/03_0001.djvu

			-f3qcki 



6troo;vnik jwd jtat}l()?Ultent/ 
&ou;a
 c9/tlkintMlD Zi	
			

/04_0001.djvu

			INFORMAC/E 


Apteka REMEDIUM 
tel. 444 65 45 


Apteka Faron Wladyslm,v 
tel. 44461 13 


Bank Sp6ldzielczy w Lqcku 
tel. 4446021 


"Big-But" bis 
tel. 44462 74 


Gminny Osrodek KultUl}' 
tel. 444 61 69 


Gminna Sp6ldzielnia "Sch" 
tel. 444 60 14 


Komisariat Policji 
tel. 4446007,4445961 


NZOZ Prakt. Lek. Rodzinnego 
Klystyna Piwm,var - Klag 
tel. 444 63 04 


NZOZ Prakt. Lek. Rodzinnego 
Barbara Szczodrowska 
tel. 444 66 66 


Ochotnicza Straz Pozarna 
tel. 444 6055 


Osrodek Pomoc.v Spolecznej 
tel. 444 60 82 


4 


Parafta Rzymsko-Katolicka 
tel. 444 6029 


Podstacja Pogotowia Ratunkowego 
tel. 444 59 64 


Punkt Informaeji TUlystycznej 
"Restauracja pod Jabloniq" 
tel. 44453 75 


Towarz.}'stwo Mi/osnik6w 
Zinni Lqckiej 
tel. 44461 01 


Urzqd Gminy Lqcko 
tel. 4446063 


Urzqd POCZUJ1;vy 
tel. 444 60 49 


Zesp61 Szkolno - Gimnazjalny 
tel. 4446011, 44461 17 


Zesp61 Szk61 im. 5u,: Kingi 
tel. 444 6023, 444 68 94 


"Zyndram" Klub Sportow,V 
tel. 44461 15 


Zaklad Gospodarki Komunalnej 
tel. 444 55 58
		

/05_0001.djvu

			OD REDAKCII 


Drodzy czytelnicy 


Oddajemy w Wasze rfce drugi maner ALMANACHU l4CKIEGO. Zdajemy 
sobie sprawf, ie pierwszy numer nie byl doskonaly, ale mamy nadzie}f, ie kaidy 
nastfpny bfdzie lepszy, ciekmvsz)
, mniej bfdzie w nim blfdow i niedociqgnif c . 
Wszelkie poczqtki sq trudne, peine niespodzianek i trudnych do prze'tvidzenia sytuacji 
tym bardziej, ie pierwszy moner robilo grono zapaleficow, dla ktOf}'ch bylo to lV iyciu 
pienvsze tak li'ielkie przedsipvzifcie wydmi'nicze. Opinie 0 pienvszym nwnerze 
HI przewaiajqcej wifkszosci byly pozytywne. ",
vdawnictwo takie jest bardzo 
potrzebne i dobrze, ie TMZL podjflo sif takiej iniejatYH'y - takie byly przewainie 
opinie. Dla Towarz)'sf1.t'a Milosnikow Zinni Lqckiej, ktore patronuje temu 
wydawnicf1.vu, wszystkie opinie sq bardzo waine i stanowiq wainy przycz)'nek dla 
wizerunku Almanachu w przyszloSci. Opinie czytelnikow to tei wainy aspekt 
dopingujqcy Redakcjf Almanachu do dalszej wytrwalej i rzetelnej pracy przy 
wydawaniu kolejnych numerow pisma, ktore powstaje ogromnym wysilkiem kilku 
osob; wszelka pomoc, nawet tylko w fonnie opinii jest potrzebna. Redakcja 
Almanachu zwraca sif z prosbq do czytelnikow, aby aktywnie wlqczali sif 
w ksztaltowanie wizerunku pisma; czekamy na listy, polemiki, podpowiedzi, rady 
dotyczqce tematow ukazujqcych sif w Almanachu. Czekamy tei na tych czytelnikow 
w siedzibie Towarzystwa, ktorzy chcq pokazac, bqdi przekazac ciekawe dokumenty, 
fotografie dotyczqee historii naszego regionu, swoich rodzin i przodkow. Zachfcamy 
do zajrzenia w sZI(/lady dziadkow, gdzie moina znaleic prawdziwe skarby, ktore 
warto pokazac. Piszcie tei Drodzy Czytelniey historie swoich rodow, odnvarzajcie 
drzewa genealogiczne, zachowacie w ten sposob tradyejf, ktora bez tego wsz)'stkiego 
zginie. Wszystko co wiqie sif z naszq kulturq materialnq i duchowq jest warte 
zachowania dla przyszlych pokolel1 - to nasz obowiqzek! Liczymy wifC na szerokq 
i owocnq wspolpracf ze wszystkimi, ktorym zaleiy na zachowaniu naszego 
dziedzicf1.t.a kulturowego i narodowego. Onvieramy tei lamy naszego pisma dla 
mlodych poetow i prozaikOw, mmny nadzie}f, ie prz)jmq ieh Pmlsf1.vo cieplo 
i serdecznie. Nie zapominamy 0 nvorcach ludowych z naszego regionu. Onvieramy 
lV tym numerze nowe rozdzialy: .5lady historii, notatki biograficzne. Autorem notatki 
biograficznej 0 ini. Jozefie Soboleh'skim i .5ladami historii (0 powstmicach 
styczniowych 1863 roku) jest uczel1 - II klasy gimnazjum Mateusz Dlugosz, 
zapalony poszukiwacz i szperacz historii 0 Lqcku i jego dawno iyjqcych 
mieszkmicach. Czekamy na dalszych tego rodzaju zapalelicow i niezmiemie cieszy 
nas fakt, iejednego jui mamy. 
Pozostajq rozdzialy: zatrzymane w kadrze, slowniczek gwary lqckiej - suplement do 
ktorego slowka oprocz Andrzeja Urbm1ca dostarczyla takie Krystyna Gromala 
Z Zarzecza, notatki 0 stowarzyszeniach i rozpocZfte artykuly, oproez "Stroju 
IUdowego z okolic Lqcka i Jazowska od XVII XX wieku" Marii Kurzeji - Swiqtek, 
ktora nie nadeslala w odpowiednim terminie cz. II giej, zostala pomieszczona tylko 
bibliografia do eZfsci pierwszej. 


5
		

/06_0001.djvu

			Region nasz Ziemia Lqcka ma bogatq historif i tradycje, wyszlo stqd wielu wybitnych, 
mfznych i ciekawych postaci jest wifc 0 czym pisa(' w nastfpnych numerach 
Almanachu. 
Redakcja Almanachu informuje Szanmvnych czytelnik6.v, iz autorzy artykuI6??' 
zamieszczanych w nasz.vm pismie nie pobierajq honorari6w. Almanach Lqcki 
wydawany jest spolecznym wysilkiem autor6w i redakcji oraz prywatnych 
darczync6w, srodk6w wlasnych TMZL i Starostwo Powiatowe w Nowym Sqczu. 


Jadwiga JastrZfbska - redaktor 


6
		

/07_0001.djvu

			Boles/aw Faron 


Powrot do korzeni 


Ludwik - fotograf (cz. II) 


" W tym miejscu pisze Ludwik prawie z koniecznosci wypada mi sif cofnqc 
o rok, tj. do roku 1917. kiedy mialem 10 lat i w tym roku mialem sZczf,scie 
przystqpienia do pierwszej Komunii sw. OczywiScie, po prawie calomiesifcznym 
przygotowaniu wraz z innymi przez owczesnego proboszcza Szymona Piszczkiewicza 
(0 rOli'tle 30 lat starszego ode mnie) ". 
Ten wazny w zyciu dziecka moment daje mu okazj
 do przypomnienia 
sylwetki proboszcza Szymona Piszczkiewicza. Spoczywa on na cmentarzu 
w Czamym Potoku, zmarl w 1935 roku. Wiele 0 jego zaslugach jako duszpasterza 
slyszalem rowniez od mojej matki. Ludwik wspomina 0 jego wieloletniej posludze 
w parafii, 0 ogromnej pracowitosci, bardzo solidnym spelnianiu obowi,!:zkow 
kaplanskich. 
Szczegolowo opisuje swoje przezycia podczas pierwszej Komunii sw. 
On Sw. Sakrament przyj,!:l jak zanotowal w zakrystii, a nie w kosciele, 0 czym 
go ksi,!:dz poinformowal wczeS'niej, ze odb
dzie si
 to z powodu w'!:tlego zdrowia! 
Dzialo si
 to w Zielone Swi
ta, w odswi
tnie umajonej drewnianej swi'!:tyni. 
Po powrocie do domu codzienne obowi,!:zki, pasienie dwoch krow w sadzie. Ludwik 
komentuje: ,,0 jakichS tam ceremoniach i gOScinach urzqdzanych z racji tej 
uroczystosci nikomu ani sif przysnilo, tym bardziej dlatego, ie tylu ojcow i brad 
przelewalo krew za zaborczq spra1A.'f na roinych frontach. W dodatku jui wtedy 
wiadomo bylo 0 smierci bardzo wielu ojcow i braci, w dalekich nieznanych stronach. " 
Jest Ludwik znakomitym obserwatorem zjawisk przyrody, charakteryzuje 
poszczegolne pory roku. Oto probki tych spostrzezeti: "Wiosna w tym roku byla 
bardzo wczesna i ciepla. wifc wszystka roslinnosc rozwijala sif i rosla prawie 
w oczach. ['..J Po pelnej Szczfscia wim,'nie nasfalo bardzo mokre lato. W czasie inhv 
padal)' ulewne deszcze, utrudniajqce prace iniwne w 80%. Kolo Gorlic wielkie 
oberwanie chmur znioslo z powierzchni ziemi wszystko, co uroslo w czasie tej pifknej 
wiosny. [...J W jesieni tegoi roku spadl bardzo lvczesnie snieg [...]. " 
Waznym momentem w zyciu chlopca byl powrot ojca z pierwszej wojny 
swiatowej. Mialo to miejsce w sierpniu 1918 roku. Po powrocie zaj'J:! si
 on likwidacj,!: 
zaniedban w gospodarstwie, ktore powstaly podczas jego nieobecnosci, a wi
c musial 
"dachy na niektorych budach reperowac, w stajniach podlogi uzupelniac. itd. ". Wraz 
z ojcem wrocil z wojska jego s,!:siad Michal Rostocki. Ten fakt b
dzie mial znaczenie 
jak si
 oka.ze dla dalszej edukacji Ludwika, jego samoksztalcenia, gdyz: jak juz: 
wczesniej wspomnialem do szkoly nie zostal przyj
ty. Rostocki mianowicie 
skierowal jednego ze swoich synow Janka na edukacj
 do siedmioklasowej szkoly do 
L,!:cka z nadziej,!:, ze ten b
dzie kontynuowal nauk
 w seminarium duchownym 
w Tamowie i zostanie ksi
dzem. Nic z tego jednak nie wysz}o. J an Rostocki skoticzyl 


7
		

/08_0001.djvu

			gimnazjum w Nowym S'!:czu, polonistyk
 na Uniwersytecie Jagiellonskim i zostal 
nauczycielem j
zyka polskiego najpierw w Chelmie Lubelskim, poiniej, po wojnie 
w L,!:cku, gdzie zalozyl prywatne gimnazjum, potem w Szydlowcu kolo Radomia. 
" W czasie jego nauki w Lqcku - pisze Ludwik - to ja bardzo duio przy nim 
skorzystalem pod wzgl
dem oswiaty, bo mi ch
tnie pOZyczal ksiqiki, na jakich si
 
uczyl. Najbardziej podobaly mi si
 ksiqiki z zakresu j
zyka polski ego, geografii, 
historii i j
zyka laciliskiego. r..] Choe do szkoly, co prawda, nie chodzilem, to i tak 
troch
 gimnazjalnej nauki liznqlem. Cz
sto bywalo i tak, ie ten Rostocki mial 
porzqdny atlas geograficzn)
 zapoznalem si
 zplaniglobami, ktore widujqc w szkole, 
ogromnie mnie interesowaly, ale za bardzo nie smialem pytae. " 
Idzie tu oczywiscie 0 jakies krotkie pobyty w szkole moze przy okazji zebran, 
ktore tam si
 odbywaly, na ktore zapewne zachodzil z oj cern. Przyznae musz
, ze te 
informacje Ludwika 0 jego pasji poznawania swiata mog,!: imponowae, jego 
zachlannose na zdobywanie wiedzy. Trudno zrozumiee, ze dziecko z tak,!: pasj,!: 
poznawcz,!:, mimo chorowitosci, nie moglo pobierae normalnej nauki w szkole. 
Obszemy fragment pami
tnika Ludwika poswi
cony jest rodzicom, 
przodkom i krewnym. Szczegolow tu sporo. Przypomnijmy niektore. N ajpierw ojciec 
Sebastian. "Ten moj ojciec pochodzil ze srednio zamoinej, dobrej idose licznej 
rodziny we wsi Mlynczyska, naleiqcej do bylego powiatu limanowskiego. Jego ojciec, 
czyli moj dziadek imieniem Jan, byl za czasow niechlubnej pwiszczyzny dzieriawcq 
calej tej zagrody zwanej dawniej Dominowkq, obok przysiolka i obecnego przystanku 
PKS Ba16wka. Po krotkiej edukacji szkolnej podjql ojciec prac
 przy budowie linii 
kolejowej na trasie Limanowa - Nowy Sqcz we wsi Pisarzowa i M
cina, potem wojsko 
austriackie, stacjonowal w Krakowie. Matka ojca pochodzila z Czarnego Potoka, 
z przysiolka zwanego Karczmq. Ojciec mial osmiu braci i dwie siostf): " Ludwik dose 
szczegolowo charakteryzuje ich 10sy i swoj do nich stosunek. 
Sporo miejsca poswi
ca swojej matce, a zwlaszcza jej - jak powiada - 
"roinym przykrym i ci
ikim niedomaganiom". Zmarla w wieku 52 lat. Urodzila si
 
w Czarnym Potoku, w przysiolku Moczarski, w rodzinie Tomczykow. Do dzisiaj 
mieszkaj,!: tam jej potomkowie, a Adam Tomczyk, po nowos,!:deckim epizodzie 
w swoim zyciu, pobudowal nowy dom i wrocil na wid. Charakteryzuje matk
 jako 
bardzo pracowit'!:, "zamilowanq do zgody". Wspomina jej dziecinstwo. Wczesnie 
podj
la prac
 jako sluz,!:ca, najpierw w Kiczni u dwoch gospodarzy: Jurkowskiego, 
zwanego wtedy "Jamiork,!:" i bogatego Kurzei, zas w wieku 20 lat u Sopaty w Czerncu 
kolo L,!:cka. Jej ojciec zmarl8 grudnia 1893 roku. Rodzice Ludwika pobrali si
 w 1834 
roku. Rodzenstwo, bracia: Piotrek (1896), Michal (1897), Jan, Jozef, Anna, Jakub 
i Roza. Ich dat urodzenia nie pami
ta. Zmarli wnet po urodzeniu. Najmlodszy brat 
Wladyslaw przezyl. Relacjonuje ci
zk,!: prac
 matki w domu przy nadw'!:tlonym na 
sluzbach zdrowiu. . 
Sluzba. Sluz,!:cy. Slowa te prawie nieobecne we wspolczesnej polszczyinie, 
w pami
tniku Ludwika pojawiaj,!: si
 raz po raz, s,!:jakby slowem kluczem, ktore musi 
bye wzi
te pod uwag
 przy interpretacji tego tekstu. Dotycz,!: one prawie wszystkich 
krewnych pami
tnikarza, mocno tez wryly si
 w jego zyciorys. Stalo si
 to tuz po 
smierci matki. Dluga jest tel: lista gospodarzy, u ktorych t
 sluzb
 odbywal, rozne, 
bardzo rozne doswiadczenia. I tu okazuje si
 Ludwik znakomitym obserwatorem 


8
		

/09_0001.djvu

			zycia innych ludzi, swietnym psychologiem, wrazliwym na interpersonalne relacje, 
na stosunek gospodarzy do niego - "sluiqcego". Mamy tu cal,!: galeri
 postaci, 
najpierw gospodarz Lacny we wsi Wolaki Lqckie, poiniej - pisze - "podjqlem sluibf 
prz)' obsludze i pasieniu trojga bydla" w Zagorzynie, z kolei u krewnych tych 
gospodarzy, "kt6rych bardzo milo wspominam, z tej samej wsi. " 
Postanowil jednak zmienie prac
, by bye blizej domu rodzinnego. 
"Ten nowy m6j chlebodm..'ca, Piotr Lfkawski interesowal sif w znacznej 
mierze takie politycznymi sprawami i to calkowicie chlopskimi. Prenumerowal prasf 
takq, jak "Piast", "Zielon)' Sztandar" i inne, kt6rych tytuly jui dawno zapomnialem 
[oo.]." Pod koniec roku po namowach podejmuje prac
 u Jana Gorskiego, sqsiada 
4kawskich, na tzw. Dolinie. Zaluje. Jedynie z synami gospodarza Jozkiem 
i Wojtkiem uklada mu si
 dobrze. Najwyzej ceni i najcieplej wspomina mlodszego od 
siebie 0 30 lat syna Franciszki (Franciszka Pulita), z kolei wraca do L
kawskiego, tym 
razem na 61at. 
Mamy we wspomnieniach Ludwika rowniez refleksje z czasow wojny 
i okupacji. Pisze m. in.: "Po wkroczeniu hitlerowc6w od strony czechoslowackiej 
zapanowala wsr6d ludno1ci c)'wilnej okropna panika, gdyi w razie najmniejszego 
objawu oporu grozila kara smierci natychmiastowej. Przeraieni do ostatnich granic 
uciekali masowo od dom6w
 od rodzin, od roboty w polu, bez ladu i skladu, prawie nie 
wiedzqc, w kt6rq stronf sif puscic. Wskutek takiego balaganu bardzo wielu ludzi 
pogubilo swoich najbliiszych [oo. ] 
lakmi za p6ino i nieskladnie byla zorganizovvana mobilizacja. Listonosze 
z trudem mogli nadqiyc z dorfczeniem wezwan [.oo]. Za parf tygodni dowiedzielismy 
sif, ie od wschodniej strony wkraczalo wojsko rosyjskie z rozkazu Stalina". 
Ludwik w swoich wspomnieniach charakteryzuje zycie pod okupacj,!: 
hitlerowsk q w tej niewielkiej wsi na pograniczu powiatow nowos,!:deckiego 
i limanowskiego. Przypomina kontyngenty, a wi
c obowi??kowe oddawanie zboza 
i zywca, kwaterowanie ludzi wysiedlonych z terenow zaj
tych przez Niemcow, 
wywozki na przymusowe roboty do Niemiec, zamiany ulicy Jagiellonskiej w Nowym 
S'!:czu na Hauptstrasse, powstanie Arbeitzamtu (U rzqd Pracy), itp. 
Spory fragment swojej relacji poswi
ca eksterminacji Zydow: likwidacji ich 
sklepow, oznakowaniu gwiazd q syjonistyczo,!:, zap
dzaniu do ci
zkich rob6t, gettom 
i.totalnej likwidacji: "Z miasta Starego Sqcza w jeden poranek spfdzono wszystkich 
Zyd6w z ionami i dzieemi w zagajnik kolo Popradu, kazano im wykopac ogromny d61, 
a potem po jednym rozstrzeliwali strzalami w tyl glow)'. Do zagrzebania ich wzifli 
Niemcy junak6w z I H P". Wymienia ofi ary wojny i terroru hitlerowskiego z Czamego 
Potoka: Karola Patozznego i jego syna Jana, zamordowanych przez gestapo 
w okolicach Tarnowa za przechowywanie partyzantow, cztery ofiary wojny; 

alentego L

awskiego, Michala Chrzanowskiego, Wladyslawa Rostockiego 
I Rychleca ze Swiercza. Wspomina 0 dzialaj,!:cych na tych terenach Batalionach 
Chlopskich, z ktorymi wspolpracowal po powrocie z Niemiec jego chlebodawca 
L
kawski. 
"Prawie przed samym przyjazdem Lfkawskiego w 1941 roku zJechala sif 
cala falanga zbir6w hitlerowskich z ich przyw6dcq a zarazem katem calego regionu 
sqdeckiego Hamanem i ich niecnym pomocnikiem G6rkq z Nowego Sqcza. Wpadli 


9
		

/10_0001.djvu

			najpierw na plebani
, chcqc porwae owczesnego proboszcza ks. Franciszka Dyd
, ale 
nie udalo si
 im go ujqc<, bo umknql nieznanym im wyjfciem. Rozwfcieczeni tym j
li 
odgrazae si
, ze cala wid b
dzie spalona a ludzie rozstrzelani. " 
Ks. Dyda unikn,!:l smierci. Cal,!: okupacj
 ukrywal si
 u zaufanych gospodarzy 
w parafii, w styczniu 1945 roku podj,!:l ponownie obowi,!:zki duszpasterza. Niemcy 
pomscili jego ucieczk
. Zamordowali wikarego ks. Tomasza Lesniaka ze Stronia, 
maltretowali gospodyni
 Roz
 Tworzydlo, przesluchiwali sluzb
 koscieln,!: 
i niektorych gospodarzy. Pacyfikacji wsi na szcz
scie nie dokonali. 
" W roku ]944 - wspomina Ludwik - gdy na wiadomose 0 zblizaniu si
 od 
wschodu frontu rosyjskiego, rozpocz
li Niemcy prawie na gwalt kopanie okopow 
i robienie bunkrow kolo wazniejszych, choe mOGno przez nich zniszczonych drog. r..] 
Roboty te trwaly mniej wi
cej od lipca do listopada bez wzgl
du na stan pogody roo] 
Takze i mnie wypadlo niejednokrotnie bye przy takiej robocie w Podegrodziu 
i Naszacowicach, dokqd dowozono ludzi samochodami ci
zarowymi. " 
Pisze 0 pacyfikacji Ochotnicy: "W roku 1944 przed swi
tami Bozego 
Narodzenia zwalila si
 znaczna kupa okrutnych zbir6w do Ochotnicy w odwecie za 
jakqs dzialalnose partyzanckq. Okrutnie si
 z ludnofciq cywilnq rozprawiali, palqc 
domostwa, rozstrzeliwujqc niewinnych ludzi, a niektorych zywcem w ogien rzucali. " 
Duzo miejsca poswi
ca wyzwoleniu Nowego S'!:cza i okolic spod okupacji 
hitlerowskiej. Przypomina glosne wowczas fakty, jak wysadzenie zarnku w Nowym 
S'!:czu (" w wysadzonym zamku zgin
lo 70 wyzszych of ice row niemieckich "), 
niszczenie mostow przez wycofuj,!:ce si
 wojska niemieckie w Nowym S,!:czu, 
Maszkowicach, L,!:cku i Zagorzynie, naloty radzieckich samolotow na pozycje 
niemieckie, podpalanie przez uciekaj,!:cych Niemcow wsi Maszkowice, Zawodzie, 
Czemica, Zabrzezy, ofensyw
 wojsk radzieckich. A po wojnie pisze 0 aresztowa- 
niach bylych zolnierzy AK, wywozkach na Sybir, 0 dzialaniach Ukrainskiej 
Powstanczej Armii na poludniowo-wschodnich kra6cach PoI ski, 0 powstaniu Urz
du 
Bezpiecze6stwa Publicznego i Korpusu Bezpieczenstwa Wewn
trznego. 
Wraca do wspomnien osobistych. Od gospodarza L
kowskiego 
przeprowadzil si
 do pracy na plebani na proSb
 ks. Franciszka Dydy. Sporo miejsca 
poswi
ca powrotowi brata Wladyslawa w 1946 roku z Niemiec. Pisze 0 parcelacji 
gruntow dworskich wsrod dawnej sluzby oraz 0 tym, ze Wladyslaw zostal zarz,!:dq 
tzw. Resztowki, czyli gruntow, jakie Urz'!:d Ziemski przekazal Gminnej Spoldzielni 
Samopomoc Chlopska w L,!:cku. Zatrudnil tam tel: Ludwika. 
" W czasie naszego pobytu na tej Resztowce nadarzyla mi si
 kilkakrotnie 
okazja zwiedzenia Krakowa, a to dzi
ki najpierw Bogu, a potem bardzo Zyczliwym 
i nie zazdrosnym ludziom z Krakowa, tj. sp. Sloneckim i pani laninie Rutkowskiej i jej 
synowi lackowi, kt6ry mnie prowadzil po najwazniejszych zabytkach przeszlofci. 
Zresztq to i mnie bylo dawno wiadomo, Jakie zabytki i pamiqtki znajdujq si
 
w Krakowie. " 
Znajdujemy tutaj szczegolowe opisy zwiedzanych zak'!:tkow podwawelskiego 
grodu, podrozy tramwajem od Bramy Florian.skiej, przez Rynek, pod Wawel, gdzie 
zwiedza komnaty i katedr
, robi,!: na nim wrazenie sarkofagi krolow: krolowej J adwigi, 
krola Wladyslawa Lokietka, Kazimierza Wielkiego, grobowce Zygmunta Starego 
i Zygmunta Augusta. Odwiedza koscioly sw. Andrzeja, Piotra i Pawla na ul. Grodzkiej 


