nik XV. 16- 636. W. 1935. Mag. Farm. Fr. 
Herod. .......... opr. 6.- 
Le Brun H. dr. Ob. Poradnik dla szpitali. 
Lazar01licz KI. dr. Ob. Poradnik dla s
i- 
tali. 
NowakowRki Brunon dr. Ubezpicczenie cho- 
rob zawodowych. 8 0 37. W. 1934. Bibljoteczka 
"Przegl,du Ubezpieczen Spolccznycb" N. 9. 
1.- 
Orzechowski Konrad dr. Ob. Poradnik dl. 
szpitali. 
I'oradnik dla IIzpitali. opracowany pod re- 
dakcj, Komitetu: dr. Henryk Le Brun, ini. 
Wiadyslaw Borawski, dr. Klemens Lazaro- 
wicz, dr. Konrad Orzechowski. 8- 427. W. 1934. 
Samorz
dowy Instytut Wydaw. . . . 7.60 
Rusin J. I. Poronienie sztuczne i sarno- 
istne, z przedmow, prof. G. A. Bakszta. Tlu- 
maczyl dr. med. B. Przeworski, z 32 rys. 8' 
166. W. 1936. Wyd. Minerwa . . . . 6.50 
Sterling Seweryn dr. prof. GruZIica. Zbior 
prac 1894---1932 z zyciorysem piora prof. dr. 
Stanislawa CiechanowskieJ1:o. 9 tablic. 8' XIV. 
704. I..6di ]934. Komitet Wydawniczy. 
Szepelski Konrad dr. Terapja chor6b z
bow. 
(Metodyka wypelniania prochnicznych ubyt- 
k6w z
bowych). 8 0 113. W. 1934. Dentystycz- 
ne Wiadom. ZwiQzkowe. 
Szulc G. dr. Zaklady higjeny w Europie. 
Sprawozdanie z podr6zy. 8?? 30. W. 1933. Na- 
kladem Lekarzs Wojskowego. 
W,..owski Tadeusz dr. Gruilica g6rnycb 
dr6
 oddechowycb i ucha. Z 61 rys. i 2 barwn. 
tablicami. 8' 82. Wilno 1934. Wilefl. Wojew. 
Tow. PrzeciwgruzIicze. K. s. W. . 3.50 
XXIV. PRZE)n Sf. I HANDEL. 
Bernadzikiewicz Tadeullz. Wyniki bilaos o - 
we a rzeczywiste przedsi
biorlltw panstwo- 
wych w Polsce. 8 0 118. W. 1935. Tow. Wyd. 
Mlodych Prawnikow i Ekon. SkI. K. R. 5.- 
Handel zagraniczny Rzeczypospolitej pol- 
I!Ikiej i W. 11. Gda6ska. Grudzien 1934. 4- 70. 
w. 1934. GI6wny Urz4d Statyst.. . . 8.- 
Informator eksportowy Polskie
e PrzeraJ. 
slu Chemiczne
o. 8 0 40. W. 1934. Wyd. ZwiGJ- 
ku przemyslu Chemiczne
o. . 
I1Iaszkiewicz Zygmunt. Jak prowadZl
 
uproszczonQ ksi
gowo

. Wzory dla handlu 
i przemyslu. 4 0 18. W. 1935. Izba Przemyslo- 
wo-Handlowa. G. W., D. K. P.. . . . 2.- 
Kasprowic7 'lichal". Ksi
gowosc uproszczo- 
na dla drobnych przedsi
biorstw przemystc?" 
v.ych, handlowych i warsztat6w rzemiesl n' - 
czych. 8' 63. Luck 1934.
		

/127_0001.djvu

			. 


NOWA KS142KA 


1
35. Zes
 II. 
Kutten Victor dr. Rok bez kartelu w prze- 
myile ceDlcntowym. 8 0 IX, 89. W. 1936. F. H. 
4.- 
Beglal11cn
cj. handl.u z.
ran!czn'.:go.. 
ior 
pnepisow i informacYJ. WydaDle meoflcJalne 
wg stanu na dzien 10 Stycz. 1935. 8 0 XV, 
344. W. 1935. Izba przemyslowo-Handlowa. 
Br. 19.-, opr. 22.- 
Uproszczona ksi


 ra
huD
owa dla wla- 
weicli nicrnchol11oscl I11lejsklch. Przyklad 
tsiwowania. objasnienia i przepisy prawne. 
W opracowaniu Polskiego Zwi,zku Zrzeszen 
Wlasnosci nieruchomej miejskiej w Polsce 
przy udziale Zwil!zku Ksi
gowych w Polsce. 
,. 86, 128. W. (1935). NakI. Zv.iQzku Ksi
go- 
..,.ch w Polsce. SkI. D. K. P.. . opr. 10.- 
Uf. ROI.KICT
O. I.E
XICTWO. OGROD- 

ICTWO, HODO," I.A, WETERYNARJ..\. 
Barczynski Jozef RoberL Zbior i przecho- 
1II"ywanic iol
dzi. 8 0 28. W. 1934. Instytut Ba- 
dawczy Lasow Pailstwowych w "arszawie. 
Serja C. N. 4. 
Baziak Stanislaw iai. Sprawozdanie z dzia- 
Ialnosci i wynikow doswiadczen polowych kol 
doswiadczalnych ziemi Rawskiej i Lubaczew- 
skiej za rok 1932. 8' 37. Lwow 1934. Nakla- 
clem Komisji wsp6Jpracy w doswiadczalnictwie 
przy N. I. X. G. W. w Pulawach. 
Chmielewski Z. ini. Zarys tcchniki mle- 
czarskiej. Wyd. 6-te z 127 rye. 8 0 VIII, 164. 
W. 1934. Autor. 
Chf'Ziszcz Tadeosz inz. prof. Technologja 