10
		

/11_0001.djvu

			1 sw. Wojciecha oraz kosciol Mariacki w Rynku Glownym. Zaluje, ze me magI 
zobaczyc oltarza Wita Stwosza, ktory w tym czasie byl rozebrany do konserwacji, ktor'!: 
kierowal Marian Slonecki, umozliwiaj,!:cy rou zwiedzanie Krakowa. Dzi
ki niemu tel. 
zobaczyl rzeiby z Wielkiego Oltarza w pracowni. 
Zwiedzil Sukiennice, Bram
 Floriansk,!:, Dom Towarowy, koscioly sw. Anny, 
Franciszkanow przy placu Wszystkich Swi
tych. ',' Wielkq mojq uwag
 - notuje _ 
zwrocil pi
kny i duiy obraz Matki Boskiej Bolesnej w tymie kosciele. Jakie, 
ialowalem, ie nie posiadalem wtedy moiliwego aparatu fotograficznego, bo takie 
mnostwo rzeczy wartych uwiecznienia widzialo si
 na kaidym kroku. Jui wtedy 
umialem troch
 robie zdj
cia, ale trudnose w nabyciu sprz
tufotograficznego na razie 
udaremnila moje marzenie, ktore jednak urzeczywistnilo sif! w poiniejszych latach ku 
mojemu zadowoleniu. " 
PodrMy w zyciu tego skromnego czlowieka bylo wi
cej. Odwiedzil 
Oswi
cim. 
"To miejsce - jak pisze - koszmarnego torturowania i usmiercania w przeokropny 
sposob wielu tysi
c)' ludzi roznej narodowosci i rasy", w drodze powrotnej zawadzil 
o Nowq Hutt( i jeszcze raz 0 Krakow. Czterokrotnie byl w Zakopanem. Najpierw 
w zimie, gdzie ogl,!:dal skoki, podczas ktorych doszlo do srnie11elnego wypadku 
zawodnika. Innym razem odbyl wt(drowk
 od Lysej Polany do Morskiego Oka, 
Czarnego Stawu. Jest dobrym obserwatorem przyrody. "Jak wspaniale wyglqda 
przed nami tafla Morskiego Oka i tuz przed nami Czarny Staw ze swojq okropnq 
glf!bokosciq, jak mi 0 tym niejedni mowili, ktorym ta cZf!se Tatr nie jest dziwna. " Byl 
tez we wsi polemkowskiej Milik kolo Muszyny, odwiedziJ Krynic
. 
Ostatnie karty wspomnien Ludwika Talarczyka stajq sit( coraz bardziej smutne, 
mamy tu informacje 0 pogarszaj,!:cym sit( zdrowiu, rodzinie jego brata, 0 bratankach, 
z ktorymi ma dobry kontakt: "KOllcZY si
 jui ten 1993 rok, a??' slad za nim kOllcZq si
 
wspomnienia Z przeszlosci, a jeszcze bardziej kOllcZY mi si
 zdolno.sc jakiego takiego 
uloienia pism. ieby nie zraiac nikogo do czytania". Pisze 0 swoich nieszczt(sciach, 
o najechaniu przez samochod i uszkodzeniu kr
goslupa, 0 wszczepieniu rozrusznika 
serca w dniu 1. czerwca 1984 roku przez doktora Michala Curyl
 przy asyscie doktora 
Janusza Kutyby. 
Mowi 0 pierwszych udogodnieniach w zyciu wsi, jakie obserwuje po drugiej 
wojnie swiatowej, a mianowicie: 0 post
pie w dziedzinie motoryzacji (traktory), 
elektryfikacji wsi, remoncie drogi, zalaniu jej asfaltem, co ulatwia komunikacj
 
samochodow,!:, transport owocow, dow6z material6w i nawozow sztucznych, 
uruchomienie linii autobusowej z Nowego S'!:cza do Czamego Potoka, Szczereza, 
zainstalowanie linii telefonicznej, itp..,Za te wszystkie w/w udogodnienia - pisze 
Ludwik - (co odnotowujf! z pewnym zaienmvaniem) naszej \-vsi, a takie w znncznej 
mierze i w wielu dziedzinach i)'cia wielu innym z okoliczn}'ch wsi oraz za pomoc 
w realizowaniu wielu przedsi
wzi
c naleiy sif! od wszystkich z calej wsi ogrom 
wdzi
cznoSci najpierw Bogu, a po nim naszemu sqsiadowi (pod wzgl
dem sadu), 
bylemu dlugoletniemu poslowi do Sejmu, dobremu czlowiekowi, wzorowemu 
gospodarzowi, przykladnemu sadownikowi Stanislawowi Faronowi, a w znacznej 
mierze tei jego starszemu bratu bylemu Ministrowi Oswiaty i VVYchowania 
Boleslawowi F aronowi. " 


II
		

/12_0001.djvu

			o ile pisz,!:cy te slowa moze w calej rozci,!:glosci zgodzic si
 z wysok,!: ocen,!: 
roli brata dla rozwoju cywilizacyjnego Czarnego Potoka, to je go rola w tej mierze jest 
zapewne znacznie mniejsza niz to napisal pami
tnikarz. 
"Mimo tych w/w ulepszen w przerai.nych dziedzinach gospodarki - pisze - 
moje zdrowie w tak painym wieku nie ulega poprawie i trzebajui. niezadlugo opuicic 
to wszystko, chocby bylo najlepsze i najdogodniejsze i usuwa(
 sif spod nag mlodszym, 
silniejszym i mqdrzejszym i lepiej uzdolnionym. " 
Coz moze napisac na koniec sprawozdawca tych wspomnien. Otoz, szlo tutaj 
przede wszystkim 0 oddanie ich atmosfery, postawy pami
tnikarza, swoistego stylu. 
St,!:d raz po raz cytaty, przytoczenia doslowne jego spostrzezen, s,!:dow i przezyc. 
Wspomnienia Ludwika Talarczyka niejednokrotnie zaskakuj,!: ich czytelnika. Cz
sto 
wywoluj,!: pytania, sk,!:d u ich autora, ktory nigdy nie ukonczyl zadnej szkoly, ktory byl 
autentycznym samoukiem, tyle sprawnosci j
zykowej, tyle interesuj,!:cych 
obserwacji, tyle ciekawosci swiata. W tym zyciorysie prostego chlopa, wywodz,!:cego 
si
 z ubogiej rodziny, ktory od dziecinstwa zaznal smaku ci
zkiej pracy, odbija si
 jak 
w soczewce nie tylko zycie Czamego Potoka ale i okolic L,!:cka na przestrzeniu 
ostatnich kilkudziesi
ciu lat. Sadz
 wi
c, ze byla to wystarczaj,!:ca przeslanka, by go, 
choc w maksymalnym skrocie, przy blizyc czytelnikom "Almanachu L'!:ckiego". 


12
		

/13_0001.djvu

			Z naszej najnowszej historii 
Eugeniusz Piksa 
Andrzej Urbaniec 


Poczqtki konspiracji w Lqcku 


Przygotowuj,!:c si
 do ewentualnej wojny z Niemcami, wladze przedwojennej 
Polskijuz w 1934 roku zacz
ly tworzyc konspiracyjn,!: organizacj
 pod kryptonimem 
Komitet Siedmiu - K.7. Informacje na ten temat znajduj,!: si
 w wielu irodlach. W 
ksi,!:zce Wiktora Tomira Drymmera pt." W Sluzbie Polsce"- Warszawska Oficyna 
Gryf Instytut Historii PAN z 1998 r na str. 164 czytamy: 
" ...Oddzial II Sztabu G16wnego postanowil rozpoczqe prace przygotowawcze na 
terenie Niemiec i Czechoslowacji celem zbadania gruntu pod zorganizowanie akcji 
dywersyjnej. Powolano w tym celu Ekspozyturf Oddzialu II w Warszawie, dajqc jej 
nazwf Ekspozytura 2. ... w nastfpnych rozmowach ustalilismy, ie trzeba utworzye 
kierownictwo nadrZfdne, skladajqce sif Z oficerow Oddzialu II i urZfdnikow MSZ. 
Zaproponowalem nazwf tej organizacji ... Komitet Siedmiu K. 7. 
... Werbunek do K. 7. byl przeprowadzany wsrod mlodzieiy polskiej w Czechoslowacji, 
Spiszu, Orawie Zaolziu, Gornym 5lqsku, Prusach Wschodnich. Mlodziei 
zwerbowana szkolona byla na terenie Polski. 
Kladlismy nacisk, ie ich wystqpienie nastqpi dopiero w czasie wojny i na wyrainy 
rozkaz. " 
Na pocz'!:tku 1939 r. groiba wojny z Niemcami byla juz bardzo realna, 
przyst'lPiono wi
c do tworzenia konkretnych grup dywersyjnych wzdluz granicy 
zachodniej i poludniowej Polski. 
Oto co na ten temat pisze Waclaw Sznee w pracy pt." S,!:decczyzna we 
wrzesniu 1939 r." rozdz. III str. 253 w ksi,!:zce p.t. "Okupacja w S,!:decczyinie" praca 
zbiorowa Warszawa 1979 r. Min. Sprawiedliwosci Gl. Komisja Badania Zbrodni 
Hitler. w Polsce.: 
"... Polski plan obronny przewidywal wycofanie sif wojsk polskich pod naporem 
nieprzyjaciela Z pewnych rejonow kraju. Na opuszczonych terenach mial:y pozostae 
specjalne grupy, aby prowadzie dzialalnose dywersyjnq na tylach wojsk niemieckich. 
W 1934 r. zostala utworzona Ekspozytura nr 2 Oddzialu II Sztabu Glownego WP. Do 
zadan tej komorki naleialo przygotowanie dzialan dywersyjnych na terenie 
nieprzyjaciela, w krajach neutralnych oraz na terenie wlasnego kraju, ktore w wyniku 
dzialan wojennych zostal:yby zajfte przez wroga. 
Wiosnq 1939 r. przystqpiono do tworzenia grup dywersyjnych wzdlui granic 
polsko niemieckiej i polsko slowackiej. Wiadomo, ie tworzono rowniei takie grupy 
11;a Bialostocczyinie, na polnocnym Mazowszu, na Pomorzu, w Wielkopolsce, na 
Slqsku, na Podhalu i na Sqdecczyinie... 
Pracf w terenie, przy organizowaniu grup, prowadzili oficerowie Strazy Granicznej i 
Korpusu Ochrony Pogranicza... Naczelnq zasadq kisle przestrzeganq bylo 
werbowanie na czlonkow grup wylqcznie ludzi, ktorzy wyroiniali sif dzialalnosciq 
spoleczno-politycznq w okresie mifdzywojennym, mieli bowiem iye w warunkach 
okupacyjnych legalnie, nie wyroiniajqc sif na tle niezaangaiowanego srodowiska. 


13
		

/14_0001.djvu

			Zasada ta nie dotyczyla kiemwnicnva, ktore mialo zejsc do podziemia... Liczebnosc 
grup nie byla jednakotva. Zasadniczo byly to "trojki" i "piqtki ", jednak zdarzaly si
 
grupy liczniejsze. 
Na terenie DOK V przygotowaniami w zakresie nvorzenia sieci dywersji 
pozafrontowej kierowal major rez. K. Kierzkowski, ktory stal na czele kierownicnva 
Okn/gowego Dywersji Pozafrontowej. Oprocz niego w sklad kierownicnva 
wchodzili :kpt. rez. R. Margosz. kpt. rez. St. Wizneroraz kpt.rez. P. Chan. 
...Na terenie Sqdecczyzny przystqpiono do organizowania grup dywersyjnych wiosnq 
1939,: 
Na terenie Lqcka i Piwnicznej grupy dywersyjne organizowalo dwoch oficerow WP. 
major i kapitan, ktorzy przebywali na tym terenie dwukrotnie, raz w polowie lipca, 
drugi razjui po cywilnemu w polowie sierpnia. W sklad grupy unvorzonej na terenie 
Lqcka wchodzili m. in.: Jan Stanisz, Michal Piksa, Jan Slowik, Augustyn Franczyk, 
Grzegorz Wiatr. Kierownikiem grupy byl Michal Piksa. 
Otrzymalon od wspomnianych oficerow znak rozpoznawczy. Byl to kawalek cienkiej 
bibulki 0 wymagany. 1,5x1,5cm z odciskiem okrqglej piecz
ci: D-nvo Korpusu 
Ochrony Pogranicza z or/em w .5rodku. 
Oficerowie ... dostarczyli takie brml, ktora zostala zmagazynowana u Jana Slowika 
na Obidzy. 
...Nie wiadomo. czy bron miala stanowicwyposaienie wylqcznie grupy z Lqcka, czy 
takie grupy z Piwnicznej , ktorq tworzyli Jan Bogucki, Tyrchan i Libel: 
... Dzialalnosc grup dywers)jnych trwala do trzeciej dekady wrZeSnia, kiedy to 
dzialalnosc ich zostala zawieszona. Grupyprzestawi(y si
 na dzialalnolc przerzutowq 
przez granic
 i tworzenie ruchu oporu. " 
Innym zrodlem, potwierdzaj,!:cym wyzej podane fakty jest ksi,!:zka Romana 
Zaziemskiego p.t." 1 Pulk Strzelcow Podhalanskich 1918 1939" S,!:decka Oficyna 
Wydawnicza 1991, rozdz. X str.69: 
"Formacjq 0 znaczeniu specjalnym, nvorzonq na zasadach konspiraLji, byly Zespoly 
Dytversji Pozafrantowej, przewidziane do dzialmi na tylach wraga.Organizowalije 
oficerowie Oddzialu II Sztabu G16wnego Wp, przy wspoludziale oficera 
illformacyjnego pulku oraz starastow i prezydentow miast. ZDP powolywano 
w miejscowo.5ciach leiqcych obok wainiejszych szlakott, komlmikaC}jn)'ch i obie- 
ktow 0 wi
kszym znaczeniu strategicznym .najcz
sciej w pobliiu granicy slowa- 
ckiej... NajwcZeSniej rozpocz
to organizowanie w Zakopanem Nowym Targu, Cho- 
cholowie i Szczawnicy. Jdli chodzi 0 rejon nowosqdecki, istnieje pewnolc, ie grupa 
taka zostala zorganizowana w Lqcku i dowodzilniq restaurator Michal Piksa. " 
Przyjrzyjmy si
 teraz jak opisuj,!: te zdarzenia naoczni swiadkowie tamtych 
czasow. Oto relacja J ana Boguckiego z dn. 21.02.1980r.: 
Oficerowie 1 Pulku Strzelcow Podhalmlskich Hi Nowym SqCZll 
zorganizOtvali w Lqckll grup
 w skladzie: Michal Piksa, Jan Bogucki, Jan Slowik 
i Jan Stanisz. ktora na wypadek wojny miala wykonywac czynno.5ci i operacje 
dywersyjne na tylach wroga. Przewidywano w pierwszych chwilach napadu 
hitlerowskiego zaj
cie terenow przygranicznych. Dla grupy dostarczona byla latem 
1939 roku brod, ktorq wyladowano przed Maszkowicami, a mial jq odebra(( Jan 
Slowik z Obidzy... W zwiqzku z majqcq byc prowadzonq dzialalno.5ciq dywersyjnq, 
odbylo si
 kilka zebrml w mieszkaniu Michala Piksy, w ktorych bralem udzial. 


14
		

/15_0001.djvu

			Otrzvmalem tei od Michala Piksy bibulk
 bardzo malych rozmiarow z drukowanym 
napi
em. Trudno mi dzisiaj powiedziee jaka byla treSe i czy to byla pieczqtka, czy tylko 
nadruk. W chwili aresztm',lania mnie przez Gestapo w Piwnicznej (bylem tam 
Burmistrzem) otrzymanq bibulk
 wloiylem do ust i po prostu zjadlem. 
Wydaje mi si
, ie grupa ta zorganizowana jeszcze przed }vybuchem wojny, byla 
poczqtkiem konspiracji na terenie Lqcka. Pienvsze aresztowania wiosnq 40 r. wladz 
gminnych, Michala Piksy, Grzegorza Wiatra, Augustyna Franczyka, z ktorych to 
dwoch ostatnich znalazlo si
 11' obozie koncentracyjnym w Oswifcimiu, a nastfpne 
Z denuncjacji konfidenta Tadeusza Janikowskiego, ktory sprowadzii gestapowca 
Wiesnera w przebraniu goralskim, przedstawiajqc go u M. Piksy jako kuzyna SOWf, 
swiadczq dobitnie, ie grupa dzialala, ale nie ustrzegla sif dekonspiraeji". 
Jednym z aresztowanych wskutek donosu Janikowskiego byl wi
zien obozu 
Auschwitz, Mieczyslaw Krzywdzil1ski. Napisal on 21. 10. 1984r. oswiadczenie, 
ktorego tresc z malymi skrotami tutaj przytoczymy. 
" Jako jeden z aresztowanych}v dn. 28lutego 1941 r. podajf nastfPlljqce fakty: 
W noc}' 28lurego 1941 r. mialo miejsce masowe aresztowanie przez Gestapo na terenie 
gminy Lqcko z donosu rzekomego lekarza Janikowskiego Tadeusza. Pewnosc, ie (byl 
on) sprawcq aresztowania wynika stqd, ie Janikowski pewnego dnia przybyl do 
restauracji Michala Piksy z osobnikiem ubranym w stroj zakopim7ski i przedstawii go 
jako swojego kuzyna Sowf. Kiedy zebrala sif grupa ludzi z posrod zaufanych M.Piksy, 
poprosii wszystkich do oddzielnego pokoju, aby cos ciekawego pokazae. Byli wowczas 
obecni: Michal Piksa,jego zifC Kurzeja Stanislaw ze Lwowa, Lesniak Jan, Kucharski 
Tomasz, Mieczysla\1' Krzywdzinski, Stanislaw Kurowski. Kuzyn Sowa wyciqgnql 
wowczas Z teczki kilka gazetek, 0 ile dobrze pamiftam "Polska Zyje or, "Polska 
Zbrojna ", okazujqc to zebranym, a Janikowski m6wil: "musimy zialae, organizowac 
opor, wystfpowac z inicjaty}vq zbierania broni tp. Obecni milczeli zaskoczeni, 
a komus wynmlo sif, wskazujqc na gazetki: "my to mam)' ". Nastqpiio milczenie 
ogolne, bowiem gazetki byly przedziurkowane !!! jak to sif czyni w pracy biurowej, 
a wszyscy zebrani byli urZfdnikami, W dniu aresztowania mnie Z bratem (moim) 
Tadeuszem, jednym z (aresztujqcych) gestapowcow byl wlasnie rzekomy kuzyn 
Janikowskiego Sowa, a ktorego prawdziwe nazwisko Wiezner, 0 czym dowiedzialem 
sif w wifzieniu. Nie bylo wifC iadnych wqtpliwosci, ie Janikowski okazal si
 zdrajcq. 
Wyprowadzono nas z domu skutych i czekalismy pod drzwiami restauraeji na Michala 
Piksf. Po chwili dolqczyli do nas: Michal Piksa, jego syn Eugeniusz i zi
c Piksy 
Stanislaw Kurzeja. Wszyscy, jak si
 dowiedzialem /1a wsp6lnej celi \-vifziennej 
rozpoznali Wieznera jako rzekomego kuzyna SOH'f. Zaprowadzono nas na posterunek 
policji, gdzie bylo jui kilkadziesiqt aresztowanych, a m.in. LeSniak Jan, Kucharski 
Tomasz, Kurowski Stanislaw, Skut Piotr, Skut Tomasz z MaszkoH'ic, Siegel Stanislaw, 
Linder Jan, wvsiedlonv naucz)'ciel Kubicki, Blaszczvk Jan, AdamcZI'k Jan, Piksa Leon 
ze Szczereia,' Pulit J
n ,z Maszkowic i wielu innych, jak: Ali(j
 Kasprzykiewicz, 
Helena Sobolewska, Halina i Stanislaw Putowie, Stanislawa Lubasiowa. Przybyl 
osobiscie szef Gestapo Haman, kt6ry przyglqdal sif aresztowanym i rozpomal 
Michala Piks
, jui poprzednio aresztowanego wiosnq 1940r, mowiqc: "Herr Piksa ist 
da." ... W wi
zieniu w Nowym Sqczu znaleili sif rowniei inni aresztowani, np. 
Z Czarnego Potoka ksiqdz Tomasz LeSniak, ktory zostal skatowany przez 
gestapowcow i po kilku dniach zmarl. 


15
		

/18_0001.djvu

			...Jedynym zagranicznym wyst
pem Piksy byl udzial w r. 1938 w mi
dzynarodowym 
kongresie regionalistycznym w Hamburgu. 
W swoich wyst
pach popularyzowal folklor gorali lqckich, mylnie identyfikowany 
z folklorem podhalanskim. Skladaly si
 na niego gaw
dy, dowcipne przyspiewki 
z okolic Lqcka i gadki oparte na motywach tetmajerowskich i podhalanskich. ... 
Mistrzowska gra na listku bluszczu, wlasny akompaniament na harmonii, wspierane 
umiej
tnq reklamq, przyniosly Piksie duiq popularnosc w Polsce. "yst
py jego byly 
pierwszq, bodaj na tak wielkq skal
, popularyzacjq
folkloru w Polsce. 
W czasie okupacji jego restauracja stala si
 punktem kontaktowym dla wielu 
ludzi pragnqcych si
 przedrzec przez granic
. Sam Piksa mial im to umoiliwiac 
dzi
ki swym znajomosciom. Uwi
ziony w lutym 1941 r. w wyniku donosu konfidenta, 
po przesluchaniach w gestapo w Nowym Sqczu, zostal wywieziony do obozu 
koncentracyjnego w Oswi
cimiu i osadzony w 22 bloku; pracowal w kartoflarni. 
Dn.2.X/I.1944 przewieziono... go do obozu w Dachau, gdzie zmarl na tyfus 10.//.45 r. 


18 


J
		

/21_0001.djvu

			Ks. KrzysztofOrzel 


. 
PAPIEZ I TAIZE 


Na proSb
 Redakcji "Almanachu Lqckiego" mialem w tym numerze pisac 
o Spotkaniu Mlodych Taize w Lizbonie, ale kiedy zabieralem si
 do pracy 
uswiadomilem sobie, czytajqc wypowiedi brata Rogera, ze w kontekscie smierci Ojca 
Sw. warto przyblizyc czytelnikom wlasnie te dwie wielkie postacie. 
Kontakty Taize z przyszlym papiezem Janem Pawlem II zacz
ly si
 przed przeszlo 
czterdziestoma laty. Brat Roger spotkal Karola Wojtyl
 w 1962 roku na Soborze 
Watykanskim, kiedy byl on jeszcze mlodym biskupem pomocniczym w Krakowie. 
Rankami, przed rozpocz
ciem spotkan soborowych, obaj chodzili modlic si
 w jednej 
/ 
z kaplic w Bazylice Swi
tego Piotra. Tam wlasnie si
 poznali. Bracia z Taize zaprosili 
wi
c biskupa do swojego mieszkania w Rzymie. Jako arcybiskup Krakowa ksiqdz 
Wojtyla dwukrotnie przyjezdzal do Taize w roku 1964 i 1968. Poiniej wielokrotnie 
zapraszano brata Rogera, by powiedzial cos do gomikow podczas ich corocznej 
'" 
pielgrzymki do Piekar Slqskich. Kardynal Wojtyla przewodniczyl mszy swi
tej na 
zakonczenie pielgrzymki i przyjmowal braci w swoim domu w Krakowie. Kiedy 
zostal papiezem w 1978, co roku przyjmowal brata Rogera na prywatnej audiencji, 
'" 
ostatni raz w zeszlym roku. Brat Roger odwiedzil tez Ojca Swi
tego w szpitalu po 
zamachu w 1981 roku. Papiez trzykrotnie goscil w Rzymie tysiqce mlodych ludzi 
przybylych na spotkania europejskie. Tak wspomina 0 tej znajomosci sam brat Roger: 
"W 1962 roku, podczas Soboru Watykanskiego poznalem kogos, kto szesnascie lat 
poiniej stal sif papiezem. 
fan Pawel II przyjmowal mnie co roku na prywatnej audiencji i zawsze wtedy 
myslalem 0 trudnych doswiadczeniachjego zycia: w dziecinstwie stracil matkf, jako 
mlody czlowiek ojca ijedynego brata. Powtarzalem sobie: postaraj sif znaleic slowa, 
ktore 
prawiq mu radosc, a moze nawet pocieszq jego serce, mowilem mu wifc 
o nadziei, ktorq odkrywamy w mlodych ludziach, i zapewnialem go 0 zaufaniu, Jakie 
poklada w nim nasza wspolnota. 
Trawiony ogniem milosci do Kosciola i rodziny ludzkiej, fan Pawel II robil 
wszystko, zeby innym przekazywac ten plomien. Dal nowe tchnienie duchowi komunii 
podroiujqc do wielu krajow na calym swiecie, zeby spotykac ludzi, czasem wzywac 
ich, cZfsto mowic 0 wspolczujqcej milosci Boga. Ponad sto podrozy, ktore odbyl, 
pozostawi przejrzysty obraz czlowieka 0 wrazliwej duszy, przygotowujqcego 
przyszlosc pelnq pokoju ". 
Podczas jednej ze swych wizyt we Francji papiez zatrzymal si
 w Taize 
5 paidziemika 1986. Od poprzedniego dnia papiez jest w Lyonie, ma si
 tez udac do 
Paray-Ie-Monial, Ars i Annecy. Przed Kosciolem Pojednania rozstawiono namioty. 
P
zybylo siedem tysi
cy mlodych ludzi. Cz
sc z nich calq noc trwala na 

l
przerwanej modlitwie, w ciszy, do samego rana. 0 8.30 po wspolnej modlitwie 
Splewem bracia wyszli przed kosciol, aby powitac papieza. G
sta mgla pokrywala 
cal q okolic
. Helikoptery nie wystartowaly. Papiez przyjechal z Lyonu zwyklym 
samochodem. Mijajqc pieszo dzwonnic
, Jan Pawel II nie mogl z powodu mgly 
dostrzec, ze na najwi
kszym z pi
ciu dzwonow dla upami
tnienia jego wizyty wyryto 


- 


21
		

/22_0001.djvu

			slowa, ktore wypowiedzial rozpoczynaj,!:c swoj'l poslug
: "Nie bojcie si
, otworzcie 
na osciez drzwi Chrystusowi." Po wejsciu do kosciola papiez usiadl w drewnianym 
wyplatanym fotelu. Brat Roger otoczony dzieemi skierowal do niego krotkie 
powitanie. P6iniej papiez zwrocil si
 do mlodych ludzi. Wyjasnil, dlaczego 
przyjechal do Taize i czego Kosciol od nich oczekuje. Mowil wtedy: 
"Koki61 potrzebuje waszego entuzjazmu. (...) Papiei, tak jak wy, pielgrzymi 
i prz)jaciele 'l-vsp6InOI); przybyl tu na ehwilf, ale do Taize przybywa sif jak do ir6dla. 
Wfdrowiec zatrzymuje sif, zaspakaja pragnienie i rusza w dalszq drogf. Wiecie, ie 
bracia nie ehcq was zatrzymac. Cheq w modlitwie i ciszy pozwolic wam piL< wodf iY'l-l/q 
obiecanq przez Chrystusa, poznac Jego radosc<, Jego obecnosc, odpowiedziee na Jego 
wezwanie, bYScie mogli p6iniej wyrusZYc i swiadezye 0 Jego miloki, sluiqc braciom 
w waszych parafiaeh, 'l-V waszyeh miastaeh i wioskaeh, w szkolach, na uezelniaeh i we 
wszystkich miejseach praey. (...) 
Dzisiaj we wszystkich Kosciolach i wsp6lnotach chrzdeijmiskich, a nawet 'l-l/sr6d 
najwyiej postawionych polityk6w swiata, wsp6lnota z Taize mana jest z pelnego 
nadziei ZOl
fania, kt6rym darzy ludzi mlodych. Wlasnie dlatego, ie podzielam to 
ZOl
fanie i tf nadziejf, jestem tu tego ranka. Drodzy mlodzi. by nide swiatu radosnq 
nmvinf Ewangelii, Kosci6l potrzebuje waszego entuzjazmu i waszej wspanialo- 
myslno!'{ei. Wieeie, ie dorosli, kt6rzy ezasem przebyli tntdnq, pelnq doswiadezen 
dragf, ulegajq obawol1l, sq zmfczeni i w6wezas slabnie zapal, kt6ry powinien bye 
ceehq wszelkiego powolania chrzdcijariskiego. Zdarza sif takie, ie instytucje 
z pmvodu rutyny i niedomagmi Slvych ezlonk6w niezadowalajqco sluiq 
ewangelicznel1lu poslannictwu. Kosci6l potrzebuje zatem swiadectwa waszej nadziei i 
waszej iarlit'm.sci, by lepiej wypelniac swojq l1lisjf. 
Nie zadawalajcie sif biernq krytykq czy czekaniel1l na to, ze ludzie albo instytucje 
stanq sif lepsze. fdicie do swoieh parafii, duszpasterstw, r6inych ruch6w i wsp6lnot, 
nidcie il1l cierplhvie silf waszej mlodoki i talenty, kt6re otrzymaliscie. Ufnie 
wspierajcie pasterzy Koseiola; oni sq waszymi slugami w imir,; Jezusa i dlatego wy tei 
ich potrzebujecie. Koscio/mvi potrzebna jest wasza obecno,
:c i wasza wsp6/praca. 
Jeieli .v nim pozostaniecie, to podzialy, \ve\vnftrzne napifeia i slabose jego cz/onk6w 
br,;dq was z pewnokiq czasem oburzaly, ale od Chrystusa, kt6ry jest g/owq Koseiola, 
otrzymacie Jego Slowo prawdy, Jego Zycie, Tehnienie milosci, kt6re pomoie wam 
wiernie Go kochac i mid pocZllcie udanego zycia, kiedy zaryzyklljecie i oddacie je 
\v darze innym. (...)" 
Po tych slO\\'ach papiez ukl
kn,!:l wsrod braci na chwil
 wspolnej modlitwy. 
Wszyscy spiewaj,!:: "Laudate omnes gentes, laudate Dominum" ("Wychwalajcie Pana 
wszystkie narody"). Podczas gdy mlodzi ludzie nadal spiewali w kosciele i pod 
namiotami, papiez wszedl do pomieszczenia przylegaj,!:cego do kosciola, zeby 
spotkae si
 z braemi. Pozdrowil kazdego z osobna, nast
pnie powiedzial kilka slow do 
wspolnoty. 
"Odwiedzilem was, kiedy byli,scie mlodsi. Ale dzisiaj stali,scie sir,; jeszeze mlodsi. " 
Przypomnial odwiedziny brata Rogera w Polsce i jego slowa 0 Maryi Dziewicy 
i 0 posludze pasterza powszechnego. Mowil "poczulem si
 zobowi,!:zany nie tylko 
fonnalnie, ale w swoim sercu, zeby przyjechae i spotkae si
 z \Varni". Nawi,!:zuj,!:c do 
dwu europejskich spotkan mlodych, ktore odbywaly si
 dot'ld w Rzymie, papiez 


22
		

/23_0001.djvu

			dodal: "Rzym stale czeka na tvaszprzyjazd w towarzyst'ti'ie mlodych ludzi. " Nast
pnie 
papieZ zostawil wspolnocie spisane przeslanie, ktore bardzo poruszylo braci. Brat 
Roger umiescil ten tekst w Zrodlach Taize, ksi,!:zce, ktora zbiera podstawy zycia 
wspolnoty. 
Na ostatnie spotkanie za zycia Papieza w Lizbonie, skierowal on nast
puj	
			

/24_0001.djvu

			"Do dzis jestem zachwycona pobytem w Taize dzi{!ki, ktoremu poznalam mnostwo 
ciekmvych ludzi nie tylko z Polski, ale i z innych krajow Europy. To bylo jedyne 
miejsce, gdzie moglam spotkac ludzi wychowan.ych w odmiennych kulturach. Jestem 
osobq niepelnosprawnq i jest mi bardzo ci{!zko znaleiC dob1)'ch przyjacidl. Jednak 
w Taize nie jest to trudnokiq, bo wszyscy sq bardzo otwarci i pozyty
j/nie nastawieni 
do siebie. Jedynq trudnosciq bylo porozumiewanie si{! w innych j{!zykach, ale dzi{!ki 
zyczliwosci innych (ich tlumaczeniom), mug/am porozumiec si{! z osobami roznych 
narodowosci. Bardzo milo wspominam modlitwy i spotkania w grupach, dzi{!ki ktr5rym 
otrzyma/am odpowiedzi na nurtujqce mnie pytania. Jak bfd{! miec mozliwoki (przede 
wszystkim finansowe) to z wielkq ochotq i radosciq znmvu wybior{! si{! na takie 
spotkanie ". 


Aneta 


Pod koniec kaidego roku Taize organizuje dU2:c spotkanie w jednym z wielkich miast 
europejskich. Bierze w nim udzial wiele tysiycy mlodych ludzi z calej Europy 
i z innych kontynentow. Spotkania s,!: kolejnymi etapami "pielgrzymki zaufania przez 
ziemi
" . 
Nast
pne spotkanie odb
dzie siC; w Mcdiolanie, stolicy Lombardii (polnocne 
Wlochy), od srody 28 grudnia 2005 do niedzieli I stycznia 2006. 
B
dzie ono punktem kulminacyjnym wiclomiesi
cznych przygotowari prowadzo- 
nych zarowno przez gospodarzy spotkania jak i tych wszystkich, ktorzy przyjad,!: do 
Mediolanu. Bydzie tei: okazj,!: do wspolnej modlitwy i dzielenia si
 z mlodymi ludimi 
z wielu kraj6w. 
"Wlasnie dlatego zapraszamy m/odych ludzi ze 
\!szystkich kontynent(5w na t{! 
pielgrzymkf zaufania, bo jestdmy swiadomi pilnej potrzeby pokoju. Mozemy 
przyczynic sif do budowania pokoju, wtedy, gdy naszym iyciem staramy si{! 
odpm1.'iedzie(
 na pytanie: Czy mog/b.vm sta(: sif tworcq zaufania w moim otoczeniu? 
Cz.v jestem gou511' coraz lepiej rozwnid innych?" - powiedzial brat Roger podczas 
spotkania w Lizbonie. 
Szkoda tylko, ze spotkania w Mediolanie nie doczekal jui: Jan Pawel II 


Oprac. Ks. Krzysztof Orzel 


24
		

/25_0001.djvu

			Stanislawa Gawlik 
Krystyna Dziedzic 


KADCZA HISTORIA WSI 


Kadcza to wies polo zona na pograniczu gmin L,!:cko i Stary S'!:Cl, 
w zachodniej czysci S,!:decczyzny u podnoza Beskidu S,!:deckiego na lewym brzegu 
Dunajca, na wys. ok.328 m n.p.m. Nalezy tez do niej kilkanascie domostw po prawej 
stronie rzeki w przysiolku "Zawodzie". 


Jest kilka wersji dotycz
cych powstania nazwy wsi. 


Pierwsza z nich glosi, ze w przeszlosci na jej obecnym terenie utrzymywaly 
si
 liczne stawy zasilane przez tzw. Potok Kadecki wyplywaj,!:cy spod Szczereza. 
W otaczajqcych je szuwarach l
glo si
 liczne ptactwo brodz,!:ce, jak kaczki stqd 
nazwa Kadcza (dawniej Kaczcza). Nazwa ta moze tez bye pochodzenia 
topograficznego, oznacza l,!:k
 peln,!: zagl
bien i dziur z wod'!:, podobnych do kadzi. 


Inna mowi, ze nazwa dzisiejszej wsi pochodzi od kadetow, ktorzy mieli si
 
wychowywae i sluzye w grodzie na Zamczysku wznosz,!:cym si
 na wzgorzu. 
W okresie miydzywojennym trapezowata platforma Zamczyska byla polem 
uprawnym. W czasie II wojny swiatowej wykopano na rozkaz Niemcow trzy bunkry 
i poprowadzono do nich rowy l,!:cznikowe. Po wojnie wykopy zasypano, powstaly 
jednak zagl
bienia, wi
c przejsciowo Zamczysko bylo past wi ski em, obecnie zaj
to je 
znowu pod upraw
. 


Kolejna wersja dotycz'!:ca nazwy opowiada 0 malym zameczku zwanym 
"Kadczym", ktory zostal zbudowany na wzgorzu na zach6d od grodu na Zamczysku. 
Kasztel ten powstal p6iniej niz grad na Zamczysku, byl wlasnosci,!:owczesnego pana 
tych ziem Spytk
. Pol,!:czony byl podziemnymi 10chami, budowanymi z kamienia, 
z grodem macierzystym w N aszacowicach. Zamek "Kadczym" mial stanowie 
zamkni
cie calosci zamkow obronnych od strony zachodniej. Prawdopodobnie 
nazwa tego zamku przeszla na niedaleko lez,!:C'l osady, czy Ii poiniej sz'!: wies Kadcz
. 


Prowadzone w latach 60-tych XX w. prace wykopaliskowe na terenie 
S,!:decczyzny potwierdzily istnienie grodziska z IX w. w Naszacowicach. Zostala tam 
znaleziona ceramika luzycka z okresu wplywow rzymskich, takZe liczne skorupy 
Wczesnosredniowieczne. 
Nalezal on prawdopodobnie do systemu grodow obronnych polozonych wzdluz 
szlaku dunajeckiego. 


. W 1257 r. cala Ziemia S,!:decka zostala nadana przez Boleslawa Wstydliwego 
Jego malzonce, ksi
znej Kindze, jako zabezpieczenie posagu, ktory ksi,!:z
 
przeznaczyl na potrzeby zniszczonych przez Tatarow w 1241r. ksi
stw: krakowskiego 


25
		

/26_0001.djvu

			i sandomierskiego. 
Pierwsza wzmianka na temat wsi znajduje si
 w akcie fundacji klasztoru Klarysek z 
dnia 6 lipca I 280r. Dokument ten zostal wystawiony przez King y i poswiadcza 
nadanie klasztorowi Starego S'lcza z dem i 28 imiennie wymienionych wsi wraz "z 
rzekami, mlynami, sadzawkami, rybolowstwem, barciami, z wszystkimi pozytkami i 
przyieglosciami wsiom owym z dawna przynaleznymi". Byly to osady nalez,!:ce do 
najdawniejszych w Ziemi S,!:dcckiej i nieile rozwini
te gospodarczo. Kadcza 
wchodzila wawczas w sklad okr
gu parafialncgo w Podegrodziu. 
W drugiej pol. XVw. wymienia jq Jan Dlugosz opisuj,!:c wlosci klasztoru 
staros	
			

/27_0001.djvu

			olimpiady Sydney 2000 w kajakarstwie gorskim. Dlugoletnim soltysem wsi byl 
Antoni Lizori, a obecnie funkcj
 t
 pelni Jan Trzajna. Radnym wsi jest Zbigniew 
Chronowski. 


Zrodla: 
1. "Historia Starego S'!:cza" - pod red. H. Barycza 1981 r. 
2. Folder "Gmina L,!:cko" 
3. RocznikS,!:decki, tom V,IX-XI 
4. Wiktor Bazielich "Hi storie staros,!:deckie" 
5. Dane z kroniki parafialnej w Podegrodziu 
6. Encyklopedia S,!:decka 


Opracowaly: Stanislawa Gawlik 
Krystyna Dziedzic 


27
		

/28_0001.djvu

			Barbara Wagner 


Swiadczenia z zabezpieczenia spolecznego 


Poj
cie prawne zabezpieczenia spolecznego nie nalezy do jednoznacznych 
i jednolicie rozumianych w doktrynie. Wedlug art. 67 Konstytucji RP, obywatele maj,!: 
prawo do zabezpieczenia spolecznego w razie niezdolnosci do pracy ze wzgl
du na 
chorob
, inwalidztwo, osi,!:gni
cie wieku emerytalnego, a takZe pozostawania bez 
pracy nie z wlasnej woli i braku srodkow utrzymania. Podobnie wyznaczony zostal 
zakres przedrniotowy zabezpieczenia spolecznego w ratyfikowanej przez Polsktr 
konwencji or ] 02 Mi
dzynarodowej Organizacji Pracy (przyjytej na 35 sesji 
Konferencji Ogolnej 28 czerwca 1952 r.) dotycz,!cej minimalnej normy 
zabezpieczenia spolecznego. Tak tez ujmuje go art. 12 Europejskiej Karty Spolecznej 
sporz,!:dzonej w Turynie 18 paidziemika 1961 r. (Dz.U. z 1999 r. Nr 8, poz. 67). 
W kontekscie powolanych aktow prawnych uzasadnione jest twierdzenie, ze 
zabezpieczenie spoleczne to l'!:czna nazwa na okreslenie tych wszystkich instytucji 
i urz	
			

/29_0001.djvu

			samorzqdu terytorialnego (najcz
sciej gminy). Pomimo to ma]'l one charakter 
roszczeniowy. Wysokosc swiadczen jest jednak dla wszystkich uprawnionych 
wzgl
dnie jednolita. Pomoc spoleczna finansowana jest ze srodkow publicznych. 
Swiadczenia przyznawane S,!: na podstawie indywidualnych decyzji przez 
odpowiedni organ panstwowy lub samorz,!:dowy wedlug swego uznania co do potrzeb 
i mozliwosci. Dopiero z przyznania swiadczenia uprawniony moze wywodzic 
roszczenie 0 jego wyplat
. 
Wspolczdnie .laden z tych modeli teoretycznych nie wyst
puje w czystej 
postaci. TakZe w Polsce prawo obywateli do zabezpieczenia spolecznego realizowane 
jest przy wykorzystaniu wszystkich trzech technik finansowo - organizacyjnych, 
wl,!:czonych do systemu w mniej lub bardziej zmodyfikowanej w stosunku do 
koncepcji pierwotnej formie. 


Swiadczenia z ubezpieczen spolecznych 


Ubezpieczenia spoleczne, obejmuj,!:ce ubezpieczenia emerytalne, rentowe, 
wypadkowe i chorobowe, tworz,!: jednolity system (ustawa z dnia 10 paidziemika 
1998 r. 0 systemie ubezpieczen spolecznych, Dz.U. Nr 137, poz. 887 ze zm.). Kazde 
z nich oparte jest na zasadach powszechnosci, przymusu, solidaryzmu i rownosci. 
Powszechnosc oznacza, ze obj
ci S,!: nirni wszyscy zarobkuj,!:cy wlasn,!: praq, 
niezale.lnie od podstawy jej wykonywania. Z powszechnego systemu ubezpieczen 
spolecznych wyl,!:czeni zostali tylko s
dziowie i prokuratorzy. Odr
bnemu systemowi 
pOdlegaj,!: rolnicy (por. ustawa z dnia 20 grudnia 1990 r. 0 ubezpieczeniu spolecznym 
rolnikow, jednolity tekst: Dz.U. z 1998 Nr 7, poz. 25 ze zm.). Obowi,!:zek 
ubezpieczenia powstaje z mocy prawa, z chwil q podj
cia dzialalnosci stanowi,!:cej 
tytul ubezpieczenia. Solidaryzm oznacza, ze do oplacania skladki zobowi'lZani S,!: 
wszyscy ubezpieczeni niezaleznie od tego czy okreslone ryzyko wobec nich si
 
spelni, czy nie. Czy zatem skorzystaj,!: rzeczywiscie ze swiadczen (np. w przypadku 
smierci ubezpieczonego przed osi,!:gni
ciem wieku emerytalnego nie spelni si
 
ryzyko starosci uzasadniaj,!:ce prawo do emerytury, osoba zdolna do pracy nie 
nab
dzie prawa do renty, m
zczyini nie nab
d,!:, co do zasady, prawa do zasilku 
macierzynskiego za okres pierwszych 14 tygodni po urodzeniu dziecka, podlegaj,!:cy 


29
		

/30_0001.djvu

			ubezpieczeniu wypadkowemu nie musi ulec wypadkowi przy pracy). Z zasady 
rownego traktowania ubezpieczonych wynika niedopuszczalnose dyferencjacji ich 
statusu wedle dyskryminuj,!:cych kryteriow (takich jak narodowose, przekonania 
religijne i polityczne, rasa, wiek, plee, stan rodzinny, preferencje seksualne itp.). 


Swiadczenia z ubezpieczen emerytalnego i rentowego 


Zgodnie z art. 3 ustawy z dnia 17 grudnia 1998 r. 0 emeryturach i rentach 
z Funduszu Ubezpieczen Spolecznych (jednolity tekst: Dz. U. z 2004 r. Nr 39, poz. 353 
ze zm.), swiadczeniami z ubezpieczell emerytalnego i rentowego s'!:: emerytura, renta 
z tytulu niezdolnosci do pracy, w tym renta szkoleniowa, renta rodzinna, dodatek 
piel
gnacyjny, dodatek do renty rodzinnej dla sieroty zupelnej oraz zasilek 
pogrzebowy. 
Warunki nabycia prawa do emerytury i jej wymiar s,!: zroznicowane wedle 
daty urodzenia ubezpieczonego. Inaczej Sq one uksztaltowane dla urodzonych po 31 
stycznia 1968 r., inaczej dla urodzonych przed 1 stycznia 1949 r. Niektorzy 
ubezpieczeni urodzeni mi
dzy tymi datami granicznymi maj,!: prawo wyboru 
systemu. Regulacja taka ma charakter przejsciowy i wi,!:ze si
 ze zmianq filozofii 
ubezpieczenia emerytalnego. W miejsce ubezpieczenia opartego na idei solidaryzmu 
spolecznego, ustawodawca - reformator przyj,!:l koncepcj
 ubezpieczenia 
kapitalowego (tzw. model chilijski). 
Urodzeni przed 1 stycznia 1949 r. nabywaj,!: prawo do emerytury wedle zasad 
obowi,!:zuj,!:cych przed 1 stycznia 1999 r. Powszechny wi eke mer y t a In y wynosi 
dla kobiet 60, a dla m
zczyzn 65 lat, zas staz emerytalny odpowiednio - 20 i 25 lat. 
Kobieta moze przejse na emerytur
 po ukonczeniu 55 lat, jezeli ma 30 - letni okres 
skladkowy albo okres 20 lat, jezeli jest calkowicie n iezdolna do pracy; m
zczyzna - po 
ukonczeniu lat 60, gdy ma 25 - letni okres skladkowy i jest calkowicie niezdolny do 
pracy. Prawo do emerytury (w niepelnymjednak wymiarze) nabywajq takie kobiety, 
ktore ukoriczyly 60 lat i maj,!: 15 lat okresow skladkowych oraz m
zczyini po 
ukonczeniu 65 roku zycia posiadaj	
			

/31_0001.djvu

			szczeg61nych lub w szczegolnym charakterze, kolejarze, gomicy), ale i 0 wi
cej 
(np. piloci, tancerze, cyrkowcy). S t a z erne r y tal n y oblicza si
 uwzgl
dniaj,!:c: 
(a) okresy skladkowe, tj. takie, za ktore oplaconoskladki; (b) przypadaj,!:ce przed 
15 listopada 1991 r. okresy zrownane z okresami skladkowymi (np. pracy 
przymusowej, sprawowania mandatu posla i senatora) oraz (c) okresy nieskladkowe 
(np. urlop wychowawczy, nauka w szkole wyzszej). Udzial tych ostatnich wliczany 
jest do stazu emerytalnego w rozmiarze nieprzekraczaj,!:cym 1/3 okresow 
skladkowych. Z kolei niektore okresy skladkowe zaliczane S,!: w wYll1larze 
podwojnym (np. dzialalnosci kombatanckiej). 
W zakresie uzupelniaj,!:cym uwzgl
dnia si
 w stazu emerytalnym okresy 
prowadzenia gospodarstwa rolnego przed Ilipca 1977 r. oraz pracy w gospodarstwie 
rolnym przed 1 stycznia 1983 r. po ukonczeniu 16 lat i okresy ubezpieczenia 
rolniczego, za ktore oplacono skladki. 
Emerytura sklada si
 z 24% kwoty bazowej (tj. kwoty, ktora stanowi 
rownowartose 1 00% przeci
tnego wynagrodzenia pomniejszonego 0 potr'!:cone 
skladki w kwartale poprzedzajilcym termin waloryzacji), 1,3% podstawy jej wymiaru 
za kazdy rok okresow skladkowych oraz 0,7% podstawy wymiaru za kazdy rok 
okres6w nieskladkowych. Podstaw
 wymiaru emerytury stanowi wymiar skladek 
z 10 kolejnych lat kalendarzowych wybranych z ostatnich 20 lat kalendarzowych lub 
z 20 lat wybranych z calego okresu ubezpieczenia przez zainteresowanego. Nast
pnie 
ustala si
 procentow,!: relacj
 mi
dzy kwotami skladek za poszczegolne lata do 
rocznej kwoty przeci
tnego wynagrodzenia. Srednia arytmetyczna tych procentow 
stanowi wskainik wysokosci podstawy wymiaru, przez kt6ry mnozy si
 kwot
 
bazow'!:. Wskainik ten nie moze bye wyzszy niz 250%. 
Ubezpieczenie emerytalne osob urodzonych po 31 grudnia 1968 r. 
realizowane jest w trzech tzw. filarach - w Zakladzie Ubezpieczen Spolecznych (filar 
I), otwartych funduszach emerytalnych - OFE (filar II) oraz pracowniczych 
funduszach zakladowych (filar III). W dwu pierwszych filarach ubezpieczenie jest 
obowiqzkowe. Skladka na ubezpieczenie emerytalne, wynosz,!:ca 19,52%, 
przekazywana jest przez organ rentowy w cz
sci (7,3%) do OFE i wplacana na 
indywidualne konto kazdego ubezpieczonego. Ubezpieczenie w III filarze jest 
dobrowolne. Zasady realizacji ubezpieczenia w OFE i w filarze III reguluj,!: przepisy 