Ina. Przetworstwo produktOw ziemnych, ro- 
	
			

/128_0001.djvu

			128 


NOW A KSl42KA 


i wychow maciory oraz zywienie i wych6w 
prosilJt przy maciorze, z rys. 8?? 34. Krakow 
1934. Krakowska Izba Rolnicza. K. R. -.40 
Szuekin-Krotow WJodzimierz. Normowanie 
paszy dla krow w okresie zimowym. 8?? 14. 
W. 1934. ZwilJzek Rewizyjny Spoldzielni Rol- 
niczycl>. .... . . -.10 
Szuman J. dr. Rocznik hodowcy drobiu, t. 
V. 8?? 256. Poznan 1935. Administracja Rocz- 
nika Hodowcy Drobiu. SkI. K. R. . . 2.- 
Kart. 3.- 
UIgowe ustawy rolnicze. 8?? 184. Krak6w 
1934. SkI. UdziaJowa Spolka Wyd. Podr
czna 
Bibljoteka Prawnika N. 4.. . . . . 2.60 
Zapolski-Downar Henryk. Dubelt6wka sru- 
towa. Nab6j. Strzelanie. Wyd. 2-gie popra- 
wione i uzupeJnione. Z 19 rys. 8?? 94. Nowo- 
grodck 1934. Druk. Wydzialu Powiatowego. 
Zielinski Jan Wiktoryn. Czem, jak i kiedy 
()pryskiwac drzewa owocowe przeciw choro- 
born i szkodnikom. Poradnik techniczny, z 10 
rys. 8?? 42. W. 1935. Nakl. Dwutyg. Ogrodnik. 
SkI". K. R. . . 1.26 
XXVII. VARIA. 
Jesse Edmund. Sztuka wywabiania plam 
z materja16w welnianych, jedwabi6w, p16cien 
i t. p. oraz przedmiotow domowego uzytku. 
8?? 40. Poznan 1934. Wydaw. Wiadomosci Prak- 
tyczne. 
Kalendarz Dziecka i Matki na lata 1935- 
1936. 8?? 350. W. 1935. Bluszcz . . . 3.- 
Kalendarz Informacyjno - Enc)'klopedyczny 
na r. 1935, opracowany przez PolsklJ Agencj
 
Tele{!:raficznlJ. Na POgOtowlC Ratunkowe 
w Warszawie. 8?? XXI, 663. W. 1935. Nakl. 
Pol. Agen. Telegraf.. " opr. 6.- 
18 ohydnych paszkwiI6w na WiIno i WiInian. 
8?? 29. Wilno 1934. Bibljoteczka "WJ6cz
gi", 
N.3. 
Stefanowski B. S. Jak grac w brydza na 
turnieju. 8?? 47. W. 1935. M. Arct . . 2.60 
100 scieg6w sz)'delkowych i ich zastosowa- 


1935. Zesz )'t II. 
--= 
nie. Cz. I. 
cieg! zasadnicze i ozdobne. Opra. 
cowala J. S., z rys. 8?? 32. W. 1935. Tow. WYd 
Bluszcz. G. W. . . . . . . 1.-': 


XXYIII. DZIEI..A POLAK6W I 0 POLSCE 
W J
ZYKACH OBCYCII. 
Bachman Peter prof. Mennoniten in Klein 
Polen, 1784-1934. Gedenkbuch zur Erinne. 
rung an die Einwanderung der Mennoniten 
nach Klein Polen (Galizien) vor 150 Jahren. 
8?? VII, 404 i 12 zal:}cznikow. Lwow 1934. Ver. 
lag del' Lemberger Mennoniten Gemeinde. Gu- 
brynowicz .... . . . 10.- 
Krzemieniecki J. dr. tho Bernardinus GaIlel- 
Ius de Jadra vicarius et officialis Generalis 
Cracoviensis, 1509-1517. 8?? 230. Cracoviae 
1934. Sumptibus propriis. SkI. G. W. . 7.- 
Kwiecinski Bogdan J. L'Aeronautique en 
Pologne avec la preface du prince Janusz Ra- 
dziwiU. LXXII tablic rys. 8?? 122. W. 1935. 
Aeroklub Rzecz. Pol. . . 12.-, opr. 17.- 
J ewak Adam. Le general La Fayette et la 
cause polonaise. Lettres, Discours-Documents. 
8?? XXX, 214. W. 1934. G. W. . . . . 10.- 
Michiels Gommarus P. O. M. Cap. De delictis 
et poenis Commentarius libri V Codicis juris 
Can. 8?? XVII, 358. Lublin 1934. Univ. Catho- 
lica. 
Sjcynskyj Vladimir dr. L'architecture de la 
cathedrale d;J S. Georges a I eopol. 8?? 93 + XXX 
ilustr. Leopoli 1934. 
Wolski Jan. Cu gi estas nul' fabelo? Koope- 
rativa Junular-romnno Esperanta, per la aut
- 
1'0 kompletig-ita eldeno el polaIingvo traduKIs 
kpt. Roman Dl').browski. 8?? 157. W. 1935. Eldo- 
no de Esperanta Eldon-Koopcrativo. Ski. 
D. K. P. . . . . . . . . 3.- 
Zalozeckyj Vladimirus dr. Conspectus hi;t
 
riae artis chistianae antiquae. 8?? 109 + XJ.o.u 
ilustr. Lepoli 1934. Sumpt. Gr. Cath. Acad. 
Theol. 


S K ROT Y W Y D A W COW: 
Akademl_ Umieietno.d - 1\. U. - I\{ Arcl - M. A - Cllkrowski S. _ C. S _ 00"11 K.iqi'