31
		

/32_0001.djvu

			ustaw z dnia 28 sierpnia 1997 r. 0 organizacji i finansowaniu funduszy emerytalnych 
(Dz.U. Nr 139, poz. 934) oraz z dnia 22 sierpnia 1997 r. 0 pracowniczych programach 
emerytalnych (Dz.U. Nr 139, poz. 932). "Cal,!:" emerytur
 dla ubezpieczonego 
stanowi suma wyplat z kazdego filaru. 
Prawo do emerytury z Funduszu Ubezpieczen Spolecznych (ZUS) dla osob 
urodzonych po 31 grudnia 1968 r. zalezy od osi,!:gni
cia wieku emerytalnego i okresu 
ubezpieczenia. Wiek emerytalny jest zroznicowany wedle plci i wynosi dla kobiet 60, 
zas dla m
zczyzn - 65 lat. Ustawodawca przewidzial tzw. emerytury pomostowe, 
tj. emerytury przyznawane, ze wzglydu na warunki wykonywania pracy, w obnizo- 
nym w stosunku do powszechnego wieku emerytalnym, jednak dotychczas partnerzy 
socjalni nie uzgodnili jakie rodzaje pracy lub zawody uzasadniaj,!: przyznanie 
emerytury pomostowej i kto mialby bye platnikiem skladek do osi,!:gni
cia przez 
uprawnionego powszechnego wieku emerytalnego. Podstaw
 wymiaru emerytury 
stanowi kwota skladek oraz zwaloryzowanego kapitalu pocz'!:tkowego, tj. kwoty 
skladek z kolejnych 10 lat Z okresu od 1 stycznia 1980 r. do 31 grudnia 1989 r. 
pomnozonej przez dalsze trwanie zycia. Emerytura obliczana jest jako iloraz 
podstawy obliczenia przez srednie dalsze trwanie zycia dla osob w wieku rownym 
wiekowi przejscia na emerytur
 danego ubezpieczonego. 
Urodzeni po 31 grudnia 1948 r. a przed 1 stycznia 1969 r., ktorym wedlug 
przepisow obowi,!:zuj,!:cych do 1 stycznia 1999 r. przyslugiwala emerytura 
w obnizonym wieku, maj,!: prawo wyboru systemu. Nabywaj,!: oni prawo do 
emerytury na warunkach przewidzianych dla os6b urodzonych przed 1 stycznia 1949 
r. jezeli nie przyst,!:pili do OFE, warunki nabycia prawa do emerytury spelni,!: do 
31 grudnia 2006 r. i gdy nast,!:pilo rozwi,!:zanie stosunku pracy. 


Renta z tytulu niezdolnoki do pracy 


Prawo do renty przysluguje ubezpieczonemu niezdolnemu do pracy, jezeli 
niezdolnose ta powstala w okresie ubezpieczenia lub w enumeratywnie 
wymienionych okresach nieskladkowych albo w okresie 18 miesi
cy od ustania tych 
okresow, jezeli nadto posiada on okreslony staz ubezpieczeniowy (okresy skladkowe 
i nieskladkowe). Warunki te muszq bye spelnione l,!:cznie. 


32
		

/33_0001.djvu

			Niezdolnosc do pracy - to calkowita lub cz
sciowa utrata zdolnosci do pracy 
zarobkowej z powodu naruszenia sprawnosci organizmu nierokuj,!:cego odzyskania 
zdolnosci do pracy po przekwalifikowaniu. Moze bye niezdolnosci,!: calkowit'!: (utrata 
zdolnosci do jakiejkolwiek pracy zarobkowej) lub cz
sciow,!: (utrata w znacznym 
stopniu zdolnosci do pracy zgodnej z posiadanymi kwalifikacjarni); trwal,!: (gdy brak 
jest pozytywnych rokowan co do jej odzyskania) lub okresow,!: (przy pozytywnych 
rokowaniach co do jej odzyskania). Niezdolnose do pracy uj
ta jest w plaszczyinie 
zawodowo - biologicznej. Nalezy j,!: przeto odroznie od niepelnosprawnosci, ktora 
orzekana jest przy zastosowaniu kryteriow glownie biologicznych (par. ustawa z dnia 
27 sierpnia 1997 r. 0 rehabilitacji zawodowej i spolecznej oraz zatrudnianiu osob 
niepelnosprawnych, Dz.U. Nr 123, poz. 776 ze zm.). Tak wi
c nie kazda osoba 
niepelnosprawnajest (lub bye musi) uznana za osob
 niezdoln,!: do pracy. W stosunku 
do osoby calkowicie niezdolnej do pracy moze bye orzeczona niezdolnose do 
samodzielnej egzystencji (w razie koniecznosci stalej lub dlugotrwalej opieki 
i pomocy innej osoby w zaspokajaniu podstawowych potrzeb zyciowych). 
o niezdolnosci do pracy orzeka lekarz orzecznik ZUS. Jego orzeczenia podlegaj,!: 
kontroli komisji (por. rozparzqdzenie Ministra Polityki Spolecznej z dnia 14 grudnia 
2004 r. w sprawie orzekania 0 niezdolnosci do pracy, Dz. U. Nr 273, poz. 2711). 
Okres wyczekiwania uzalezniony jest od wieku ubezpieczonego i wynosi: 
1 rok - jezeli niezdolnose do pracy powstala przed ukonczeniem 20 lat; 2 lata - jezeli 
niezdolnose do pracy powstala w wieku powyzej 22 do 25 lat; 3 lata- jeze1i 
niezdolnose do pracy powstala w wieku powyzej 22 do 25 lat; 4 lata - jezeli 
niezdolnose do pracy powstala powyzej 25 do 30 lat i 5 lat - jeieli niezdolnose 
powstala w wieku powyzej 30 lat. Okresy skladkowe i nieskladkowe powinny 
przypadae w ci,!:gu ostatniego dziesi
ciolecia przed zgloszeniem wniosku 0 rent
 lub 
przed dniem powstania niezdolnosci do pracy. Warunek ten jest spelniony, gdy 
ubezpieczony zostal zgloszony do ubezpieczenia przed ukonczeniem 18 lat albo 
w ci,!:gu 6 rniesi
cy po ukonczeniu nauki w szkole ponadpodstawowej i do dnia 
powstania niezdolnosci do pracy mial, bez przerwy lub z przerwami 
nieprzekraczaj'!:cymi 6 miesi
cy, okresy skladkowe i nieskladkowe. 
Renta dla calkowicie niezdolnego do pracy wynosi: 24% kwoty bazowej, 
1,3% podstawy wymiaru swiadczenia za okresy skladkowe, 0,7% podstawy wymiaru 


33
		

/34_0001.djvu

			za okresy nieskladkowe oraz 0,7% za okresy tzw. hipotetyczne (tj. okresy brakuj,!:ce 
do 251at od zgloszenia wniosku do ukonczenia 60 roku zycia). Renta dla cz
sciowo 
niezdolnego do pracy stanowi 75% renty z tytulu calkowitej niezdolnosci do pracy. 
Renta moze bye stala (jezeli niezdolnosc do pracy jest trwala) lub okresowa 
(jezeli niezdolnose do pracy jest okresowa). 
Swoistym rodzajem renty z tytulu niezdolnosci do pracy jest renta 
szkoleniowa. Przyznawana jest osobie niezdolnej do pracy, wobec ktorej orzeczono 
celowose przekwalifikowania zawodowego na okres, co do zasady, 6 miesi
cy. Na 
wniosek starosty okres ten moze bye przedluzony, nie wi
cej jednak niz do 
30 miesi
cy. Moze tez bye skrocony, gdy brak jest moiliwosci przekwalifikowania 
albo gdy osoba zainteresowana nie poddaje si
 przekwalifikowaniu. Renta 
szkoleniowa wynosi 75% podstawy wymiaru, nie moze jednak bye nizsza od renty 
obliczonej dla cz
sciowo niezdolnego do pracy. 


Renta rodzinna 


Renta rodzinna jest swiadczeniem pochodnym - przysluguje uprawnionym 
czlonkom rodziny zmarlego, ktory w chwili smierci mial ustalone prawo do 
emerytury lub renty albo spelnial warunki wymagane dla uzyskania jednego z tych 
swiadczen. 
Czlonkami rodziny uprawnionymi do renty s'!:: malzonek (wdowa lub 
wdowiec), dzieci wlasne, drugiego malzonka, przysposobione, przyj
te na 
wychowanie i utrzymanie przed osi,!:gni
ciem pelnoletnosci \vnuki, rodzenstwo i inne 
dzieci, w tym takZe w ramach rodziny zast
pczej oraz rodzice (biologiczni, a takze 
ojczym, macocha, osoby przysposabiaj,!:ce). Przepisy warunkuj,!: prawo tych osob do 
swiadczenia szeregiem wymogow szqegolnych. I tak malzonek nabywa prawo do 
renty jezeli ukonczyl 50 lat albo jest niezdolny do pracy l
b gdy wychowuje co 
najmniej jedno z dzieci uprawnionych do renty. Dzieci maj,!: prawo do renty do 
ukonczenia ] 6 lat, a jezeli kontynuuj,!: nauk
 do jej ukonczenia, nie dluzej niz do 
ukonczenia 251at, a gdy uprawniony ukonczyl251at b
d,!:c studentem ostatniego roku 
studiow w szkole wyzszej - do zakorkzenia tego roku. Przysluguje im prawo do renty 
bez wzgl
du na wiek, gdy s,!: calkowicie niezdolne do pracy, a niezdolnose ta powstala 


34
		

/35_0001.djvu

			w okresach uprawniaj<1 c ych do tego swiadczenia. Wnuki, rodzenstwo inne dzieci 
maj<1 prawo do renty rodzinnej, gdy zostaly przyj
te na wychowanie i utrzymanie 
przed osi,!:gni
ciem pelnoletnosci co najmniej rok przed smierci,!: ubezpieczonego 
i nie maj<1 prawa do renty po zmarlych rodzicach, a gdy rodzice zyj<1- jezeli nie mog<1 
zapewnie utrzymania. Rodzice nabywaj<1 prawo do renty, gdy spelniaj<1 warunki 
przepisane dla malzonka, a nadto jezeli zmarly przyczynial si
 do ich utrzymania. 
Wysokose renty rodzinnej zalezy od liczby uprawnionych do tego 
swiadczenia. Renta obliczana jest w procentowej relacji do swiadczenia, ktore 
przyslugiwaloby zmarlemu i wynosi 85% - dla jednego uprawnionego, 90% - dla 
dwoch uprawnionych, 95% - dla trzech lub wi
cej osob uprawnionych. Wyplacana 
jest jako jedno swiadczenie, w rownych cz
sciach d]a kazdego uprawnionego. 
Wyj'!:tkowo moze bye wyplacana indywidualnie. 


Dodatki piel
gnacyjny i do renty rodzinnej dla sieroty zupelnej 


Dodatek piel
gnacyjny przysluguje ubezpieczonym calkowicie niezdolnym 
do pracy oraz do samodzielnej egzystencji (bylym inwalidom I grupy), a takZe tym, 
ktorzy ukonczyli 75 rok zycia. 
Sierot<1 zupeln<1jest nie tylko osoba, ktorej obydwoje rodzice biologiczni nie 
zyj,!:. W orzecznictwie przyjmuje si
, ze na rowni z sieroctwem zupelnym nalezy 
traktowae sytuacje;: dziecka, ktorego matka zmarla, a ojciec nie byl znany albo nie jest 
znane jego miejsce pobytu. 
Dodatki okrdlone zostaly kwotowo w jednakowej wysokosci d]a wszystkich 
uprawnionych. 


Zasilek pogrzebowy 


Zasilek pogrzebowy wyplacany jest w razie smierci ubezpieczonego, 
emeryta lub rencisty, osoby, ktora spelniala warunki do nabycia prawa do tych 
swiadczen oraz czlonka rodziny ubezpieczonego lub swiadczeniobiorcy. Przysluguje 
osobie, ktora pokryla koszty pogrzebu. Wynosi 200% przeci
tnego wynagrodzenia za 
prac
. Jezeli osoba, ktora pokryla koszty pochowku nie byla czlonkiem rodziny 


35
		

/36_0001.djvu

			zmarlego, albo gdy koszty te poniesli pracodawca, dom pomocy spolecznej, gmina, 
powiat, osoba prawna kosciola lub zwiqzku wyznaniowego - zasilek przysluguje 
w wysokosci rzeczywistych koszt6w pogrzebu, jednakze nie wyzszej niz maksy- 
malna kwota zasilku pogrzebowego. Prawo do zasilku wygasa, jezeli uprawniony do 
tego swiadczenia nie zglosil 0 nie wniosku w ciqgu 12 miesi((cy od smierci osoby. 
" 
Swiadczenia emerytalno-rentowe podlegajq waloryzacji - corocznie od 
1 marca. Waloryzacja polega na pomnozeniu kwoty swiadczenia i podstawy jego 
wymiaru przez wskainik waloryzacji. Wskainik waloryzacji wynosi nie mniej niz 
srednioroczny wskainik cen towar6w i uslug konsumpcyjnych w poprzednim roku 
kalendarzowym powi((kszony 0 co najmniej 20% realnego wzrostu przeci((tnego 
wynagrodzenia w poprzednim roku kalendarzowym. Wskainik waloryzacji jest 
przedmiotem negocjacji Tr6jstronnej Komisji do Spraw Spoleczno - Gospodarczych. 
Gdy wskainik cen towar6w i uslug konsumpcyjnych og61em w czerwcu danego roku 
w stosunku do grudnia poprzedniego roku wynosi co najmniej 105%, przeprowadza 
si(( dodatkowq waloryzacj(( od 1 wrzesnia. 


36
		

/38_0001.djvu

			wszystkich staruszk,!:. Siostra Samuela zmarla 20 grudnia 1938 roku maj,!:c 89 lat 
z czego 71 sp
dzila w zakonie . 
Egzekwie odprawil arcybiskup Adam Sapieha a cialo spocz
lo w grobowcu 
zgromadzenia. 
Na pogrzebie zegnalo siostr
 Samuel
 niemal cale spoleczenstwo Krakowa, tak byla 
kochan,!: za trud i poswi
cenie. 


WINCENTY PIKSA 


Wincenty Piksa urodzil si
 w 1836 roku w Czemcu a rodzicami jego byli Jozef 
i Regina z Dudow. Byl bardzo zdolnym uczniem i dlatego owczesny nauczyciel 
p. Fruzinski i proboszcz dr Maciej Szaflarski namowili ojca, by po sIal syna na dalsz q 
nauk
. Tak tez si
 stalo i po ukonczeniu szkoly w Starym S'!:czu a nast
pnie w Nowym 
S'!:czu zapisal si
 na Wydzial Teologii Uniwersytetu Jagiellonskiego. 
Wincenty Piksa urodzil si	
			

/39_0001.djvu

			Lubomir Pawlowski 


ZOLNIERZ ZAKONNIK W 103 ROCZNICI$ URODZIN 


W ksi,!:zeczce do nabozenstwa pt. "Bog moj,!: milosci,!:", wydanej w 1926 r., 
a nalez,!:cej do mojej babci, a nast
pnie Mamy wsrod licznych obrazkow: prymicyjne, 
z kol
d - znalazlem jeden inny. Byla to fotografia obwiedziona czarn'!: ramk,!: 
przedstawiaj,!:C'l sympatyczn,!:, uduchowion,!: twarz zakonnika w okularach 
o drucianej oprawie, podpisano sp. O. Franciszek od Nawiedzenia Najswi
tszej Marii 
Panny. Prowincjal 00. karmelitow w Polsce - ur. w Czerncu 30 lipca 1897 r., zmarl 
w Krakowie 5 grudnia 1941 r. Zainteresowany wiadomosci,!:, iz z Czernca wyszedl 
czlowiek, ktoremu powierzono tak wysok,!: godnose w hierarchii zakonnej, 
postanowilem dowiedziee si
 0 nim wi
cej szczegolow. Niestety, od urodzenia sp. 
Ignacego Kozickiego, bo takie bylo cywilne imi
 i nazwisko p6iniejszego zakonnika, 
uplyn
ly 103 lata. Ponadto przebywal on tutaj niedlugo. Niewiele wi
c osob 
w Czemcu go pami
talo i byly to raczej milkn,!:ce echa przeszlosci. 
W mojej dotychczasowej pracy naukowej bylem przyzwyczajony do 
konkretnych faktow, danych statystycznych, ogolnie ujmuj,!:c do rzeczy mierzalnych. 
A tutaj napotkalem na nowe problemy np. jak ocenie gl
bokose wiary, czy zarliwose 
modlitwy. Pami
talem opowieSe biblijn,!: 0 faryzeuszach. Ponadto mialem 
w'!:tpliwosci, czy zdolam wlasnymi slowami oddae postaw
 zycia zakonnego, a jest 
ni,!: zycie duchowe. Postanowilem, mimo tych wahan, oddac hold Zmarlemu jak 
potrafi
 i przedstawic kilka faktow z Jego zycia. Chociaz i to nie jest latwe, bo zycie 
karmelitanskie cechuje samotnosc, milczenie, kontemplacja i modlitwa. Nawet 
czcigodny ojciec Otto, z ktorym mialem szcz
scie kilkakrotnie rozmawiae 
w klasztorze przy uI. Rakowickiej 18, a ktory znal osobiscie O. Franciszka, nie znal 
wielu szczegolow z Jego zycia. Wyrazal si
 0 nim w slowach pelnych milosci 
i uznania. 
Ignacy Kozicki ur. si
 w Czemcu w domu or 24, ktory nadal istnieje. 
Z polozenia i obszaru dzialki siedliskowej wnosz
, iz rodzina nie nalezala do 
zamoznych. Dzi
ki uprzejmosci Pani Kierownik USC w L,!:cku Krystyny Faron 
ustalilem nast
puj,!:ce dane osobowe: ojciec: Antoni Kozicki syn Jozefa i Marii 

ozwora. Matk,!: Ignacego byla Franciszka, z domu Arendarczyk, corka Jana i Zofii 
Cwikowskiej. Matka sp. O. Franciszka miala wi
c na imi
 Franciszka, a nie Maria, jak 
podaj,!: publikacje karmelitow. Ojciec Franciszek mial siostr
 Rozali
, ale nie 
ustalalem przebiegu jej zycia. Rodzicami chrzestnymi byli Wojciech L
diwin 
i Franciszka Pasiud, chrztu udzielil ks. Leon Gruszowicki, w zast
pstwie wowczas 
smiertelnie chorego proboszcza, ks. Tomasza Korab-Pocilowskiego (byl probo- 
szczem w 1. 1868-1897). Ojciec Franciszka byl w jakis sposob spokrewniony lub 
spowinowacony z rodzin,!:, ktora wowczas opiekowala si
 czernieck,!: kapliczk,!: 
i pomagal jej w nalezytym jej utrzymaniu pod wzgl
dem budowlanym, jako, ze 
dopiero przed rokiem 1898 kapliczk
 gruntownie odnowil Witalis Chamiec inzynier 
drogowy, ktory ponoe spoczywa na l,!:ckim cmentarzu, ale jego grobu nie udalo mi siC( 
odnaleie. Mlody Ignacy z pewnosci,!: cz
sto odwiedzal kapliczk
, gdyz namalowany 


39
		

/40_0001.djvu

			na jej wewn
trznym murze wizerunek Matki Bozej Bolesnej cieszy si
 ogromn,!: 
estym,!: w calej parafii. Ponadto musial przechodzie kolo kapliczki id,!:c do szkoly 
w L,!:cku. Kapliczk,!: opiekowala si
 wowczas mieszkaj,!:ca powyzej niej Cwikowska 
matka Wiesia (byl tam ogrod i dom, ktore spalily si
 w czasie okupacji a nast
pnie 
zostaly zaj
te przez drog
). Od 17 roku zycia, az do swej smierci, wi
c ponad 60 lat, 
wzorow'!: opiek
 nad kapliczk,!: sprawowala Hanka i dzi
ki jej za to. Dodam tutaj 
jeszcze, iz Hanka Faron pragn
la ise do zakonu, ale w6wczas nie bylo to takie latwe, 
gdyz trzeba bylo dae duzy posag i miee kosztown'!: wypraw
, na co jej nie bylo stae, 
wi
c zostala w domu oplekuj,!:c si
 kapliczk q . Obecnie opiek
 nad kapliczk,!: sprawuje 
jej siostra pani Zosia, byla pierwsza gwiazda pierwszego zespolu goralskiego 
w L,!:cku. 
Po skonczeniu szkoly podstawowej w L,!:cku mlody Ignas jak wszystkie 
dzieci wiejskie musial opuscie dom rodzinny, aby pojse do szkoly sredniej. Przenosi 
si
 do Wadowic, gdzie zamieszkuje w intemacie 00. Karmelitow Bosych, ale do 
Gimnazjum chodzi w midcie. N auk
 przerywa mu wojna, ta wojna, 0 ktor'!: modlil si
 
Mickiewicz. Starly si
 w niej z jednej strony Niemcy i Austro- Wf(gry, a z drugiej 
Francja, Rosja i Anglia, a uczestniczyly 33 panstwa. W ramach mobilizacji Ignacy 
Kozicki zostal wcielony do armii austriackiej i skierowany prawdopodobnie wraz 
z 56 pulkiem piechoty z Wadowic zwanej Jackami na front wschodni. Przemierzal 
w pelnym ekwipunku bojowym (okolo 55 kg) w skwarze dziesiqtki kilometrow 
dziennie i uczestniczyl w licznych bitwach. Bitwy te byly trudne zarowno fizycznie 
jak i moralnie, gdyz Polacy byli wcieleni do wszystkich trzech walcz,!:cych ze sob,!: 
armii wi
c niejednokrotnie musieli walczye ze sob q . W 1916 r. zostal wzi
ty do 
niewoli rosyjskiej i przez 2 lata musial ci
zko pracowae 0 glodzie i chlodzie. 
Najtrudniejszy okres przezyl w obozie infekcyjnym pod Moskw'!:, gdyz zachorowal 
na chorob
 zakainq, a je6cow traktowano tam jak zwierz
ta. W 1918 roku po 
pokonaniu tysi
cy trudnosci i wielu perypetiach wsr6d pozogi rewolucji, udaje mu si
 
nie bez pomocy bozej przekroczye linie frontu i wrocie do swoich. Ma propozycj
 
zostania w wojsku w randze podporucznika, ale jq odrzuca postanawiaj,!:c zamienie 
mundur zolnierza na habit zakonnika i szkaplerz. 
W 1919 r. wst
puje do nowicjatu zakonnego karmelitow bosych w Czemej, 
ktory byl uprzednio klasztorem sW. Alberta (Rafala Kalinowskiego - powsta6ca 
styczniowego, spoczywaj,!:cego na miejscowym cmentarzu). Idqc sladami Ignacego 
Kozickiego odwiedzilem klaasztor w Czemej i chociaz jestem patriotq lokalnym 
obiektywnie stwierdzam, iz Czema, pod wzgl
dem przyrodniczym, jest 0 wiele 
pi
kniejsza od Czemca, a istniej,!:cy tu nieprzerwanie od XIV W. klasztor karmelit6w 
bosychjesturzekaj,!:co uroczy. 
Karmelici - zakon braci Najswi
tszej Marii Panny z gar Karmel zostal 
zawi,!:zany okolo 1155 r. w Jerozolimie, a jak mo\vi tradycja, zycie pustelnicze na 
gorze Karmel si
ga czasow proroka Eliasza uznawanego za patriarch
 karmelitow. 
W XIV w. nast'lPila gwaltowna reforma Karmelu i jego podzial na karmelitow 
trzewiczkowych - O.c. i bosych O.C.D., ktorych regula jest surowsza. Nazwa 
karmelici bosi wcale nie oznacza, iz chodz,!: oni boso. Rodzicami reformowanego 
karmelu s,!: sW. Teresa od Jezusa i sw. Jan od Krzyza, ktorych dziela stanowi,!: 
podstawf( zycia duchownego w zakonie. Zakony s,!: to zorganizowane wsp61noty 


40
		

/41_0001.djvu

			zycia koscielnego ludzi, ktorzy w odpowiedzi na specjalne powolanie Boze odchodz q 
od warunkow zycia swieckiego, aby z milosci Boga poswi
cic si
 Mu calkowicie 
przez modlitw
, wyrzeczenia i rozne formy sluzby bliinim. 
l1ipca 1919 r. jako nowicjusz zostaje obloczony, tzn. zmienia ubior cywilny 
na habit zakonny. Jego magistrem tzn. wychowawq i opiekunem byl o. Boleslaw - 
wikary klasztoru czemienskiego. W trakcie nowicjatu (ktory trwa najmniej 12 m-cy) 
wykazal swoje cnoty - cichy, sumienny, solidny, dlatego zostal jednomySlnie 
dopuszczony do profesji (zlozenia przyrzeczenia zakonnego). Stal si
 pelnoprawnym 
czlonkiem wspolnoty zakonnej. Po roku pobytu w Czemej przeniesiony zostaje do 
Krakowa. W klasztorze krakowskim (ul. Rakowicka 18) pozostaje do konca zycia. 2 
lipca 1923 roku sklada uroczyst'!: profesj
 na r
ce owczesnego prowincjala zakonu. 
PoniewaZ w Wadowicach ukonczyl uprzednio 6 klas
 gimnazjaln,!: w krakowskim 
klasztorze podj,!:l studia tzw, studia domowe z filozofii i teologii. Po ukonczeniu 
studiow mlody wowczas O. Franciszek otrzymal swi
cenia kaplanskie w Krakowie 
5 lipca 1921 r. z r,!:k abpa. Adama Stefana Sapiehy - metropolity krakowskiego. Msza 
prymicyjna, jak kaze zwyczaj zostala odprawiona w L,!:cku, w parafii, ktorej si
 
urodzil. Jest z tego okresu jego fotografia (niestety nie widzialem jej, bo trudno jest 
przenikn,!:c przez furt
 klasztom'!:), jak stoi nad Dunajcem. Jeszcze rok studiuje, aby 
nast
pnie podj,!:c gorliw,!: prac
 kaplansk,!: na rOinych polach zycia. Pracowal na 
ambonie, w konfesjonale i piorem redaguj,!:c "Glos Karmelu". W 1. 1927-1930 
powierzono mu obowi,!:zek prokuratora klasztoru w Krakowie (prokurator - 
kierownik administracyjny). W tym czasie polozyl wielkie zaslugi przy budowie 
kosciola i klasztoru krakowskiego. Byl to juz trzeci klasztor karmelitow bosych 
w Krakowie. Pierwszy wzniesiony w 1605 byl tam, gdzie znajduje si
 obecnie szpital 
sw. Lazarza, a drugi pod wezwaniem sw. Michala przy ulicy Poselskiej i Senackiej 
ufundowany w 1611 r. w miejscu, ktore poiniej wI adze austriackie przeznaczyly na 
ci
zkie wi
zienie dla wi
iniow politycznych. 
S,!:dz
, ze wtedy przyjezdzal do Czemca, aby kupic jablka (czy tylko?) dla 
robotnikow przy budowie i jak pami
tam z opowiadan zaprosil na pewien czas 
czernieckiego "artyst
" rzeibiarza Jana Myjaka, ktory tak swietnie rzeibil 
"giergielaki" i konstruowal szopki, aby wykonal prace wykonczeniowo-stolarskie. 
Nast
pnie przelozeni mianujq go podprzeorem, a poiniej w 1933 zostal obrany przez 
kapitul
 prowincjonaln,!: przeorem klasztoru i magistrem, czyli wychowawq 
licznych wtedy klerykow. Wydawnictwa karmelitanskie wzbogacil nowym 
kwartalnym czasopismem "Bibliotehca carmelitana". Maj,!:c tak wiele obowi,!:zkow, 
znalazl jeszcze czas, aby zwiedzic w trzy miesi,!:ce Hiszpani
, ze zwroceniem 
Szczegolnej uwagi na miejsca, w ktorych zyli rodzice reformowanego Karmelu sw. 
Teresa z Avilen -uczciljej grab w Alma de Tormes. Oddal hold szcz'!:tkom sw. lana od 

yza w Segowii. Przetlumaczyl z hiszpanskiego i opublikowal dzielo o. Lukasza pt. 
"Swi
tosc zakonna", nic tez dziwnego, iz w 1936 r. na kapitule prowincjonalnej 
O. Franciszek zostal obrany przez ojcow gremialnych prowincjalem polskiej 
prowincjijednozgodnie, mimo ze mial dopiero 391at. Jakim byl prowincjalem niech 
swiadczy fakt, iz w 1939 r. powt6mie zostal obrany na ten urz,!:d. Prowincjal to urz'!:d 
zakonny rowny biskupowi. Zewn
trznym objawemjego wladzy jest uroczysty str6j, 
w sklad ktorego wchodzi jako nakrycie glowy mitra zwana inaczej inful,!:, a wi
c takie 


41
		

/42_0001.djvu

			sarno jak biskupa. Biskupa powoluje papiez na stale, a prowincjal jest wybierany 
przez kapitul
 prowincjonaln,! na okreslony czas. Prowincja krakowska byla duza, 
obejmowala 15 klasztorow i 260 osob: nalezaly do niej klasztory krakowskie, 
wadov.:ickie, warszawskie, wilenskie, przemyskie i lwowskie. Po wybuchu II wojny 
swiatowej ich sytuacja stala si
 bardzo trudna. O. Franciszek jako dobry ojciec 
i przelozony chcial im udzielic pomocy. W tym celu, gdy tylko zostaly otwarte granice 
w 1941 r. udal si
 do Przcmysla i Lwowa. W czasie podrozy w poci,!:gu zarazil si
 
tyfusem plamistym. Nadludzkim wysilkiem pokonuj,!:c chorob
, odwiozl jeszcze 
siostry przemyskie do ich klasztoru, jednak wrocil jui: do Krakowa ci
zko chory. 
Karetka zabrala go do szpitala sw. Lazarza. Tak opuscil klasztor krakowski, w kt6rym 
pracowal 21 lat, aby powrocic do niego w trumnie. Opisany przebieg konania 
O. Franciszka swiadczy, iz calkowicie podporz,!dkowal si
 woli Bozej. Zmarl 
5 grudnia 1941 r. Jak swiadcz,! opisy wspolbraci i zapisy w ksi
gach zakonnych 
o. Franciszek zmarl w opinii swi
tosci. Karmelita bosy O. Is. napisal 0 nim 
wspomnienie "Zolnierz - zakonnik", ktore wyszlo drukiem (51 stron) w 1947 r. 
w XXII tomie "Bibliotehca carmelitana", Zapozyczylem od niego tytul do niniejszej 
publikacji. Jest to bardzo wnikliwy portret psychologiczny zmadego. Rozpoczyna go 
Elegia O. Is, a konczy Tren Zofii Kozickiej (co za dziwny zbieg nazwisk). 
Zwloki O. Franciszka zlozono w podwojnej trumnie metalowej z okienkiem, 
przez ktore bylo widae glow
 i piersi, oraz d
bowej. Pogrzeb odbyl si
 dnia 8 grudnia. 
Po odprawionych w koscielc karmelitow ceremoniach zwloki przewieziono 
w karawanie (nie bylo wolno prowadzie pogrzebu uliq) pochowano go na cmentarzu 
Rakowickim w grobowcu karmclitow bosych. Udzialludnosci byl olbrzymi. Pochod 
za trumnq rozwin,!:l siC; od bramy cmentarnej, wziylo w nim udzial setki 
duchowienstwa zakonnego, bo O. Franciszek byl znany i bardzo szanowany 
w Krakowie. Zmad w 44 roku zycia, 21 profesji zakonnej, jak napisano 0 nim byl 
jednq z najpi
kniejszych postaci w karmelu polskim. Byl to naprawd
 swi'!tobliwy 
zakonnik, ViZOroWY kaplan, prawdziwy karmelita bosy. mqz modlitwy. Duzo cierpial 
z powodu chorob, ktorych si
 nabawil w czasie wojny. Pozostawil po sobie pami
e 
blogoslawion,!:. 
Pozwol
 sobie zacytowae swiadcctwa innych, opinie jakie wyrazili 0 nim 
jego przelozeni i wsp6lbracia: "Nigdy siebie nie oszczydzal. Byl to prawdziwie 
wzorowy zakonnik, jeden z najlepszych w naszcj prowincji. Cieszyl si
 sympati,!: 
i mirem. Usposobienie mial delikatne". Ojciec Anzelm, wowczas definitor generalny 
powiedzial: "Ouch jego zrodzony z cichosci, slodyczy, pokory, ale i z mocy b
dzie 
najwyzsz,!: nasz'! spusciznq. Mozna dlugo cytowae opinie 0 ojcu Franciszku, ale 
wszystkie one Sq peIne uznania dla przymiot6w jego duszy, serca i wkladu,jaki wniosl 
W rozwoj krakowskicgo karmelu". 
Jezeli nie mam mozliwosci bye na l,!:ckim cmentarzu na grobach rodziny, to 
w dzien Swi
ta Zmarlych udaj
 si
 na Cmentarz Rakowicki (mieszkam niedaleko) 
i skladam maly kwiatek oraz zapalam znicz na grobie O. Franciszka i rodzenstwa 
Piksow (tez pochodz q stqd) w imieniu mieszkancow Czemca. Ze smutkiem 
stwierdzam, ii grobowiec. w ktorym spoczywa O. Franciszek nie jest tak dobrze 
utrzymywany jak grobowcc innych zakonow. 


42
		

/43_0001.djvu

			15 lipca 1910 roku odbyly si
 w Polsce bardzo patriotyczne obchody 500 
rocznicy Wiktorii grunwaldzkiej, w czasie ktorych odsloni
to m.in. ufundowany 
przez Ignacego Paderewskiego pomnik grunwaldzki w Krakowie. Rowniez w L,!:cku 
uroczystosci te mialy bogaty program. W tym roku w 490 rocznic
 uroczystosci takich 
nie bylo, gdyz okazalo si
, ze sienkiewiczowski Zyndram nie byl z naszych 
Maszkowic, 0 czym pisalem we wczesniejszych "W.L". Jednak GOK zorganizowal 
Kiermasz Sztuki Ludowej i Kulinarnej i chwala mu za to, choc pogoda troch
 
pokrzyzowala szyki organizatorom. Natomiast smutno mi bylo, ze Koscioll,!:cki nie 
wl,!:czyl si
 w uroczystosci pogrzebowe naszego s,!:siada ks. prof. Jozefa Tischnera, 
ktory urodzil si
 w Starym S,!:czu, a lata mlodziencze sp
dzil w Lopusznej. Byl on 
kaplanem, ktory umilowal nasze gory i goralszczyzn
, 0 czym moze swiadczyc 
chocby opublikowana przez niego i nagrana na tasm
 magnetofonow,!: "Filozofia po 
goralsku" . 


Wykorzystano: 
"Zolnierz - zakonnik" 
O. Kajetan Furmanik OCD. "Ksifga zmarlych ojcow i braci karmelitow bosych 
prowincji polskiej i krakowskiej pod wezwaniem Ducha Swiftego ]881 - ]998" 
wyd. KuriaKrakowskiej Prowincji Karmelitow Bosych, Krakow 1998. 


Lubomir Pawlowski 


43
		

/46_0001.djvu

			W pierwszym numerze Almanachu L,!:ckiego w artykule pOswl
conym 
Stanislawowi Wilkowiczowi byl publikowany wiersz pt.: "Mojemu nauczycielowi". 
Napisal go St. Klimek na czesc St. Wilkowicza Dyrektora Szkoly Podstawowej 
w L,!:cku (1898-1927), ktorego oddanym uczniem byl poeta. 
Jego utwory ukazywaly si
 rowniez w "Wiadomosciach Lqckich". On sam ch
tnie 
prezentowal swoj dorobek poetycki podczas Swi
ta Kwitn,!:cej Jabloni chociazby, 
ktorego dopoki zyl, nigdy nie opuszczal czy w czasie "Sabalowych bajan" 
w Bukowinie Tatrzanskiej. Tutaj popisywal si
 wspanial,!: erudycj,!:, lekkosci,!: 
i potoczystosci,!: j
zyka. Gaw
dy, ktore opowiadal w czasie tych spotkan przynosily 
mu prawie zawsze pierwsze miejsca. Nie byly to jedyne dyplomy i nagrody, ktore 
otrzymal. Wystarczy wspomniec Nagrod
 Specjaln,!: Ministra Kultury i Sztuki, ktorq 
dostal w 1977 r. czy Nagrod
 Dyrektora Wydzialu Kultury i Stuki bylego juz 
wojewodztwa w Nowym Sqczu. 
Wszystkie dyplomy i wyroznienia mozna obejrzec w rodzinnym domu poety 
w Wietrznicach. Jest on otwarty dla wszystkich tych, ktorzy dokladnie chc,!: poznac 
jego poezj
, piecz
 nad domem sprawuje corka poety p. Zofia Drobny. 
Wiersze St. Klimka ukazuj,!: pi
kno i niepowtarzalnosc krainy kwitn,!:cej 
jabloni, czyni,!: t
 okolic
 blizsz,!: i bardziej zrozumial,!:, dlatego warto jest czysciej 
si
gac po jego utwory. 
Poeta zmarl8.06.1985 roku, zostal pochowany na cmentarzu w L,!:cku. W tym 
roku mija, 20-ta rocznica smierci ludowego piewcy i przy tej okazji Towarzystwo 
Milosnikow Ziemi L,!:ckiej czyni starania, by wydac "Wiersze zebrane" Stanislawa 
Klimka. Moze uda si
 tego dokonac juz w pierwszej polowie 2006 roku. 


Opracowala Beata lurkowska na podstawie materialow 
dostarczonych przez corkf poety - Paniq ZOfif Drobny. 


Przyjacielu! 


lako przyjaini zadatek 
1t)'razam uczucia najszczersze 
Posylam ci mysli skrzydlate 
pisane wierszem 
Chalupa moja w dolinie 
dokola gory, wierchy, uboce 
bystry Dunajec plynie 
szumi, bulgoce. 
Dokola ludzkich trudow, 
i ludzkiej pracy {lady, 
zbozem szumiqce pola, 
i te kwitnqce sady. 


46
		

/47_0001.djvu

			W dali bujne lasy 
wiaterek lekko kolysze 
tylko swobodny spiew ptasi 
p r ze1}'}i'a ClSZf? 
Tu trawy krzewy i drzewa 
eiemnq zieleniq odziane. 
serce peine radosci i dusza spiewa 
i paehnqjabluszka rumiane. 


Stanislaw Klimek "List" 


L,!:cka dolino... 


Hej nie jeden stqd }I..yehodiea zaplace 
Hej nie jeden gorzkq lezkf? uroni 
Choc sef?sliwy lee sif euje tulaezem 
Gdzief za chlebem ey za sCfSciem w pogoni. 
Kozdyprawie tfskni we dnie, w noey 
Za tom lonekom okolieom rodzinnq 
Za tym polem szare ziemie w uboey 
Za Dunajeem co se szumi dolinom. 
Za sloneekim nad wierehami zlocistym 
Za powietrzem nasym gorskim przeczystym 
Za wiaterkim co han zboza kolbie 
bo kejs drugitaki kqtek nojdzieeie ? 
Fto z hawtela kozdy tfskni we swiecie 
Choc z daleka kozd:v wraeo do eiebie 


Lqeko dolino.... . 


Stanisla??' Klimek "Lqeko dolina..." 


47
		

/48_0001.djvu

			Jolanta Arendarczyk 


Poe
a 


ZAMIAST PI/ICIU MINUT CISZY 


BYLES z kazdym z nas 
a kaidy slyszqe Twe imir: 
Odezwt'a/ dzirvne ciep/o 
w swym sereu. 
BYLES tam gdzie Cifi potrzebowano 
A gdzie sir: pojawilef 
Tam zaprzestawano wojen 
Chociai na chwilfi. 
BYLES nadziejq 
A IV Twoje imifi 
Nadzieja przestawa/a bye mrzonkq 
o lepszym zyeiu 
I ehoe Ciebie jui NIE MA 
Weiqzjestes przy nas 
Gdyz 
BYLES WIELKI 


DEPRESJA 


Siedzr: wfotelu 
Gapir: sir: w,(cianfi 
Bez ruchu 
Bezezynnie 
Bez sensu 
Stan ehorobowy. 
Czy zwyk/e lenistwo... ? 
Negatyrvne mysli zewszqd nap/ywajq 
Bez rymu 
Bez glosnie 
Bezczelnie 
Wspomnienia nieproszone wciqz powracajq 
[nie nie mogr: zmienie 
WifiC siedzr: w fotelu 
Bez ruehu 
Bez sensu 
Bezez:ynnie 


A zyeie plynie poza mnq. 


48
		

/49_0001.djvu

			Nie dane by/o bye trzcinq 
Anio/em z odkupionq winq 
Peryfrazq cz/owieka. 


Nie 
1/iedzqc co Cif dalej czeka 
Plyll pod prqd. 
Ucieknij od H'spOlnniell 
Odp/yn daleko stqd 
Przezyj sw6j- ikaryjski lot 


Zapomni 0 tym co by/o i bfdzie. 


DND 


ONO-s/yszy i czuje 
ONO-kochajllZ tvtedy 
ONOnprzeciezjllZ zyje 


prezent 
niespodzianka 
wypadekprzy pracy 


ONO-zawsze cos znaczy 
ONO-sens iycia t/umaczy 
ONO-czllje sif winne 


ziarenko 
kruszynka 
malelistwo 


ONO-czysto.sc nie skalana 
ONO-milose nie kochana 


ONO-boskie b/ogos/awielistwo 


49
		

/50_0001.djvu

			Cieho, 
Cieplo, 
Plonie swieea. 


Zapaliljqon, eheqe 
Rozjasnicjej mysli. 


Cieho, 
Cieplo, 
ksifzye swieci. 


Cheqe rozswietlic ich twarze 
gwiazd poealunkami. 


Cieplo, 
Cicho, 
Gra muzyka. 


porywajqc ich serca w spontaniezny taniee 
ku swoim duszom. 


TRZASK 
zamykanyeh drzwi 


Muzyka wstrzymuje oddeeh. 
Ksifzye z zaklopotania kryje swe rumienee za ehmurami. 
Nikt nie na to nie poradzil.... 


Za cieplo, 
Za eicho. 


HAIKU 


Nieosc istnienia 
Serce z kamienia 
Puste miejsee przy stole 


50
		

/51_0001.djvu

			Wszyscy razem 
ja wciqi sam 
samob6jcze mysli mam... 
Nikt nie pom6 gl 
"zr6b to sam" 
samob6jcze mysli mam... 
Zebyiye 
jui sily brak 
mysli samob6jcze mam... 
Dobry Boie 
Pom6i nam! 
samob6jcze mysli mam... 


Nie-rozumiana 
Nie-kochana 
Nie-obecna 
Takajestem 
"wlasna- godnose 
godna- wlasnose" 
Nie-lubiana 
Nie-sluchana 
Nie-pomocna 
Zmieniae si{! nie b{!d{! dla czyjejs zachcianki 
M6wiq "byewielkim- 
to bye nie zrozumialym" 
byeniezrozumialym, to 
bye odtrqconym 
bye nie lubianym 
bye niezaleinym 
Niezaleinym? 
Czylijakim? 
Myslisz: nie zaleiee od nikogo? 
A moie- nikomu wtedy nie zalef:y 
na Tobie? 
Jakajestcenabycia "WIELKIM"? 
lezy kaidy moie takimzostae? 
nie zrozumialym 
nie kochanym 
nie obecnym... 


A Ty...jakijestd? 


51
		

/52_0001.djvu

			Katarzyna Mrowka 


Siedem dni konca swiata 


DZIEN 1 
Wojn
 przegralam szybko. Matka wolnym krokiem przechadzala si
 po 
kuchni. Spojrzalam na ni,!: i powiedzialam ozi
blym tonem: 
- Co z tego? I tak niedlugo b
dzie koniec swiata. 
Na te slowa odwrocila si
 ku mnie nerwowo i zacz
la uswiadamiac mi, bezcelowosc 
moich slow. Mowila mi, ze te wszystkie przepowiednie, pocz,!:wszy od dziadkowej, 
skonczywszy na Nostradamusie, to stek bzdur. Pocieszala mnie, abym nie bala si
 
wojny USA z Irakiem, bo to do niczego nie prowadzi. Ale ja si
 balam wojny, tej, 
ktor'!: mogla przegrac cala ludzkosc. 
- Bylam w kosciele- odezwalam si y - chq przygotowac nas na smierc. 
Wiedz,!:, ze niedlugo b
dzie koniec swiata, dlatego nie chodzi im 
o jakid szczegolne manifestowanie wiary, ale apeluj,!: 0 nawrocenie. Nic mi nie 
odpowiedziala, zatoczyla jeszcze dwa kolka mi
dzy zlewem a lodowk,!:, kiedy 
postanowilam si
 oddaliC. 


Glupi strach przed smierci,!, zostawieniem po sobie tylu niedokonczonych 
dziel, nie posmakowanych 'cukierkow'. Mowi,!:: "w obliczu smierci nie boimy si
 
tego, co zrobilismy, a co pozostalo do zrobienia". Glupi koniec cywilizacji, ludzkich 
serc. 


DZIEN II 
(ten pierrvszy z dw6ch pijanych) 
Mialam powiedziec mu, ze go kocham. Zamiast tego zaglybilam si
 
z kolezankami w czelusciach baru. Choc nie mialam takiego zamiaru, zacz
lam 
widziec wszystko przez mgl
. Tocz,!cy mnie bol w dole brzucha zacz'!l powoli 
ust
powac miejsce wewn
trznej pustce. Tak ci
zko, tak bardzo ci
zko bylo mi zrobic 
cokolwiek z mym zyciem, by wreszcie moc stac si
 szcz
sliwym, nawet kosztem 
infantylnosci, czlowiekiem. St
zenie alkoholu w moich zylach powoli zacz
lo 
wprowadzac mnie w stan skrajnego ot
pienia, melancholii. Swiat falowal jak morze 
rozbijane dziobem mego drewnianego statku. Slowa utkwily mi W gardle, dokladnie 
tam, gdzie z niewidzialnych blizn niektorych ludzi rodzi si
 krzyk. 
Ukladalam sobie w glowie tresc przemowy. Uwazalam, zeby nie powiedziec 
za malo, aby przekazac wszystko to, co wzrastalo w mi
kkiej scianie macicy mego 
serca. Chcialam zd,!:zyc na czas. Mac spokojnie spac. Wreszcie dogonic wlasne 
Szcz
cle. 
Obudzilam si
 dopiero poinym wieczorem i pow
drowalam ku szklance 


wody. 


52
		

/53_0001.djvu

			DZIEN III 
Fatalne ludzkie miasta- jechalarn sarnochodem. Domy wygl,!:daly jak szare 
cysty z pasozytami rozsiane po okr,!:glej twarzy Ziemi. Kloqcy si
 ze sob,!: homo 
sapiens, wspaniale osi,!:gni
cie Stworcy grzebi,!:ce wblocie za krotk,!: chwil,!: radosci. 
Obiecalam sobie nie nienawidzie. Caly drarnat- za bardzo kochae ludzi, nadto im 
wspolczue. Rodz,!:ce si
 rozdarcie i tak dyspersyjnejjuz duszy. Jeszcze nigdy biale nie 
bylo tak czarne. 


DZIEN IV 
Snil mi si
 Jezus- samotne cialo wisz,!:ce na szczycie Golgoty. Lej,!:ca, zimna 
ciemnose obmywaj ,!:ca krzyz, zwieszona glowa. 
Po poludniu przyszla do mnie Weronika i zacz
la opowiadae 0 tym, jak,!: 
sliczn,!: bluzk
 widziala, jak,!: drog,!: i modn,!: szmink
 kupil jej chlopak. Narzekala na 
star,!: s,!:siadk
, ktor'!: corka zamyka za ogrodzeniem w ogrodzie kolo domu. Babcia 
gada sarna do siebie i zaczepia Weronik
, kiedy ta przechodzi obok niej. 
- J a wolalabym umrzee. Nie chcialabym nigdy bye taka- wyznala. 
Siedziala naprzeciw mnie, a Smiere stala tuz obok, zwieszaj,!:c na nas swoj 10dowaty 
wzrok. Na scianie nad drzwiami wisial Jezus, ci,!:gle jeszcze samotny, ci,!:gle na 
krzyzu. 
Wieczorem zeszlarn do kuchni i zacz
lam robie jak,!:s prost'!:, lekko 
kaloryczn,!: kolacj
. U slyszalam z pokoju glos ojca: 
- J ak robisz, to zrob mi tez herbat
 kochanie. 
Zanurzylam torebk
 we wrz'!:tku. Przeiroczysta ton zmieniala barw
 na br'!:zow'!:. 
Nagle zacz
la pachniee. Malenkie kuleczki materii zacz
ly si
 ze sob,!: mieszae, 
calkowicie zmieniaj,!:c pierwotn,!: struktur
 plynu. Ale tacie smakowalo. 


DZIEN V 
Dzisiejszy dzien zacz'!:l si
 dose nerwowo. N a zewn'!:trz bylo jeszcze ciemno- 
slonce nie moglo przebie si
 przez izolacyjn,!: warstw
 chmur. Niklym promieniom 
udalo si
 wydostae i caly krajobraz niczym scena apokaliptycznego dramatu, tylko 
gdzieniegdzie oswietlony byl malymi strozkami swiatla. Mimo to i tak bylo szaro, 
przygn
biaj,!:co. To byl jeden z tych dni, ktore nie zach
caj,!: do otwarcia oczu i wstania 
z lozka, a jednak wszyscy ludzie budz,!: si
 niezaleznie od rodzaju poranku, jakby 
kontrolowani niewykanczaln,!: ch
ci,!: zycia. Uwi
zieni w swej powloce i w pooranym 
niechceniem pragnieniu ci,!:glego egzystowania. 
Ja takZe si
 obudzilam. Wedlug slow 'pierwszej planety': "Przedstawienie 
musi trwae." 
Dziwna obawa towarzyszyla mi na kazdym kroku. Jakby mial si
 dokonae 
niepohamowany gniew Boga, ktory juz tak wiele razy wybaczal. Dzis nie mial 
powodu, by 
ulitowae si
 i jeszcze raz odw lec koniec swiata. A jednak dotrwalismy do zmierzchu. 


53
		

/54_0001.djvu

			DZIEN VI 
(ten ostatni pijany) 
Bylo wspaniale. Biegalismy po l,!:ce zbieraj,!:c takie malutkie, pierwsze 
wiosenne kwiatki i rzucaj,!:c je sobie na glowy srnialismy si
 jak dzieci. Chwycilismy 
si
 za r
ce i wiruj,!:c przez chwil
 upadlismy na swiezq traw
. Ziemia byla jeszcze 
wilgotna, gdzies w jej gl
bi pozostawal niezniszczalny slad zimy. Polozylam glow
 na 
jego ramieniu, spogl,!:dalismy w niebo. Onjak zawsze.. .zasn
lam. 
Rozchyliwszy powieki poskladalam z bezladnych plam pelen obraz. 
Wstalam i otrzepalam si
 z resztek lisci na swetrze i spodniach. Wrocilam do domu- 
pozostala pusta butelka. 
Nie moglam stlumic wrzasku swych rozszarpywanych moralow. Siedzialam 
sarna w swoim pokoju. Patrzylam na przeciwleglq scian
 staraj,!:c si
 poukladae 
wszystkie elementy ukladanki naszego globu. A wszystko jak na zlose pozostawalo 
odlegle; kiedy robilam krok naprzod, oddalalo si
 0 dwa metry. Przelewalam cierpkie 
krople deszczu ze szklanki do porcelanowego kubka, a one nie chcialy ostygnqe. Za 
oknem swiat zdawal si
 marszczyc i naci,!:gac jak kawalek materialu na wietrze, 
i ci,!:gle jeszcze trwal. Krople potu, moze lez, sciekaly mi po szyi, a przepelniona dusza 
zgrzytala niczym zamurowany wodospad. Tama musi puscie. . . 


DZIEN VII 


Umarlam.. . 


54
		

/55_0001.djvu

			Elibieta Bogucka 


Wiersze gwarq pisane 


Chalpa pokryto strzechom 


Chalpa pokryto strzechom 
ten przybytek drzewiany 
zarosnifty krzokami 
zapuscony 
zapomniany 
stoi i drzymie 
taki stary 
zbutwialy 
ale sie trzymie 


Muzycko sumno 
co plynies potokiym bystrym 
muzycko piykno 
co wodzickq tryskos 
zagroj do tanca 
dyscem 
niechze sif wychulajq za mlodu 
te suche krzoki 
niechze sie ciesom potoki 
od dyscu bujne 


a chalpecka? 
a niechze se stoi dalyj 


"GORALSKO NUCICKA" 


Hej tamuodTater 
uod piyknyk wiyrch6w 
leci nucicka uo nasym J anicku 
niesie jom wiater 
niesie trowecka 
g6ralsko przecie leci piosnecka 
scytomi wiyrch6w muzycka skoce 
o ludzi casem zawadzi 
do ucha dondzie 
do tanca zagro 


55
		

/56_0001.djvu

			piykna muzyka uod siwyk Tater 
i gonim sit( nutki 
po grani duziutkiyj 
i 
vto je slueho? 
Ba ten, wto wee. 


WIATER 


Wietrze siwy 
co lvartko bez swiat gnos 
co w kozdy dzieii do inksyj strongi l zaziyros 
Na moj dusiu 
ty zeS sytko na tym .5wieeie widziol 
kie sie Sabala stego .5wiata brol 
kie Dziadoiike za granie uOciecprol 
kie w ehalpak wolki ehowano 
kie sie 0 Morskie Oko spierano 
DespetnikuP 
ty zeS juz nie roz taras 3 zrobiyl 
Bajako 
przecie siejuzMaf)'ska uod Chyca 
skorzyla zeS jej pranie po wsi uostorobiyl 
Godajom na Cie wietrzysko 
bo kie zadujes kozdy pocuje. 


Jstron!!,a- zagroda 
2de.'lpetnik- na dose: c:.yniqcy,f'iglarz 
3wras- nieporzqdek, nielad 


56
		

/57_0001.djvu

			Andrzej Urbaniec 


Suplement do slowniczka gwary ludowej z okolic Lqcka 


bedymy - bfdziemy 
beste franty - lumpowanie 
bier - bierz 
borowka - ezarna Jagoda 
bystrzok - bystry, inteligentny 
caf si
 s tela - odejdi stqd 
chabazie - krzaki, ehwasty 
chlypac (drzwimi) - otwierae i zamykae 
cielisia - cielqtko, Jalowka 
ciul - wyzwisko 
ciurciok - g
vizdek 
ciurkac - gwizdac 
dla spasu - dla iartow 
drozyc si
 - eenie sif 
ftosi - ktos 
gary (prac gary) - bielizna 
gmyrac - robie eos powoli 
hecownik - iartownis 
hurkot - halas 
hurdykac - halasowae 
hymy - slawny 
ino - tylko 
janiol - aniol 
jarka - mloda owea 
jusci - ehyba 
kabat - marynarka, kllrtka 
kachutac - kaszlee 
kazuje - kaie 
kicka (kiczka) - Nk slomy do kryeia 
daehu 
kintac - sZlikae. grzebae 
kociuba - pogrzebaez 
kosina - koszvezek wiklinowv 
kol - gruby p'rft stalowy do 
obienia 
dziur przy stawianiu np, ostrwi 
krasiaty - kolorowy 
krom - stragan, kram 
kropiaty- pryszezaf}
 piegowaty 


kurca paka - przekldistwo 
legutko - leciutko 
letko - lekko 
ligac - lezee (spae?) 
lonskiego roku - rok temu 
mamrac - gderae 
myrda - ktos nierozgarnifty 
nadolek - dolna eZfse kOSZlili 
nie ma upros - stanoweza odmOt1/a 
odwyrtac - odwraeae 
(l)okalicyc - okaleezye 
onygo - jego 
opalka - koszyk 
(l)opieprz - reprymenda 
pokl
ba - pokllrez 
pularysek - portnlOnetka 
putnia - niska, tfga kobieta 
sataj sie , osataj sie - zastanow sif 
supiolki - eos wqskiego (np. portki) 
sprawuj si
 - bqdi grzeezny, poprawny 
synkiel - szyja, kark 
sycka - wszysey 
sycko - wszystko 
sciorac - brudzie, zdzierae 
sciorany - zabrudzony, zdarty 
snektac - szperae, v.:ysZlikiwaL{ 
sparchet - piee kuehenny 
spas - kawai, doweip 
studerowac - majstrowae 
taras - nieporzqdek 
tele casy - tak dlugo 
tolac si
 - tarzae sif (tulae sif) 
trus - krolik 
trusica - samica krolika 
tyrknonc - zadzwonie 
uflagany - zabloeony, ubrudzony 
wadzic si
 - kloeic sif 
wrozac si
 - wtrqeae sif 


57
		

/58_0001.djvu

			w tyiniu - w tygodniu 
wysni, wyini - gamy np. wysnia ulica 
wytaskac - wyniesc cos cifzkiego 
zabacyc - zapomniee 
zadurany - mocno pijany 
zapaska - fartuszek 
zawdy - zawsze 
zawojna - drqg bukowy blokujqcy lancuch 
zapifty na wozie Z ladunkiem 
zdalilo si
 - spelzlo na niczym 
zdeb - skqpiec 
zeprac - zbic 
zetlaly - sprachnialy 
ziobrzyc - denerwowac 
zmamrac si
 - pokumac sif 


CZfSC slawek dostarczyla Krystyna Gromala z Zarzecza 


58
		

/59_0001.djvu

			Alina Fitowa 


WINCENTY MYJAK - POSEL ZIEMI S4DECKIEJ 


Urodzil si
 11 VII 1876 roku w Zagorzynie (wczesniej Zagorzyn) pow. Nowy 
S,!:cz. Ojciec jego Antoni byl chlopem, matka zas z domu Katarzyna Jurkowska, 
pochodzila z Kiczni ze szlachty szaraczkowej herbu Prus. Wincenty mial 8 siostr. 
Rodzina Myjakow nalezala do jednej ze swiatlejszych z Zagorzynie. W starych 
przekazach dotycz,!:cych tej wsi podaje si
, ze dziad Wincentego JozefMyjak w 1857 
roku, gdy otwierano pierwsz,!: szkol
 w Zagorzynie, udal si
 razem z drugim jej 
mieszkancem (Jozefem Jaworskim) do L,!:cka, gdzie uczyl znany szeroko ze zdolnosci 
pedagogicznych, umilowania dziatwy i ludu nauczyciel szlacheckiego pochodzenia 
Adam Polkozic Czamek, z prow,!: by obj,!:l kierownictwo tej szkoly. Nauczycielow 
przeniosl si
 wowczas do Zagorzyna i z wielkim pozytkiem dla tamtejszej mlodziezy 
kierowal szkol,!: przez 321ata 1. 
Z kolei brat ojca Wincentego Jan Myjak (ktory w 1900 roku zmienil 
nazwisko na Myjkowski) byl szeroko znanym poet'!: i pisarzem ludowym, 
publikuj,!:cym w kilku czasopismach ludowych utwory 0 tresci patriotycznej. Byl on 
takZe dzialaczem spolecznopolitycznym w dniu 20 VI 1889 roku wydal odezw
 do 
przyszlych wyborcow, w ktorej zglosil ch
c kandydowania do Sejmu Krajowego oraz 
przedstawil swoj program wyborczy. Za 4 lata, w 1893 roku zostal on czlonkiem 
Zarz,!:du pierwszej polskiej partii politycznej w Galicji, to jest zalozonego 3 VII tego 
roku w Nowym S'!:czu przez braci J ana i Stanislawa Potoczkow Zwi,!:zku Stronnictwa 
Chlopskiego (ZSCh). Jan Myjak wspolpracowal z pismem tej partii pt. "Zwi,!:zek 
Chlopski", zas po jej rozwi,!:zaniu i przejsciu z ni,!: do Polskiego Stronnictwa 
Ludowego (PSL) wspolpracowal z jego organem prasowym - "Przyjacielem Ludu"2. 
W zwi,!:zku z dzialalnosci,!: tegoz Jana Myjaka wokol jego bratanka, a interesuj,!:cego 
nas tu Wincentego Myjaka, naroslo sporo roznych nieporozumien. Mianowicie 
w wielu publikacjach, w tym nawet w pami
tniku Jana Stapinskiego, Wincenty 
wyst
puje pod imieniem Jan 3 . Przypisuje si
 mu tez walk
 z biskupem tarnowskim 
Leonem Wal
g,!:, a tymczasem walk
 t
 prowadzil nie on, lecz jego stryj Jan 4 . Bywa, 
ze bl
dnie podawanajest datajego smierci 5 , amylic historykow magI fakt, ze zmarl on 
w tym samym roku, co 0 wiele od niego starszy stryj. 
Wincenty Myjak szkol
 ludow,!: ukonczyl w rodzinnej wsi Zagorzynie, nast
pnie 
rozpocz,!:l nauk
 w gimnazjum w Nowym S,!:czu, po czym przeniosl si
 do Jasla, gdzie 
w roku ] 899 mial przyst@ic do egzaminu dojrzalosci, do ktorego jednak wowczas ' 
bqdi to nie przyst@il, b,!:di go nie zdal, gdyz w Sprawozdaniu II Gimnazjum 


1 Z rodzinnych siron Milwlaja Zyndrama wodza z pod Grunwaldu, Slary Sqcz, Golkowice, Jazowsko, Maszkowice, Lqcko, Czemiec 
i Zabrzez. Zysk czysty przeznaczony na doch6d ubogiej dziatwy w Lqcku, 1910. Nakladem rodakow, Sklad w drukarni Feliksa Wesla 
w Brodachs. 68, 
2 Jerzy POloczek, Kalendarium hislorii ruchu ludowego w latach 1848-1918, Rocznik Sqdecki, I, XII, 1971, s,175, 
3 Jan Siapiriski, Pamiflnil<. Do druku prZygolowal oraz wslfpem i przypisami opalrzyl KrzysZlof Dunin-Wqsowicz, Warszawa 1959, 
.1,391, 
4 Janusz Roszko, Jak na Zawiszy, Reportaie Z Sqdecczyzny, K rak6w 1971, .I, 115-116. 
5 K. Dunin- Wq.wwicz w przyloczonym wyzej pamiflniku Jana Siapiriskiego na .1,423 podal rok 1936, Tf samq, a blfdnq dalf podali na 
s,141 Janusz Albin i J6zef Ryszard Szaflik w przygolowanych przez nich do druku w Ossolineum w 1977 Lislach Jana Siapiriskiego 
z laI1895-1928, 


59
		

/60_0001.djvu

			w Nowym S'!czu za rok 1915 znajdujemy zapis mowi,!:cy 0 tym, ze egzamin oW'zdal 
on w tym Gimnazjum ale dopiero w dniu 12 XI 1914 roku. Byl to termin 
"nadzwyczajny", w ktorym przyst
powali do egzaminu ci uczniowie, ktorzy 
wczesniej byli na pol roku "reprobowani" (odrzuceni) b,!:di powolani do wojska i ci 
ktorzy otrzymali osobne pozwolenie c.k. Rady Szkol[nej] Kraj[owej] (3 
kandydatow), Myjak nalezal zapewne do tych trzech ostatnich kandydatow 6 . 
Mimo braku swiadectwa dojrzalosci Myjak, jak swiadczy 0 tym zachowana 
do niego korespondencja - przez okolo dwa lata (1900 1902) byl studentem (zapewne 
w charakterze wolnego sluchacza) Wydzialu Prawa Uniwersytetu we Lwowie7. 
Utrzymywal si
 wowczas z korepetycji. W pewnych okresach byl nauczycielem 
domowym w dworach na wschodnich rubiezach Polski, m.in. u paristwa Lipschow 
w Piszczowie poczta Dudowicze (via Brody Radziwillow). 
Dp rodzinnego Zagorzyna (pod wplywem na1egan ojca, aby obj,!:l po nim 
gospodarstwo) Wincenty powrocil okolo 1903 roku. W nast
pnym 1904 ozenil si
 
z Ann,!: Kuziel 8 , cork,!: chlopa z Maszkowic, z ktor'!: mial siedmioro dzieci: Zygmunta 
(zmarlego w dziecinstwie), Boleslawa, Stanislaw
, Zofi
, Natali
, Antoniego 
i Wladyslawa. 
Rychlo po powrocie do Zagorzyna Wincenty Myjak zaangazowal si
 
w dzialalnose spoleczno-polityczn,!:. Zostal wojtem w tej wsi, przez jakis czas 
sympatyzowal ze Zwi,!:zkiem Stronnictwa Chlopskiego, po czym wst'!:pil do PSU, 
ktoremu od 1908 roku prezesowal Jan Stapinski. Myjak z usposobienia spolecznik, 
czlowiek wyksztalcony i jak chlopi mowili swiatly i bywaly w swiecie, dose szybko 
zyskal sobie wsrod nich popularnose i w dniu 25 II 1908 roku zostal wybrany poslem 
z pow. Nowy S'!cz do galicyjskiego Sejmu Krajowego. Wygral wowczas wybory 
z prezesem wspomnianego wyzej ZSCh - Stanislawem Potoczkiem, ktorego 
przegrana w tych wyborach spowodowala ustanie dzialalnosci tego zwi,!:zku 
i wst'lPienie jego czlonkow (l'!cznie z Potoczkiem) do PSL. Juz w nast
pnym 
miesi,!cu w dniu 8 III 1908 roku Myjaka wybrano takie na czlonka Rady Naczelnej 
PSL. Funkcj
 t
 powierzono mu rowniez w nast
pnych wyborach do owej Rady, ktore 
odbyly si
 w dniu 12 VI 1910 roku, a w ktorej to Radzie pozostal od do 13 XII 1913 
roku, tj. do rozlamu w PSL 10. 
Obydwa te stanowiska Myjak zawdzi
czal w duzej mierze prezesowi PSL 
Janowi Stapiriskiemu, ktory w 1908 roku cieszyl si
 jeszcze duz,!: popularnosci,!: 
wsrod chlopow i mial tez wydawane i redagowane przez siebie pismo "Przyjaciela 
Ludu", przy pomocy ktorego magI skutecznie ksztaltowae odpowiednie opinie 
i nastroje. I w tymze wlasnie "Przyjacielu Ludu" w 1908 roku 0 Myjaku i jego 


6 Sprawozdanie dyrekcyi C.K, Gimnazjum 1 tlYiszego w Nowym Sqczu za rok szkolny 1915, Nowy Sqcz 1915, w: Sprawozdania 
11 Gimnazjum w Nowym Sqczu za lata 1913-1919, rozdzial Xl, s, 44. Bibl, Pedag, w Krakowie, nr inwent, 164, K. Dunin-Wq.wwicz 
w biogramie n'iflcentego .
yjaka zamies::czonym w PoLskim SI01,vniku BiograjicZflym, ;:. 92. 1977, s. 352-353 poda/, ie .4"lyjak zda/ 
maturf 
1': gimnazjum H.' Jafle \1' J 899. Jest to infonnacja blfdna. a w}'snuta Z pisma Jakie vl/ dniu 2 /\/ H/spomnianego roku otn::ymal on 
z tegoi gimnazjum, Trek pisma byla nastfpujqca: " W[y.wka] Ruda s::.k[olna] u(chwalq]::. d(nia] 25/3 b,!: l[iczba] 152 po::.wolila 
Punu skladae egzamin dojrzaloiei w tutejszvm gimnazjum", Pismo w zbiorach Wladyslawu Myjaka, syna Wincentego, 
Naprowadzenie na tf nie,fcisloS<' w biogramie Myjaka zawdzifczam prof Julianowi Dybcowi. 
7 List do W Myjaka Jazefa Cifciela napisuny w Berlinie w dniu 27 VI19 12 zaczynajqcv sif od slaw: " Kochany Punie Posle' Znajomo.(e 
z lat studenckieh sklania mni
"," Rawniei IW kore,\pondencji z lat 1900-1902 wysylanej do Myjaka do Piszczowa nu Wo/v,liu pod 
jego nazwiskiem zamiesz.c;.ano dopisek: "s/uchac;:prmv". Zbiory WiadyslmvQ ,1tJ)jaka. 
8 K Dunin- 
rqso)1'icz we w)'Pomnianym ",,:vie) biogramie "": J
(vjaka w PSB b/fdnie podaJ nazwiskojego zany oraz da/f)e) smierei. 
9 Jerzy Potoczek, Nowosqdecki rueh Zudowy 1918-1939.RocznikSqdecki, t, XV/XVI, 1974-1977, s.160, 
10 Stanislaw Lato, Witold Stankiewicz, Programy Stronnictw Ludowych, ?hiar dokumentow, Warszawa 1969, s, 584, 585, 


60
		

/61_0001.djvu

			kontrkandydatach do funkcji poselskiej Stanislawie i Janie Potoczkach ze ZSCh 
pIsano: 
Kandydatem naszym na posla do Sejmu jest Wincenty Myjak, syn chlopski, 
rolnik i wojt w Zagorzynie kolo L,!:cka. Jest on w sile wieku, chodzil do gimnazjum 
w Nowym S,!:czu, pracuje od dziecka na ojcowiinie i dzieli z nami dol
 chlopsk,!:, jest 
przy tern na tyle oswiecony, ze potrafi za nami w Sejmie si
 uj,!:e. Kandydatura chlopa 
Wincentego Myjaka jest jedyn,!:, ktor'!: winnismy z calych sil naszych Poprzee (...) 
jakkolwiek obaj Potoczkowie po mandaty poselskie do Sejmu tez r
ce wyci,!:gaj,!:. 
Chlopi powiatu s,!:deckiego czytamy dalej w tym artykule musz'!: dolozye 
staran, aby przekonae pp. Potoczkow, ze poselstwo jest prawem calego ludu, a nie 
wlasnosci,!: rodziny Potoczkow. Stanislaw Potoczek powinien by juz sam uznae, ze na 
stare lata ma dose obowi,!:zkow posla do Rady Panstwa, a J an Potoczek tez si
 dose 
naposlowal. Trzeba znowu z innych stron powiatu wybrae nowego czlowieka, aby 
poznal czynnosci prawodawcze i pouczyl braci 0 biegu spraw publicznych. Goral 
Myjak Wincenty, czlowiek mlody, uczony wojtZagorzyna niech b
dzie poslem l1 . 
Z kolei w or 8 przytaczanego tu "Przyjaciela Ludu" Szymon Dutka 
z Mordarki, charakteryzuj,!:c przed owczesnymi wyborami pow. Nowy S,!:cz, po 
wst
pnej krytyce redaktora "Zwi,!:zku Chlopskiego" Stanislawa Potoczka, ktory jego 
zdaniem wysluguje si
 innym stronnikom antyludowym choe jest przez Iud wybrany 
na posla do parlamentu stwierdzil co nast
puje: Mandat poselski do Sejmu nalezy si
 
Wincentemu Myjakowi z Zagorzyna i na tego z serca wszyscy jak jeden m,!:z glosujcie 
Bracia wyborcy w dniu 25. lutego r.b. na posla 12 . I wyborcy rzeczywiscie posluchali 
tych wezwan. J ak podawal to "Przyjaciel Ludu" z 1 III 1908r. w wyborach tych z kurii 
mniejszych posiadlosci z pow. Nowy S'!:cz poslarni ludowymi zostali Myjak 
Wincenty (otrzymuj,!:c glosow 126) i Jan Potoczek (glosow 46)13. 


Konflikt ze Staphiskim 


Wincenty Witos w swoich wspomnieniach napisal, ze juz rychlo po wyborach 
do Sejmu Krajowego, bo w dniu 22 III 1908 roku kiedy Stapinski zwolal pierwsze 
posiedzenie klubu parlamentarnego PSL w celu ukonstytuowania jego prezydium 
i kiedy z wypowiedzi jego nie dalo si
 jednoznacznie wywnioskowae jak,!: po1ityk
 
klub ten b
dzie w Sejmie prowadzil, Myjak po wyjsciu Stapinskiego powiedzial na 
caly glos: Nie b,!:diciez dzieemi, przeciez ja wiem, ze jestesmy w saku! Szkoda si
 
schodzie i radzie, bo zawsze to b
dzie, co podyktuje namiestnik Bobrzynski!. Gdy 
znow pisal dalej Witos - na pierwszym posiedzeniu Sejmu Stapinski w przemowieniu 
programowym wychwalal konserwatystow i sprawuj,!:cych z jej ramienia funkcje 
narniestnikow Galicji i gdy cz
se jego wlasnego klubu przyj
la to z rozczarowaniem, 
niektorzy z gorzkim ironicznym usmiechem, wowczas zapytal on siedz,!:cego obok dr 
Szymona Bemadzikowskiego co to wszystko ma znaczye, ten odpowiedzial, zeby si
 
nie martwie, bo Stapinski wie co robi. Myjak zas skomentowal to nast
puj,!:co: 


II .,Przyjaciel Ludu" nr 5 z 2 II 1908, R, XX, s, 4-5, art, Wybory do Sejmu pod kt6rym widnieje podpis: "Ieden ze zgromadzonych", 
Fragmenty tego artykulu cytowal juz (niestety z usterkami) Stanislaw Anton w art. Dzieje ruchu ludowego Sqdecczyzny w latach 
1870-1919, RocznikSqdecki t, Vlll, 1967, s./03, 
12 "PrzyjacieiLudu" nrliz 23 II 1908, R, XX, s,10, 
13 "PrzyjacielLudu" nr 9z 11111901i, R, XX, s, 2, 


61
		

/62_0001.djvu

			Wlasnie, ze wie, traktuj,!:c nas jak towar. W innym zas miejscu swoich wspomnien 
Witos zanotowal, ze gdy we Lwowie na pewnym spotkaniu poslow ludowych do 
Sejmu Krajowego Jan D,!:bski wyst@il przeciw Stapinskiemu z argumentami 
i dowodami, ktore byly bardzo silne i przekonywuj,!:ce, a tymczasem chlopi milczeli 
przytakuj,!:c mu tylko nieznacznie glowami zezloszczony niepomiemie Myjak wr
cz 
oswiadczyl, ze jestdmy tch6rze i nic wi
cej, albo tez wyzej stawiamy sw6j interes 
niili dobro chlopow l4 . 
Powyzsze zdaje si
 swiadczyc, ze Myjak, bodaj najwczeSniej sposrod poslow 
ludowcow zacz'!:l wyst
powac przeciw Stapinskiemu, zanimjeszcze ukonstytuowala 
si
 w PSL formalna opozycja przeciw niemu zwana poiniej "frond,!: lwowsk q ". 
Przyczyny tego mialy podloze zgola polityczne. Chodzilo mianowicie 0 to, ze po 
zawarciu w dniu II I 1908 roku przez PSL ugody z konserwatystami i po 
wprowadzeniu poslow ludowych do Kola PoI skiego w parlamencie austriackim, 
Stapinski nie tylko ze zacz'!:l prowadzic wobec konserwatystow i rz,!:du Austrii 
polityk
 ugodow,!: (tzw. "polityk
 pracy pozytywnej"), ktora generalnie rzecz bior,!:c 
nie byla korzystna dla chlopow I5 , ale tez dal si
 on namiestnikowi Galicji Michalowi 
Bobrzynskiemu i rz,!:dowi austriackiemu materialnie przekupic. Otoz Stapinski 
i kierowane przez niego PSL potrzebne bylo konserwatystom i Austrii do walki 
z klerem, a takze endecj,!:, ktora byla prorosyjska. St,!:d tez procz roznych, raczej 
drobnych (politycznych i gospodarczych) koncesji na rzecz ludowcow, Bobrzynski 
dal Stapinskiemu 2 miliony koron pozyczki na ratowanie zalozonego i firmowanego 
przez niego Banku Parcelacyjnego, czym uratowal jego i PSL od kompromitacji, zas 
w pocz'!:tkach 1913 roku rzqd austriacki (za posrednictwem tychze konserwatystow) 
dal mu 80 tys. koron na zakup cZ'tsci udzialow "Ilustrowanego Kuriera 
Codziennego", ktore to pieni,!:dze Stapinski wzi,!:l bez konsultacji z kimkolwiek 
z PSL. W tym samym czasie i rowniez na wlasn,!: n;k
 zgodzil si
 na zredukowanie na 
rzecz konserwatyst6w mandatow chlopskich w Galicji Zachodniej z 36 na 32. Poza 
tym zawieral on tez inne potajemne transakcje polityczne i finansowe, ktore 
kompromitowaly ruch ludowy, gdyz niektore jego sprawy konczyly si
 na sali 
s,!:dowej. Procz wi'tc ugodowej polityki wobec konserwatystow, Stapinski dawal 
powody do zarzucania mu braku moralnosci politycznej i czerpania korzysci 
osobistych ze sprawowania funkcji posla i prezesa PSL. Zachowywal si
 przy tym 
autokratycznie 16 . W efekcie najpierw wyst	
			

/63_0001.djvu

			niego cz
sc stronnictwa i zalozyli PSL "Piast". Pozos tala cz
sc przy Stapinskim 
przyj
la wowczas nazw
 PSL "Lewica". Zapocz'!:tkowalo to (wbrew zreszt'!: 
intencjom obydwu stron) rozlam w ruchu ludowym trwaj,!:cy az do marc a 1931 roku. 
Myjak byl wowczas po stronie tych, ktorzy zakladali PSL "Piasta". W dniu 
2 II 1914 roku wybrano go czlonkiem Naczelnej Rady Ludowej tego stronnictwa l7 . 
Nalezal on bowiem, obok notariusza ze Starego S'!:cza Floriana Obminskiego, bodaj 
do pierwszych i najbardziej zdecydowanych przeciwnikow Stapinskiego 
w nowos,!:deckim powiecie. (Zreszt'!: procz Narcyza Potoczka przeciw Stapinskiemu 
wyst,!:pili tez niemal wszyscy wybitniejsi dzialacze ludowi z tego powiatu). Ale 
Myjakjakby wczesniej od innych wiedzial 0 tych roznych potajemnych transakcjach 
Stapinskiego. Wedlug W. Witosa Myjak mial "nosa politycznego". Nie jest 
wykluczone, ze ten "nos polityczny" Myjaka, to po prostu cz
ste przebywanie 
w towarzystwie osob wysoko wowczas postawionych ( z ktorymi grywal w karty 
ijadal w eleganckich restauracjach), a ktore b,!:di to przez nieostroznosc, b,!:di celowo 
zdradzaly tajemnice Stapinskiego i powody jego uleglosci wobec konserwatystow. 
St,!:d zapewne Myjak zacz'!:l sympatyzowac z "frond,!: lwowsk,!:" i popierac jej 
zalozenia ideowe i program polityczny, choc formalnie nie przyst'lPil do powolanego 
przez ni,!: w 1911 roku oddzielnego stronnictwa pn. PSL Zjednoczenie Niezawislych 
Ludowcow. Jawny wyraz poparcia "frondy lwowskiej" dal on m.in. w 1912 roku 
kiedy to w dniu 11 lutego uczestniczyl w jej zjeidzie w Tarnowie, w ktorym 
uczestniczylo okolo 200 jej zwolennikow i na ktorym uchwalono m.in. zwalczac 
hasla klasowe Stapinskiego w imi
 ogolnonarodowego programu PSL. 
W latach 1910-1911 popularnosc Stapinskiego w pow. nowos,!:deckim 
zacz
la gwaltownie spadac, m.in. za staraniem Myjaka, co przyczynilo si
 do tego, ze 
w czerwcu 1911 roku w wyborach do Rady Panstwa (tj. parlamentu austriackiego) 
mimo zaci
tej walki politycznej pomi
dzy zwolennikami Stapinskiego a jego 
przeciwnikami startuj'!:cymi z tzw. "dzikiej listy", Myjak pokonal oficjalnych 
kandydatow PSL (i osobiscie Stapinskiego) Stanislawa Potoczka z Rdziostowa, 
Tomasza Ci,!:gl
 z Podegrodzia, Jana Cielucha z Wilczysk i Jozefa Kubisza z Lyczany. 
Myjak, a takze Jan Potoczek ze Swiniarska (ktory startowal z oddzielnej listy, 
a ktorego poparl kler), "przeszli" dopiero w trzecim glosowaniu, ktore odbylo si
 
w dniu 28 VI tego roku. Zostali oni poslami do Rady Panstwa z okr
gu 48 
(obejmuj,!:cego Nowy S,!:cz, Stary S,!:cz, Gryb6w, Ci
zkowice i Muszyn
). Zasiadali 
w Izbie Poseiskiej (byla tez Izba Panow). Byla to z kolei XII i ostatnia kadencja tej 
Rady, ktora formalnie trwala do 17 VII 1911 12 XI 1918 roku 18. 
Stapinski w czasie tych wyborow byl bardzo przeciwny wyborowi Myjaka 
i wszelkimi sposobami dyskredytowal go w oczach s,!:deckich chlopow. W "Przyja- 
cielu Ludu" z 11 VI 1911 roku w artykule pt. Walka wyborcza, wytluszczonym 
drukiem napisano 0 nim co nast
puje: Wobec tego, ze posel sejmowy Wincenty 
Myjak ubiega si
 0 mandat z tegq Okr
gu jako kandydat frondy Glowny Zarz9: d 
Wyborczy PSL oglasza, ze posel sejmowy Wincenty Myjak nie jest kandydatem 
PoI skiego StronnictwaLudowego, nie nalezy wi
c naniego glosowac l9 . 


17 S, Lato, W Stankiewicz, jak wyiej, s,589, 
" S, Lato, W Stankiewicz,jakwYiej, s, 586, j, Buszko, Polacyw parlamenciewiedefzskim 1848-1918, Warszawa 1996, s, 435, 
19 "PrzyjacieILudu" nr24z II VI 19IJ, R. XXIIJ, s, 2-3, 24, 


63
		

/64_0001.djvu

			Poniewaz jednak 13 VI rozbicie glosow bylo ogromne (kandydatury 
Potoczka i Ci,!:gly w ogole wowczas upadly, zas Cieluch dostal 2 928 glosow, Kubisz 
1 917, a Myjak 2 559)20 i wybory w tym Okr
gu trzeba bylo w dniu 21 VI powtorzyc, 
Stapinski w "Przyjacielu Ludu" z 18 VI w artykule pt. Druga bitwa wyborcza, we 
srod
 21 czerwca, pisal co nast
puje: ...A teraz prosimy wszystkich Ludowcow 
i rozs,!:dnych ludzi w powiecie Nowy S,!:cz, aby dnia 21 czerwca zjednoczyli swoje 
glosy na Jozefa Kubisza z Lyczany. Pp. Potoczek Stanislaw, Ci,!:glo Tomasz 
i Maciuszek (lozet) juz przyrzekli to uczynic. A ci co glosowali na Myjaka moze 
nareszcie zechc,!: si
 dowiedziec, iz nie zadna osobista niech
c przemawia przeciwko 
niemu, tylko fakt, ze jako posel sejmowy okazal si
 zupelnie do niczego i tylko wstyd 
chlopom robil hulaszczem zyciem po calych nocach. Jak zwykle bankrut 
lekkomyslnie wyrzuca resztki maj'!:tku ojcowskiego na pijatyki wyborcze i na 
agitacj
. Ale to przemawia tylko przeciw jego kandydaturze. Dziwic si
 i ubolewae 
trzeba, ze znalazlo si
 jeszcze blisko 2500 wyborcow, ktorzy Myjakowi glos oddali. 
Niechze ci wyborcy teraz naprawi,!: bl,!:d i niech glosuj,!: na Jozefa Kubisza. Wszystkie 
glosy w powiecie grybowskim powinny pase na posla J ana Cielucha 21 , 
JednakZe powyzsze apele i zwalczanie Myjaka przez Stapinskiego na nic si
 
zdaly. W drugiej turze wyborow odpadli kolejnijego kandydaci, tj. Cieluch i Kubisz, 
a scisla walka wyborcza rozegrac si
 miala w trzeciej turze wyborow w dniu 28 VI, 
pomi
dzy Myjakiem, ktory otrzymal3 652 glosow, Janem Potoczkiem 3934 glosow 
i Ukraincem ks. Hnatyszakiem, ktory otrzymal az 4 449 glosow, a uwazany byl za 
"moskalofila". W tej sytuacji Stapinski nie magI juz zwalczae Myjaka, gdyz w gr
 
wchodzily preferencje narodowe. W ,,Przyjacielu Ludu" z 25 VI 1911 roku apelowal 
wi
c: ...musimy odlozye na bok spory partyjne, bo wyzej ponad to jest sprawa 
narodowa, obrona mandatu poI skiego. Wzywamy tedy wszystkich naszych 
przyjaciol, aby poszli law,!: do urny, aby bron Boze nie przeszedl ks. Hnatyszak w tym 
polskim okr
gu22. 
Tym razem glosowanie przebieglo tak, jak zmuszony byl nawolywac 
Stapinski. "Przyjaciel Ludu" z 2 VII 1911 roku podal, ze "frondzista" W. Myjak 
otrzymal glosow 7 017, "centrowiec" J. Potoczek 8 009, "moskalofil" ks. Hnatyszak 
4754. Wybrany wi
c zostal Potoczek i Myjak, przy czym Myjak od razu zadeklarowal 
wstqpienie do Kola Polskiego w parlamencie austriackim jako czlonek PSL 23. 
Stapinski, komentuj,!:c te wybory, 0 Myjaku napisal: Posel Myjak przeszedl 
tylko dzi
ki niezgodzie mi
dzy pp. Potoczkiem Stan[islawem], Ci'!:gl'!:, Kubiszem 
i Bosakiem, tudziez dzi
ki duzym pieni,!:dzom,jakie zaryzykowal na agitacj
24. 
Pomijaj,!:c tutaj kwesti
 tego jak Myjak gospodarzyl na ojcowiinie i na co 
wydawal pieni,!:dze (do czego jeszcze wrocimy) odrzucie nalezy zarzut Stapinskiego, 
ze Myjak wygral wybory wylqcznie za wylozone na agitacj
 pieni,!:dze. W S,!:deckiem 
bowiem Stapinski nie cieszyl si
 sympati,!: chlopow i jak napisal ktos z Lqcka do 
"Piasta" z 4 I 1914 roku, zaden z jego kandydatow \v powiecie tym nie uzyskal 
mandatu lecz owszem wychodzili ludowcy gwaltownie przez niego zwalczani,jak np, 


2U "przyjacielLudu" nr26z25 \1/1911, R, XXIII, art, Wynikdrugiego glosowania wdniu 21 Cz",,'ca, s. 4, 
21 "Pr".'jaciel Lull,," nr25, 18 \iT 191/, R, XXIII, s, 2. 
""pqjacielLudu" nr26z25 VI 1911. R, XXIll, s, 3-4, 
23 ,.Pr;::y;aciel Lullu" nr 27 z2 HI1911, R, XXIll, art, Wybory,(cidejsz.e, s, 4, . 
24 "Prz.,\jacielLudu" nr 27 z 2 WI1911. R. XXlll, art. Pierwszeuwagil'0 l<'Jborach, s, 2, 


64
		

/65_0001.djvu

			posel Myjak 25 . Rowniez W. Witos w pami
tnikach swoich napisal, ze w omawianych 
tu wyborach do parlamentu austriackiego z 1911 roku nie wszystkie powiaty i okr
gi 
poszly na komend
 Stapinskiego, wybieraj,!:c poslow wbrew jego woli. Do tych 
nalezal m.in. okr
g nowos,!:decki, ktory wybral poslem Wincentego Myjaka, gdy 
oficjalny kandydat Stapinskiego, Cieluch, mimo wydatnej pomocy upadl, 
otrzymawszy bardzo nieznaczn,!: ilosc glosow 26 . Dodajmy tu, ze tymi powiatami, 
ktore nie poszly wowczas na komend
 Stapinskiego byly Wadowice, gdzie wbrew 
Stapinskiemu wybrano poslem Antoniego Banasia, z Kalwarii i Ropczyce, gdzie 
wybrano MichalaJedynaka z Pszczyny27. 
o wyborze wi
c Myjaka musialy zadecydowac nie tyle jego pieni,!:dze ile 
pogl,!:dy polityczne i przymioty charakteru. Z pami
tnikow W. Witosa 28 mozna 
wnosic, iz nie byl on hurra-radykalem, ale nie byl tez klerykalem; byl przeciwnikiem 
ugodowej polityki PSL wobec konserwatystow i rz,!:du austriackiego. W polityce zas 
narodowosciowej wobec mniejszosci ukrainskiej bardzo baczyl na polski interes 
narodowy. Poza tym byl zawolanym spolecznikiem, bardzo uwrazliwionym na bied
 
i krzywd
 ludzk,!:, a przy tym czlowiekiem wesolym, obdarzonym humorem oraz 
inteligentnym, czasem wr
cz ci
tym, dowcipem. 


Dzialalnosc poselska 


W. Witos, charakteryzuj,!:c w swoich wspomnieniach poszczegolnych poslow 
ludowych do Sejmu Krajowego 0 Myjaku napisal: Wybraniec powiatu 
nowos,!:deckiego i wojt z Zagorzyna Wincenty Myjak stanowil dziwn,!: mieszanin
 
czlowieka. Mlody, zdolny, swiatly, maj,!:cy wiele znajomosci rzeczy i stosunkow, 
a przede wszystkim nos polityczny, nigdy si
 nie magI zabrac do zadnej roboty. Byl 
nieublaganym przeciwnikiem Stapinskiego, a krytykuj,!:c go nie przychodzil z zadn,!: 
swoj,!: mysl,!:. Na posiedzenia zawsze si
 spo:inial i to nieraz calymi godzinami. 
Zwykle drwil ze wszystkiego twierdz,!:c, ze jestesmy sprzedani jak barany, mozemy 
robic co zechcemy, ale to zda si
 ??psu na buty??. Machal zwykle r
k,!: na wszystko 
i wychodzil na czam'!: kaw
, albo tez na drugie sniadanie 29 . 
Podobnie scharakteryzowal Witos zachowywanie si
 Myjaka jako posla do 
parlamentu austriackiego. Napisal 0 nim: Wincenty Myjak,jedyny z poslow chlopow 
mial kopalnie roznych politycznych wiadomosci, czerpanych od dziennikarzy 
z ktorymi sp
dzal wiele czasu w kilku wiedenskich kawiamiach. Jednak nieprzeparta 
ch
c zgl
bienia stosunkow tak absorbowala go, ze nie magI zuzytkowac 
nagromadzonych materialow. W Kole Polskim nie przemawial, uWaZaj,!:c, ze to nie 
przyniesie zadnego pozytku 30 . 
Wzi,!:wszy pod uwag
 fakt, ze Witos w ocenie ludzi byl niezmiemie (czasem 
nadto) surowy, powyzsza charakterystyka jaka dal Myjakowi w ogolnosci jest dla 
niego korzystna. Przedstawil go bowiem jako czlowieka zdolnego,. swiatlego 
i w wielu sprawach doskonale obeznanego. Jesli zas idzie 0 jego zachowania w Sejmie 


25 "Piast" nr 1 z4[1914, art, Zpowiat6wigmin, s, 10. 
26 W Witos, Mojewspomnienia, t,1, s, 295, 
27 "Przyjacie/ Ludu" nr 27 Z 2 Vll/9//, R, XXll/, art, Jana Stapinskiego Pierwsze uwagi po wyborach, s, 1, 

: W Witos,jakwYi.ej, s,/48, 273-277, 302, 3/3, 
Tami.e, s, 260-26/, 
30 Tami.e, s, 3/4, 


65
		

/66_0001.djvu

			Krajowym i Kole Polskim. a takze wobec Stapinskiego, to znajduj,!: one tez racjonalne 
uzasadnienie. Myjak mial przeciei racj
 co do oceny Stapinskiego, ze nie tylko dobro 
chlopow leialo mu na sercu, ale tez i dobro wlasne i ze usuni
cie go z prezesury PSL 
i wiceprezesostwa Kola Polskiego (z uwagi na poparcie konserwatystow i szerokich 
rzesz chlopskich) b
dzie niemozliwe. Mial tez racj
, ze tych kilkunastu poslow 
ludowych w Sejmie Krajowym i w Kole Polskim, wobec zdecydowanej przewagi 
konserwatystow, nie zmieni zasadniczych kierunkow ich polityki, ani polozenia 
ekonomicznego i politycznego chlopow polskich. Natomiast mial zdaje si
 
przekonanie, 0 czym swiadczylyby jego czynnosci poselskie, ze mozna zrobic cos dla 
chlopow w drobniejszych, konkretnych sprawach, umniejszaj,!:c tym samym 
uci,!:zliwosci ich zycia codziennego. Zdaj,!: si
 to potwierdzac wspomnienia 
naczelnego redaktora "Piasta" Jozefa R,!:czkowskiego. Mianowicie 0 Myjaku napisal 
on, ze byl ciekawym typem polityka ludowego, ze z natury byl bardzo inteligentny. 
Poza tym umial trafic ludziom do serc, bo sam mial bardzo dobre serce. JesJi si
 
zdobyl na energi
 kontynuowal R,!:czkowski albo czul, ze jako posel musi cos zrobic, 
zeby Iudzie wiedzicJi, iz 0 nich dba, umial tak ??chodzic?? po urz
dach, ze wieJu 
chlopom wyjednywal rozne ulgi. oddaj,!c im przez to ogromne przyslugi. /.../ Dzi
ki 
osobistym towarzyskim zaletom i manii ??fundowania?? zyskal sobie wsrod niektorych 
urz
dnikow w ministerstwach wiedenskich oddanych mu przyjaciol i ci 
niejednokrotnie zalatwiali mu nawet stosunkowo trudne sprawy,jakie im przedkladal. 
(...) Mial bardzo rozwini
ty zmysl polityczny. W ci
zkich czasach przemowieniajego 
na zebraniach poslow uderzaly jasnosci,!: pogl,!dow, cz
sto oryginalnosci,!. 
R,!:czkowski przypomnial tei, ze w okresie poslowania do parlamentu 
austriackiego, wbrew Witosowi i calemu klubowi "Piasta" w Kole Polskim, 
zdecydowal si
 glosowac przeciw przedlozonemu przez rz,!:d budzetowi tylko po to, 
aby zadokumentowac, ze jednak przeciw budzetowi jest opozycja 31 . 
Z szerszych, ogolniejszych spraw popieral bardzo postulat rcformy prawa 
wyborczego na 4-przymiotnikowe, kt6rej to reformy konserwatysci nie chcieli, zas 
Stapinski (maj,!:c przez nich zwi,!:zane pieni
dzmi r
ce) lawirowal w tej sprawie. 
Myjak w Sejmie Krajowym nalezal do dwu Komisji Kolcjowej i Reformy 
Wyborczej. A oto miejscowe, tj, nowos,!:deckie sprawy do zalatwienia, ktore w formie 
petycji wni6s1 on na pierwsze posiedzenie Sejmu Krajowego odbywaj,!:cego si
 
w dniach od 15 IX 5 XI 1908 roku. 
- Z ramienia Komisji Kolejowej wniosl petycj!y od gmin: Barcice, Wola 
Krogulecka, Przysietnica, Rytro, Roztoka Rycerska, Oblazy, Struga w sprawie 
zmiany rozkladu jazdy kolei Tarnow Stroze Orl6w 32 . 
- W imieniu gminy Krynica wniosl (w dniu 16 X) petycj
 do Komisji 
BudZetowej 0 bezprocentow,! pozyczk!y na urz,!:dzenia kanalow i wodoci,!:gow. 
- W imieniu grona nauczycieli 4-klasowej szkoly w L,!:cku do Komisji 
Szkolnej 0 przyznanie II klasy plac nauczycielskich. 
- W imieniu gminy Tylicz do Komisji Drogowej 0 subwencj
 na napraw
 


drog 33 . 



! 16:ef RqczJ:.owski W(r6d po!ityk61Y i arfys/(h
'. 
l'5r()mninlia redilktora. OpracO}t:ali Wilold Stankiewic::. ,Haria Wronkowska 
War5;,awa 1969, L5W 5, 320-322, 
32 Srenograficzne sprawozdanie :. pien1fs:ej sesyi D;:Jea'iqtn;o peryodu Sejmu KrajoWt'go Kr61e.\nva Galicyi i Lodomeryi :. 

rielkim 
K5ifHwem Krakowskim;, roku 1908 T {, od 15 wrzefniado 5/istopada 1908, Posiedzenie {,36.,\', 37, 


66
		

/67_0001.djvu

			Myjak skladal tez petycje w innych sprawach dotycz,!:cych pow. Nowy S,!:cz. 
Na przyklad w kwestii utworzenia S,!:du Powiatowego w L,!:cku, ktory to wniosek 
uzasadnial na posiedzeniu Sejrnu Krajowego 25 IX 1909 roku. A takze w sprawie 
regulacji potoku Czarna Woda i utworzenia drugiego starostwa w obr
bie 
owczesnego powiatu politycznego nowos,!:deckiego z siedzib,!: w L,!:cku. Pierwsze 
czytanie tych wnioskow w Sejmie Krajowym mialo miejsca w dniu 17 X 1908 roku, 
w ktorym to dniuMyjakje osobiscie uzasadniap4. 
Efektem tych jego zabiegow bylo uznanie przez Komisj
 Prawnicz,!: Sejmu 
Krajowego wniosku 0 utworzenie s,!:du w L,!:cku za "uzasadniony" i postulowanie 
przez ni'!:, aby Sejm Krajowy odpowiedni,!: uchwal
 przeslal do c.k. Rz,!:du, co tez ten 
uczyniPs. Poza tym dokonano faktycznej regulacji potoku Czarna Woda, ktorego 
coroczne gwaltowne wylewy przynosily okolicznej ludnosci ogromne straty 
materialne i rozliczne choroby. Za staraniem Myjaka uregulowana takie zostala 
rzeczka Kiczanka na przestrzeni mi
dzy L,!:ckiem a Kiczni,!: oraz potok plyn,!:cy przez 
wies Maszkowice. Zostala przebudowana i utwardzona droga biegn,!:ca z L,!:cka do 
Zagorzyna i granicy wsi Wola Kosnowa, a takZe wybudowana droga z Woli Piskuliny 
do wsi Zbludza, tj. do granicy pow.limanowskiego, Droga ta przygotowana byla pod 
trwal,!: nawierzchni
, ale wybuch wojny w 1914 roku. przeszkodzil dalszej jej 
budowie; po wojnie takZe jej nie podj
to. 
Myjak, w celu uzyskania materialu budowlanego na budow
 drag i mostow 
(na Kiczance, w Zagorzynie i na styku wiosek Woli Kosnowej i Piskuliny) oraz na 
regulacj
 rzek, uruchomil na wlasnym terenie w Skalicy kamieniolom, sprowadzil 
tam pirotechnika, a takZe Cyganow do kruszenia kamienia, ktorym rowniez na 
wlasnym terenie wybudowal barak. W czasie I wojny swiatowej wystaral si
 
w dowodztwie wojskowym 0 przyslanie jencow wojennych z zaboru rosyjskiego, 
ktorych zatrudniono przy budowie drag i regulacji rzek w S,!:deckiem. Bardzo tez 
zabiegal 0 budow
 kolei na trasie Nowy S'!:cz Szczawnica Nowy Targ, ktora to trasa 
juz zostala wytyczona, lecz budowy jej nie zrealizowano z powodu wybuchu 
wspomnianej wojny. 
Zachowane w rodzinnych zbiorach Myjaka przekazy irodlowe i relacje 
ludnosci z s,!:deckiego swiadcz,!: 0 tym, ze Myjak dzialal wiele na rzecz podniesienia 
oswiaty w swoim powiecie; w tym kultury rolnej. Pomagal rolnikom zaopatrywac si
 
w nowoczesne maszyny do mlocki i uprawy plodow rolnych, po obnizonej cenie 0 
25% i na dogodnych warunkach splaty ratalnej. Zach
cal tez do zakladania sadow 
i dla przykladu, (a z fachow,!: pomoc,!: inz, Drzewinskiego z Nowego S'!:cza zwanego 
"czarodziejem sadow") zalozyl wlasny wzorowy sad, 0 czym niektorzy mieszkancy 
S,!:decczyzny wspominaj,!: do dzis. Na przyklad Franciszek Franczyk z Czemca 
podczas obchodow "Dni kwitn,!:cej jabloni" w L,!:cku 36 . 


:
 Tamie, s. 815-817, 
Tamze, s, 872,876,877, 
35 L.<, 6,039/1910, We Lwowie dnia 8. Lutego 1910, Aleg 782, Sprawazdanie komisyi prawniczej 0 wniosku p, Myjaka i tow. w sprawie 
utworzenia nowego c.k. Sqdu powiatowego w Lqcku pow, Nowy Sqcz, Zbiory autorki, 
36 Relacje ustne i pisemne Wladyslawa Myjaka syna Wincentego; relacja pi"emna z 27 V 1999 Antoniego Wn
ka zamieszkalego 
w Zagorzynie nr 148; Eugeniu,\'za Piksy z 221V 1999 zamieszkalego w Lqcku nl' 106; Franciszki Bieniek z 28 V 1999 zamie,'zkalej 
w Zagorzynie n1'64; lazefBieniek, Lqckolwnspiracjq kwitnqce, Szkice do antyhitlerowskiega I'uchu opon<, Nowy Sqcz 1987 (wydala 
na prawach I'
kopisu Sqdecka Oficyna Wydawnicza), s, 9-10. 


67
		

/68_0001.djvu

			W 1909 roku wraz z szesedziesit;cioma chlopami z L,!:cka poparl wniosek 
Zarz,!:du Okr
gu Towarzystwa Szkoly Ludowej w Nowym S'!:czu 0 zalozenie Kola 
tegoz Towarzystwa we wspomnianej miejscowosci. Kolo zalozono 27 IV i przez caly 
ten rok Myjak byl jego prezesem 37 . 
W dniu 20 I ]912 roku zlozyl w Sejmie Krajowym we Lwowie wniosek 
o zalozenie szkoly koszykarskiej w L,!:cku najpoiniej do r. 19] 3. Wniosek motywowal 
tym, ze szkola taka podniesie tamtejszy przemysl koszykarski, dotychczas bardzo 
prymitywny, a przez to przyczyni si
 do podniesienia gospodarczego L'lcka i okolicy, 
a ubogiej ludnosci da sposobnose zarobku,g. 
W tymze samym 1912 roku Myjak zabiegal w urz
dzie namiestnikowskim 
o udzielenie roznych koncesji dla Jadamwoli w pow. Limanowa i Maszkowic w pow. 
Nowy S,!:CZ 39 . 
W okresie I wojny sV.liatowej Myjak dokladal wszelkich staran (cz
sto 
z powodzeniem) dla wyreklamowania z wojska jedynych zywicieli rodzin, a takze dla 
uzyskania zasilkow dla wdow i sierot. Bye moze pomocny byl mu w tym pplk 
Legionow Polskich, poiniejszy general Andrzej Galica, z ktorym sit; Myjak 
przyjainil i wielokrotnie spotykal 40 . Na szerszej, ogolnonarodowej niwie, podzielal 
pogl'ldy wit;kszosci klubu sejmowego PSL i ludowych poslow Kola Polskiego 
w austriackiej Radzie Panstwa, ktorzy stanowczo sprzeciwiali si
 austro-polskiemu 
rozwi,!:zaniu, polegaj,!:cemu na pol,!:czeniu Galicji i Krolestwa w ramach monarchii 
habsburskiej i pod berlem Habsburgow. Byl za odzyskaniem przez Polsk
 pelnej 
niepodleglosci 41 . Myjak dal temu oficjalny wyraz na posiedzeniu Kola Polskiego, 
jakie odbylo si
 w dniach 3-4 X 19 I 6 roku w Krakowie. Mianowicie, gdy po 
wygloszeniu sprawozdania przez prezesa Kola dr Leona Bilinskiego stalo si
 az nadto 
oczywiste, ze AustroWt;gry opuscily Polskt; i w istocie oddaly jej losy w r
ce 
silniejszych Niemiec, ktore jesli dopuszczaly mysl 0 niepodleglej Polsce, to co 
najwyzej w granicach zaboru rosyjskiego, poslowie ludowi zdecydowanie przeciwko 
temu zaprotestowali. Protest ten, obok Witosa i Bojki, wyrazil tez wowczas slownie 
i zdecydowanie W. Myjak. Poklosiem tego m.in. protestu bylo uchwalenie (na 
wniosek W. Witosa) przez Kolo Polskie nast
puj,!:cego oswiadczenia: ...Kolo Polskie 
protestuje jak najuroczysciej przeciw wszelkim zakusom podzialu ziem polskich 
i wyraza przekonanie, ze nasza krzywda dziej owa w pelni naprawiona zostanie 42 . 


Ostatnie lata zycia 


Po zakonczeniu I wojny swiatowej W. Myjak (wraz z Janem Potoczkiem) wszedl do 
rady Przybocznej przy Komisarzu Polskiej Komisji Likwidacyjnej (PKL) na pow. 
Nowy S,!:cz. PKL powstala w dniu 28 X 1918 roku w Krakowie i dzialala do 28 11919 
roku jako niezalezna od zaborcow wladza polska. Duz,!: rolt; odgrywalo w niej PSL 
"Piast" z W. Witosem na czele. Komisarzem jej w S,!:deckiem byl takze czlonek tej 


37 TadeaszA/eksander, Dziala/nokTowarzystwa Szkoty Ladowe)w Sqdecczyznie, Rocznik Sqdecki t, XIV, 1973, s, 125- /26, 
JR L.S, 9,484112, We Lwowie, dnia 20 stycznia /9]2, Alex 915, Wniosek posla My)aka i law, w sprawie za/aienia s2kal.. koszykarskie) 
w UjCk!l (,.) 'W'nioskudawcu: Jf)jak. Kserokopia }Hliosku },' ;.biorach llfttorki. 
39 LisT\' Jana Stapitiskiego z/at 1895-1928, s,14/, 
40 Zapiski odn;czne R'incentego !
1_\jaka znajdujqce sif w :.biorachjego syna Wiad.\'s/aHa. 
41 IV \Vitos,)ak wyie), l.1l, s, 11], 
42 Zwys hislariipalskiexo rucha/udowexo, 1,1, Warszawa 1963, s, 271; W Wilos,)akwyze), s,117-1I8, 


68
		

/69_0001.djvu

			partii Franciszek Pi'!:tkowski, a pierwsze jej posiedzenie odbylo si
 19 XII 1918 
roku 43 . 
Jeszcze raz spotykamy W. Myjaka czynnego w polityce w roku 1922. 
Mianowicie 12 IX tego roku odbylo si
 w Nowym S'!:czu zebranie ludowcow, na 
ktorym 430 delegatow ze 138 gmin dokonalo wyborn kandydatow na poslow 
z ramienia PSL "Piast". N a liScie, ktor'!: przeslano do Zarz,!:du Glownego PSL "Piast" 
znalazl si
 m.in. W. Myjak 44 . Z niewiadomych przyczyn zrezygnowal on wowczas 
z kandydowania na rzecz adwokata dr Stanislawa Cwikowskiego; bye moze w gr
 
wchodzilajuz nieuleczalna w owym czasie choroba, ktora za Slat powalila go. 
Po 1922 roku W. Myjak definitywnie odsun,!:l si
 juz od polityki i dzialalnosci 
spolecznej. Zajmowal si
 jedynie dzialalnosci q gospodarcz,!:. Od zakonczenia I wojny 
swiatowej byl on dyr. WlosciaJiskiej Spolki Tartakowej w Skrudzinie. Nalezal tez do 
Spolki Oszcz
dnosci i Pozyczek w L,!:cku, w ktorej od 30 X 1924 roku byl czlonkiem 
Rady Nadzorczej. Wedlug materialow irodbwych dotycz,!:cej tej Spolki, a zebranych 
przez dyr. Banku Spoldzielczego w L,!:cku Eugeniusza Piks
, 23 VIII 1914 roku na 
wniosek Myjaka spolka ta przekazala na Polski Skarb Wojskowy 1 217 koron. 
6 I 1919 roku takze na jego wniosek uchwalila przekazae 1000 koron na cele szkoly 
rolniczej w Czemichowie prowadzonej przez dr Franciszka Stefczyka. 
W. Myjak zmarl 10 III 1927 roku w swoim domu w Zagorzynie. Jego 
pogrzeb, wg relacji syna Wladyslawa, byl dla rodziny ci
zkim przezyciem. Ot6Z 
najpierw nie mozna bylo przez dluzszy czas zastae na parafii ks. proboszcza Jozefa 
Puta, aby ustalie dat
 pogrzebu. A gdy go juz zastano i pogrzeb ustalono, to znow 
tenze proboszcz polecil organiscie azeby zabronil uzycia dzwonow koscielnych 
w czasie pogrzebu, mimo iz W. Myjak byl m.in. "oj cern chrzestnym" tegoz dzwonu. 
Gniew proboszcza na W. Myjaka mogl wyplywae z dzialalnosci jego stryja Jana 
Myjaka, ktory zwalczal polityczn,!: dzialalnose bpa tarnowskiego Leona Wal
gi, jak 
tez z dose powszechnej wowczas niech
ci klern do radykalizmu spoleczno- 
gospodarczego ludowcow, choe W. Myjak osobiscie radykalem nie byl. Parafianie 
jednak nie posluchali proboszcza i dzwonili Myjakowi w tej ostatniej drodze dluzej 
niz komukolwiek. Wyrazali oni mu w ten sposob swoj,!: wdzi
cznose za jego prac
 
spolecznq na rzecz nie tylko rodzinnej wsi lecz i calej Ziemi Sqdeckiej. Pami
tano mu 
tez, ze w czasie I wojny swiatowej upominal si
 w parlamencie austriackim 0 ile jego 
zdaniem trakto\yanych w szpitalach zolnierzy polskich. Pami
tano 0 prowadzonej za 
nich korespondencji do wielu urz
dow i interweniowanie w nich w sprawie podan 
i petycji, 0 subwencje na odbudow
 zniszczonych podczas wojny gospodarstw, na 
zakup zboza siewnegu, inwentarza zywego i martwego. Wsrod krajan swoich 
W. Myjak jak pisze etnografka z S,!:deckiego Parku Etnograficznego p. Magdalena 
Kroh zostawil po sobie nieslychanie serdeczn,!: pami
e4S. Wedlug relacji jego syna 
Wladyslawa, Antoni Wn
k z Zagorzyna z wlasnej inicjatywy przekazal w darze 500 
dolarow USA na budow
 pomnika W. Myjaka, ktore to pieni,!:dze posluzyly do 
wybudowania mu w 1997 roku okazalszego nagrobka. Myjak mial naturalnie i pewne 


n:vd:ialu Powiatowego w,\'01-\')"" Sqc::.u odbYfego w dlliu 2 XII 1918. A.rch. Parlsl\1/olA.'e 
Po\tiato\t'e} 41 Prorok,,/: ['osied:en/a PKL : dnia 19 X/l 1918, Tam:e, :esp6/ 40, Podajr :??1 : J07..' 


69
		

/70_0001.djvu

			slabostki. Najwiyksza z nich to zbytnia lekkosc w wydawaniu pieni
dzy, czego 
efektem bylo ogromne zadluzenie pozostawionego przez siebie gospodarstwa. Bylo 
ono po wielekroc nachodzone przez komornikow, ale i w tym wypadku chlopi stan
li 
w obronie pozostawionej przez Myjaka licznej rodziny i nie pozwolili gospodarstwa 
tego zlicytowac. Bylo to niew'!:tpliwie wyrazem pozytywnej oceny jego politycznej 
i spolecznej dzialalnosci. Grzech doprowadzenia do upadku wlasnego gospodarstwa 
okazal si
 im nie tak wielkim wobec serca, troski i pomocy jakiej od Myjaka 
doznawali. 
Po smierci zony Myjaka, ktora nast'lPila 24 I 1975 roku, dom jego zostal 
zakupiony przez Muzeum Okrygowe w Nowym S'!:czu i znajduje si
 w S,!:deckim 
ParkuEtnograficznym (skansenie). 


70
		

/71_0001.djvu

			ZAPROSZENIE 


SPOLECZNY I	
			

/72_0001.djvu

			Informacja: 


ZWI1\ZEK KOMBATANTOW RP 
b. WIF;ZNIOW POLITYCZNYCH w L
cku. 


Kolo ZKRP i b WP w L,!:cku zrzesza obecnie 49 czlonkow zwyczajnych i 67 
czlonkow podopiecznych (wdowy po kombatantach). Wieloletnim Prezesem Kola 
jest kol. por. Eugeniusz Piksa. 
W calym okresie swego istnienia, t.j. w ci,!:gu ok. 551at, czlonkami Kola bylo ok. 230 
kombatantow. Jak widac, znaczna wi
kszosc juz odeszla... 
Dzialalnosc Kola skupiala si
 i nadal si
 skupia, wokol zalatwiania 
formalnosci zwi
zanych z weryfikacj,!: czlonk6w i uzyskiwaniem przez nich, 
przysluguj,!:cych im, swiadczen kombatanckich. 
Koledzy: por. Wladyslaw Dybiec, por. Stanislaw Konopka, por. Leon Zbozien 
towarzysz,!: w poczcie sztandarowym w ostatniej drodze zmarlych czlonkow Kola. 
Bioq tez udzial w uroczystosciach panstwowych i koscielnych. Funkcj
 t
 spelniali 
r6wniez sp. por. Andrzej Mrowka, sp. por. Antoni Jarek, sp. por. Karol Lacny, sp. 
por. Franciszek Paw lik. 
Do trwalych osi,!:gni
c Kola trzeba zaliczyc starania i realizacj
 budowy 
pomnik6w poswi
conych poleglym w czasie okupacji , kolegom kombatantom. S,!: to 
nast
puj,!:ce obiekty: 
?? mogila zbiorowa pomnik partyzantow AK na cmentarzu w L,!:cku 
?? mogila kpt. K. Saratowicza - partyzanta B.Ch. na cmentarzu w Jazowsku 
?? pomnik poleglych w II wojnie swiatowej, mieszkancow Zagorzyna, przy drodze 
do Woli Piskuliny 
?? pomnik poleglych partyzant6w AK w Zabrzezy, pr zy drodze do Kroscienka 
?? pomnik poleglych w II wojnie swiatowej mieszkancow Maszkowic, przy 
drodze do Szczereza 
Koszty budowy tych pomnikow finansowane byly przez Gmin
 L,!:cko oraz 
przez obywateli naszej Gminy, m.in. przez sp. Antoniego Wn
ka. Projekty, prawie 
wszystkich pomnik6w, wykonal spolecznie kol. por. Andrzej Urbaniec. 
Komisja Historyczna Kola byla inicjatorem wykonania kilku albumow, takich jak : 
. Album Pami
ci Narodowej z okresu okupacji 1939 - 1945. Autorem 
opracowania historycznego byl sp. Stanislaw Baziak, zdj
cia wykonal kol. Andrzej 
Urbaniec. 
. Kronika Kola autor sp. Stanislaw Baziak, zdj
cia sp. Kazimierz Sypien i kol. 
Andrzej Urbaniec. 
. Zlota Ksi
ga Pomnika w Zagorzynie opracowana przez sp. Stanislawa Baziaka. 


72
		

/73_0001.djvu

			. Album Poswi
cony Franciszkowi R,!:mpalskiemu - opracowany przez kl. lIb 
Szkoly or 15 w Nowym S,!:czu. Kol. F. R,!:mpalski bral udzial w wojnie 39r. na 
Wybrzezu Gdanskim. 
. Stala wystawa ok. 100 portret6w czlonk6w Ruchu Oporu w L,!:cku, w lokalu Kola 
opracowana przez kol. St. Baziaka i A. Urbanca. 
Nalezy takZe wspomniec 0 dzialalnosci wychowawczo oswiatowej czlonk6w Kola. 
Koledzy: Eugeniusz Piksa, sp. Stanislaw Baziak, sp. Stanislaw Jakub, sp. Wladyslaw 
Wadowski, Franciszek R,!:mpalski i inni, wyst
powali wielokrotnie w szkolach na 
terenie naszej gminy z pogadankami patriotycznymi i wspomnieniami z okresu 
II wojny swiatowej. 
Dzialalnosc konspiracyjna i partyzancka, mieszkanc6w L,!:cka w okresie 
okupacji, zostala zauwazona i doceniona. Gmina zostala odznaczona Krzyzem 
Partyzanckim w 1985r. 


Prezes kola Eugeniusz Piksa 


Bibliografia do cz
sci pierwszej artykulu Marii Kurzeji Swi'!:tek 
- Str6j ludowy w okolicach L,!:cka i Jazowska od XVII - XX wieku. 


I. Ksi
gi s,!:dowe wiejskie klucza l,!:ckiego 1744 - 1811 - opracowanie i wydanie 
Adam Vetulani - Zaklad Narodowy im. Ossolinskich 1962 - 1963 r. 
2. Ksi
gi s,!:dowe wiejskie klucza jazowsko 1663 - 1808 - opracowanie i wydanie 
Stanislaw Grodziski - Zaklad Narodowy im. Ossolinskich 1967 r. 
3. Jan Wielek - Str6j ludowy z okolic L,!:cka... "Wierchy" Krak6w 1985 r. 
4. Jan Cwikowski - Stroje ludowe w parafii L,!:cko "Lud" 1905 r. 
5. S. Szczotka - Zywot zb6jnicki J6zefa Baczyriskiego zwanego Skawickim- 
"Lud" 1936 r. 
6. J. Pieni,!:zek - 0 gin,!:cym stroju ludowym i ostatnich jego wytw6rcach - 
"Wierchy" 1934 r. 
7. K. Lewicki - Pami
tniki Zegoty Paulego z wcrdr6wek po Galicji - Roczniki 
biblioteczne R.8 1964 r. 
8. O. Kolberg - Dziela wszystkie - Wydawnictwo muzyczne - Ludowa Sp6ldzielnia 
Wydawnicza 
9. A. Kurzeja - Z rodzinnych stron Mikolaja Zyndrama wodza spod Grunwaldu - 
Brody 1910 r. 
10. Ksicrga s,!:dowa zagorzanska - w Ksi
gi s,!:dowe klucza l,!:ckiego - A. Vetulani 


73
		

/81_0001.djvu

			Darczyncy wspomagajqcy wydanie 
Almanachu Lqckiego 


1. J6zefHorowitz Warzszawa 
2. J6zef Janiczak L,!:cko 
3. JoannaPiksa L,!:cko 
4. Grazyna Pietrusiewicz Szczecin 
5. Wieslaw Stasto Krak6w 
6. J6zefNajduch Krak6w 
7. Kazimiera i Kazimierz Potoniec Czarny Potok 
8. Przedsi
biorstwo Handlowo-Uslugowe "AS COM" L,!:cko 
9. J adwiga i Ryszard J astrz
bscy L,!:cko 
10. Kazimiera Faron - Majkrzak L,!:cko 
11. Antoni Baran Zabrzez 
12. Urszula Klag "Karczma u KIaga" L,!:cko 
13. Graiyna Mikolajczyk Kamienica 
14. Andrzej Zbozien L,!:cko 
15. Urszulai KazimierzFranczyk Czemiec 
16. Wladyslaw i Emilia Faron L,!:cko 
17. Firma Handlowa PASON L,!:cko 
18. Stanislawa i Marceli Franczyk L,!:cko 
19. Alicja Urban L,!:cko (USA) 
20. Krzysztof Maurer "Gospodarstwo ogrodnicze" Zarzecze 
21. Wladyslaw Plechta L,!:cko 
22. Roberta Matusiewicz "K wiaciarnia" L,!:cko 
23. Malgorzata Plechta sklep "Ola" L,!:cko 
24. Jolanta Mikolajczyk Big But bis L,!:cko 
25. J 6zefa Zlotnik - Firma Handl. - Prod. - Usl. L,!:cko 
26. Marek Klag Kanada
		

/okl_3_0001.djvu

			](olegium Redakcyjne 


prof. Julian Dybiec - przewodnicz:jcy 
prof. Barbara Wagner - z,ca przewodnicz:jcego 
prof. Boleslaw Faron 
ks. pralat J6zef Trz6pek 
mgr Zbigniew Czepelak 


Redakcja 


Jadwiga Jastrzybska - sekretarz 
Pawel Szczodrowski - opracowanie graficzne 
Jan Dziedzina - kontakty ze szkolami 
Andrzej Urbaniec - kontakty ze stowarzyszeniami 
Janina Arendarczyk - finanse 


Almanach Lqcki - p61rocznik wydawany spolecznym wysilkiem autor6w 
i redakcji. 


Druk i papier finansowany ze srodk6w Starostwa Sqdeckiego, prywatnych darczync6w 
i srodk6w wlasnych TMZK. 


Egzemplarze archiwalne dostypne w: Bibliotece Narodowej w Warszawie, Bibliotece 
Uniwersytetu Jagiellonskiego, Miejskiej Bibliotece Publicznej im. 1. Szujskiego w Nowym 
SqCZU, Gminnej Bibliotece w Lqcku (i jej filiach), Bibliotekach Szk61 w Gminie Lqcko, 
Towarzystwie Milosnik6w Ziemi Lqckiej, oraz autor6w artyku16w. 


Projekt okladki: Pawel Szczodrowski 
Skanowanie i sklad: Pikador 
Druk: Drukarnia BAAD 
Naklad: 500 egzemplarzy 


Ate.